Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbrojenia w kosmosie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbrojenia w kosmosie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 grudnia 2019

Rosja wprowadziła do służby „zabójczą broń”




Media doniosły:


Od dzisiaj Rosja wprowadziła do służby nowy hipersoniczny pocisk jądrowy Avangard. Pocisk osiąga 27-krotną prędkość dźwięku zachowując możliwość manewrowania i aktywnego omijania systemów obrony wroga.

Prezydent Rosji Władymir Putin opisał Avangard jako przełom technologiczny porównywalny z radzieckim wystrzeleniem pierwszego satelity w 1957 roku. Nowa broń rosyjska i podobny system rozwijany przez Chiny zaniepokoiły Stany Zjednoczone, które zastanawiają się nad strategiami obronnymi.

Nową broń Rosji miesiąc temu z bliska obejrzeli inspektorzy ze Stanów Zjednoczonych. Nie wiadomo do końca na czym dokładnie polegały oględziny rakiet. Rosyjskie ministerstwo obrony przedstawiało to jako próbę podtrzymania rosyjsko-amerykańskich rozmów o przedłużeniu traktatu New START - porozumienia, w ramach którego Stany Zjednoczone i Rosja zobowiązują się do ograniczenia i redukcji zbrojeń strategicznych. Traktat został podpisany w 2011 roku i w teorii ma zostać przedłużony w 2021 roku. Stany Zjednoczone jak na razie nie kwapią się jednak do rozpoczęcia rozmów nad podpisaniem jego nowej wersji.





Fazy lotu pocisku Awangard

Minister obrony Sergei Szoigu poinformował Putina, że pierwsza jednostka rakietowa wyposażona w hipersoniczny pocisk Avangard weszła do służby bojowej. Stacjonuje podobno w okolicach Orenburga na Uralu.

Kiedy w marcu 2018 roku Putin ujawnił, że Rosja kończy prace nad nowym pociskiem powiedział: Zmierza do celu jak meteoryt, jak kula ognia. Dodał także, że Avangard został zaprojektowany przy użyciu nowych materiałów kompozytowych tak, aby wytrzymać temperatury do 2000 Celsjusza, wynikające z przelotu przez atmosferę z prędkością hipersoniczną.

Artystyczna wizja Awangarda

Z innych źródeł:


 Minister obrony Rosji Siergiej Szojgu oświadczył, że rozpoczął dyżur bojowy pułk strategicznych rakiet balistycznych, wyposażonych w hiperdźwiękowe głowice manewrujące Awangard. Nie podał jednak liczby tych rakiet.

Uczestniczący w naradzie dowódca strategicznych wojsk rakietowych Siergiej Karakajew poinformował, że kompleks Awangard wszedł na uzbrojenie jednego z pułków stacjonującej w obwodzie orenburskim Jasnienskiej Dywizji Rakietowej.

Według oficjalnych rosyjskich źródeł, poruszająca się lotem ślizgowym nad gęstymi warstwami atmosfery nuklearna głowica Awangard może osiągać prędkość nawet 20 razy większą niż dźwięk oraz wykonywać manewry unikowe dla obezwładnienia obrony przeciwrakietowej. Głowice te montuje się na międzykontynentalnych pociskach balistycznych UR-100N (oznaczenie zachodnie Stiletto)[1].

Pomysłodawcą hiperdźwiękowych statków powietrznych przedłużających swój lot kolejnymi odbiciami od gęstych warstw atmosfery był jeszcze w latach II wojny światowej niemiecki inżynier Eugen Saenger.[2] Nad konstrukcjami tego rodzaju pracuje się obecnie również w USA, ale w odróżnieniu od Rosji mają one tam służyć jako instrument konwencjonalnych Natychmiastowych Uderzeń Globalnych (Prompt Global Strikes) w dowolnych punktach kuli ziemskiej.




Przelot i rozpad bolidu nad Guam

Moje 3 grosze


Jak widać, idea powstania takich pocisków jest stara jak powojenna Europa. Inż. Eugen Sänger pracował nad kilkoma projektami Wunderwaffe, które miały za zadanie przechylić szalę wojny na korzyść III Rzeszy. Był tam i hiperdźwiękowy bombowiec, który miał za zadanie zbombardować Nowy Jork i inne wielkie miasta USA, przy czym nie mówiło się o bombardowaniu konwencjonalnym, ale nuklearnym. Idea była prosta – booster wynosił bombowiec na LEO i to z niskiej orbity bomby miały spadać na Amerykę. Na szczęście Niemcy nie zbudowali dostatecznie małej i dostatecznie silnej głowicy A, by można ją było umieścić w podorbitalnym samolocie Sängera czy rakiecie A-4/V-2, co jednak już było możliwe w A-4/V-2 Urzel znanej bardziej jako V-6. Przypominam tutaj, że Urzel mogły być wystrzeliwane z pokładów U-bootów. Ale to już temat z innej ballady.


 Pociski te mają latać na dużych wysokościach poza gęstymi warstwami atmosfery, a zatem 40.000< m z prędkościami Ma 20-27 czyli – proszę ja kogo – 6,6-8,91 km/s, a do tego możliwości manewrowe… Tak szybko poruszający się obiekt jest niesłychanie trudny do przechwycenia. Nieciekawie to widzę i nie dziwię się, że Amerykanie się tego obawiają. Wydaje się, że zbrojenia – w tym kosmiczne – weszły na kolejny poziom, poza którym grozi nam wszystkim totalna zagłada, świat znów stanie się nieprzyjazny do życia jak w Kriogenie, a ewolucja będzie startować od nowa – od pierwszej sinicy.

Ale niewielu to rozumie, zaś bezmyślna reszta potakuje i hałłakuje idiotom, których nie obchodzi los planety i życia na niej, zapatrzonym w siebie chciwym ½-mózgom, którzy biorą ich na patriotyzmy, religie i inne idiotyzmy wymyślone po to, by zniewalać ludzi...


Źródła:



[1] Właściwie Stillet. Są one na wyposażeniu Kolejowych Wojsk Rakietowych FR i cechuje je wysoki współczynnik CEP.
[2] Właściwie Sänger.

środa, 3 czerwca 2015

Kod BROKEN ARROW: Aneks 2 - zagadka 6 Tomahawków (4)



Rozkazy musiały przyjść z samej góry: Zdrada na Najwyższym Szczeblu


Rozkazy musiały przyjść z najwyższego szczebla.

Cała operacja nie byłaby możliwa bez zaangażowania się w nią więcej niż jednej osoby z najwyższego dowództwa USAF i Pentagonu.

Jedynym sposobem obejścia tych oddzielonych łańcuchów dowodzenia jest „bycie ponad nimi” (z najwyższego szczebla), jak również posiadanie możliwości bezpośredniego nadzoru realizacji wydanych rozkazów.

Rozkazy te mogłyby być zakomunikowane do najniższych szczebli drabiny dowodzenia USAF w różnych miejscach w celu zapewnienia sobie wglądu w ich realizację. Alternatywą do tego jest „alternatywny łańcuch dowodzenia”, chociaż to wymaga kogoś o wysokiej randze do jego organizacji i nadzoru.

Stanowisko, które dano Riechersowi było politycznie umotywowane, dające mu zapis w strukturze USAF. Był on na pozycji odpowiedzialnego w USAF za wsparcie specjalnych działań operacyjnych; co było wspólne z Russellem Doughertym, byłym dowódcą SAC. Mógłby on być jedną z najbardziej nadających się osób do przeprowadzania takich właśnie tajnych operacji z broniami A. Co więcej, miał on już zachlapane papiery przez swe „zachowania korupcyjne” poprzez swe zaangażowanie w CRI. Możliwe zaangażowanie meteorologów z USAF i specjalistów od broni nuklearnych wzbudza wiele pytań co do tego, co w rzeczywistości było celem spowodowania „zniknięcia” tych sześciu pocisków z głowicami nuklearnymi? [33]


Śledztwo


USAF publicznie oświadczyły, że popełniły „błąd”, który był bardzo niezwykły i bezprecedensowy dla tych wojsk, które próbują kontynuować zapewnianie społeczeństwu amerykańskiemu bezpieczeństwa.

Fakt, że 70 lub więcej żołnierzy zostało ukaranych za wypadek nadzwyczajny „utracenia” broni jądrowej nie oznacza bynajmniej, że dowodzący starsi oficerowie odpowiedzialni za operacje specjalne zostali zidentyfikowani i ukarani.

Z drugiej strony, śledztwo to mogło zamaskować łańcuch dowodzenia, gdzie personel niższego szczebla został oskarżony i ukarany – jako kozły ofiarne, a co ochroniło wyższych oficerów, którzy powinni odpowiedzieć za akt zdrady.

Wspomniana powyżej seria zgonów może nie być powiązana z sierpniowym lotem z Minot do Barksdale, ale wydawanie rozkazów, monitoring, i potwierdzanie ich nie mogło być przeoczone czy zignorowane. Amerykanie mieliby zatem przypadek zdrady stanu, w który byliby zamieszani wyżsi oficerowie, a także prezydent i wiceprezydent.

Jeszcze raz, proces „C2” angażuje urząd prezydenta i dowódcę. Jest to specyficzna linia dowodzenia, bez której broń jądrowa nie mogłaby być gotowa i uzbrojona, jak to było w Minot AFB. To jest ten element dowodzenia, który stanowi podstawę „absolutnej kontroli broni jądrowych” i jest utrzymywany „przez cały czas”.

Z czasem możliwe jest, że żołnierze wystąpią z większą ilością informacji na ten temat.

Jednakże w międzyczasie doszło do zmiany personelu w Minot AFB. Stary personel został rozproszony i umieszczony w innych lokalizacjach.

Jeżeli oni na gruncie lojalności w stosunku do swego kraju, USA, wystąpią i powiedzą o tym, co naprawdę miało tam miejsce, to powinni być uhonorowani za odwagę. Jak powiedział George Orwell: W czasach powszechnego oszustwa, mówienie prawdy jest rewolucyjnym aktem, a przecież właśnie żyjemy w czasach oszustwa powszechnego.

Jest to jednak niemożliwe ze względu na panujące w USAF przepisy i regulacje. Żadna informacja na temat broni jądrowej nie może opuścić USAF bez konsultacji i akceptacji Białego Domu.

Bronie jądrowe były uzbrojone i przetransportowane celowo. Rozkazy napłynęły z najwyższych szczebli władzy rządu USA.

Pytanie brzmi: co to właściwie miało oznaczać? Czy była to część porządku wojny, czy jeszcze coś innego?


Bush straszy Iran bronią jądrową


To, co dodatkowo intryguje w incydencie z „utraconymi” pociskami, to międzynarodowe wydarzenia i gry wojenne, które miały miejsce tuż po nim, pogróżki prezydenta USA pod adresem Iranu i powtarzające się ostrzeżenie wiceprezydenta Cheneya o tym, że przygotowany jest drugi wielkoskalowy atak terrorystów na Amerykę, który będzie wspierany przez Iran.

[Mówiąc mniej oględnie, byłaby to powtórka wydarzeń z 11.IX.2001 roku z tym, że użyto by 6 pocisków Cruise/Tomahawk z głowicami TLAM-N z ładunkiem termojądrowym W-80 o mocy 200 kt, przeciwko celom w USA i/lub krajom sprzymierzonym, np. krajom NATO, co stanowiłoby doskonały pretekst do wojny z islamem w ogóle. W tym przypadku mogłoby chodzić o kraje sprzymierzone z USA, np. Polskę, która jest idealnym sojusznikiem – głupim i posłusznym, czego dowiodła afera z tajnym więzieniem CIA w Kiejkutach, czy offsetem na samoloty wojskowe. Taka operacja false flag byłaby jednocześnie początkiem III Wojny Światowej – uwaga tłum.]

W Stanach Zjednoczonych, w czasie gry wojennej Vigilant Shield 2008, zaczętych we wrześniu 2007 roku, i antyterrorystycznych ćwiczeń TOPOFF, rozpatrywano scenariusz terrorystycznego ataku nuklearnego na USA. Rozpatrywano także udział Rosji i Chin. Rozważano „bardzo możliwy” scenariusz, w którym USA atakuje Iran, a w rezultacie Chiny i Rosja decydują się na interwencję. [34] W czasie ćwiczeń Vigilant Shield 2007 przeprowadzonych w 2006 roku rozpatrywano scenariusz wojny nuklearnej z irańskimi sojusznikami – Rosją i Chinami – w czasie tej gry wojennej.

Kreml odpowiedział przeprowadzając własną grę wojenną. [35]

Odsłonięte zagrożenie wybuchem III Wojny Światowej było odpowiedzią George’a W Gusha Jr. na rosyjskie oświadczenie, że to USA sponsoruje wojnę przeciwko Iranowi, która może zostać zeskalowana do wybuchu Trzeciej Wojny Światowej.

Tych sześć głowic jądrowych nie były przeznaczone do użycia na teatrze działań wojennych przeciwko Iranowi. To oczywiste, ponieważ w takim przypadku zostałyby uzbrojone i dostarczone do celu bez potrzeby ukrywania ich przed swoimi. Oprócz tego są przecież bronie jądrowe w Europie i na Bliskowschodnim Teatrze Działań Wojennych przeznaczone do misji w rejonie Bliskiego Wschodu. W tym zagadkowym incydencie było coś więcej.

Warto odnotować, że Izraelczycy przypuścili atak na należące do Syrii instalacje jądrowe, kiedy Tel Awiw i Biały Dom ogłosiły, że były one zbudowane przy pomocy Korei Północnej. Zostało to wykorzystane poprzez oficjalne oświadczenia i medialną dezinformację w celu narysowania światu syryjsko-irańsko-północnokoreańskiej osi proliferacji broni jądrowej. [36]

W ten incydent z sześcioma pociskami zostało wciągniętych wiele osób: meteorologów, specjalistów od broni jądrowej i kosmicznej. Incydent ten miał miejsce w czasie, kiedy projekty amerykańskiej tarczy antyrakietowej (TA) we Wschodniej (a raczej Środkowej – przyp. tłum.) Europie i Wschodniej Azji skierowane przeciwko Rosji i Chinom podniosły napięcie międzynarodowe do poziomu alarmowego. Dnia 23.X.2007 roku, prezydent Bush Jr. oświadczył: Potrzeba obrony antyrakietowej w Europie jest realna i jestem przekonany o tym, że jest ona paląca. [37]

Zbrojenia nuklearne, militaryzacja przestrzeni kosmicznej i TA są powiązanymi ze sobą procesami militarnymi. Wydźwięk nuklearnej przewagi wisi w powietrzu. Jednym z celów amerykańskich wojskowych jest efektywna osłona przed nuklearną odpowiedzią Rosjan czy Chińczyków, albo Rosjan i Chińczyków na amerykańskie „pierwsze uderzenie”. [38] Militaryzacja przestrzeni kosmicznej jest głęboko powiązana z tym militarnym projektem. Mając dokładną wiedzę o zaawansowanych amerykańskich projektach TA, rosyjscy i chińscy oficjele wyczuwają ich ambicje i są w pełni świadomi tego, co USA planuje zrobić.

Mahdi Darius Nazemroaya ©                     


O Autorze:

Mahdi Darius Nazemroaya jest niezależnym pisarzem mieszkającym w Ottawie, Kanada, i specjalizującym się w tematyce bliskowschodniej. Jest on członkiem Towarzystwa Badawczego w Centrum Badań nad Globalizacją. 

Źródło: “Global Research”, 29.X.2007 r.
Przekład z j. angielskiego – Robert K. Leśniakiewicz ©

---------------

[33] “Infra” nr. 38
[34] Mahdi Darius Nazemroaya – “Vigiliant Shield 2008: Terrorism, Air Defences, and the Domestic Deployment of the US” w CRG, 6.X.2007 r.; Michel Chossoduvsky – “Dangerous Crossroads: US Sponsored War Games”, CRG, 6.X.2007 r.; “The March to War: NATO Preparing for War with Serbia”, CRG, 19.X.2007 r.
[35] Michel Chossudovsky – “New Cold War: Simultaneously, Russia and America Conduct Major War Games”, CRG, 16.X.2007 r.
[36] Oba rządy Izraela i USA uważają przybycie północnokoreańskiego statku z rzekomym ładunkiem nuklearnym jako dowód, ale nie maja żadnego faktu na potwierdzenie powyższego. Rząd USA wprowadził międzynarodowo nielegalny program wprowadzenia policyjnej kontroli na morzu i ruchu morskiego znany jako IPI – International Proliferation Initiative, na podstawie którego Amerykanie zatrzymali północnokoreańskie statki i inspekcjonowali je zwłaszcza gdy podejrzewali, że wiozą jakieś trefne materiały. Do niniejszego rozporządzenia Korea Północna nie dawała zezwolenia na inspekcję statków. US Navy i okręty NATO tworzyły kordon wokół szlaków morskich wokół Bliskiego Wschodu od Oceanu Indyjskiego poprzez Morze Czerwone i Morze Śródziemne. Gdyby północnokoreański statek wiózł materiały nuklearne, to nie dopłynąłby do Syrii.
[37] “Missile Shield Is ‘Urgent’ – Bush”, BBC, 23.X.2007 r.
USA są w tej chwili w trakcie realizacji I rekomendowania Projektu Nowego Amerykańskiego Wieku (PNAC): [Stany Zjednoczone muszą] rozwinąć i rozbudować obronę przeciwrakietową w celu obrony amerykańskiej ojczyzny i amerykańskich aliantów, w celu zapewnienia bezpieczeństwa potęgi USA na całym świecie i Kontrola nowej ‘międzynarodowej wspólnoty’ w kosmosie i cyberprzestrzeni oraz wybrukować drogę do stworzenia nowego rodzaju wojsk – Sił Kosmicznych USA – z misją kontroli Ziemi z kosmosu.  
Thomas Donnelly i in. – „Rebuilding America’s Defenses: Strategy, Forces and Resources For a New Century” (The Project for the New American Century; wrzesień 2000 r.)
[38] Istnieją dwie rzeczy o których należy powiedzieć na temat fizyki magnetosfery; po pierwsze – wybuchy nuklearne w atmosferze są zupełnie inne niż naziemne i to na wiele sposobów (w tym poziomy skażeń), ale pogoda i kierunki wiatrów są największymi niewiadomymi i zmiennymi. Po drugie – wedle fundamentalnego prawa natury, energia nigdy nie znika. Energia wybuchów nuklearnych teoretycznie może przenieść się do wokółziemskich pasów radiacji Van Allena – Wiernowa i może podładować energią cząstki, cząsteczki i jony. Taka manipulacja materią może spowodować bardzo złe efekty na powierzchni Ziemi w tym spalenie wszelkich elektronicznych i komunikacyjnych urządzeń, a także urządzeń wojskowych oraz satelity w przestrzeni kosmicznej. W ten sposób rosyjskie, chińskie, irańskie czy indyjskie instalacje łączności oraz bazy ICBM mogłyby być łatwo unieszkodliwione.
Te pasy radiacyjne również przemieszczają się po pętli i energetyczny impuls wysłany z terytorium USA może przemierzyć połowę odległości dookoła świata.

Tory cząstek naładowanych w ziemskim polu magnetycznym

W rzeczywistości amerykańscy wojskowi eksperymentują nad manipulacją Pasami Van Allena – Wiernowa od końca II Wojny Światowej. I tak np. Projekt Argus sygnowany przez US Navy miał miejsce we wrześniu 1958 roku. Użyto wtedy pięciu różnych broni jądrowych: trzy bomby atomowe (broń oparta o rozszczepienie jąder), które zdetonowano nad Atlantykiem; i dwie bomby termojądrowe czyli  wodorowe (broń oparta o syntezę jąder atomowych) na Pacyfiku – wszystkie w celu manipulowania pasami radiacji.
[Wydaje się, że kontynuacją tych szaleńczych projektów jest program HAARP, w którym jonosferę „pompuje się” i „podgrzewa” promieniowaniem mikrofalowym w celu manipulowania klimatem naszej planety, a także sławetne chemtrails, które mają wzmagać te efekty, co będzie przedmiotem jednego z następnych artykułów na tym blogu – uwaga tłum.]   

sobota, 19 listopada 2011

Sukces testów broni hipersonicznej



No i mamy kolejny kwiatek na łączce wyścigu zbrojeń po Zimnej Wojnie. Nie dalej jak wczoraj agencje prasowe i portale internetowe przyniosły następującą informację:

PAP, 2011-11-18. Armia USA przeprowadziła pomyślnie pierwszy test Zaawansowanej Broni Hipersonicznej (AHW), rakiety mogącej przemieszczać się z prędkością 5-krotnie większą od prędkości dźwięku i dotrzeć do dowolnego celu na świecie mniej niż w godzinę.

Rzeczniczka Pentagonu ppłk Melinda Morgan poinformowała, że AHW wystartowała z bazy wojskowej na wyspie Kauai na Hawajach w czwartek o godz. 1.30 czasu lokalnego. Niecałe pół godziny później rakieta dotarła do oddalonego o ok. 4 tys. kilometrów atolu Kwajalein w archipelagu Wysp Marshalla.

Dzięki precyzyjnemu systemowi nawigacji i możliwościom manewrowania, których nie mają rakiety balistyczne, AHW będzie można prowadzić tak, aby w razie potrzeby uniknąć przelatywania nad państwami trzecimi podczas zbliżania się do celu.

Celem testu było zebranie informacji dotyczących "technologii aerodynamiki, nawigacji, sterowania, kontroli i ochrony termalnej" - powiedziała Morgan.

AHW jest częścią programu Błyskawicznego Globalnego Uderzenia, którego zadaniem jest umożliwienie amerykańskiej armii przenoszenia głowicy konwencjonalnej w dowolne miejsce na świecie w ciągu godziny. Na rozwój programu przeznaczono w tym roku 240 mln dolarów, z czego 69 mln na AHW.

W sierpniu 2010 roku Pentagon przeprowadził test innej hipersonicznej broni - HTV-2 - zdolnej do przemieszczania się z prędkością 27 tys. kilometrów na godzinę, jednak nie zakończył się on powodzeniem.

Autor: ES (Onet.pl)



I jeszcze do tego komentarz od Mariusza Fryckowskiego:

Zastanawiam się, czy nie czeka nas kolejny po Ziemnej Wojnie wyścig zbrojeń. Tylko, że tym razem wystartowałyby w nim również Chiny, które powoli przeganiają swoich rywali.

Rosjanie postraszyli świat swoim systemem TOPOL-M/Buława i oto jest amerykańska odpowiedź, ściśle wpisująca się w Program S³. Ba, idę o zakład, że agencje informują o tym, co mogły powiedzieć – to znaczy przekazały to, co Pentagon mógł przekazać szerokiej publiczności, a to automatycznie sugeruje, że prace trwają nadal i to już nad następną generacją wektorów przenoszenia BMR.

Tego można się było spodziewać i nie ma w tym niczego dziwnego. Zimna Wojna się skończyła, ale wyścig zbrojeń strategicznych trwa w najlepsze. Nie ma się co łudzić, że strategia odstraszania stosowana przez obydwa supermocarstwa ma się w najlepsze. NB., ciekawy jestem, co na to nasi politycy i wojskowi? Pewnie jak zawsze zajmą się wszystkim, tylko nie tym, co stwarza realne zagrożenia – zresztą postępujący kryzys ekonomiczny sprawia, że na świecie znów zaczyna śmierdzieć prochem, a sytuacja jest nader podobna do tej, która panowała w dwudziestoleciu międzywojennym: rok 1929 – Wielki Kryzys, rok 1933 dojście do władzy NSDAP, rok 1939 – II Wojna światowa. A teraz? – rok 2010 – najgłębszy kryzys od 80 lat, rok 2011 – wystąpienia neofaszystów i ultranacjonalistów – rok ??? – III Wojna Światowa? No cóż – historia ma to do siebie, że powtarza się tyle razy, ile tylko może. A właściwie tyle razy, ile jej na to pozwolimy.

Skoro Zimna Wojna się skończyła, to jak nazwać taki stan polityczno-militarny panujący teraz? Globalne Odstraszanie? Myślę, że ten termin jest bardzo adekwatny…

niedziela, 16 października 2011

Leuren Moret: Tajna misja amerykańskiego wahadłowca – chemtrails dla HAARP



Alfred Lambremont Webre

Poniższy materiał ukazał się na łamach i na stronie internetowej „Seattle Exopolitics Examiner” z dnia 3 października 2011 roku. Przytaczam go ze znacznymi skrótami:

* * *

W ekskluzywnym wywiadzie dla Exopolitics TV w dniu 2 października 2011 roku, niezależna uczona  dr Leuren Moret oświadczyła, że wszystkie tajne misje amerykańskich promów kosmicznych, jakie przeprowadzono w latach 1981 – 2011 miały na celu utworzenie chemtrails w przestrzeni kosmicznej, co stanowiło część programu obronnego HAARP. Pani dr Moret opiera swe odkrycie na dokumentach US Navy i innych prezentowanych poniżej.

Chemtrails w kosmosie i system obronny HAARP

Zgodnie z tym, co twierdzi dr Moret, chemtrails w kosmosie są używane jako komponent HAARP i broni masowego rażenia: broni meteorologicznej, broni tektonicznej, broni ukierunkowanej energii i masowej kontroli umysłów.  

Działanie HAARP i chemtrails (kosmicznych i atmosferycznych) jako broni ekologicznej włączające takie incydenty i wydarzenia jak: 9/11 (dysocjacja na poziomie molekularnym i rozpad gmachów WTC), huragan Katrina w 2005 roku, cyklon w Myanmar /Birmie/ (150.000 zabitych) w 2008 roku, trzęsienie ziemi w Chinach (80.000 ofiar) w 2008 roku, trzęsienie ziemi na Haiti (200.000 ofiar) w 2010 roku oraz wydarzenia w Fukushima, gdzie w dniu 11 marca 2011 roku po tsunami zaczął się radioaktywny atak na całą planetę. Rezultaty wydarzenia w Fukushima I EJ wywołane przez systemy bojowe HAARP i chemtrails (kosmiczne i atmosferyczne) spowodują projektowane 100.000 zgonów w USA i Kanadzie do końca 2011 roku, dzięki skażeniu radioaktywnemu Japonii, USA i Kanady, i długoterminowa radiacyjna eksterminacja rasy ludzkiej.

Na ten temat można przeczytać więcej na stronach internetowych:



10. rocznica Ustawy nr HR2977 zakazującej wywoływania chemtrails w kosmosie

Wywiad Pani dr Moret z 2 października 2011 roku zbiegł się w czasie z 10. rocznicą przedstawienia Ustawy nr HR2977 o ochronie przestrzeni kosmicznej w Izbie Reprezentantów Kongresu USA przez Dennisa Kucinicha (Ohio).

W swym wywiadzie dr Moret stwierdza, że w HR2977 zakazuje się rozpylania chemtrails w przestrzeni kosmicznej i łączenia ich z HAARP, które to chemtrails są komponentem tej broni masowego rażenia w kosmosie.

Pani Moret zauważa także, że HR2977 Dennis Kucinich przedstawił go jako projekt ustawy przed Kongresem USA w lecie 2001 roku, krótko przed atakiem systemu broni HAARP/chemtrails na oba gmachy WTC w dniu 11 września 2001 roku. W tej ustawie z dnia 2 października 2001 roku, Kongres USA zakazuje następujących broni bazowania kosmicznego:

Egzotyczne systemy broni takie jak:
(i)                           elektroniczne, psychotroniczne lub informacyjne bronie;
(ii)                        chemtrails;
(iii)                      systemy broni ULF[1] na dużych wysokościach;
(iv)                      bronie plazmowe, EM[2], dźwiękowe lub ultradźwiękowe;
(v)                         systemy broni laserowej;
(vi)                      strategiczne, operacyjne, taktyczne albo pozaziemskie (kosmiczne) bronie; oraz…
(vii)                    … bronie ABC, klimatyczne oraz tektoniczne.

W swym wywiadzie dr Moret stwierdza, że Ustawa nr HR2977 z dnia 2 października 2001 roku była pierwszą ustawą Kongresu USA zakazującą używania kosmicznych chemtrails jako komponentu systemów broni kosmicznych. […]

I teraz następuje dziwna rzecz, bo ten sam reprezentant Kucinich, który starał się przeforsować HR2977, chce skasować zakaz wywoływania chemtrails w kosmosie! Najpierw walczył on o wprowadzenie w życie Ustawy nr HR2977 zakazującej chemtrails w przestrzeni kosmicznej, ale w następnym projekcie ustawy HR3616 Kucinich już nic nie wspomina o chemtrails czy zakazie chemtrails w kosmosie, ani o innych zakazach wymienionych powyżej w Ustawie nr HR2977. I tak w nowej Ustawie nr HR3616 nie ma już ani słowa czy nawet wzmianki na temat:

- „chemtrails;
- broni strumieniowo-cząsteczkowej;
- promieniowaniu EM;
- plazmy;
- promieniowaniu radiowym ELF[3] lub ULF; 
- technologie kontroli umysłu

- jako systemów obronnych branych pod uwagę.”

Dotyczy to oczywiście także HAARP. W tym kontekście HAARP zdefiniowano jako Broń Masowego Rażenia kosmicznego bazowania złożona z dwóch zasadniczych komponentów znajdujących się w przestrzeni kosmicznej: kosmicznych chemtrails i systemu podgrzewania jonosfery.

Należy tutaj zwrócić uwagę na to, że HR2977 została przedstawiona w dniu 2 października 2001 roku, tuż po fałszywej operacji 9/11 ze znacznym społecznym poparciem. W czasie przedstawiania tego dokumentu przez kongresmana Kucinicha, ponad 280 pokojowo zorientowanych kongresmanów poparło ten projekt i lobowało za jego wprowadzeniem w życie.  

Wydarzenia z 11 września były tylko przykrywką do eksperymentu z HAARP/chemtrails systemów, które doprowadziły do molekularnego rozpadu obu wież WTC. Dzięki Ustawie nr HR2977 narzędzia te mogłyby być użyte w celu ukarania tych, którzy dokonali tego eksperymentu z 9/11.

Ponadto, przeprowadzenie [w Kongresie] HR2977 czy choćby tylko spowodowanie publicznej dyskusji na temat zakazania BMR kosmicznego bazowania jak HAARP i kosmiczne chemtrails mogłoby legitymizować opozycję do katastrof środowiska spowodowanych przez nie po 9/11. Dzięki temu można byłoby uniknąć takich nieszczęść jak: huragan Karina, cyklon w Birmie, trzęsienia ziemi w Chinach, Haiti czy katastrofy w Fukushimie. Należy tu zaznaczyć, że katastrofa w Fukushima I EJ wywołana przez HAARP/chemtrails miała za zadanie wywołanie dodatkowych 100.000 zgonów w USA i Kanadzie do końca 2011 roku, oraz wywołać długoterminowe radioaktywne skażenie Japonii, USA i Kanady oraz reszty ludzi na Ziemi.

Deputowany Kucinich osłabia HR2977: Cui bono?

Jest absolutnie pewnym, że kongresman Kucinich, jako członek Kongresu, był doskonale obznajomionym z programami działania HAARP/chemtrails i ich działaniem. Wycofał on wszystkie zakazy ujęte w HR2977 krótko po 9/11, w którym to wydarzeniu główną rolę grały systemy kosmicznych broni HAARP/chemtrails. I pomimo rosnącego poparcia dla HR2977, kontrolerzy HAARP/chemtrails dostali carte blanche do organizowania ataków w ekologicznej wojnie i powodując takie akty terroru jak huragan Karina czy katastrofę w Fukushima, który może spowodować śmierć 500.000 ludzi na całym świecie.
- Kto odnosi z tego korzyść? – pyta Pani Moret – czy kongresman Kucinich wycofał HR2977, i z jakimi konsekwencjami?

Wahadłowce i kosmiczne chemtrails

W swym wywiadzie dla ExopoliticsTV dr Leuren Moret pokazuje dokumenty US Navy mówiące o tym, że eksperymenty  z HAARP/chemtrails były prowadzone przez US Navy już od 1985 roku. I powiązanie kosmicznych wahadłowców z chemtrails w przestrzeni kosmicznej jest jedną z największych tajemnic US Navy – jak twierdzi ona. Dokumenty US Navy pokazują, co następuje – dr Bernhardt przeprowadził 8 eksperymentów od 1985 roku do dnia dzisiejszego używając OMS – orbitalnego systemu manewrującego wahadłowca do modyfikowania jonosfery przy pomocy wysokoenergetycznych wyrzutów gazów do górnych warstw atmosfery. Rezultaty tych „zastrzyków” były śledzone i odnotowywane przy pomocy radarów VHF i UHF w Arecibo (Puerto Rico), Kwajalein (Archipelag Marshalla), Millstone Hill (MA) w USA i Jicamarca w Peru. Dr Bernhardt jest pionierem w użyciu chemicznych spalin w celu badań jonosfery. Jego eksperymenty były monitorowane przez system radarowy ISR na całym świecie, a próbki plazmy pobrane in situ dostarczono do NRL’s Plasma Physics Division. W roku 1992, eksperyment podgrzewania jonosfery – IFH był kombinacją chemicznych spalin i wysokoenergetycznych fal radiowych, a przeprowadzono go w celu uzyskania wyższego stopnia turbulencji plazmowych, które mierzono z ISR Arecibo. Realny cel tych eksperymentów nie był jasno znany… aż do dzisiaj. Teraz jest jasnym, że te bardzo kosztowne eksperymenty były przeprowadzane przy użyciu wahadłowców i baz HAARP na całym świecie, a teraz zostały one ujawnione.

Kim jest dr Bernhardt? Dr Paul A. Bernhardt został afiliowany przy Uniwersytecie Kalifornia i Uniwersytecie Stanforda w celu dalszego kształcenia, IEEE i AGU, i pracował dla US Navy i w laboratoriach broni jądrowej w Los Alamos (NM), w bazie HAARP w Gakona (AK), a także jest on zamieszany w rozwój tajnych systemów HAARP w ZSRR i post-radzieckiej Rosji. Używając silnych instalacji HF w Arecibo i Niznym Nowgorodzie od 1985 do 1999 roku obserwował on plazmę jonosferyczną na średnich szerokościach geograficznych, która prowadziła do iluminacji naturalnych nieregularności w jonosferze.

Japonia: Główny gracz w globalnym programie HAARP

W swym wywiadzie dr Moret ujawniła także główną rolę, którą gra Japonia w globalnym programie HAARP, który ma ponad 17 baz na całym świecie, a które są używane do wojny tektonicznej i meteorologicznej. Sejsmolog i geolog Shinamura Hideki (były dyrektor Narodowego Instytutu Badań Polarnych) jest jednym z wiodących dyrektorów programu HAARP w Japonii. Nazywają do „Ojczulkiem HAARP”. By pokazać, jak bardzo zaangażowani są ci ludzie w badaniach nad bronią tektoniczną HAARP należy stwierdzić, że w okresie pomiędzy 1995 – 2011 rokiem ilość trzęsień ziemi w Japonii wzrosła o 1070% - co zostało spowodowane przez działalność HAARP/chemtrails.

Wygląda to następująco: Japonia miała 14 wielkich trzęsień ziemi o magnitudzie >6,0°R w latach 1891 – 1968 (77 lat). Pomiędzy 1995 a 2011 rokiem było tam 32 trzęsienia ziemi (16 lat i 32 trzęsienia ziemi) czyli 1070% wzrost aktywności sejsmicznej. Podobnie jest w Indonezji, która trafiła na celownik HAARP za sprawą londyńskich finansistów, którzy sprzedawali indonezyjskie minerały i metale do Chin. Według dr Moret – cały program HAARP jest niczym innym, jak rozwinięciem pomysłów Nikoli Tesli, który przed 1900 rokiem pisał o „molekularnym rozpadzie pod wpływem fal energetycznych” w celu stworzenia wirów w celu modyfikacji pogody, wywoływania trzęsień ziemi przy użyciu skalarnych form falowych, i wielu innych podstawowych odkryć, które teraz są ulepszane i nad którymi się wciąż pracuje.   

HAARP jako broń sejsmiczna

Dr Moret  omawia opracowanie pt. „Current Status of Seismo-magnetics for Short Term Earthquake Prediction” M. Hayakawy i Y. Hobary z 23 czerwca 2010 r. Ten naukowy materiał – twierdzi ona – opisuje „współczesne” trzęsienia ziemi wywoływane przez transmisje na częstotliwościach ULF wykrytych na 12 dni przed trzęsieniami ziemi, potem w spokojnym okresie czasu trzech dni pomiędzy głównym a wtórnym trzęsieniem ziemi, kiedy to pojawiła się transmisja na częstotliwości 2,5 Hz z magnetometru HAARP oraz w okresie po wstrząsach wtórnych. To nowe pole dociekań pojawiło się w sejsmologii kiedy skojarzono fale radiowe ULF z pojawianiem się wielkich trzęsień ziemi po 1965 roku. W samej rzeczy Międzynarodowy Rok Geofizyczny, który rozpoczął się w latach 50. był sygnałem do nowych badań w naukach o Ziemi, które z kolei stały się podstawą do stworzenia programów HAARP.

Satelita Demeter

Francuski satelita Demeter wystrzelony na orbitę w 2004 roku jest – według słów dr Moret – komponentem systemu HAARP/chemtrails. Sejsmoelektromagnetyzm (litosferyczno-atmosferyczno-jonosferyczne połączenie) jest nie tylko nowym kosztownym polem badań, ale Francja wysłała swego satelitę Demeter w 2004 roku w celu monitorowania charakterystyk trzęsień ziemi w zakresie fal ULF. Demeter jest grecką boginią zbóż, żniw, obfitości i hojności Ziemi, ale jest także boginią maków – tych samych, z których w Afganistanie uzyskuje się heroinę.

Obaj cytowani przez dr Moret Japończycy dają wskazówki co do tego, że „współczesne” trzęsienia ziemi, po 1965 roku, wykazują anomalie ULF poprzedzające wstrząsy, m.in. w Kobe (Japonia), Spitak (Armenia), Loma Prieta, CA (USA) oraz Izu/Kagoshima/Iweta (Japonia), a także inne trzęsienia ziemi bez anomalii ULF – w Northridge, CA (USA); Okushiri i Erimo w Japonii. Ktoś mógłby powiedzieć na podstawie danych przedstawionych w opracowaniu, że kraje używające HAARP do wywoływania trzęsień ziemi używają tych instalacji przeciwko własnym obywatelom.

„Ojczulek HAARP”

Niemal wszystkie radzieckie badania polarne przeprowadzone w latach 30. XX wieku były przydatne do rozwinięcia programu HAARP w oparciu o badania N. Tesli i innych odkryciach form fal radiowych, które to odkrycia były podstawą do wszystkich programów WMD. Jak wynika z badań dr Hideki – Ojczulka HAARP – program HAARP stanowi centrum zainteresowań uczonych z całego świata i sporządził on opracowanie mówiące o tym, kto, jak, co, dlaczego i gdzie jest w HAARP.

Nikon Corp. i systemy HAARP/chemtrails

Jak się okazuje, koncern Nikon Corp. jest także zamieszany w HAARP, podobnie jak wiele, wiele innych.

I tak dalej, i temu podobnie…


* * *




I tak w koło Macieju bitych 12 stron wywiadu z dr Moret, która – jak wielu innych entuzjastów Spiskowej Teorii Dziejów – widzi całe zło tego świata w HAARP i badaniach przeprowadzanych przez jego ekipę.

Czytając ten cały prawniczo-urzędasowski bełkot oskarżający wszystkie korporacje świata o udział w spisku HAARP/chemtrails zacząłem się zastanawiać nad kilkoma rzeczami, które jakoś umknęły stronnikom STD, a które należy powiedzieć dla dopełnienia obrazu, a zatem:
v    Jak to się stało, że te arcytajne i arcyważne dokumenty US Navy wyciekły z sejfów i wpadły akurat w ręce dr Moret?
v    Jak to się stało, że US Navy nie wszczęła w tej sprawie jakiegokolwiek dochodzenia, które doprowadziłoby do ich odzyskania?
v    Jak to się stało, że „Seattle Exopolitics Examiner” pozwolił na opublikowanie takich ekstratajnych dokumentów mających wpływ na żywotne interesy Stanów Zjednoczonych?
v    Jak to się stało, że dr Moret nie została pociągnięta do odpowiedzialności za publikację tychże dokumentów – arcy- i supertajnych i mających wpływ na żywotne interesy USA?
v    Jak to się dzieje, że rządy wielu krajów zaangażowanych w program HAARP pozwalają na wywoływanie kataklizmów, w których giną tysiące obywateli tychże krajów?

To są tylko pierwsze pytania, które podważają autentyczność tego materiału. Dr Moret nie odpowiada na nie pozostawiając szerokie pole do spekulacji i rozwijania STD, bo chyba w końcu o to tylko chodzi.

Tym niemniej, dwie rzeczy z tego bełkotu są oczywiste i mają potwierdzenie w innych źródłach, a mianowicie:
v    Istniejący alians pomiędzy bankowcami, naukowcami i wielkimi korporacjami, co stanowi oczywistą oczywistość, której nie potrafią zrozumieć nasi politycy wciąż ograniczający wydatki na naukę, dzięki czemu Polska jest wciąż pół wieku za Murzynami;
v    Istniejące programy zbrojeń kosmicznych, które są wciąż rozwijane i udoskonalane – pomimo politycznych traktatów i umów międzynarodowych.

No, ale to akurat wie każdy, kto jest cośkolwiek obznajomiony z realiami współczesności… I to byłoby na tyle w tej sprawie, jak powiedziałby Jan Tadeusz Stanisławski. Podejrzewam, że jest to kolejna brednia mająca na celu rzucenie oszołomom i zdezorientowanej publiczności na żer kolejnych „rewelacji” na modny temat programów HAARP i ich tajemniczych badań, a mająca na celu odciągnięcie jej uwagi od rzeczywistych problemów, z jakimi boryka się urzędująca administracja czy administracje, bo rzecz dotyczy nie tylko USA.

Wykorzystano tutaj podobny trick, jaki miał miejsce na początku „ery UFO”, a mianowicie – najpierw podrzucono publice realnie istniejący fakt egzystowania HAARP, a potem stworzono legendy o jego nieprawdopodobnych możliwościach – np. możliwości poruszenia tektonicznych płyt kontynentalnych falami radiowymi o ultraniskich częstotliwościach. Jak dotąd, to tylko w Polsce udało się poruszyć ciemną masę falami radiowymi, co atoli stanowi osobny problem… W tym ujęciu, HAARP jawi się jako niemal wszechmocny bóg mogący zrobić z ludźmi i ich otoczeniem właściwie wszystko. Ukochany temat spekulacji nawiedzonych stronników i zwolenników obłąkańczych teorii STD! No, a co jakiś czas gasnąca legenda dostaje „kopa” w postaci porcji kolejnych sensacji, które ja skutecznie reanimują – schemat znany choćby z Roswell, gdzie co jakiś czas „znajdują się” kolejni świadkowie, dokumenty czy artefakty.

Dlatego też zastanawiam się nad jedną rzeczą, a mianowicie – co teraz przykrywa ta ściema? Jaką tajemnicę chroni jej parawan? Pytanie jest o tyle ważkie, bo – jak pisał Wiktor Suworow

…nie wierzcie w to, co wam do znudzenia powtarzają, i nie cieszcie się, kiedy złamaliście jedno zabezpieczenie, bowiem każdej tajemnicy zawsze bronią dwa zabezpieczenia, albo trzy…

Podobnie jest w przypadku amerykańskich (i innych krajów) programów zbrojeń kosmicznych (i innych), i nie ma co mieć co do tego jakiekolwiek złudzenia. A zatem jakiej tajemnicy bronią rewelacje pani dr Moret? Cała sprawa ma – przynajmniej dla mnie – znamiona celowanego rykoszetu, jak pisał o czymś takim Mistrz Lucjan, a co za tym idzie – jest to klasyczna maskirowka tylko w drugą stronę: UFO mają przysłonić coś, co wymyślili ludzie. Obawiam się, że przeciwko innym ludziom.

Dlaczego? To jest oczywiste, bowiem trudno przypuścić, że służby ochronne USAF, USSF czy US Navy dopuszczają do wyciekania i propagacji najtajniejszych dokumentów, w których zawarte są największe tajemnice tych instytucji mające ważki wpływ na obronność i interesy USA. Nie uwierzę w to nigdy, a całość doskonale wpisuje się w kanony wojny psychologicznej. Dezinformacja w najczystszym wydaniu. W najlepszym przypadku przykrycie, legenda, cover-up czy krysza jak kto woli… To jest dokładnie to, czego nie są w stanie zrozumieć niektórzy polscy „ufolodzy” – no chyba, że sami świadomie czy nieświadomie pracują dla służb. Ośmieszanie, opluwanie czy zastraszanie oponentów to środki z arsenałów służb zajmujących się wojną psychologiczną. Sam przez to przeszedłem, więc mam pełne podstawy do tego stwierdzenia. Co zatem jest prawdą?

A prawdą jest to, że bezrozumna działalność owładniętych żądzą zysku półmózgów doprowadza do pęczniejących arsenałów coraz to bardziej wyrafinowanej broni i do coraz większej degradacji środowiska, w którym żyjemy, jego zatrucie i to coraz bardziej toksycznymi substancjami i radioaktywnością gazami szklarniowymi i innymi paskudztwami. (=> Cykl pt. „O antyekologicznych kłamstwach” prezentowanych na tym blogu) Poza mediami został zaangażowany także Hollywood, który produkuje filmy, w których ekologów i obrońców Przyrody stawia się na równi z terrorystami, albo o zmiany klimatyczne na Ziemi obwinia się Kosmitów. I jak powiedział to jeden z polityków PiS (bodaj czy nie Kurski) – „naród jest głupi i to przełknie” – no i przełyka takie brednie, jak te cytowane powyżej wypociny pana dr Webre’a. Przełyka to gładko i bezboleśnie, bo jest przyzwyczajony do tego, że przecież za naród myśli ktoś inny.

Jak zawsze.   


[1] ULF – bardzo niskie częstotliwości fal radiowych.
[2] EM – elektro-magnetyczne.
[3] ELF – ekstraniska częstotliwość fal radiowych.