Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna hybrydowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna hybrydowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 5 listopada 2024

EGO, migranci i choroby tropikalne w Polsce - czyli przyczynek do naszej narodowej głupoty

 

Sernegalczyk wali kloca do jeziora będącego kąpieliskiem.

Wciąż powiększający się efekt globalnego ocieplenia – EGO przynosi różne skutki, a to topnienie lodowców, a to porażenia termiczne, a to oparzenia słonecznym ultrafioletem… jednym słowem EGO nie jest tak idylliczne, jakby się to komu wydawało. W samej tylko Europie corocznie umiera kilka tysięcy osób z przegrzania czy porażenia słonecznego.

Podwyższenie temperatury powietrza, wody i lądu owocuje także różnymi skutkami biologicznymi: jedne gatunki giną wskutek rwania się łańcuchów pokarmowych, inne zmieniają swoje menu i jakoś wegetują. Rośliny zmieniają zasięg swego występowania. Zwierzęta lądowe i morskie migrują na wyższe szerokości geograficzne. Mamy w Polsce inwazyjne ślimaki i owady. Ostatnio walenie prowadzą intensywne rozpoznanie basenu Morza Bałtyckiego, bowiem ten akwen jest jeszcze w miarę chłodny, ale ubogi i zatruty – nic dobrego ich tam nie czeka, czego nie można powiedzieć o parzydełkowcach, które już zadomowiły się w zachodnich sektorach Bałtyku…

No i wreszcie infekcje bakteryjne i wirusowe. Jeszcze na początku lat 90-tych ubiegłego stulecia ostrzegałem przed zawleczeniem do Polski (i w ogóle Europy) chorób, o których u nas prawie zapomniano: błonica, czerwonka, cholera, dżuma dymieniczna, HIV, gruźlica, syfilis, tryper czy nawet ospa czarna, które przechowały się w zapadłych kątach Azji Centralnej na terytoriach byłych republik ZSRR. Nasza odporność zbiorowa na ospę czarną skończyła się parę lat temu, a nowych szczepień nie przeprowadza się, bo uznano, że ospa czarna została pokonana. Jak się okazuje – przedwcześnie. Poza ospą czarną najbardziej niebezpieczną jest gruźlica, bowiem wywołujące ją patogeny wykształciły odporność na antybiotyki i właściwie nie ma jej czym leczyć…

Pamiętam, jak po operetkowym puczu Jazowa-Kriuczkowa-Janajewa w sierpniu 1991 roku w Moskwie, wystosowałem memo w sprawie możliwości zawleczenia do Polski przez „migrantów” z krajów b. ZSRR tych właśnie groźnych infekcji. Z tego, co wiem – poszło do Warszawy i… słuch po nim zaginął. Oczywiście poszedł ad kosz jak wszystkie dokumenty tego rodzaju, bowiem w tym czasie panowało idiotyczne przekonanie, że trzeba utrzymywać kontakty z obywatelami WNP, żeby wiedzieli, jak się żyje u nas. Tak właśnie powiedział nam (red. Zalewskiemu i mnie) pewien minister spraw zagranicznych z tych czasów. Oczywiście jak każdą głupotę naszych rządów, zostało to wykorzystane przez tameczne służby przeciwko Polsce. Pokłosie tego mamy teraz, kiedy nasze służby (zdziesiątkowane przez Macierewicza) odkrywają coraz to innych „śpiochów” i „nielegałów”, co już jest atoli inną sprawą.

Od paru lat obserwuję transfer chorób subtropikalnych i tropikalnych do naszych krajów. Pojawiły się tedy u nas takie infekcje jak denga, gorączka Zachodniego Nilu czy mniej szkodliwe infekcje, o których się nie mówi. Do tego grypopodobne COVID-19 czy odzwierzęce grypy, które od czasu do czasu dziesiątkują populacje zwierząt w naszym kraju. Godzi się wspomnieć infekcję AFS i związaną z tym masakrę dzików, które uciekają do miast, gdzie czują się względnie bezpiecznie.

Ale to jeszcze nic, bowiem w strefie równikowej czają się gorączki krwotoczne w rodzaju ebola, które cechują się letalnością powyżej 90%! Na ten temat mówił dziś (16.VIII) na antenie PR1 Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego, co by się działo, gdyby to przybyło do nas – a przybyć może wraz z nieproszonymi gośćmi z Afryki. Przy naszej niewydolnej, niedofinansowanej i zadłużonej służbie zdrowia ebola zebrałaby u nas krwawe żniwo! Zabraknie nam 92 mld PLN na służbę zdrowia – i to jest wariant optymistyczny!

W DR Konga pojawił się paskudny wirus małpiej ospy – mpox. Na razie nie został zawleczony do Europy, ale to tylko kwestia czasu. Migranci przywloką go na pewno, to jest oczywiste. Jak na razie występuje on w Burundi, Mali i Kenii. Odnotowano już jeden przypadek w Szwecji. Ogółem choruje 17.000 osób, zmarło już kilkanaście.

Indie. W tym kraju pojawiła się tzw. bakteria New Delhi - NDM. Aktualnie mamy już 10 przypadków w Polsce (dane z dnia 5.VIII), oczywiście ktoś to zawlókł z Indii, bo same nie mogły pokonać taki kawał drogi. Problem polega na tym, że jest to tzw. superodporna bakteria Klebsiella pneumoniae NDM (New Delhi) w szpitalach w Poznaniu i Warszawie. Bakteria New Delhi to niedawno odkryta superbakteria, która jest oporna na praktycznie wszystkie antybiotyki. Placówki medyczne wprowadziły pierwsze ograniczenia.

W Bałtyku mamy mięsożerne bakterie, które atakują ludzi. W tym sezonie padły już dwie ofiary tych groźnych patogenów.

Tymczasem w Strefie Gazy wróciła po 25 latach ponoć wyeliminowana choroba Heinego – Medina wywoływana przez wirusa polio, co podało WHO. Polio pojawia się zawsze tam, gdzie dochodzi do klęsk humanitarnych.

W USA pojawiła się odmiana grypy SARS CoV-2 FLiRT, równie niebezpieczna jak COVID. Na dobitkę pokazała się tam także EEE – końskie zapalenie mózgu. Oczywiście u nas nie ma nad tym żadnej kontroli. Dawniej przyjezdnych wysyłało się do kwarantanny – dziś jest to niemożliwe. Szczególnie dotyczy to „migrantów” koczujących w przygranicznych lasach. Już wyobrażam sobie ten wrzask, jaki podnieśliby różni „aktywiści” i im podobne (głównie lewicowe) oszołomy bredzący jakieś androny o prawach człowieka. Owszem prawa człowieka są dla ludzi, a nie dla band rozwydrzonych „migrantów” i „uciekinierów”, którym zachciało się łatwego życia w UE i którzy łamią wszystkie prawa, byle tylko postawić na swoim. To nie są ludzie ubodzy – wszak sam koszt przerzutu 5 – 10 a nawet 30 tys. USD od łebka to kupa kasy. I dlatego przerzut ludzi przez granice to dzisiaj dochodowy biznes – nawet kilka tysięcy dolarów czy euro od łebka, więc nie dziwię się temu, że tym wszystkim „bojownikom” o „prawa człowieka” tak zależy na tym, by na granicy było niespokojnie. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze i to niemałe. O tym pisał ongi Ferdynand Antoni Ossendowski w swych książkach. Przewidziana przezeń wojna hybrydowa stała się faktem w 85 lat po publikacji jego dzieł. Putin z Łukaszenką realizują to, co Lenin zapowiedział po przegranej wojnie z Polską w 1920 roku.

Mnie taka biodywersja nie dziwi – bo jakiś murzyn walący kloca do strumienia czy jeziora jest chodzącą bombą biologiczną. Ostatnie przypadki zatruć wodą z górskiego strumienia tylko potwierdzają tą tezę. Jakiś idiota sobie ulżył do górskiego potoku i bieda gotowa. Właściwie to cud, że jeszcze nie doszło do wybuchu jakiejś afrykańskiej infekcji…

Poza tym nie zapominajmy, że większość z migrantów to mahometanie, ci zaś w swą religię wpisane mają panowanie nad światem i rozszerzanie islamu na wszystkie terytoria. To jest strategia islamskiej ummy czyli wspólnoty. Początkowo wszystko jest OK., oni są uprzejmi, uśmiechnięci póki jest ich mało. Potem przestaje być miło. Islamiści zaczynają żądać praw dla siebie – a to zamknąć puby i knajpy z wyszynkiem – bo to uderza w ich wiarę, a to założyć kobietom burki na grzbiety i czarczafy, bo to zgodne z ich religią, itd. itp. A że w Polsce mamy idiotyczne prawo o obrazie uczuć religijnych, to oni będą z niego korzystali i to jeszcze jak! Skończy się piwko, skończą się mocniejsze alkohole. Skończy się plażowanie w bikini czy nago i grille z boczusiem. I coś takiego przejdzie, a przejdzie, bo umma islamska będzie miała większość, bo oni mnożą się jak króliki nawet bez 800+, które w swej głupocie te rządy zaofiarowały cudzoziemskim nierobom…

Kolejny stopień ummy jest marsz po władzę. Islamiści wystartują w wyborach samorządowych, a potem parlamentarnych. I zacznie się przesuwanie granic  tego, co będzie im wolno. Wreszcie, kiedy już będą mieli władzę, realną władzę w rękach, zaczną domagać się płacenia im haraczu – dżizji czyli podatku za życie płaconego przez giaurów (niewiernych) synom Allacha! Tak właśnie jest już od Średniowiecza do dziś dnia. Ciekawy jestem czy wiedzą o tym „pożyteczne idiotki” i „aktywistki” pomagające migrantom przekraczać zieloną granicę, jak we wrednie antypolskim filmie p. Holland? NB, p. Holland zapomniała o jednym drobiazgu: kiedy muzułmańscy migranci znajdą się w odpowiedniej liczbie w jakimś kraju, to przede wszystkim zabiorą się za żydów, swych odwiecznych wrogów. W tym kontekście zrozumiała jest przepowiednia Nostradamusa o drugim Holokauście…

Jak widać, nasi parlamentarzyści z PO i KO niewiele pamiętają z najbliższej przeszłości. A co z nożownikami, którzy atakują spokojnych ludzi na ulicach w imię Allacha? Co z wariatami za kierownicą wjeżdżającymi w spokojnych ludzi? Co z młodzieżowymi i dorosłymi gangami zasilającymi europejskie podziemie kryminalne? I wreszcie co ze „śpiochami” pracującymi dla ISIS i innych ugrupowań terrorystycznych na Bliskim Wschodzie? Czy aż tak bardzo nam tego trzeba? – zwracam się z tym pytaniem do polityków PO i KO, PSL oraz Lewicy złaknionych pobytu kolorowców w naszym kraju.  

I w ten sposób powstanie Kalifat Polski i skończą się mity i rojenia o demokracji i zapanuje okrutne dla nas prawo dżihadu.

Ale wróćmy do zagrożenia bronią B – czyli biologiczną w triadzie broni masowego rażenia - BMR. Niepokój wzbudzają loty dziwnych balonów „meteorologicznych” wypuszczanych w Rosji, których celem jest terytorium naszego kraju. W powiązaniu z informacjami o pojawianiu się egzotycznych infekcji w Polsce brzmi to co najmniej niepokojąco i kojarzy się z poczynaniami japońskiego zbrodniarza wojennego gen. dr. n. med. Ishii Shiro, który w ramach programu balonowego ataku na USA (oraz Chiny i ZSRR) pod kryptonimem Fu-Go zamierzał użyć lekkich konstrukcji z papieru füsen bakudan (dosł.: bomba balonowa) do zrzucania na wrogie terytoria ładunków wybuchowych, zapalających, chemicznych i właśnie biologicznych. Czynnikiem rażącym miały być wirusy ospy czarnej, bakterie wąglika i dżumy płucnej. W dzisiejszych warunkach EGO wystarczą wyżej wymienione infekcje, na które jak na razie nie ma szczepionek. To można załatwić właśnie transportem balonowym czy dronami albo podsyłając chorych ludzi i zwierzęta na wrogie terytorium. Nie bez kozery ASF (afrykański pomór świń) zjawił się w Polsce we wschodnich województwach... Tego też – jak widać – nie pojmują (czytaj: nie chcą pojąć) różni (p)osłowie na Sejm, którym bardziej zależy na dobrostanie różnych leserów, obiboków, dzieciorobów i nierobów z Afryki i Bliskiego Wschodu. Co więcej, to teraz Polska ma ich przyjmować lub płacić 20.000 € za każdego „inżyniera” czy „doktora” nie przyjętego do naszego kraju.

Notabene, Niemcy to cwanie sobie wymyślili (a niektórzy pseudo-Polacy ochoczo podchwycili): sami wezmą sobie najlepszych fachmanów, którzy są coś warci, a nam odeślą margines społeczny i wszelkiej maści terrorystów. Na tym właśnie polega unijna hipokryzja. Przypominam, że Polska nie ma spapranych papierów kolonializmem – to Anglicy, Francuzi, Belgowie, Niderlandczycy, Niemcy, Włosi, Portugalczycy, Hiszpanie i kto tam jeszcze, którzy kolonizowali Afrykę i obie Ameryki, zabijali krajowców, rabowali ich mienie i zasoby, dokonywali rabunku na niespotykaną skalę – a my mamy teraz za to płacić? Przyjęliśmy parę milionów Greków, Czeczeńców, Ukraińców, Rosjan, Chińczyków i Wietnamczyków i jeszcze mało?  

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zaraz zawyją nawiedzone ½-mózgi z PO i KO, i rzucą mi na głowę najcięższe oskarżenia: żem rasista, faszysta, ksenofob, itd. itp. – tym odpowiem: mieszkam w przeciętnym polskim mieście, obok nas mieszkają Anglicy, Irlandczycy, Hindusi, Rosjanie, Rumuni a ostatnio i Ukraińcy… Ale oni (no może poza wiecznie roszczeniowymi Ukraińcami) powoli zaczynają się wtapiać w nasz krajobraz stanowiąc jego integralną część. Sól tej ziemi. Pracują, uczą się, robią interesy, zakładają mieszane rodziny, mówią po polsku i płacą podatki – i na tych nie powiem złego słowa, i nie pozwolę nikomu. Takie jest moje credo

A jeszcze à propos chorób, gdyby – czego nie daj nam Panie Boże – w Polsce wybuchła jakaś epidemia czy epizootia w rodzaju ASF, to będą jej winni ci, którzy pomogą nielegalnie wjechać nosicielom na terytorium kraju i to ich w pierwszym rzędzie należy wziąć za pysk. Nawet jeżeli mają immunitety. A wszystkim innym przypominam: LEPIEJ ZAPOBIEGAĆ NIŻ LECZYĆ! Uważam, że każdy migrant przekraczający granicę Polski i UE powinien obligatoryjnie być poddany badaniu lekarskiemu i kwarantannie. A że to niezgodne z prawami człowieka? – jak twierdzą różne nawiedzone oszołomy. A niby zarażenie ludzi jakimiś infekcjami jest zgodne? Podrzynanie i rozjeżdżanie, wysadzanie bombami jest zgodne z prawami człowieka? W tym przypadku powiem każdemu lewackiemu mędrkowi – Najpierw Polska, głupcze!

Tylko kto się do tego zastosuje w tym chorym kraju?

 

Robert Leśniakiewicz

Kpt. w st. spocz. WOP i SG

     

poniedziałek, 21 października 2024

Bajeczki o migrantach

 


Od trzech lat Polska zmaga się z kryzysem migracyjnym, a tak naprawdę, to kryzys ten trwa już od lat 90., kiedy to Polska szerzej otworzyła granice dla ludów ze Wschodu i Południa. Służby graniczne sygnalizowały narastający problem, ale liberalne rządy miały tenże problem głęboko gdzieś. Liberałowie podlizywali się Unii Europejskiej i NATO, więc nie mogło być żadnych problemów. I nie było – do czasu.  

Czytałem wypracowania lewackich publicystów w rodzaju Widackiego czy Kurkiewicza, w których wieszają oni wszystkie zdechłe psy na żołnierzach i funkcjonariuszach WP, WOT, policji oraz SG oskarżając ich o wszelkie możliwe zbrodnie i bezeceństwa na biednych migrantach, którzy przecież niczego nie pragną jak uzyskanie azylu w UE. Podpierają się przy tym - a jakże by inaczej - majaczeniami obłąkanej nienawiścią do Polski żydowskiej reżyserki niejakiej Holland czy relacjami nawiedzonych i pożytecznych idiotek-aktywistek z Granicy czy innych tego rodzaju organizacji pomagających przestępcom nielegalnie przekraczającym granicę Polski oraz szefowej organizacji pomocowej p. Ochojskiej – nawiasem mówiąc z podpuszczenia Putina i Łukaszenki, którzy pragną konfliktu z Polską i od lat prowadzą wojnę hybrydową z naszym narodem. Cel oczywisty – odbicie Priwislanskiego Kraju ze struktur UE i NATO i podłożenie kolejnych min pod Unię i Pakt Północnoatlantycki.

Oczywiście to widzi każdy, który choć trochę zna rosyjską mentalność i ma choć trochę oleju w głowie, dla której jedyną drogą rozwoju jest droga podboju i zaboru. To wie każdy, kto choć trochę zna historię naszego kraju – oczywiście nie tą pisaną przez „uczonych” z IPN. Autorzy, których wymieniłem, często gęsto powołują się na film p. Holland. A że nieprawdziwy jest i tendencyjny i sączy antypolski jad w dusze niedouczków i półmóżdżków po polskich szkołach – ponoć tak patriotycznych... A tak swoją drogą, to czemu p. Holland nie pojedzie do swej ojczyzny nad Jordanem i nie nakręci tam filmu o wojnie w Strefie Gazy i Zachodnim Brzegu? Na polskiej granicy zginęło kilka osób, a tam trup ściele się gęsto i krew leje strumieniami! No ale to się dzieje w Izraelu, a to tylko na Polaków można bezkarnie wylewać pomyje… Nie pałam miłością do Arabów czy Palestyńczyków, ale Izrael jak widać to jest święta krowa, która może bezkarnie popełniać zbrodnie wojenne i zawsze uchodzi jej to na sucho. Wiadomo dlaczego.

I kolejny problem. Zakładam, że rząd Tuska pójdzie na lep paktu migracyjnego i wpuści tych migrantów do Polski. Pytanie, na które nikt mi nie odpowiedział do dziś dnia brzmi: OK., wpuściliśmy ich i co dalej? No właśnie – co dalej z nimi zrobić? Umieścić w 49 ośrodkach dla uciekinierów, jak robiono to z polskimi uciekinierami z komuny na Zachodzie? Tylko co dalej? Przecież oni będą uciekać na zachodnią granicę do Niemiec, tego – dla nich – kraju mlekiem i miodem płynącego? I co z nimi? Ping – pong przez Odrę – do Niemiec i z powrotem? No niestety – jak dotąd mądrego nie ma, by dał jakąś konkretną odpowiedź.

No to może umieścić ich w koncentrakach? No, już słyszę ten wrzask różnych popaprańców z Amnesty International i podobnych organizacji broniących tzw. „praw człowieka”!

Niektórzy widzą inne rozwiązanie, równie głupie jak powyższe, a mianowicie pożenić migrantów z Polkami co zaowocuje zdrowym mieszaniem krwi. Myślę, że znalazłaby się niejedna, która by na to poszła. Tak na Pomorzu w latach 70. Szwedzi wyczyścili kraj z prostytutek. Znając realia naszego kraju, możliwe jest każde – najgłupsze nawet – rozwiązanie tego problemu. Wszak mamy takie mądre „ministry”, dzięki którym wziąłem generalny rozbrat z Lewicą w ogóle. Wszelkie granice niekompetencji i głupoty zostały przez nie przekroczone.

Kolejna rzecz – już dzisiaj w Niemczech i Francji podnoszą się głosy migrantów – uwaga – żądających (!!) wprowadzenia prawa szariatu! Do tego tam już doszło i będzie jeszcze gorzej, bo islamiści nie odpuszczą, bo to wynika z ich religii. Czy my, Polacy, chcemy tego samego? Na pewno nie. Poza tym nie wiem, czy politycy zdają sobie sprawę z tego, że w momencie wprowadzenia w Polsce prawa szariatu, to pierwszą jego ofiarą staną się Żydzi i chrześcijanie. To jest oczywiste. A jeżeli idzie o kobiety, to zostaną zdegradowane do niewolnic: robotnic i inkubatorów. Będzie „dreimal K” – Kindern, Kuchen und Kirche – z tym, że trzecie K zostanie zamienione na Meczet. I koniec. Żadnej wolności, żadnego pozamałżeńskiego seksu, żadnego alkoholu, zero opalania, zero plażowania. Burka na grzbiet, czarczaf na twarz i do roboty. Ciekawy jestem, co na to nasze feministki? To oczywiste – zostaną ukamieniowane i na to im przyjdzie. A reszta Polaków albo się nawróci na islam, albo zrobi się z nimi porządek – fizycznie: poderżnięcie gardła, kamienie, ścięcie mieczem czy (w najlepszym przypadku) kulka w łeb.

I tyle będzie z tego durne Polaczki.   

sobota, 1 czerwca 2024

Podsumowanie maja'24

 


Maj był ciepły, do 19 bardzo suchy, od 19 prawie codziennie burze ale punktowe, w Jordanowie spadło około 88,4  dm³/m² deszczu (z tego 31 maja 20,8). Gdyby nie te burze to skończyło by się na 20 mm. Jednak największy burzowy pojedynczy godzinny opad to tylko 18 mm. W Papui-Nowej Gwinei straszliwa katastrofa geologiczna. Góra Mungalo runęła na wioskę grzebiąc 2 tysiące osób. Pierwsze kurki znalazłem 29 maja. Katastrofalne nie spotykane powodzie w południowej Brazylii i Afganistanie  stosownie 165 i 350 ofiar. 14 maja skończyła się pokrywa śnieżna na Kasprowym. Na koniec miesiąca z Jordanowa widać jeden płat śniegu w żlebie głównym i 2 małe w kociołkach. Niespotykanie wczesny wykwit akacji 14 maja. To, co się działo w Polsce: potężna susza i gradobicia spowodowało, że ludzie zaczęli wreszcie mówić otwartym tekstem o agresji meteorologicznej wymierzonej w nasze rolnictwo w celu zmuszenia nas do zakupów zboża i innych płodów rolnych za granicą – zob. mapka. W szczegółach wyglądało to tak:

 

Jordanów, okolice, Polska:

·        1-4 maja - nie prowadziłem obserwacji bo byłem we Francji, ale było ciepło do +23°C, sucho i ładnie. Niż FLURINA.

·        3.V – Rosjanie użyli gazów bojowych na Ukrainie – ostrzeżenia o możliwościach poparzeń i zatruć.

·        5 maja.  Ładna pogoda, zagrzmiało ale bez deszczu. Na Babiej Górze płaty śniegu są przeliczalne, ale jest jeszcze około 30% pokrywy. W Bystrej był diabełek pyłowy, rozwalił kojec dla psa (inni mówili o drzwiach od garażu).

·        6 maja - piękna  pogoda do 25 stopni, dopiero około 20-tej przyszła burza z niewielkim opadem 6 mm. Niż GIULIA I/II.

·        7 maja - do 11-tej popadywało 6,9 mm, potem pochmurno.

·        8 maja - dzień lekko pogodny ale chłodny do +14°C. Na nizinach przymrozki. Wyż THOMAS.

·        9 maja - rano tylko +2, mgły, potem +15°C. W Wielkopolsce z powodu silnych przymrozków ogłoszono stan klęski żywiołowej w niektórych gminach.  Na Kasprowym 43 cm śniegu i za moment zniknie.

·        10 maja. Rano quasi przymrozek +1°C. Wieczorem spektakularna zorza polarna jakiej w Polsce nie widzieli od 1938 roku.

·        11 maj - rano chłodno +1-2 stopni, potem +17°C. O godz. 16 spadło 1 mm deszczu. Radioaktywność powietrza – 160 nSv/h.

·        12 maja - rano +2 potem przepiękna wyżowa pogoda. W południe tylko +15°C bo wyż arktyczny UWE.

·        13 maja.  Przepiękna pogoda wyżowa ciepła ponad 20 stopni. Rano  było -1°C. Kasprowy Wierch 43 cm, na Babiej Górze ze 20 płatków.

·        14 maja - suchy arktyczny wyż. Pogodny ranek, chłodne ale w południe ponad +20 stopni. Masowy ogromny zakwit akacji od Myślenic do Krakowa, dziwne bo nie pachną. Śniegu już nie ma na Kasprowym.

·        15 maja. Rano +2°C potem przepiękna pogoda i ponad +20. Sucho: Skawa ma tylko odczyt 147 cm.

·        16 maja. Rano tylko +1 ,Potem przepięknie ponad +20°C.

·        17 maja - rano aż +15°C, słońce, wiatr dość silny. Po południu wielkie chmury, ale spadło tylko 0,3 mm. Niż KATINKA.

·        18 maja. Bardzo ciepło +24°C, po południu niewielki deszczyk 0,2 mm. 

·        19 maja. Pierwszy z wielu burzowych dni.  Było duszno i gorąco. O 14-tej przyszła burza, parę razy zagrzmiało, spadło 8,5 mm. O 16:20 było już po wszystkim.  5 mm spadło w Pile (stara piła i zdechła).

·        20 maja. Znów burzowy dzień, gorąco i duszno. Przeszły 2 burze, ale w Jordanowie spadło tylko 0,5 mm, Na Luboniu 12 mm w ciągu pół godziny, w Pile straszliwe gradobicie, było jak w zimie traktorami usuwali grad 30 mm.   Od 1 kwietnia utonęło już 50 osób. 

·        21 maja. W Jordanowie przerwa w burzach.

·        22 maja - bardzo burzowy duszny dzień. Cały dzień ataki ulew połączone z burzami. Spadło 28 mm, ale na Leskowcu  80 mm za dobę, Szczerców koło Bełchatowa 82,8 mm. Koło Opoczna 43,2 l/m kw. w ciągu godziny, w Śremie 69,4 mm w ciągu 3 godzin, w Sidzinie 21,4 l/m kw. w ciągu godziny. 

·        23 maja. Po wczorajszych burzach pochmurno cały dzien. Od początku miesiąca spadło tylko 49 mm.

·        24 maja. Z wielkich zapowiadanych burz w Jordanowie spadło tylko 1,2 mm, ale w Rybnej koło Proszowic podtopienia, Opole zalane, koło Kielc zanotowano lej trąby powietrznej, ale nie sięgnął ziemi.

·        25 maja. Śladowe burze z minimalnym opadem. Po  Jordanowie podobne grasuje niedźwiedź - widzieli go na drodze do Armatur.

·        26 maja rano pogoda o godz. 12:30 z małej nieznacznej chmurki spadł norymniok w ciągu pól godziny spadło 18 mm. W zachodniopomorskim straszliwe burze. Na Babiej Górze z Jordanowa widoczny jeden pokaźny płat w źlebie głównym i 2 w kociołkach.

·        27 maja. Bardzo gorąco +27°C, spadło parę kropel deszczu. Kwitnie jaśmin, piwonie, maki ogrodowe, łubin, irysy.

·        28 maja. Wreszcie przepiękny dzień, bez burz +27 stopni.

·        29 maja. Znów obeszło się bez burz chociaż krążyły wokół. Na Kamionce znalazłem przygarść kurek, mizerne rozpoczęcie sezonu. W nocy błyskało się na NW horyzoncie.

·        30 maja. Od rana duszno, gorąco, będą burze jak to w Boże Ciało bywa. Jednak ominęły nas ale, były w żywieckim. Na jeziorach Mazurskich żeglarze nie radzili sobie z 7-ka w skali Beauforta. Jeden żeglarz zginął. Upwelling w Bałtyku – wyrzut na powierzchnię zimnych wód głębinowych.

·        31 maja. Od rana duszno gorąco wreszcie o 14-tej przeszła wielka burza z grzmotami i opadem 20,8 mm. Był to najsilniejszy opad tego miesiąca.

 

Mapka alertów pogodowych na dzień 31.V.2024 r.

Susza w Polsce - uderzyła szczególnie tam, gdzie wcześniej przymrozki... Czy staliśmy sie celem agresji pogodowej ze strony któregoś z mocarstw w ramach wojny hybrydowej?

Europa:

·        18 maja. Wielkie opady nocne spowodowały wielkie powodzie w Niemczech, Belgii, Niderlandach. Sytuacja najgorsza w dolinie Saary. W ciągu kilku godzin spadło 107 mm. We Włoszech różne kataklizmy pogodowe. Na Sardynii straszliwa susza. Na Sycylii upały +35 st. C. Koło Padwy i Vicenzy bomba wodna, koło Mediolanu wielkie opady połączone z wiatrem 200 km/h, Na pograniczu Włoch i Francji powodzie błyskawiczne. Nad Mozelą na pograniczu Luxemburga i Niemiec powódź.

·        22 maja - w Północnej Francji rzeki błota powodziowego przy granicy z Belgią.

·        24 maja w Południowej Francji piorun zabił trenera na meczu. Straszliwe ulewy zalały Kłajpedę.

·        28 maja - fala niespotykanych upałów w Finlandii. +25 st. C pobito rekord bo trwał ponad 15 dni.

 

Świat:

·        5 maja. W południowej Brazylii straszliwa powódź. Zginęło już 66 osób ale będzie więcej. Powodzie i ulewy w Tanzanii wciąż trwają. Straszliwe upały w Wietnamie, skończyła się masowa przyducha ryb było tam +44 st. C. Powódź błyskawiczna na Tygrysie w Iraku.

·        6 maja - ulewne deszcze w Teksasie 1 ofiara. W Pakistanie kwiecień był najbardziej wilgotny od 1961 roku.

·        7 maja. Straszliwe tornado w Oklahomie, 1 ofiara. Powódź w południowej Brazylii nasila się.

·        8 maja. Tornado w stanie Michigan uwięziło ludzi w domu towarowym bo zawalił się dach. Kilkanaście osób rannych.

·        9 maja. Z powodu tornada deszcz ryb w Iranie. W Kenii wskutek długotrwałych powodzi pojawiła się cholera. W Brazylii południowej już 100 ofiar powodzi.

·        10 maja. Powódź błyskawiczna w Afganistanie zabiła 50 osób.

·        11 maja. W Kostaryce susza. Liczba ofiar powodzi błyskawicznych w Afganistanie wzrosła do 300. Straszliwe upały w Meksyku.

·        13 maja. Znękana powodziami Brazylia ma już 143 ofiary. Na Sumatrze powódź, już 57 ofiar laharów. 

·        14 maja. W Iranie powodzie błyskawiczne zalały ogromny Meszhed, zginęło 7 osób, 12 poszukiwanych.

·        18 maja. Znów w Afganistanie ilość ofiar powodzi wzrosła  o kolejne 50  ofiar straszliwej nawałnicy w Teksasie.

·        19 maja. Wyjątkowo wczesne chłody zimowe w całym Chile.

·        20 kwietnia. W Afganistanie trwa powodziowy Armagedon.

·        22 maja. Wiele ofiar wielkiego tornada w Stanie Iowa.

·        23 maja. Niespotykane tornado na Haiti raniło 50 osób. Brazylia południowa liże rany po powodzi 161 ofiar, 82 osoby zaginione.

·        24 maja. Ekstremalne upały w Meksyku trwają, wyjce padają jak muchy. Już 50 ludzi zmarło.

·        26 maja. W Teksasie znów gwałtowne burze i tornada, co najmniej 11 ofiar.

·        27 maja. Cyklon w Bangladeszu pochłonął  ostatecznie 65 ofiar.

·        28 maja. W USA już 21 ofiar tornad w tym sezonie. Armenia zmaga się ze strasznymi powodziami – są 4 ofiary. Na Saharze, Półwyspie Saudyjskim i Indiach ogromne upały ponad +45°C.

·        29 maja - w New Delhi zanotowano +52 stopnie C.

·        30 maja - znów wyjce padają w Meksyku od upałów. W Brazylii epidemie bakteryjne popowodziowe.

 

Trzęsienia  ziemi, wulkany, geokatastrofy, pożary, infekcje:

·        5 maja. Był pożar w Bieszczadzkim Parku Narodowym na górze Krzemień  w porę ugaszony. W południowych Chinach zawaliła się autostrada  zginęły co najmniej 24 osoby.

·        6 maja. Pierwszy pożar lasu w Japonii.

·        7.V – ostrzeżenie przed wirusowymi jelitówkami.

·        9 maja - w Indonezji wybuchł wyspiarski wulkan Ibu. Kolumna popiołów na 1,5 km.

·        10 maja - lawina w Utah zabiła dwóch narciarzy, jeden ocalał. W Polsce ostrzeżenie przed boreliozą.

·        12 maja - zaczęły się pożary lasów w Kolumbii Brytyjskiej.  Lahary na Sumatrze: połączenie opadów i pyłów wulkanicznych od wulkanu Merapi.  Seria bardzo dziwnych pożarów w Polsce hala na Marywilu w Warszawie, zajezdnia w Bytomiu, składowisko w Siemianowicach, winią za to szpiegów i GDR zza wschodnich granic RP. Dym z Siemianowic widać było w Krakowie. Pojawienie się afrykańskich kleszczy w Polsce – czyżby znowu rosyjska dywersja biologiczna?

·        13 maja. Góra  Ibu znów wybuchła, kolumna popiołów na 5 km. Podczas burzy piaskowej w Mumbaju bilbord zwalił się na stacje benzynową. Zginęło 14 osób, 57 rannych a gruzach są jeszcze osoby. Na granicy Gwatemali i Meksyku trzęsienie ziemi M6.4 na głębokości 75 km, tylko postraszyło.

·        16 maja. Góra Ibu wybucha raz za razem. Położenie wyspa Halmahera na Molukach. W Afganistanie zginęło już 300 osób wskutek powodzi błyskawicznych.

·        21 maja. W Neapolu trzęsienie ziemi  na Polach Flegrejskich, M4.4 tynki pospadały, panika (jak to we Włoszech).

·        22 maja - w samolocie linii Londyn-Singapur koło Bengalu wystąpiły takie turbulencje że zabiło 1 osobę, dziesiątki doznały obrażeń. Samolot awaryjnie ładował w Bangkoku.  

·        24 maja - straszliwa katastrofa w Papui Nowej Gwinei 600 km na NW od Port Moresby góra Mt. Mungalo  cała zawaliła się na wioskę. Ostatecznie zginęło 2000 ludzi. Niespotykane.

·        28 maja. Góra Ibu w Indonezji znów wybuchła, to już cały miesiąc trwa.

·        29 maja. Znów ożywił się wulkan szczelinowy na Islandii na półwyspie Reykjanes, lawa rozlała się na 4 km.

 

Ciekawostki przyrodnicze:

·        5 maja. Plaga jadowitych  żmij w Chorwacji.

·        6 maja. Lwy morskie urządziły doroczny wiec w San Francisco.

·        8 maja. Złapali zebrę, która uciekła w stanie Waszyngton.  

·        14 maja. Orki zaatakowały jacht koło Gibraltaru i doprowadziły do zatonięcia. Masowy pomór pelikanów koło Kalifornii z głodu, przyczyny nieznane.

·        19 maja. Wiewiórka narobiła szkód na liniach przesyłowych energetycznych, koło Toronto, przerwy w dostawie prądu. Inwazja szopów w Japonii.

·        21 maja. W zalanych miastach w południowej Brazylii szleją piranie.

·        23 maja. W Stanie Iowa taka inwazja cykad, że zbierają je traktorami, do tego straszliwy hałas odgłosów.

·        29 maja. Na Cejlonie z powodu opadów monsunowych utonęło w bagnisku 7 młodych słoni koło ostoi słoni Dimbulang 250 km na NE od Colombo.

 

Z Kosmosu:

·        2.V – przelot rakiety Falcon 9 nad Polską.

·        3.V – Chiny wysyłają misję księżycową Change’e - 6 w celu zebrania próbek z odwrotnej strony Srebrnego Globu.

·        7.V – przełożono misję Boeing-Starliner.

·        10.V – kolejne potężne wybuchy na Słońcu, ostrzeżenie przed burzami geomagnetycznymi – burza rozpoczęła się wieczorem.

·        11.V – znów jasne zorze polarne nad Małopolską, największe od 1938 roku.

·        15.V – jedną z nowoodkrytych asteroid nazwano imieniem Cezarego Pazury.

·        17.V – burza geomagnetyczna spowodowana skokiem aktywności Słońca.

·        19 maja. Wielce przystojny bolid przeleciał nad Hiszpanią i Portugalią a potem gdzieś spadł. Rakieta Blue Origin wyniosła 6 turystów na krawędź Kosmosu poza tzw. linię Kármána. Lecą meteoroidy z roju τ-Herkulidów

·        24.V – odkryto planetę podobną do Ziemi w odległości 40 ly.

·        27.V – lecą meteoroidy z radiantu χ-Scorpidów.

·        29.V – lecą meteoroidy Dzienne Arietydy.

 

Stanisław Bednarz, Robert Leśniakiewicz

piątek, 19 stycznia 2024

Idiotyczny apel Akcji Demokracji

 


Właśnie otrzymałem taki mail od Akcji Demokracji:

 

101 organizacji oraz ponad 500 aktywistów i aktywistek zwróciło się do Donalda Tuska z apelem o usunięcie pushbacków (zawracania osób przekraczających granicę bez możliwości ubiegania się przez nich o ochronę międzynarodową) z polskiego porządku prawnego oraz praktyki Straży Granicznej. To właśnie przez politykę pushbacków od początku kryzysu na granicy polsko-białoruskiej zginęło co najmniej 55 osób, a setki pozostają zaginione. Podpisz się pod apelem i pomóż zmienić nieludzkie prawo! Obserwując zmianę kultury politycznej po przejęciu władzy przez Koalicję 15 X, czuję nieustanną ulgę. Polska wreszcie zawróciła z drogi permanentnego łamania prawa. Oczywiście wiele jest jeszcze do zrobienia – naprawienie instytucji publicznych czy porządku prawnego wymaga czasu oraz przemyślanych decyzji. Jednocześnie jednak od niektórych zmian zależy – bardzo dosłownie – ludzkie życie.

W wyniku polityki PiS na granicy polsko-białoruskiej od początku trwającego tam kryzysu życie straciło 55 osób , a setki pozostają zaginione. Jest to efekt pushbacków, czyli zawracania ludzi przekraczających polską granicę, a przy tym pozbawiania ich możliwości ubiegania się o międzynarodową ochronę. Na szczęście już ruszyły działania zmierzające do przekonania Donalda Tuska do zakończenia stosowania tej nieludzkiej praktyki przez funkcjonariuszy Straży Granicznej przy jednoczesnym uchyleniu rozporządzenia wprowadzającego pushbacki oraz części artykułów pisowskiej ustawy o cudzoziemcach.

Na słuszność takich działań wskazują rekomendacje międzynarodowych oraz polskich instytucji – Komisarza Praw Człowieka Rady Europy, Specjalnego Sprawozdawcy ONZ ds. Praw Człowieka i Rzecznika Praw Obywatelskich. Jednoznacznie wzywają oni do naprawienia prawa oraz zakończenia nieludzkich praktyk pushbacków. Podpisz się pod apelem 101 organizacji oraz ponad 500 aktywistów i aktywistek do Donalda Tuska i pomóż ratować życie na granicy!

Ruch Akcji Demokracji od dawna wspiera działania Grupy Granica i innych organizacji oraz osób, w tym dr Hanny Machińskiej, stojących po stronie humanitaryzmu. Razem jesteśmy skuteczniejsi! Teraz wspólnie przygotowaliśmy apel do Donalda Tuska o usunięcie pushbacków z polskiego porządku prawnego oraz praktyki Straży Granicznej. Podpisz się pod nim już teraz!

Pozdrawiam serdecznie

Dominik Puchała z zespołu Akcji Demokracji

 

I moja odpowiedź:

 

Z przykrością i przerażeniem stwierdziłem, że odjechaliście i to bardzo daleko. Przecież Łukaszence i Putinowi właśnie o to chodzi, by zdezintegrować, anihilować nasz kraj od środka dzięki m.in. "migrantom" i wspierającym ich „pożytecznym idiotom” - to jest ich koń trojański. W życiu tego nie podpiszę i proszę mi nie przysyłać więcej takich bredni. Trwa wojna przeciwko Polsce – na razie hybrydowa, która w każdej chwili może się zamienić w normalną, wielkoskalową jak na Ukrainie. Nigdy nie popierałem ani nie należałem do PiS, ale jego politycy mają rację w punkcie dotyczącym bezpieczeństwa granic Rzeczpospolitej.

A zagrożenie jest wysokie i to nie tylko naszej granicy, ale i kraju i całej UE. Podam prosty przykład: władze Finlandii wpuściły kilkuset „migrantów” na terytorium tego kraju. Dzisiaj nie są w stanie doliczyć się 140 „kolorowców”. Co się z nimi stało? Gdzie ich wcięło? Obawiam się, że są już w Europie i że są to agenci przeszkoleni przez SWR, którzy zaczną działać jako „krety” w przypadku konfliktu z Rosją. Jednym z celów jest także Polska…

Te pushbacki bardzo przeszkadzają tzw. demokratom. OK., w takim razie dlaczego nie przeszkadzają im mury na granicy USA – Meksyk? Dlaczego nie przeszkadzają im zapory na granicy ze Strefą Gazy z Izraelem? Dlaczego nie przeszkadza im eksterminacja ludności palestyńskiej? Ale przeszkadza im polska Straż Graniczna i żywię brzydkie podejrzenie, że te brednie, które Akcja Demokracja wypisuje są bardzo na rękę Kremlowi. Wpisuje się w to głupi i antypolski film p. Holland.  

Ale zakładamy, że zaprzestaniemy wypychania tej hołoty za granicę Polski i ją wpuścimy do kraju. I co dalej? Na to pytanie jakoś nikt mi nie udzielił odpowiedzi, a i owszem - zwyzywano mnie od rasistów, pisowców, faszystów, homofobów, neohitlerowców, ksenofobów, itd. itp. Nie szczędzono mi słów niechęci i pogardy ze strony niektórych z Bożej łaski publicystów lewicowych i liberalnych, których nazwisk nie wymienię, bo nie będę robił reklamy takim ½-mózgom bez elementarnej wyobraźni.

Pomijając już fakt, że ci „migranci” będą pchali się do Niemiec, to w Polsce nie zabiorą się do żadnej roboty. Wszak oni to przed nią uciekli ze swych krajów do Euroraju, gdzie nie trzeba pracować, a kasa sama leci... Widziałem ich w Warszawie, gdzie siedzą po knajpach i nic nie robią. Niedawno byłem w Szwecji - tam też ich wpuszczano bez miary i jakiejkolwiek selekcji. Dzisiaj Szwedzi plują sobie w brodę i przeklinają swoją głupotę, a po ulicach panoszą się kolorowe gangi młodzieżowe.

I jeszcze `a propos pushbacków. Humanitarni Niemcy chcą nam wrzucić kilka tysięcy "migrantów" w ramach przymusowej relokacji. Owszem - sami wezmą tych najbardziej wartościowych, a nam przyślą wszelkiego rodzaju śmierdzirobotki i inne bezproduktywne odpady z marginesu społeczeństwa, które będziemy musieli wyżywić, odziać, dać mieszkania, zezwolić na łączenie rodzin, itd. itp. To dopiero będzie pushback! – ale kto bogatemu zabroni? Gdybyśmy to my ich wywalili, to byłby dopiero wrzask!

Czy stać nas na to, by przyjmować ich wszystkich jak leci? A może będzie tak, jak z Ukraińcami - wszak oni już mają większe prawa niż obywatele Polski! No właśnie – dam jeden, ale jakże wymowny przykład: nastoletni gówniarz w polskiej szkole powiedział do nauczycielki: „Ty polska kurwo jeszcze będziesz się uczyła ukraińskiego!” Fajnie, co nie? Nie komentuję, kto myśli wyciągnie wnioski sam.

I odwieczne pytanie: kto za to wszystko będzie płacić? Oczywiście my polscy podatnicy. Pieniędzy Unia nie da, więc pójdą na to nasze podatki…

I jeszcze jedno – wpuszczenie do Polski Arabów z Bliskiego Wschodu i palestyńczyków grozi przeniesieniem i rozlaniem się w naszym kraju konfliktu żydowsko – arabskiego. Co będzie? - strzelaniny na ulicach, bomby w środkach komunikacji i domach użyteczności publicznej, porwania i skrytobójstwa staną się czymś powszednim. Tego chcecie panie i panowie z Akcji Demokracja? Weźmiecie to na Wasze sumienia? Czy będziecie w stanie spojrzeć w oczy rodzinom ofiar Waszych głupich i nieprzemyślanych działań? Przemyślcie to sobie – jeszcze jest czas by złemu zaradzić…