Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 kwietnia 2026

Straszliwy smok z Tatr: Czy słowaccy górale zaobserwowali dinozaura?

 


Dr Miloš Jesenský

 

Gaspar Hain (1632-1687). Niemiecki pisarz – humanista żyjący w XVII stuleciu, przez większość historyków jest uznawany za wielce wiarygodne źródło informacji. Przekazane przezeń relacje pasują do innych źródeł. Jak więc należałoby objaśnić szokujące informacje ze „Spišskiej” albo „Levočskiej Kroniki”? Zapiski Haina poza opisem trzęsienia ziemi i zniszczenia wierzchołka Sławkoskiego Szczytu (2452 m n.p.m.) w Wysokich Tatrach i dalszych wydarzeniach. O wydarzeniach, które zostały zakwalifikowane do całej masy bajek i legend. O czym jeszcze kronikarz nie napisał?

 

Smok z szczyrbskiego kościoła!

 

Ukazał się i żywy smok. Siedział na opuszczonym szczyrbskim kościele, gdzie go można było obserwować przez kilka dni. Jednakże nikt się nie odważył podejść do niego, aż wreszcie znikł – pisze o szokujących wydarzeniach uczony mąż z Lewoczy. Autor dalej w swej kronice pisze, że potwór miał przedtem przelecieć nad Tatrami. Mogło jednak iść o meteoryt, kometę albo inny obiekt naturalny, który ludzie mogli wziąć za jakieś zjawisko nadprzyrodzone. I tak słowacki kronikarz mógł go zmienić w mitologiczną istotę – smoka? Jednakże jak można w tym przypadku objaśnić detale opisujące to, że smok …siedział aż w końcu znikł? A zatem czy mieszkańcy wsi Štrba (miejscowość w dzisiejszym powiecie Poprad – przyp. red.) zetknęli się nieznanym, strasznym i żywym potworem? Ale co to w ogóle było?

 

Oferuję wyjaśnienie odnośnie kości

 

Uważam, że znacznie uspokajające wyjaśnienie mogłyby dać kopalne kości. W wiekach poprzedzających uczone badania paleontologiczne, taką rolę mogły pełnić odkrycia skamieniałych kości dinozaurów – podaje możliwe wyjaśnienie tatrzańskiego smoka znany słowacki pisarz Miloš Jesenský. Mogły to być kości dawno wymarłych dinozaurów uznane przez naszych przodków za dowód na egzystencję smoków? A czy były na ich podstawie sporządzone opowieści o potworach prześladujących ludzi? Wszak relacje o tych potworach znajdujemy od Europy i Ameryki do wschodniej Azji, i najwięcej właśnie w XVII wieku.

 


Komentarz

 

Wydaje się, że doszło tutaj do kumulatywnego zbiegu wydarzeń: potężnej burzy i powodzi, trzęsienia ziemi i wywołanemu przez nią runięciu szczytowej kopuły Sławkoskiego Szczytu – o jakieś 200-300 m, i być może to właśnie ówczesny Sławkowski Szczyt był wyższym od Gerlacha (2655 m). Trzęsienie ziemi mogło być spowodowane przez spadek i impakt dużego meteorytu, stąd poszła fama o smoku.

Dobrze, ale…

Do dziś dnia nie wyjaśniono, co tak naprawdę się stało we wschodniej części Tatr Wysokich. Zagadka nadal pozostaje zagadką…

Na rysunkach - smoki z dzieł średniowiecznych kosmografów.

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz  

sobota, 3 czerwca 2023

Heroiczna linia czasu (7)

 



492 – („Świątynia Obrzydliwości”)

493 – po śmierci Odoakera miecz Tyrfing przechowywany przez Herulów.

495 – początek terroru Grendela w Jutlandii; umiera król Gotów Hrethel; jego następcą jest Hygelac a nie Egtheow… Ukończenie budowy klasztoru Shaolin w Młodym Lesie.

497 – bitwa pod Badon. Arthur pokonuje Anglosasów dowodzonych przez Aellę (który ginie) i jego syna Cedryka  z Wessex.

502 – bitwa pod Ravenswood pomiędzy Gotami a Szwedami, ginie Hethcyn czyli Egtheow [ale nie Adils].

505 – ginie Adils Wielki, jego następcą zostaje Eystejn I.

507 – Beowulf zabija Grendela; pokonany przez Chlodwiga Wielkiego król Alaryk II staje się Kalekim Królem Rybakiem – dzięki mocy Graala nie może umrzeć i wciąż ranny ukrywa się na Ziemi Jałowej… Król Arthur walczy z diukiem Alemanii Floranem i zdobywa od niego cudowny miecz Marmiadoiza, który podobno zdobył dawno temu sam Herakles podczas wyprawy po Złote Runo…

512 – Brendan Żeglarz wyrusza w siedmioletnią podróż na Atlantyk. Powrotna wędrówka Herulów do Skandynawii przez ziemie nadwiślańskich Słowian; plemię Spalów nabywa od nich miecz Tyrfling w zamian za swobodne przejście przez ich terytorium. Miecz jest odtąd przechowywany na Ostrowiu Spalów…

513 – Merlin zasypia wraz z Nimue.

515 – Hygelac ginie podczas ataku na Fryzję.

517 – umiera duński król Hrotgar.

521 – Beowulf królem Gotów.

531 – ginie Eystejn I; jego następcą Ingwar Wysoki.

537 – w bitwie pod Calmann ginie sędziwy król Arthur Pendragon, a jego Excalibur zostaje oddany Pani Jeziora przez rycerza Bedivera albo Girfleta. Być może umierającego Arthura zabrała Morgainne do Avalonu i staje się Królem Który Odszedł Ale Powróci

545 – po śmierci Ingwara Wysokiego  królem Szwedów zostaje Onund Karczownik. Gidas Mądry pisze o Srebrnej Strzale. („Robin z Sherwood”, „Robin i czarownik”)

550Galen Bradwarden zabija smoka Vermithraxa w Pn. Irlandii. („Pogromca smoka”). Św. Armel zabija smoka w Bretanii – wg niektórych Armel to król Arthur, cudem uratowany po bitwie pod Calmann.

565 Ingjald Zły zostaje królem Szwedów w Uppsali jako następca Onunda Karczownika.

575 – Boewulf ginie w starciu z ognistym smokiem. Wiglaf nowym królem.

598 – po śmierci Wiglafa królem Gotów zostaje Amlodhi Starszy.

619 - Hamleth vel Almodhi Młodszy próbuje nieudolnie pomścić śmierć ojca.

624 - Mahomet zdobywa w bitwie pod Badr cudowny miecz Tsulfakar.

625 – Hamleth zabija Klaudiusza, królowa Gyrd otruta… („Hamlet”)

644Samon czyli król Krak zabija smoka i staje się znany jako Bohemus (Czech).

655 – narodziny Abdula Alhazreda w Sanie.

680 – księżniczka Wanda rzuca się w fale Wisły.

700 – zabicie smoka wawelskiego i założenie Krakowa przez króla Graka vel Kraka („Kronika Polska”).

709 – pozaziemski wojownik Caine rozbija się swoim statkiem kosmicznym w Pd. Norwegii, gdzie król Hrotgar włada pierwszymi Wikingami… („Outlander”) Umiera król Krok/Krak/? Władający na terenie obecnej Pragi w Czechach.

715Libusza córka Kroka jednoczy plemiona Litomieżyców i Pszowian.

721Przemysł czyli lechicki książę Lestek I poślubia Libuszę i władają wspólnie Lechitami i Czechami.

730 – Abdul Alhazred pisze „Necronomicon” („Al Azif”). Narodziny czarownika Czarnowira syna Wilkowoja przyszłego ojca Czarnego Rogana.

735 – wielka bitwa pod Bravallą, gdzie walczy ponoć łącznie 400.000 ludzi[!!!] Młody Sigurd Ring (Pierścień) pokonuje starego Hildetanda i obejmuje władzę nad Uppsalą. Walczy tam Amazonka Wizna i jej dziewczyny… Umiera Libusza założycielka Pragi , córka Kroka i wspaniała władczyni…

738 – tajemnicza śmierć Abdula Alhazreda w Damaszku.

762 – narodziny Ragnara Lodbroga („Wikingowie”).

763 - Narodziny Lagerthy Lodbrog („Wikingowie”).

764 Hrolandus vel Roland wstępuje w służbę Karola Wielkiego, który jest jeszcze księciem frankońskim.

765Ali Baba odkrywa w okolicach Damaszku jaskinię ze skarbami…

770 – narodziny Ogera de Balben.

771 – doskonały rycerz Roland otrzymuje od Karola Wielkiego miecz Durandal wykuty przez Welanda, który tnie nawet kamienie…

775Aladyn znajduje magiczną lampę i staje się kalifem Mahdim Imperium Arabskiego. [13 mln km kw. powierzchni] Rodzi się Sindbad Żeglarz w Bagdadzie. Narodziny Czarnego Rogana słowiańskiego herosa syna Czarnowira i Sławeny.

778 – Roland walczy mieczem Durandalem z Arabami pod Roncevalles i ginie śmiercią herosa. W tej samej bitwie bohater Olivier walczy mieczem Gloriusem i zabija 9 przeciwników…

780 – Ragnar Lodbrog poślubia Amazonkę Lagerthę… („Wikingowie”).

781 – narodziny Björna Nieustraszonego, syna Ragnara i Lagerthy („Wikingowie”).

786 – Aladyn i Jasmina abdykują na rzecz Haruna ar-Rashida

 

CDN.    

niedziela, 5 sierpnia 2018

Smok Gorynycz i jego przodkowie




Igor Biełostockij


Wedle jednej z wersji, słowo „Gorynycz” powstało ze słowa „podgórny” (podgornyj), tj. „mieszkający pod górą” w jaskini. Według innej wersji, nazwano go Gorynyczem dlatego, że on „spala” (gorit) – próbuje zabić swego przeciwnika przy pomocy ognia.

Legendy o ogniomiotnych smokach istnieją we wszystkich narodach. W słowiańskim[1] folklorze jest on znany pod nazwą Smok Gorynycz. I oto powstaje pytanie: kto czy co jest prototypem tego potwornego smoka[2]?


Jaszczury – praszczury?


Próbowano powiązać obraz potwora z trąbą powietrzną – tornado. Rzeczywiście – wężokształtna forma trąby powietrznej i wielkie zniszczenia jakie ona ze sobą przynosi, automatycznie rodzi skojarzenie z obrazem Smoka Gorynycza. Jednakże tornado w odróżnieniu od Smoka Gorynycza nie pluje płomieniami.[3]

A być może, że protoplastą smoka mógł być meteoryt, który werżnął się w naszą Ziemię? A przecież nie wszystkie meteoryty spalają się w ziemskiej atmosferze: niektóre z nich swymi ognistymi jęzorami atakują Ziemię. A taki taran naszej planety powoduje potężny wybuch. W naszym wieku takie wydarzenie miało miejsce w dniu 15.II.2013 roku w Obwodzie Czelabińskim.

Ale bolidy to są zjawiska rzadkie tak jak ludzie, którzy przeżyli spotkanie twarzą w twarz z tornado. Tak więc ta wersja jest niewiele prawdopodobna.

Istnieje domniemanie, że w obrazie Smoka Gorynycza jest utrwalony kontakt naszych przodków Rusinów z nieznanymi gośćmi, którzy byli już to ordyńcami, już to Przybyszami z Kosmosu. Rozpatrzymy oba warianty tej wersji.

Zorganizowane wojsko koczowników w czasie marszu przypominało wielogłową żmiję pożerającą wszystko i wszystkich na trasie swego marszu. Przecież Tatarzy mongolscy napadając na innych nie szli bezładną masą, ale zdyscyplinowanymi jednostkami bojowymi: dziesiątkami, sotniami, tysiącami. Podobnie jak mityczny Smok Gorynycz ordyńcy miotali ogniste pociski, pożerali ludzi i bydło.

Ta hipoteza, która jest hipotezą kanoniczną, to ma jednak cały szereg wad. Po pierwsze – obraz wielogłowego, ziejącego ogniem smoka istnieje w folklorze narodów nigdy nie najechanych przez Tatarów mongolskich. (Przykład Smoka Gorynycza wielki psychiatra Carl Gustav Jung odniósł do archetypów – elementów kolektywnej nieświadomości wspólnej dla całego rodu ludzkiego). Po wtóre – cudowne opowiadania o Smokach Gorynyczach pojawiły się u przodków Rusinów na wiele wcześniej przed wtargnięciem Mongołów. Znany radziecki uczony-folklorysta Władimir Propp dowiódł tego, że u Słowian bajki o ognistych smokach były utworzone od momentu przejścia ich z łowiecko-zbierackiego do koczowniczego trybu życia, kiedy tylko zaczęła się uprawa ziemi.

Co zaś się tyczy Smoków Gorynyczów, to Propp w swej książce „Historyczne korzenie bajek” tak pisze:
Są to obrazy, które do nie odnoszą się do jakichkolwiek realnych wydarzeń.

Ale stronnicy paleokontaktów są przekonani, że prototypem Smoka Gorynycza stały się pojazdy Kosmitów. Tą wersję przedłożył i udowadniał geolog i mineralog Rostisław Furduj  w swej książce „Piękno tajemnicy – 2”. W rozdziale poświęconym Smokowi Gorynyczowi pt. „Bój na Kalinowym Moście”, Furduj pisze, że żyjące onegdaj na Ziemi gigantyczne gady, doskonale znane paleontologom, miały główne cechy Smoka Gorynycza – możliwość plucia ogniem. I cóż z tego, że tutaj Furduj się myli…


Ogniomiotni wegetarianie Mezozoiku


Dinozaury dzieliły się na drapieżniki i roślinożerców. Paprotniki, iglaste araukarie i inne drzewa iglaste rosły obok siebie. Do tego kształt jamy gębowej i zębów roślinożernych dinozaurów niedwuznacznie sugeruje, że żucie tego pokarmu nie było na ich siły i co za tym idzie – połykały go nie przeżute, jak dzisiaj robią to krowy. Tak więc w żołądkach i jelitach dinozaurów tak jak u krów zamieszkiwały mikroorganizmy, które obrabiały połknięty pokarm.[4] A te mikroorganizmy nie tylko pomagają trawić paszę, ale wytwarzają także gaz cieplarniany – metan – CH4. To, że dinozaury trawiły wydzielając ten gaz do atmosfery, to udowodniony fakt. Nawiasem mówiąc, dzisiaj większość metanu, który jest głównym gazem cieplarnianym podgrzewającym naszą atmosferę[5] – nie wytwarzają nasze obiekty przemysłowe, ale krowy. Tak właśnie twierdzą specjaliści z FAO – organizacja ds. rolnictwa i wyżywienia ONZ.

Do tego wszystkiego, wydobywający się z dinozaurów gaz metan nierzadko ulegał samozapłonowi, np. wskutek wyładowań elektrycznych w atmosferze.[6] Takie wyładowania obserwuje się w czasie burzy – już to jako normalne błyskawice, już to jako ciche wyładowania, czyli tzw. „ognie św. Elma”. Występują one po osiągnięciu pewnej wartości krytycznej pola elektrycznego atmosfery. To napięcie w naszych czasach jest całkiem duże i wynosi 15 kV/cm, ale w epoce dinozaurów było ono całkiem nieduże; innymi czynnikami w tym czasie były: temperatura, ciśnienie atmosferyczne i zawartość tlenu w powietrzu. Tak więc na długich szyjach ówczesnych diplodoków i brontozaurów[7] w tym czasie miały miejsce koronalne wyładowania elektryczne, od których zapalał się wydzielany przez nie metan. Postronnemu obserwatorowi wydawałoby się, że te gigantyczne jaszczury ziały ogniem.[8] 

A co do płomieni – to rzecz niebezpieczna, ale otwory nosowe brontozaurów i diplodoków znajdowały się w najwyższym miejscu głowy. I właśnie ta osobliwość zrodziła zadziwiającą acz błędną teorię, że diplodoki i brontozaury żywiły się roślinami wodnymi. Ale dzisiaj już dokładnie ustalono, że te dinozaury żywiły się na lądzie. I jedynym wyjaśnieniem tego, że ich nozdrza były tak wysoko jest właśnie bezpieczeństwo przy wydychaniu tego łatwopalnego gazu.[9]

Być może, brontozaury i diplodoki nie były jedynymi ogniomiotnymi smokami. W każdym żywym organizmie przebiegają nieustanne procesy elektryczne i na pewno niektóre dinozaury były dyszące płomieniami.

Czy nasi przodkowie mogli spotkać się z niosącymi ognistą śmierć wielkimi jaszczurami, które pojawiły się miliony lat temu na naszej planecie? Odpowiedź uczonych brzmi kategorycznie – NIE! Przecież wszyscy uczeni podzielają koncepcję, że dinozaury wymarły na jakieś 60 MA przed pojawieniem się na naszej planecie pierwoprzodka człowieka, kimkolwiek by on nie był. Zgodnie z tą wersją stworzoną w XIX wieku, kiedy to powstała paleontologia jako nauka, nasi przodkowie nie mogli mieć żadnej wiedzy o ogniomiotnych diplodokach ani baryonyksach tudzież o tyranozaurach i im podobnych drapieżnikach.

Jednakże częste znaleziska w różnych zakątkach Ziemi dokładnie przeczą temu poglądowi.


Tajemnicze artefakty


W herbach Rosji i Moskwy widzimy rycerzy przebijających kopią smoka, przy czym w herbie Rosji jest on na środkowym polu.[10] Do tego antybohater mitów o legend – smok – jest uderzająco podobny do baryonyksa – drapieżnego dinozaura.

 Tarcza herbowa Rosji...
...i smok w herbie Moskwy...
...oraz Kazania i... Walii

Baryonyks albo barionyks (Baryonyx walkeri) został odkryty w 1983 roku przez miłośnika paleontologii Williama Walkera. Jego pysk był długi jak u krokodyla, zaś długa szyja była jak u smoka na powołanych herbach. Skrzydeł jak smok to on nie miał, ale za to miał bardzo szybkie nogi.

Barionyks

A w Górach Smoczych (RPA) pewien farmer odkrył jaskinię z dawnymi rysunkami Buszmenów. Na nich widoczne były niedźwiedzie i… brontozaur. Poza tym, że w RPA istniały brontozaury, to niedźwiedzi tam nigdy nie było. W ślad za ciekawskim farmerem do jaskini przybyli uczeni, którzy potwierdzili, że faktycznie jest tam narysowany brontozaur – ziejący ogniem wegetarianin z Mezozoiku.

A teraz przeniesiemy się do Nowego Świata. Na tysiąc lat przed tym, jak amerykańscy paleontologowie odkryli kości tyranozaura, bezimienny Amerykanin realistycznie wyobraził tego samego „króla gadów” na jednym ze skalistych zboczy kanionu w Arizonie. Rysunek przetrwał do dziś dnia…

Nie mniej dziwne znaleziska odkryto w Ameryce Południowej. Rozkopując dawne grobowce, w okolicach peruwiańskiego miasta Ica, znaleziono wielką ilość kamieni, na których wyryto obrazy przedstawiające pterodaktyle, brontozaury, stegozaury, diplodoki, brachiozaury i inne zwierzęta wykopaliskowe. Samych tylko wielkoraków nieznani rzeźbiarze wyrzeźbili na 200 kamieniach![11] A do tego na kamieniach z Ica widzimy sceny walk ludzi z dinozaurami! Artefakty te są szeroko znane dzięki peruwiańskiemu kolekcjonerowi dr. Javierovi Cabrera. To on zauważył, że kamienie z Ica są zgrupowane w serie i stwierdził, że na szeregu z nich został przedstawiony biologiczny cykl rozwoju dinozaurów. Na badanych przed dr. Cabrerę w latach 60-tych tajemniczych kamieniach wyrysowane są stegozaury z trójkątnymi płytami, których ilość paleontolodzy ustalili dopiero na początku lat 90-tych XX wieku.







Dinozaury na kamieniach z Ica i figurki z Acambaro (Peru)

Niezależnie od dr. Cabrery, znany latynoamerykański archeolog Charles C. Di Peso rozkopując w Mezoameryce indiańskie miasta i osiedla odkrył statuetki tyranozaurów, brontozaurów i innych jaszczurów żyjących w czasach istnienia ogniomiotnych wegetarian.

Stegozaur na elemencie architektonicznym starożytnej świątyni


Temat pozostaje otwartym


Założenie, że wszystkie te dinozury – wliczają w to ziejące ogniem diplodoki – wymarły do czasów pojawienia się człowieka, jest zwykłą naukową hipotezą, a nie realnym potwierdzonym przez naukę faktem. A funkcję dowolnej teorii naukowej zasadza się w tym, że można ja potwierdzić eksperymentalnie – zgodnie z zasadą Karla Poppera.

Pytanie: czy dinozaury dożyły do czasów pojawienia się na Ziemi człowieka pierwotnego wcale nie jest takie fantastyczne, jakby się to wydawało. Wszakże niektóre zwierzęta współczesne dinozaurom, uważane za wymarłe, uchroniły się do dziś dnia. To właśnie jest kopalna ryba latimeria i smoki (gigantyczne warany) z Komodo (Indonezja) i inne zwierzęta.

Tak więc nie możemy wykluczyć, że Smok Gorynycz nie miał swego realnego prototypu, a nawet kilka prototypów. Dowiedzieć się kim czy czym one były tego nie możemy, ale jeszcze nie możemy i kiedyś się dowiemy. Tak jak nie możemy wyjaśnić źródła natchnienia dawnych malarzy, którzy malowali dawne jaszczury. Tak jak uda się dokopać do przyczyny lub przyczyn zguby dinozaurów.[12]  


Źródło – „Tajny XX wieka” nr 18/2018, ss.32-33
Przekład z rosyjskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz         



[1] Rosyjskim.
[2] W oryginale „żmij” – to jaszczurowaty stwór wielkich rozmiarów. Słowo to jest tłumaczone na polski najczęściej jako „smok” – czyli „drakon”.
[3] Jednak istnieją ogniste tornada wytwarzające się w czasie tzw. burz ogniowych – wielkich powierzchniowych pożarów, np. lasu.
[4] Poza bakteriami pokarm był rozcierany przez gastrolity – kamienie połykane przez zwierzęta, które pomagały im trawić twarde liście i łodygi roślin.
[5] Metan jest gazem 72-krotnie bardziej kumulującym ciepło niż CO2. Metan wpływa także w niewielkim stopniu na degradację warstwy ozonowej – O3.
[6] Może także dojść do samozapłonu mieszaniny metanu z tlenem atmosferycznym pod wpływem ostrego światła słonecznego.
[7] Obecnie apatozaurów.
[8] Ten problem zaatakował także onegdaj Stanisław Lem w „Wizji lokalnej” (1982), w której wykazał on niemożność ziania ogniem przez smoki. Problem ten jest także omówiony w „Cyberiadzie” (1965), z tym że smoki tam ukazane są istotami, które powstały na drodze nekroewolucji (elektrosmoki).  
[9] Idąc śladem takiego rozumowania należałoby postawić pytanie: dlaczego te dinozaury nie wypuszczały nadmiaru metanu przez odbyt? Wszak ta droga jest także naturalna i mogłoby równie dobrze dojść do samozapłonu metanu u ujścia jelita grubego… 
[10] Smok znajduje się także w herbie Kazania (Tatarstan).
[11] Wielkoraki żyły w Ordowiku i Permie – czyli ok. 485 - 254 MA temu.
[12] Hipoteza meteorytowa Luisa i Waltera Alvarezów nie tłumaczy do końca Wielkiego Wymierania z granicy K/Pg, bo np. nie wyjaśnia dlaczego wyginęły dinozaury morskie, które powinny przeżyć ten kataklizm.