Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rekiny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rekiny. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 stycznia 2022

W poszukiwaniu Megalodonów

Przykładowy ząb kopalnego Megalodona


Baddo Badest

 

Skamieniałe szczątki Megalodona znaleziono w płytkich morzach tropikalnych i umiarkowanych wzdłuż wybrzeży i szelfu kontynentalnego na wszystkich kontynentach z wyjątkiem Antarktydy. We wczesnym i środkowym okresie epoki Miocenu (która trwała od 23 do 5,3 mln lat temu) duże akweny morskie oddzielały Amerykę Północną od Ameryki Południowej i Europy oraz Azję od Afryki i Bliskiego Wschodu, co prawdopodobnie ułatwiało przemieszczanie się z jednego basenu oceanicznego do innego. Przez cały Miocen rozmieszczenie Megalodonów rozszerzyło się z obszarów położonych na Morzu Karaibskim i Morzu Śródziemnym, w Zatoce Bengalskiej oraz wzdłuż wybrzeży Kalifornii i południowej Australii, aby objąć wody u wybrzeży północnej Europy, Ameryki Południowej, południowej Afryki, Nowej Zelandii i Azji Wschodniej. Jednak w epoce pliocenu zasięg geograficzny Megalodonów znacznie się skurczył i pod koniec epoki zginął.

 

Cechy fizyczne

 

Megalodon był największą znaną rybą, co zostało oparte na odkryciu setek skamieniałych zębów i garstki kręgów. Podobieństwa kształtu zębów między Megalodonami a współczesnymi żarłaczami białymi (Carcharodon carcharias) sugerują, że oba gatunki mogły być bliskimi krewnymi, a zatem Megalodon prawdopodobnie przypominał ten gatunek z wyglądu – to znaczy jako masywną rybę w kształcie torpedy ze stożkowatym pyskiem, duże płetwy piersiowe i grzbietowe oraz mocny ogon w kształcie półksiężyca. Szacunki długości ciała są obliczane na podstawie statystycznej zależności między rozmiarem skamieniałych zębów Megalodona a zębami i masą ciała współczesnych białych rekinów i innych żyjących krewnych. Dane te sugerują, że dojrzałe dorosłe Megalodony miały średnią długość 10,2 metra (około 33,5 stopy), największe osobniki mierzyły 17,9 metra (58,7 stopy). Niektórzy naukowcy twierdzą jednak, że największe formy mogły mieć długość do 25 metrów. Badania szacują, że masa ciała dorosłego wahała się od około 30 ton metrycznych (1 tona metryczna = 1000 kg; około 66.000 funtów) do ponad 65 ton metrycznych (około 143.000 funtów), przy czym dorosłe samice są większe (zarówno pod względem długości, jak i masy) niż dorosłe samce.







Ząb Megalodona ze wszystkich stron - poraża jego wielkość i ostrość...

Zęby Megalodona są podobne do zębów współczesnych białych rekinów, ponieważ są trójkątne, ząbkowane i symetryczne. Różnią się od współczesnych zębów rekina białego tym, że są większe i grubsze, ząbki na każdym zębie występują w regularnych odstępach i posiadają bourlette (ciemniejszy obszar w kształcie szewronu w pobliżu korzenia zęba). Największy zachowany ząb Megalodona mierzy 17,8 cm (6,9 cala) długości, prawie trzy razy dłuższy niż u współczesnych białych rekinów (które zwykle mają około 5,4 cm (2,1 cala) długości). Ponadto Megalodon miał okrutne ukąszenie; jego średnica ugryzienia wynosiła 3 metry (około 9,8 stopy), kilka razy większa niż średnica ukąszenia białych rekinów średniej wielkości.

 

Rozmnażanie i terytorialność

 

Uważa się, że Megalodon wydawał żywe młode. Nie wiadomo jednak, czy gatunek był jajożyworodny (w którym jaja są zatrzymywane w matce aż do wyklucia) czy żyworodny (w którym zapłodnione zarodki czerpią stałe pożywienie od matki). Szacunki dotyczące wielkości ciała przy użyciu młodocianych zębów sugerują, że nowo narodzone młode mogły mieć co najmniej 2 metry (6,6 stopy) długości.

Niewiele wiadomo na temat zalotów Megalodonów, ale wydaje się, że gatunek używał szkółek dla swoich młodych. W badaniu z 2010 r. zidentyfikowano żłobek Megalodonów wzdłuż wybrzeża Panamy, który charakteryzował się obecnością młodych zębów z różnych etapów życia. Naukowcy zakładają, że ta płytka, ciepła woda żłobka zapewniła młodym Megalodonom dostęp do zróżnicowanej gamy mniejszych, bardziej obfitych zdobyczy i umożliwiła dorosłym lepsze przechwytywanie ataków innych drapieżnych gatunków rekinów, takich jak głowomłoty. Uważa się, że wraz z wiekiem młode rekiny zapuszczają się na głębsze wody, by ścigać większe zwierzęta.

Niewiele wiadomo o rozproszeniu osobników po osiągnięciu dojrzałości. Ponieważ uważa się, że Megalodon zajmował niszę ekologiczną podobną do niszy białego rekina, niektóre badania zakładają, że Megalodon prawdopodobnie obejmował obszary porównywalne pod względem wielkości do zasięgu współczesnych białych rekinów – około 1000 km² (386 mil kwadratowych).





Różne kolory zębów kopalnych Megalodonów



O Autorce

 

Jestem pani Baddo ze Spartanburg (Pd. Karolina) USA znana jako Baddest z powodu wielu niebezpiecznych przygód, w które wyruszyłam w poszukiwaniu zębów Megalodonów w zatoczkach, górach i wielu innych misjach… Mam doświadczenie z Megalodonami i innymi rekinami...

Możesz dać mi znać, jeśli będziecie potrzebować skamieniałości zębów Megalodonów, w których są dostępne w dużych ilościach w moim sklepie.

niedziela, 1 sierpnia 2021

Gigantyczny sześcioszpar szary w wodach Irlandii

 


Jonathan Chadwick

 

Wielki rekin sześcioszpar szary – Hexanchus griseus, został zauważony jak płynął u wybrzeży Irlandii – po raz pierwszy to wyglądające prehistorycznie stworzenie zostało sfilmowane na płytkich wodach Europy. Oceanolodzy sfilmowali długiego na 4,33 m sześcioszpara szarego u wybrzeża hrabstwa Clare. Jest on szczytowym drapieżnikiem, który może osiągnąć 5 m długości i masę ~500 kg. Swoją nazwę zawdzięcza sześciu szparom skrzelowym, podczas kiedy zwykłe rekiny mają ich tylko pięć.

Morscy biolodzy sfilmowali tego rekina po raz pierwszy na płyciznach Europy, na zachodnim wybrzeżu Irlandii, gdzie woda była głęboka tylko na 67 m. Rekiny te zamieszkują zazwyczaj typowe ciemne wody poza szelfem kontynentalnym, na głębokościach co najmniej 2500 m. Przebywają one wiele mil poza szelfem kontynentalnym, wskutek czego rzadko popada w interakcję z człowiekiem i jego obserwacje są niezwykle rzadkie. Uczeni nie wiedzą, gdzie dokładnie go sfilmowano – wiadomo jedynie że było to w hrabstwie Clare.

Rekin sześcioskrzeli, czasami znany jako rekin krowi, jest powszechnym gatunkiem rekina głębinowego. Mają ostre jak brzytwa zęby i przypominają skamieniałe rekiny z okresu Triasu[1]

 

Nazywany po łacinie Hexanchus griseus, jest również jednym z największych rekinów żywiących się zdobyczą inną niż plankton. Zjadają inne ryby, w tym rekiny, płaszczki i raje, ryby kostne, kalmary i kraby. Znane są również z padlinożerstwa martwych zwierząt, takich jak foki.

  Rekiny żyją w głębokich wodach mil od brzegu, w wyniku czego gatunek ten ma niewielką interakcję z ludźmi. W ciągu 500 lat odnotowano tylko jeden atak na ludzi.

 

Zespół biologów z Trinity College Dublin, Queen's University Belfast (QUB) i firmy Fjordstrong z siedzibą w Belfaście sfilmował okaz za pomocą zmodyfikowanych „Auto-Release Baited Underwater Video systems” (ABUV) – opatentowanych rejestratorów wideo do identyfikacji ryb.

Podwodny materiał filmowy pokazuje rekina spokojnie płynącego obok obiektywu przed torbą na przynętę – drucianą siatką pełną posiekanych i zjełczałych makreli.

- O ile nam wiadomo, to po raz pierwszy sześcioskrzele zostały sfilmowane w płytkiej wodzie w świetle dziennym na wodach europejskich - powiedział MailOnline dr Patrick C. Collins, wykładowca biologii morskiej w QUB i członek projektu. - Zwykle uważa się je za gatunki głębinowe. To pokazuje, że Irlandia jest gorącym miejscem bioróżnorodności dla wszystkich rekinów, łyżew i płaszczek.

 

Eksperci wykorzystali worek z przynętą, aby zwabić rekina, chociaż nie poszedł na to i mógł zostać zwabiony przez światła, powiedział dr Collins.

- Zaobserwowaliśmy wiele mniejszych ryb (wargawek, kongerów, molwy i rekinów) żerujących na przynęcie, która mogła również zwabić rekina - powiedział. — Przez chwilę krążył, a potem zniknął.

Dr Collins powiedział, że nie jest w stanie ujawnić dokładnej lokalizacji, w której został sfilmowany – tylko, że widziano go na wodach w hrabstwie Clare.

Zespół dopiero zaczyna odpowiadać na zagadkę, dlaczego sześcioskrzelowiec czai się w hrabstwie Clare. W ciągu najbliższych 18 miesięcy rozszerzą swoje badania oceaniczne tego obszaru.

Na zdjęciu rekin przepływa obok soczewki przed torbą na przynętę - drucianą siatką pełną posiekanej zjełczałej makreli

 

- Rekiny sześcioskrzelowe to niesamowity gatunek, a to szczególne miejsce u irlandzkiego wybrzeża jest szczególnie interesujące, ponieważ duże samice są regularnie widywane w płytkich wodach - mówi Haley Dolton, biolog z Trinity College w Dublinie.

Sześciokrzewy w tej lokalizacji to głównie samice, co sugeruje, że jest to ważny obszar do celów reprodukcyjnych, dodał Dolton.

- Będziemy potrzebować większej łodzi, aby wrócić tutaj w przyszłym roku i zebrać więcej danych - dopiero co zeszliśmy pod powierzchnię - powiedział dr Collins.

 

Rekiny sześcioskrzelowe mogą urosnąć do 5 m długości i ważyć 500 kg.

Żywią się innymi rybami, w tym rekinami, łyżwami i płaszczkami, rybami kostnymi, kalmarami i krabami. Znane są również z padlinożerców martwych zwierząt, takich jak foki. Według ekspertów Irlandia ma najbogatszą różnorodność w Europie, jeśli chodzi o elasmobranchię – podklasę gigantycznych ryb.

Rekiny olbrzymie są regularnie spotykane, a jest to również jedna z ostatnich schronień na świecie dla krytycznie zagrożonej wrotki – największej łyżwy na świecie.

- Tam wygląda jak wodny Park Jurajski - mówi dr Nick Payne, adiunkt w Szkole Nauk Przyrodniczych Trinity. - Irlandia jest bramą do Atlantyku i coraz bardziej zdumiewa nas, jak ważne wydają się irlandzkie wody dla tych ogromnych gatunków rekinów i płaszczek. Oznacza to, że my w Irlandii mamy obowiązek opiekowania się nimi. Tylko współpracując z rybakami komercyjnymi i sportowymi, organami ochrony przyrody i agencjami rządowymi, przyrodnikami obywatelskimi i przemysłem technologii morskiej możemy zacząć rozumieć i rozumieć naszą ogromną różnorodność morską – dziedzictwo wszystkich mieszkańców Irlandii. Dzięki tej wiedzy jesteśmy lepiej przygotowani do zarządzania 90 procentami naszego stanu, które obecnie znajdują się pod wodą, tak aby przyszłe pokolenia mogły podziwiać olbrzymy pośród nas.

 


Na początku tego roku grupa brytyjskich rybaków złowiła 14 rekinów sześcioskrzelowych w „sekretnym miejscu” na północnym Atlantyku, zwanym Parkiem Jurajskim. Ze względu na swoją wagę każdy rekin potrzebował średnio 40 minut, aby wciągnąć się do łodzi rybackiej zarejestrowanej w Walii. Wszystkie rekiny wróciły do morza bezpiecznie i szybko, ale nie wcześniej niż rybacy zrobili sobie zdjęcia, na których je trzymali...

 

Trzy gatunki rekina sześcioszpara

 

Rekiny sześcioskrzelowe to grupa rekinów, które mają sześć skrzeli w przeciwieństwie do typowych pięciu u innych rekinów.

Istnieją trzy gatunki rekinów sześcioskrzelowych, które należą do rodzaju Hexanchus i charakteryzują się podobnymi do piły zębami dolnymi.

Początkowo uważano, że rodzaj składa się tylko z dwóch gatunków: rekina sześcioskrzela (Hexanchus griseus) i wielkookiego sześcioskrzela (Hexanchus nakamurai).

Zamieszkują one na całym świecie w wodach tropikalnych i umiarkowanych.

Według badań prowadzonych przez Toby’ego Daly-Engela, badacza z Florida Institute of Technology, brakuje wielu zweryfikowanych danych dotyczących tych gatunków, a błędna identyfikacja jest powszechna.

Nowo zidentyfikowany gatunek rekina sześcioskrzelowego, rekina sześcioskrzelowego atlantyckiego (Hexanchus vitulus), rozstrzygnął debatę, czy wielkookie sześcioskrzelowce z Atlantyku stanowią odrębny gatunek, w lutym 2018 r.

 

Trzy gatunki można opisać w następujący sposób:

 

·        Rekin sześcioskrzeli (Hexanchus griseus): Ten duży, głębokowodny rekin ma grzebień, żółte dolne zęby, długi ogon i jest największym z gatunków sześcioskrzeli, o średniej długości od 15 do 16 stóp (4,6 do 4,9 metra). Ma tępy, zaokrąglony pysk i pojedynczą płetwę grzbietową. Jego skóra jest ciemna, od szarobrązowej do czarnej na grzbiecie i jaśniejsza w kierunku brzucha. Jego oczy są jasnozielone i żeruje nocą, zaskakując swoją ofiarę. Ponieważ żyje w głębokich wodach, niewiele o nim wiadomo.

·        Wielkooki sześcioskrzeli (Hexanchus nakamurai): Mało znany, umiarkowanie duży rekin o długości do 5,9 stopy (1,8 metra). Jest on smukły i ma małą płetwę grzbietową daleko wzdłuż grzbietu i duże, odbijające światło zielone oczy. Na górze jest zwykle od ciemnego do jasnoszarego, pod spodem blaknie do bieli.

·        Atlantycki rekin sześcioskrzeli (Hexanchus vitulus): Mierzy do 1,8 metra długości i żyje na ekstremalnych głębokościach oceanu. Obecnie uważa się, że ogranicza się do Atlantyku i wygląda bardzo podobnie do rekina wielkookiego.

 

Moje 3 grosze

 

Przekładając ten artykuł wciąż myślałem o tym, że oto kolejny gatunek rekina mieszka sobie we Wszechoceanie od bardzo dawna. A taki Megalodon wygasł 1-3 mln lat temu i już nie ma go na tym świecie. Nie chce mi się w to wierzyć. Opisywane tu rekiny sześcioszparowe, to w porównaniu z nim to niewinne bydlaczki – pisząc językiem Julisza Verne’a – a przecież teraz są uważane za wielkie rekiny czy wręcz gigantyczne. A ja na miejscu tych uczonych zadałbym jedno pytanie, a mianowicie: dlaczego te głębinowe rekiny pokazały się u wybrzeży Irlandii i hrabstwa Clare? Co wygoniło je z głębin Atlantyku? Przy czym pisanie o głębinach jest w tym przypadku nadużyciem, bowiem w strefie szelfu kontynentalnego głębokość nie przekracza 200 m, przy czym najbliższa głębina znajduje się w odległości ok. 300 km na zachód od wybrzeży Irlandii. A są to głębiny rzędu 3-4 tys. m.

A zatem co je mogło wygonić? Może Megalodon?   

 

Źródło: https://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-9844067/Giant-sixgill-shark-filmed-coast-County-Clare.html

Przekład z angielskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz



[1] Pierwszy okres Mezozoiku 251,9 – 201,3 mln lat temu.

sobota, 28 czerwca 2014

Godzilla czy megalodon?

Żarłacz biały...


James Baker


Tajemnicze zwierzę pożarło 9-stopowego rekina!
Naukowcy w Australii oznakowali zdrowego 9-stopowego (ok. 3 m) rekina białego w części programu śledzenia tych zwierząt. W 4 miesiące później znaleźli oni nadajnik wyrzucony przez fale na brzeg. Coś – coś naprawdę dużego – zjadło tego szczytowego konsumenta. Ale jakie stworzenie mogłoby zjeść tak okrutnego drapieżnika?

Wydobyte urządzenie sygnalizacyjne pokazało, że temperatura otoczenia gwałtownie wzrosła na głębokości 1900 ft/~575,8 m, i utrzymywała się przez wiele dni poruszając się w kółko, od czasu do czasu podnosząc się w górę lub opadając w dół, zanim finalnie nie znalazło się na brzegu. To były wszystkie informacje, które uczeni zebrali dzięki danym z tego urządzenia.
Uczeni są przekonani, że dane wskazują na to iż jakiś super-drapieżnik napadł na rekina i pożarł go, a potem zanurzył się na dużą głębokość i tam żył sobie dalej spokojnie. Zanotowana wysoka temperatura świadczy o tym, że urządzenie rejestracyjne znajdowało się w środku przewodu pokarmowego tajemniczego potwora, a potem zostało wydalone.

...i jego paszcza


Tajemnica rozwiązana!


- To nie był Kraken, to nie była Godzilla. To nie była nawet wściekła orka! - pisze Casey Chan. - Tajemnicze zwierzę, które zabiło i pożarło trzymetrowego białego rekina, nad którymi naukowcy nawet się nie zastanawiali, okazał się być drapieżnikiem wyższym od tego szczytowego drapieżnika w piramidzie troficznej. A zatem co to było?
Zgodnie z uczonymi, którzy badali to zagadkowe zdarzenie, był to „kolosalny kanibal, wielki biały rekin”. Okazało się, że oryginalne wideo na YT, które wysłaliśmy dziś rano należy do dokumentalnego materiału pt. „Poszukiwanie oceanicznego super-drapieżnika” wyprodukowanego przez Australian Broadcasting Corporation. Wydaje się, że Smithsonian Channel przepakował go do innego dokumentu pt. „Polowanie na super-drapieżnika”.

Ten film opowiada o usiłowaniach naukowców w celu skatalogowania australijskich żarłaczy białych  i znalezienie zabójcy tego 9-stopowego białego rekina, oznaczonego 4 miesiące wcześniej przy pomocy oznacznika, które odnotowywało także położenie rekina, głębokość i temperaturę wody. Kiedy znaleźli oni „czarną skrzynkę” na brzegu, dane znalezione wewnątrz zdumiały i oszołomiły naukowców. Wszystko wskazywało na to, że coś zjadło trzymetrowego żarłacza białego. Ale co to mogło być?

Dopiero po dalszych badaniach większych migracji żarłaczy białych, które pojawiły się w akwenie, gdzie ów trzymetrowiec był pożarty, można było odgadnąć tożsamość tego tajemniczego mordercy.

Naukowcy twierdzą, że wszystkie uzyskane przez nich dane pasują do śledzonego przez nich rekina: temperatura ciała migrujących żarłaczy białych jest dokładnie taka sama, jak u oznakowanego żarłacza. Ten kanibal miał wielkość ok. 16 ft/~4,84 m i masę ciała ponad 2 tony – mógł łatwo poruszać się z taką samą prędkością, jakie były odnotowane przez urządzenie śledzące.

To ma sens: jedynym zwierzęciem mogącym zjeść rekina jest inny, większy i bardziej agresywny rekin. Dokumenty odnotowują, że małe rekiny natychmiast opuszczają akwen, kiedy pojawi się większy osobnik. Albo Kraken i Kaijus (potwór z japońskich filmów o Godzilli) czy potężnie uzbrojony, tajemniczy rekin Megalodon.

Jak i dlaczego większy rekin może pożreć mniejszego, dokument sugeruje teorie na ten temat. Może to być spór terytorialny, może to być atak głodu. W końcu coś, co najbardziej do mnie przemawia: wielkie rekiny jedzą małe rekiny…   




Przekład z j. angielskiego – Robert K. Leśniakiewicz ©

wtorek, 24 stycznia 2012

Rekiny w Dnieprze? – czemuż by nie!

Żarłacz biały (Wikipedia)

Siergiej Pietrow

17 sierpnia [2011 roku] w Przymorskim Kraju zamknięto kilka plaż. Kąpiel w tych miejscach stała się niebezpieczna dla życia.

Żarłacze atakują Przymorze

To wydarzenie miało miejsce w Zatoce Teliakowskiego na południu Chasanskiego Rejonu Przymorskiego Kraju, w odległości wszystkiego 50 m od brzegu. Na 25-letniego kapiącego się mężczyznę napadł czterometrowy biały rekin (żarłacz biały – Carcharodon carcharias), który odgryzł mu dłonie.

Następnego dnia u wybrzeży Chasanskiego Rejonu została odnotowana kolejna napaść żarłacza na człowieka. Tym razem ofiarą był 16-letni chłopiec – rekin ukąsił go w nogę. Miejscowe władze zamknęły plaże do wyjaśnienia zaistniałej sytuacji.

I znów, dnia 27 sierpnia, dosłownie w kilka godzin po ponownym otwarciu plaż, rekin-ludojad znów zaatakował człowieka. To miało miejsce na dzikiej plaży, znajdującej się w odległości 200 km od Władywostoku.

A na tle tych wydarzeń mamy wiadomości od naszych ukraińskich korespondentów, które już nie wydają się być takie fantastyczne.

A jak w Morzu Czarnym?

W Indiach w rzece Ganges zamieszkuje szary rekin gangesowy (Glyphis gangeticus), który żywi się ciałami zmarłych ludzi wyrzucanych do tej świętej rzeki i jednego z jej dopływów. A klimat na Ukrainie z każdym rokiem staje się coraz bardziej podobnym do indyjskiego: temperatura latem podnosi się do +35˚C i zaczęły się migracje rekinów z Morza Śródziemnego do Morza Czarnego. Ten proces prof. I. I. Puzanow nazwał mediterranizacją – od łacińskiego słowa mediterraneus – śródziemny.

Według danych rumuńskiego badacza T. Nalbalta, odnotowane przypadki wpłynięcia do Morza Czarnego egzemplarzy rekina-młota (Sphyrna zygaena) – drapieżnika niebezpiecznego dla człowieka, dorastającego do 4 m długości. Rumuński ichtiolog – S. I. Keresu – zarejestrował w Morzu Czarnym także pojawienie się żarłacza błękitnego (Prionace glauca), także dorastającego do 4 m, atakującego delfiny i ludzi. A w okolicy wyspy Bierezań (przy wejściu do Dnieprowsko-Bugskiego Limanu), przy Tendrowskiej Kosie, przy brzegach Krymu i Kaukazu odnotowano pojawienie się mieczników (Xiphias gladius).

One przybliżają się do ludzi… 

W TV Ukrainy pokazano rekina-goblina (Mitsukurina owstoni) wyłowionego z akwarium w Sewastopolu, z długim nosem i ostrymi zębami, zagiętymi do tyłu. Można zrozumieć strach ludzi przed taką mediterranizacją

W związku ze zmianami warunków środowiska nastąpiły także zmiany w przemieszczeniach się wzdłuż czarnomorskich wybrzeży rekina katrana (Squalus acanthias) i jego zachowań. Rumuńscy uczeni S. Stenesku, I. Ionesco i G. Serpoianu dowiedli, że ten drapieżnik zaczął okazywać agresję w stosunku do człowieka.

Ichtiolodzy są zdania, że ten rekin przeniknął do Morza Czarnego z Północnego Atlantyku i to poprzez systemy rzeczne! Okazało się bowiem, że gatunek ten jest genetycznie przystosowany do życia także w mało słonej wodzie. I dzięki temu rekiny katarany mogą zamieszkiwać tak nisko zasolone akweny jak np. Dnieprowski Liman. A przykład gangeskiego rekina i jego współbrata nikaraguańskiego słodkowodnego rekina dowodzi tego, że pojawienie się rekinów w Dnieprze jest całkiem możliwe!

A w Bałtyku?

Tyle koledzy z Ukrainy. Kiedy przekładałem ten materiał, to przypomniała mi się znakomita powieść Franka Schätziga pt. „Odwet oceanu”, Wrocław 2006, w której autor ukazał niektóre zagrożenia wynikające z obłędnych działań Homo sapiens ponoć sapiens, które wreszcie obracają się przeciwko jemu i jego cywilizacji. Polecam ją wszystkim, którzy lubią ekologiczne techno-thrillery. 

Pojawienie się rekinów w Bałtyku jest raczej – jak na razie – bardzo problematyczne. Bałtyk jest zimnym, wysłodzonym morzem, więc niewiele gatunków oceanicznych ryb mogłoby czuć się w nim dobrze, ale czasami zdarzały się pojedyncze przypadki wejścia jakiegoś żarłacza z Morza Północnego przez Cieśniny Duńskie w zachodnie sektory Bałtyku. Już częściej odwiedzają nas waleniowate: delfiny i wieloryby, które jednak też nie bardzo mają ochotę tu zamieszkać. Przyczyna jest prosta – brak pokarmu, którym się żywią. Dlatego na stałe mieszkają tu morświny (Phocoena phocoena) i bałtyckie foki szare (Halichoerus grypus), które są ratowane przez Fokarium Stacji Naukowej Uniwersytetu Gdańskiego na Helu.

Zjawiska opisane w artykule są kolejnym dowodem na transfer gatunków śródziemnomorskich na północ, co ma związek z globalnym ociepleniem klimatu – którego, jak twierdzą niektórzy „uczeni”, ponoć nie ma. Jeżeli nic się nie zmieni, to być może jednak dojdzie do tego, że Bałtyk przestanie być w miarę bezpiecznym akwenem – przynajmniej pod tym względem – i wtargną do niego rekiny i jadowite meduzy… O ile te pierwsze są groźne ale da się ich uniknąć, to te drugie zagrażają wszystkiemu, co żyje.

I to one będą prawdziwym problemem… 

Źródło – „Tajny XX wieka” nr 38/2011, s. 35

Przekład z j. rosyjskiego i komentarz –
Robert K. Leśniakiewicz ©