Powered By Blogger

piątek, 16 października 2020

Rosjanie twierdzą: podwodne UFO/USO są prawdą!

  

Podwodne UFO - USO...

Mjr rez. USAF George A. Filer III (MUFON)

 

Podwodni Kosmici – odtajnione dokumenty rosyjskiej marynarki wojennej mówią, że są one rzeczywiste! Odtajnione dokumenty zawierają raporty z czasów radzieckich, szczegółowo opisujące wiele przypadków możliwych spotkań z USO. Były oficer marynarki wojennej i rosyjski badacz UFO - kmdr dr Władimir Ażaża uważa, że te dokumenty mają wielką wartość. Niezidentyfikowane obiekty podwodne (USO) nie są tak znane jak UFO, chociaż często się je spotyka, zgodnie z odtajnionymi zapisami rosyjskiej marynarki wojennej. Wspólną cechą wszystkich zjawisk obserwowanych w ramach USO jest to, że dotyczą niewyjaśnionych i zaawansowanych technologicznie obiektów, znacznie przewyższających wszystko, co kiedykolwiek zbudowaliśmy. Jeden z najciekawszych przypadków, które zbadał, dotyczył atomowego okrętu podwodnego podczas misji bojowej na południowym Pacyfiku. Podczas rutynowej operacji okręt podwodny wykryła sześć nieznanych obiektów poruszających się w szyku z prędkością przekraczającą 230 węzłów (265+ mph/~426 km/h). Dla porównania najszybszym okrętem podwodnym był radziecki K-222, który osiągał prędkość około 44 węzłów (51 mph/~81,5 km/h).[1] 

Sonar okrętu podwodnego określił, że obiekty zmierzają prosto na niego, więc dowódca wydał rozkaz wynurzenia. Formacja USO podążyła za nimi na powierzchnię, a następnie odleciała. Podobne przypadki odnotowano w rejonie Trójkąta Bermudzkiego, jak wspomina emerytowany dowódca okrętu podwodnego kmdr Jurij Beketow. Przyrządy pokładowe często działały nieprawidłowo, co wskazuje na obecność silnych zakłóceń. Wielu uważa, że ​​jest to wyraźny znak obecności USO/UFO.

- Przy kilku okazjach instrumenty wykrywały obiekty materialne poruszające się z niewiarygodną prędkością. Obliczenia wykazały prędkość około 230 węzłów lub 265 mil na godzinę. Rozpędzanie się tak szybko jest wyzwaniem nawet na powierzchni. Ale wodoodporność jest znacznie wyższa. To było tak, jakby obiekty przeciwstawiały się prawom fizyki. Jest tylko jedno wytłumaczenie: stworzenia, które je zbudowały, znacznie przewyższają nas w rozwoju - powiedział Beketow.

Władimir Ażaża uważa, że ​​kwestia ta powinna zostać dokładnie zbadana.

- Myślę o podwodnych bazach i mówię: czemu nie? Nic nie powinno zostać odrzucone - mówi Ażaża. - Najłatwiej jest o sceptycyzm: w nic nie wierz, nic nie rób. Ludzie rzadko odwiedzają wielkie głębiny. Dlatego bardzo ważne jest, aby przeanalizować, co tam napotykają.

UFO i USO koncentrują się w czasie operacji wojskowych, wykazując swe zainteresowanie ludzkim arsenałem militarnym.

 


Obce bazy

 

Innym gorącym punktem dla UFO jest jezioro Bajkał w Rosji. Najgłębsze słodkowodne jezioro świata zawsze miało pewną tajemniczą naturę, a rybacy opowiadają historie o światłach zauważonych w jego głębokich wodach. Wiele opowieści ludowych opisuje pływaków ciągniętych w dół przez stworzenia czające się pod spokojnymi falami Bajkału.

Inny z rosyjskich dokumentów opisywał spotkanie grupy nurków wojskowych z kilkoma humanoidalnymi istotami w srebrnych kombinezonach. Nurkowie trenowali w jeziorze Bajkał na głębokości 150 stóp (50 metrów), kiedy natknęli się na grupę nieznanych stworzeń. Nurkowie poszli głębiej w pogoni za humanoidami. Trzech mężczyzn zginęło, a czterech pozostałych zostało ciężko rannych.

 

Podwodne kopalnie Pacyfiku

 

Obszar dna 35 mil w poprzek formacji na dnie Oceanu Spokojnego, sto mil na wschód od Tajwanu, wydaje się być kopalniami i strukturami pokazanymi w Google Earth. Na powierzchni dna znajdują się rury podobne do tych na Marsie.

Oznakowana rynna Central Basin o głębokości 17.580 ft/~5860 m jest widoczną rzeźbioną twarzą. Można to znaleźć w Google Earth w odległości 500 mil/926 km na wschód od Filipin. Pozorna rzeźba twarzy jest podobna do twarzy znalezionych na Marsie i wskazuje, że obca inteligencja chciała wiedzieć, jak wyglądają i żyją tutaj na Ziemi prawdopodobnie pod wodą.

 



Podwodne bazy i kopalnie Obcych

 Korzystając z map Google, znalazłem te podwodne ślady

 

Korzystając z map Google, badacz natrafił na te bardzo dziwne ślady na dnie morza u wybrzeży Kanady. Liczne UFO wychodzą z oceanu i wracają. Na dnie oceanu znajduje się wiele śladów na głębokości tysięcy stóp.

 

Moje 3 grosze

 

Dwie uwagi, co do tego materiału. Pierwsza – USO zachowujące się podobnie jak obiekt zaobserwowany z rosyjskiego SSBN zaobserwowano w Trójkącie Bermudzkim i nie tylko tam. Także niektóre katastrofy okrętów podwodnych – a dokładniej ich okoliczności – mogą sugerować działanie jakichś „trzecich sił”.

Po drugie – nie wierzę w te wszystkie cudowności na dnie Pacyfiku. Najprawdopodobniej jest to efekt sonarowego skanowania dna morskiego i nie ma w nich niczego dziwnego czy pozaziemskiego. Natomiast niektóre obiekty znajdujące się na dnie Wszechoceanu wzbudzają zainteresowanie. Ale to już inna historia.

 

Przekład z angielskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz 



[1] Wcześniej K-162 – do 1978 r., jego prędkość wyniosła 44,7 kts/82,78 km/h.

czwartek, 15 października 2020

Trepangi - morskie ogórki

 


Stanisław Bednarz

 

Z głębin morskich  na życzenie Agnieszki Mrózek.

Strzykwy, trepangi zwane ogórkami morskimi (Holothuroidea) – to pożyteczne paskudztwo. Gromada liczy ok. 1000 gatunków osiągających rozmiary do 1 metra długości, przeciętnie 20-40 cm. Posiadają otwór gębowy otoczony wieńcem czułków służących do przebierania w mule. W razie zagrożenia potrafią wystrzykiwać nitki białego toksycznego śluzu...

Strzykwy, zwane też „ogórkami morskimi” to szkarłupnie – krewniacy jeżowców, rozgwiazd, wężowideł i liliowców. Większość z nich przypomina poruszające się ma małych nóżkach ogórki, ewentualnie coś innego, a obrzydliwego.

Strzykwy należą do organizmów liczebnie dominujących na Ziemi – zasiedlają około 70% powierzchni całej planety, stanowiąc czasami ponad 90% biomasy zajmowanych ekosystemów. Zwierzęta zaliczane do strzykw występują w morzach pełnosłonych, brak ich w Bałtyku… Trzydzieści sześć gatunków strzykw można spotkać  w Adriatyku. Najliczniej występują w tropikalnej strefie Oceanu Indyjskiego i Spokojnego, zwłaszcza w morzach płytkich, ale spotykane są też na głębokościach do 5000 m.





Mają  cewkowaty, gruczoł obronny występujący przy płucach wodnych strzykw…  Boją się tego akwaryści, bowiem w takim wypadku wszystkie żywe stworzenia w akwarium giną. W razie zagrożenia strzykwy potrafią wystrzykiwać (stąd polska nazwa) przez odbyt swoje nitkowate i pokryte lepką trucizną narządy wewnętrzne  zawierające neurotoksyny.

Strzykwy od dawna budziły zainteresowanie ludzi. Tradycyjna medycyna chińska już od 5000 lat stosuje je jako środek łagodzący ból stawów, zapalenia ścięgien oraz zwichnięć. wzmagają wydzielanie śluzu, soku żołądkowego, żółci, działają wykrztuśne, mają działanie, przeciwbakteryjne, przeciwgrzybicze, przywracają sprawność seksualną i  neutralizują stany zapalne. Połowy tych zwierząt prowadzone są od co najmniej 1000 lat. Wykorzystywano je w celach konsumpcyjnych, w medycynie ludowej, a obecnie wykorzystywane są również w przemyśle farmaceutycznym. Smakuje jak usmażona opona. Od 1996 roku  są chronione.

Ze względu na rozpad szkieletu strzykwy rzadko zachowały się w zapisie kopalnym jako całość, przeważnie dominują pojedyncze elementy szkieletowe wielkości milimetrów. Kopalnych gatunków odkryto 13.000, więcej niż żyjących, ale czy poszczególne fragmenty nie należą przypadkiem do tego samego gatunku. Pamiętam że prof. Alexandrowicz na wykładach z paleontologii omawiając każdy okres geologiczny napomykał o strzykwach… 

środa, 14 października 2020

Podwodne humanoidy

 

Oannes

Mjr rez. USAF George A. Filer III (MUFON)

 

Wiele doniesień wskazuje na to, że UFO wylatują z podwodnych baz i kilka typów Obcych sumeryjskich rybokształtnych bogów istnieje.

Większość z nich przypuszcza, że przybyli oni z innych planet, ale zamieszkali na Ziemi i rozwinęli podwodną cywilizację i zaawansowane technicznie pojazdy. Być może są oni rozumnymi gatunkami albo Ludźmi Morza zamieszkującymi Wszechocean. Oni wyglądają jak ludzie od pasa w górę, natomiast jak ryby od pasa w dół. Mają także coś w rodzaju nóg do poruszania się na lądzie. Amfibialne te istoty mogą operować w wodzie i na lądzie jak żółwie czy aligatory. Rasy kosmiczne przybyły być może na Ziemię z jakiejś wodnej planety i przystosowały się do warunków naszej planety. W rzeczy samej mamy tysiące doniesień o obserwacji Syren i UFO wlatujących i wylatujących do/z wody.

Nie ma znaczenia, czy jesteś fanem serialu TV Ancient Aliens czy wielbicielem dziwnych teorii o pochodzeniu człowieka, zapewne słyszałeś o sumeryjskich Obcych. Ich rola w Ludzkości stała się tematem wielkich kontrowersji  i trudno jest zignorować dowody znalezione w starych, sumeryjskich zapisach. Kim byli Sumerowie i co sumeryjscy Obcy robili tutaj na Ziemi?

 

Ludzie-ryby z mitologii krajów Mezopotamii

Sumeryjscy Obcy z oceanu

 

Sumer (Szumer) jest także znany jako „kraina cywilizowanych królów”, to była kwitnąca cywilizacja zlokalizowana w dzisiejszym Iraku (dawniej znana jako Mezopotamia) ok. 4500 lat p.n.e.

Sumeryjczycy mieli zaawansowana cywilizację ze swym językiem pisanym i wyrafinowanym pismem. Posiadali oni także ekstensywną wiedzę z zakresu znajomości Układu Słonecznego, astronomii i matematyki. Używamy dzisiaj dokładnie tego samego systemu matematycznego, kalendarzowego i podziału czasu, jaki stosowali Sumerowie. Do tego jeszcze do ich zaawansowanego języka i zrozumienia Kosmosu, sumeryjska cywilizacja uprawiała zaawansowane rolnictwo i systemy nawadniające.

Poza rozwiniętym systemem językowym, Sumerowie swój kompleksowy system religijny, boską kosmologię i rytuały. Sumerowie twierdzili, że ich bogowie przybyli z przestrzeni kosmicznej albo z głębin Wszechoceanu. zgodnie z ich tekstami, każde sumeryjskie miasto miało swego boskiego patrona. Ludzie i bogowie mieszkali razem i ludzie służyli swym bogom. Starożytny Sumer był nie tylko domem jego bogów, ale także domem dla Nefilim (Nephilim) opisanych w Genesis.

[W tych tekstach Giganci, Olbrzymi, Nieobrzezani to właśnie Nefilim:

A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach – Rdz 6,4. A także:

I tak im opowiedzieli: Udaliśmy się do kraju, do którego nas posłałeś. Jest to kraj rzeczywiście opływający w mleko i miód, a oto jego owoce. Jednakże lud, który w nim mieszka, jest silny, a miasta są obwarowane i bardzo wielkie. Widzieliśmy tam również Anakitów. Amalekici zajmują okolice Negebu; w górach mieszkają Chetyci, Jebusyci i Amoryci, Kananejczycy wreszcie mieszkają nad morzem i nad brzegami Jordanu. Wtedy próbował Kaleb uspokoić lud, [który zaczął się burzyć] przeciw Mojżeszowi, i rzekł: Trzeba ruszyć i zdobyć kraj - na pewno zdołamy go zająć.  Lecz mężowie, którzy razem z nim byli, rzekli: Nie możemy wyruszyć przeciw temu ludowi, bo jest silniejszy od nas. I rozgłaszali złe wiadomości o kraju, który zbadali, mówiąc do Izraelitów: Kraj, któryśmy przeszli, aby go zbadać, jest krajem, który pożera swoich mieszkańców. Wszyscy zaś ludzie, których tam widzieliśmy, są wysokiego wzrostu. Widzieliśmy tam nawet olbrzymów - Anakici pochodzą od olbrzymów - a w porównaniu z nimi wydaliśmy się sobie jak szarańcza i takimi byliśmy w ich oczach – Lb 13, 27-33 oraz:

W roku dwunastym miesiącu pierwszym, piętnastego dnia miesiąca, Pan skierował do mnie te słowa: Synu człowieczy, biadaj nad ludnością Egiptu i każ jej zstąpić do świata podziemnego, jej i córkom potężnych ludów, do tych, którzy zstąpili do dołu. Kogóż przewyższyłaś zaletami? Zstąp i połóż się wśród nieobrzezanych. Polegną wśród pobitych mieczem; miecz został wydany: bierzcie go i całą jego ludność. Wtedy powiedzą do niego mocarni bohaterowie ze środka Szeolu: razem ze swymi pomocnikami zstępują do dołu i będą leżeć wśród nieobrzezanych, razem z tymi, których miecz pobije. Tam jest Aszszur i wszystkie jego hufce, wokół jego grobu - to wszyscy pobici, polegli od miecza. Ich groby położone są w najgłębszym dole, a jego hufce są wokół jego grobu - to wszyscy pobici polegli od miecza, ci, którzy szerzyli postrach w kraju żyjących. Tam jest Elam i całe jego mnóstwo wokół jego grobu - to wszyscy pobici, polegli od miecza, którzy zstąpili nieobrzezani do świata podziemnego, oni, którzy postrach szerzyli w kraju żyjących, hańbę cierpią z tymi, którzy zstąpili do dołu. Pośród pobitych zgotowano mu leże i całe jego mnóstwo jest wokół jego grobu. Wszyscy ci są nieobrzezani, pobici mieczem, albowiem strach przed nimi szerzył się w kraju żyjących, a teraz cierpią swą hańbę z tymi, którzy zstąpili do dołu; pośród pobitych zostali umieszczeni. Tam jest Meszek, Tubal i całe ich mnóstwo wokół ich grobu, wszyscy nieobrzezani, mieczem pobici, albowiem postrach szerzyli w kraju żyjących. A leżą oni nie przy bohaterach, którzy padli w czasach pradawnych, którzy w pełnej zbroi bojowej zstąpili do Szeolu, którym podłożono ich miecze pod głowy, a ich tarcze na ich kości, gdyż byli postrachem dla bohaterów w kraju żyjących.  A ty będziesz rzucony pośród nieobrzezanych i będziesz musiał leżeć wśród tych, co mieczem zostali pobici. Tam jest Edom, jego królowie i wszyscy jego książęta, których pomimo ich bohaterskich czynów położono wśród tych, co mieczem zostali pobici, spoczywają oni przy nieobrzezanych, przy tych, którzy zstąpili do dołu. Tam są wszyscy władcy Północy i wszyscy Sydończycy, którzy zstąpili wraz z pobitymi, okryci hańbą pomimo strachu, jaki szerzyły ich bohaterskie czyny; teraz leżą nieobrzezani przy tych, co mieczem zostali pobici, i cierpią swą hańbę z tymi, którzy zstąpili do dołu. Zobaczy ich faraon i pocieszać się będzie całym swym mnóstwem. Faraon i całe jego wojsko polegnie od miecza - wyrocznia Pana Boga. Ponieważ strach szerzył on w kraju żyjących, dlatego rzucą go, by leżał pośród nieobrzezanych, przy tych, co od miecza polegli: faraon i całe jego mnóstwo - wyrocznia Pana Boga – Ez 32, 17-27.[1]     

Starożytny Sumer był nie tylko domem tych bogów, ale także domem dla Nefilim opisanych w Księdze Rodzaju. Istnieje kilka glinianych tabliczek zebranych w sumeryjskich stanowiskach archeologicznych, ale jedna z nich głosi, że Ziemia jest SIÓDMĄ planetą (uwzględniając Plutona).[2]  Jak o skąd mogła cywilizacja sprzed 6000 lat wiedzieć o Plutonie? Wielu sądzi, że Sumerowie dostali tą wiedzę od bogów i wierzą w to, że bogowie ci pochodzili z Kosmosu. Nammu to sumeryjska bogini pierwotnego morza, a później głębin, bogini-matka. Jest to także bogini Babilonu o tym samym imieniu, które kojarzy się ze słodką wodą, ale jest nieco mniej boska.

- Enki i Nammu są prezentowani jako rodzice Ludzkości. Mity zaczynają się od aktu kreacji ludzi i Ludzkości. I od tej pory bogowie zaczynają pracę.

 

Enki

Enki: bóg, który uratował Ludzkość

 

Enki, epicki bóg wody, pomaga ludzkości i odgrywa główną rolę w akadyjskiej, babilońskiej i mezopotamskiej historii Atrahasis, która jest mezopotamską wersją Wielkiego Potopu. W tym micie Enki był odpowiedzialny za stworzenie tych, którzy mieli służyć bogom. Bogowie byli przepracowani i potrzebowali pomocy. Enki wraz z Nammu stworzyli rasę ludzką. Ta rasa ludzi szybko się rozmnażała i Enlil, główne bóstwo, zirytował się. Miał bardzo współczujący charakter. Jego pragnienie wychowania ludzi i faworyzowania ich strony ponad bogami, a także tendencja do rozwiązywania konfliktów, a nie do ich rozpoczynania, równoważyły jego pożądliwe dewiacje.

Enki był pierwotnie bogiem-patronem miasta Eridu, uważanego za pierwsze miasto, jakie kiedykolwiek powstało, zgodnie ze starożytnymi wierzeniami sumeryjskimi. Chociaż po raz pierwszy odnotowano go jako boga akadyjskiego, od około 2600 do 2350 r. p.n.e., znaleziono świątynie Enki, które pochodzą z 5400 r. p.n.e.! W „Enuma Elish”, babilońskim micie o stworzeniu znalezionym na starożytnych tablicach, Wszechświat był pierwotnie w stanie chaosu. Chaos rozdzielił się na słodką wodę, męską zasadę zwaną Apsu i słoną wodę, żeńską zasadę zwaną Tiamat. Apsu i Tiamat byli pierwszymi bogami i urodziły Enki, ich najstarsze dziecko.

Mitologia akadyjska/babilońska głosi, że młodsi bogowie zostali stworzeni do wykonania całej pracy w celu utrzymania stworzenia i byli zmęczeni codzienną harówką. Podobnie jak niektórzy z dzisiejszej młodzieży, szukali oni wyjścia od ciężkiej pracy. W rezultacie stworzyli inne istoty do wykonywania pracy za nich: ludzi. Ludzie zostali stworzeni z ofiary jednego z młodszych bogów. Bogowie rozgniewali się hałaśliwą naturą ludzkości, eksplozją populacji i starali się zmniejszyć ich liczebność. Głównym inicjatorem zagłady ludzkości był bóg Enlil. Próbował wykorzenić ludzi najpierw przez suszę, a potem przez zarazę, ale jego plany były nieustannie podważane przez Enki. Podobno bogowie znowu są wściekli na zabijanie milionów ludzkich dzieci i spowodowali wielkie katastrofy.

Teoria sumeryjskiego Obcego wywodzi się z glinianej tabliczki znalezionej w Nippur, starożytnym mieście założonym w 5000 r. p.n.e. Według mitologii ziemią rządziły istoty pozaziemskie, podobne do ludzi.

Te istoty były nazywane bogami i miały moc podróżowania po niebie. Będąc na ziemi, istoty te kopałyby w glebie planety, aby nadawała się do zamieszkania i gromadziła zasoby. Niektórzy twierdzą, że sumeryjscy bogowie byli tu po prostu po to, by wydobywać złoto. Zgodnie z tekstem Anu (który był bogiem bogów) uważał, że praca była zbyt ciężka. Tworząc ludzi na Ziemi, stworzono formę do życia pod wodą. Dziś pozostałości wielu miast znajdują się pod oceanem w pobliżu Kuby, Azorów, Bahamów, Morza Śródziemnego, Grecji, Egiptu, Indii, Kambodży, Chin i Japonii.

Enki, jego syn, zaproponował stworzenie człowieka do pomocy przy pracy. Enki i jego siostra Ninki pracowali razem, aby wcielić ten pomysł w życie – dosłownie. Jego ciało i krew zostały zmieszane z gliną, aby stworzyć pierwszego człowieka - na podobieństwo bogów. Warto zauważyć, że…

 

Podwodne miasto Pavlopetri, Grecja

Podwodne miasta

 

…Sumerowie wierzyli, że Enki na wiele dni wychodził z morza i uczył ludzi czytać, pisać, budować miasta i opracowywać reguły matematyczne. Być może słyszałeś termin Annunaki, który wygląda znajomo, biorąc pod uwagę, że bogiem bogów był Anu. Annunaki byli sumeryjskimi bogami lub tymi pozaziemskimi istotami podobnymi do ludzi.

Teorie Annuaki o pochodzeniu pozaziemskim są w dużej mierze przypisywane Zecharii Sitchinowi, a opinie na temat tego, czy te teorie zawierają prawdę, są kontrowersyjne. Według sumeryjskich mitów, istoty pozaziemskie, niektóre z bardziej wilgotnych planet, zamieszkiwały tę ziemię na długo przed człowiekiem.

Co ciekawe, pierwszy człowiek powstał w Edenie, który w Eposie o Gilgameszu i Biblii jest opisany jako ogród bogów. Uważa się, że znajduje się gdzieś pomiędzy rzekami Eufrat i Tygrys. Pierwsi ludzie nie byli w stanie rozmnażać się i zostali później zmodyfikowani przez Ninki i Enki, aby umożliwić rozmnażanie. Ten rozgniewał Eniliego, brata Enki, i rozpoczął konflikt między bogami. Według sumeryjskich teoretyków kosmitów ten konflikt jest powodem, dla którego Annunaki porzucili ziemię i zostawili ludzi samym sobie.

Sumerowie nie byli pierwszą cywilizacją, która mówiła o istotach z nieba zstępujących na ziemię. Wiele kultur na całym świecie ma podobne historie i często te istoty dawały tym kulturom bezcenną wiedzę.

Według Roberta Temple'a, autora „The Sirius Mystery”, CIA i inne amerykańskie agencje rządowe aktywnie angażują się w tłumienie prawdy o istnieniu ziemnowodnych humanoidalnych istot pozaziemskich z systemu gwiezdnego Syriusza przynajmniej od późnych lat sześćdziesiątych XX wieku, kiedy Temple rozpoczął ich badanie. To tuszowanie było tak ostrożne, że nie ma żadnego zapisu o zainteresowaniu rządu amfibijnymi humanoidalnymi istotami pozaziemskimi. Ta edukacyjna strona z pytaniami i odpowiedziami NOS jest pierwszym bezpośrednim dowodem na to, że rząd aktywnie zaciera wszelkie ślady obcych ludzi-żab.

Ten spisek jest wyjątkowo długotrwały. Zaczęło się w czasach starożytnych, kiedy spisek zniszczył wszystkie zapisy Babilonu, aby spróbować stłumić zapisy Babilończyków dotyczące amfibii, pozostawiając nam tylko małą wzmiankę w rozprawie Euzebiusza na temat wcześniejszych dyskusji greckich historyków na temat babilońskiego kapłana Berossusa (Berossosa).

W tym czasie Robert Temple po raz pierwszy ukazał w swojej książce „The Sirius Mystery”, fakt, że plemię Dogonów z Afryki Zachodniej posiadało wiedzę o systemach gwiezdnych, której nawet współczesny świat jeszcze nie potwierdził. Historia ta jest połączona z ich historiami o bytach z innych światów w tym systemie gwiezdnym, był dla niektórych dowodem na to, że ludzkość rzeczywiście była odwiedzana w odległej przeszłości przez istoty pozaziemskie, które następnie zapoczątkowały cywilizację, jaką znamy, ucząc wiedzy i mądrości Wszechświata.

Poprzez całą historię żeglarstwa wciąż przewijają się relacje, opowieści i zeznania naocznych świadków – w tym renomowanych kapitanów – mówiące o Syrenach. Do tego należy jeszcze włączyć załogi okrętów wojennych wszystkich flot świata.

 


Syreny mają płetwy…

 

Syreny mają ogony wyposażone w płetwy do poruszania się w wodzie.  Syreny budują miasta oparte na koralowcach na dnie oceanu, a ich domy mają dachy z muszli małży, które otwierają się i zamykają wraz z prądem wody. Syreny wyglądają jak ludzie, z wyjątkiem ogonów, które można nosić jak płetwy pływackie. Słyszałem od żołnierzy Navy Seals, że napotykają Syrenki jako stwory przepływające obok nich z dużą prędkością. Rosyjscy nurkowie zgłaszali podobne spotkania.

W folklorze Syrena to wodne stworzenie z głową i tułowiem kobiety oraz ogonem ryby. Syreny pojawiają się w folklorze wielu kultur na całym świecie, w tym na Bliskim Wschodzie, w Europie, Ameryce, Azji i Afryce.

Syreny są czasami kojarzone z niebezpiecznymi wydarzeniami, takimi jak powodzie, burze, wraki statków i utonięcia. W innych tradycjach ludowych statki są często zatopione w tajemniczy sposób, a załoga twierdzi, że uderzyło w nie coś potężnego. Czasami w ramach tej samej tradycji mogą istnieć życzliwe lub dobroczynne humanoidy ratujące załogi.

 


Coś potężnego zatopiło statek…

 

Chociaż tradycje i obserwacje męskich Syren (merman) są mniej powszechne niż żeńskie Syreny (mermaid), ogólnie zakłada się, że współistnieją one z ich żeńskimi odpowiednikami. Mężczyźni i kobiety są czasami określani jako mężczyźni (menfolk) lub ja (me).

Na koncepcję Syren na Zachodzie mogły mieć wpływ Syreny z mitologii greckiej, które pierwotnie przypominały w połowie ptaki, ale w czasach chrześcijańskich zaczęto je przedstawiać jako w połowie rybę. Historyczne relacje o Syrenach, takie jak te zgłoszone przez Krzysztofa Kolumba podczas jego eksploracji Karaibów. Chociaż nie ma dowodów, że syreny istnieją poza folklorem, doniesienia o ich obserwacjach trwają do dnia dzisiejszego.

Syreny były popularnym tematem w sztuce i literaturze ostatnich stuleci, na przykład w „Mała syrenka” Hansa Christiana Andersena (1836). Następnie były przedstawiane w operach, obrazach, książkach, komiksach, animacjach i filmach akcji.

 

Moje 3 grosze

 

Wiele wskazuje na to, że Wszechocean jest domem jakiejś rasy istot rozumnych, które mogą stanowić boczną gałąź linii rozwojowej gatunku Homo sapiens sapiens – i w takim przypadku mielibyśmy do czynienia z Homo sapiens aquaticus czy może nawet subaquaticus.

Istnieje jeszcze jedna możliwość lansowana przez autora, że Syreny są przybyszami z Kosmosu, którzy osiedlili się we Wszechoceanie. Taka możliwość też jest realna, bowiem wciąż mamy do czynienia z tajemniczymi obiektami podwodnymi znanymi jako USO.

Jest jeszcze trzecia możliwość, a mianowicie taka, że Syreny stanowią produkt inżynierii genetycznej poprzedniej cywilizacji (np. Atlantydy czy Atlantyki), który przetrwał do naszych czasów. Syreny miały za zadanie eksplorować Wszechocean oraz bronić Atlantydów przed zakusami sąsiadów, co znajduje swe odzwierciedlenie w podaniach o Ludzie Morskim.

Jak na razie wszystkie trzy hipotezy są jednakowo uprawnione, bowiem wciąż nie mamy dowodów wprost na Ich istnienie poza legendami, podaniami i relacjami świadków. Tak czy owak, w głębinach dzieją się dziwne rzeczy nad którymi nie możemy przejść do porządku dziennego.       

 

Przekład z angielskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz



[1] Według Biblii Tysiąclecia, Pallotinum, Poznań 2003.

[2] Oczywiście licząc od peryferii Układu Słonecznego: Pluton, Neptun, Uran, Saturn, Jowisz, Mars i Ziemia. 

poniedziałek, 12 października 2020

Słowo o wężowidłach

 


Stanisław Bednarz

 

 Dziś wężowidła (Ophiuroidea) - gromada morskich, dennych zwierząt zaliczanych do szkarłupni (Echinodermata). Niektórzy mylą je z rozgwiazdami, co jest błędem, choć, na pierwszy rzut oka są podobne. Centralna tarcza o dyskowatym kształcie, a z niej wyrasta 5 długich i cienkich ramion (bardzo rzadko 6 lub 7), które, co ważne, nie łączą się u nasady. Są szybkie, okazuje się, że najszybsze ze szkarłupni. Poruszają się ruchem wężowatym przy pomocy umięśnionych ramion, które mogą być odrzucone w razie zagrożenia, a następnie regenerowane.

Wężowidła mogą poruszać się trochę, jak kraby, we wszystkich kierunkach. Podczas wspinaczki na kamień, czy skałę, końce ramion mogą się owijać wokół. Zresztą chronią się bardzo często właśnie pod kamieniami, w szczelinach i rozpadlinach skalnych. Są drapieżnikami.

Ciekawostką jest, że choć posiadają otwór gębowy, to już ani jelit, ani odbytu nie. Część z nich jest mięsożerna, inne są filtratorami (wyłapują plankton) albo detrytusożercami, czyli odżywiają się mieszaniną rozłożonych szczątków.




Te, które polują wybierają drobne skorupiaki, i mięczaki. Żerują zazwyczaj nie głębiej niż 35 m. Górna część ich szkieletu pokryta jest mikroskopijnymi soczewkami, które czynią z pancerza coś w rodzaju złożonego oka.

Wężowidła zamieszkują strefę denną większości mórz i oceanów. Na świecie znanych jest  obecnie około 2000 gatunków. Rozmiarowo sięgają od kilku do kilkudziesięciu cm długości ramion. Dysk centralny może mieć od 1 cm do nawet 30 cm. Przez kucharzy lubujących się w przygotowywaniu owoców morza są stosowane jako dodatki do zup rybnych, czy smażone i w panierce, jako przekąska do wina.

Wężowidło białe Ophiura albida jest jedynym wężowidłem Bałtyku. Występuje w tym morzu wyłącznie na zachodnich krańcach Głębi Arkońskiej.

Wężowidła musiały odgrywać pewną rolę w kulturze Słowian Nadbałtyckich. W Gdańsku znaleziono słowiański kolczyk cynowy z XI wieku, wyobrażający wężowidło. Być może, że przedstawienia tych zwierząt występowały też w stylu morskim starożytnej kultury minojskiej.


W 2014, na cześć Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, nazwano nowy gatunek wężowidła Aganaster jagiellonicus. Rzadkie skamieniałości wężowideł w Polsce spotykane są w utworach triasowych, jurajskich, kredowych, mioceńskich, nie zostały odnalezione w paleozoicznych osadach morskich Polski choć ich wyodrębnienie nastąpiło w Ordowiku.

niedziela, 11 października 2020

Pierwsza polska katastrofa morska

 


Stanisław Bednarz

 

Jest okazja napisać o trudnych  początkach polskiej  floty handlowej, o  statku SS Wisła i kapitanie Knoetgenie. 

W nocy z 9 na 10 października 1926 miała miejsce pierwsza katastrofa morska  z ofiarami, statku pod polska banderą. Parowiec SS Wisła  płynąc z Rotterdamu z koksem, wpadł w sztorm. Doszło do awarii steru, po czym rano statek został wyrzucony na mieliznę u wybrzeża Holandii. Utonęli drugi oficer Bolesław Dunin Marcinkiewicz i marynarz Józef Łabuń, pierwsze ofiary   polskiej marynarki - uratowało się 14 marynarzy.

SS Wisła – to  masowiec o napędzie parowym o nośności 830 ton, w polskiej służbie w latach 1922-1926. Był jednym z pierwszych polskich statków handlowych i pierwszym, który zawinął do Gdyni 12 maja 1926 r. Zbudowany w 1908 w Szwecji, służył najpierw u  Szwedów   jako Ernst. W  1915 nabyty przez norweskie przedsiębiorstwo pod nazwą Edna.

Podczas I wojny światowej, służył pod banderą brytyjską, W 1922 został wniesiony przez Norwegów do polsko-norweskiej spółki Towarzystwo Żeglugowe „Sarmacja”. Towarzystwo to miało jeszcze statek SS Wawel oraz wcześniej  mały SS Kraków (420 BRT) , który zatonął  w styczniu 1922 na Bałtyku bez ofiar na polu lodowym Kattegat.

Był to pierwszy statek pod polską banderą ale w załodze nie było Polaków. W listopadzie 1922 „Sarmacja” zakupiła  dwa bardzo stare norweskie statki SS Warta (626 BRT,  1875) i SS Bug (688 BRT,  1873), które były używane do eksportu polskiego drewna, a po  zakończeniu koniunktury, już 1923 sprzedane na złom. Towarzystwo „Sarmacja” zeszło ze sceny po sześciu latach 1920-1926  skromnej, pionierskiej działalności,   ułatwiła start następcy, „Żegludze Polskiej”.






Wróćmy do  SS Wisła. Statek podniósł polską banderę i nadano mu nazwę Wisła 30 marca 1922.  W polskiej służbie, eksportowano na nim  drewno i zboże, przywożono m.in. śledzie, węgiel. Pływał do Europy Zachodniej.  Statek został w grudniu 1926 wielkim kosztem ściągnięty z mielizny. Został zakupiony przez armatora z Göteborga. Otrzymał nazwę Runa i pływał do 1931.

Następnie sprzedany do Chile, gdzie służył pod nazwą Lontue do  1960. Kapitanem Wisły był legendarny  Zdenko Knoetgen. Poświęćmy mu parę słów.  W 1911, po ukończeniu c. i k. Akademii Marynarki Wojennej  w Rijece przydzielony do załogi pancernika SMS Radetzky. W okresie międzywojennym uzyskał polskie obywatelstwo i był kapitanem  transatlantyków. Pierwszym statkiem, jakim dowodził w Polsce, była właśnie  SS Wisła. Jako syn Austriaka i Słowaczki słabo mówił po polsku.

W trakcie II wojny światowej dowodził transatlantykiem Sobieski. Kolekcjonował  spreparowane motyle. Posiadał też oswojoną przez siebie samicę pająka ptasznika o imieniu Czikita. Jego dewizą było: Szczęśliwy, kto niepostrzeżenie przejdzie przez życie. Zatopieniu statku SS Wisła poświęcona była miniatura morska pt.  „Trzy awarie”.