František Kovár
Relacja
świadka
Zawsze lubiłam chodzić sama do
lasu. Góry Tribeč były moim schronieniem, a miejsca przez które przechodziłam
znałam niemal na pamięć. Wierzyłam, że nie ma mnie tam co zaskoczyć - aż jeden
letni spacer zamienił się w coś, czego nie potrafię racjonalnie wyjaśnić.
Dzień,
który zmienił świat
To było piękne lato, las był
zielony i pełen życia. W jednym znanym mi dobrze obszarze przyciągnęły mnie
kwiaty w trawie. Przyglądałam się z nimi tylko na chwilę. Ale kiedy wstałam i
się rozejrzałam, nie poznałam tego miejsca.
Wszystko się zmieniło. Las nagle
nie wyglądał letnio, ale jak głęboką jesienią. Wszędzie była nienaturalna
cisza, nawet listek się nie ruszył. Poczułam dziwny, gorzki chłód, a niebo nade
mną miało ciężki, szary kolor. To był zupełnie inny świat niż ten, z którego
chwilę temu patrzyłam na kwiaty.
Wędrując
po innym świecie
W panice zaczęłam szukać drogi do
domu. Nie mam pojęcia jak długo wędrowałam po tym obcym lesie. Czułam się
uwięziona w przestrzeni bez czasu, gdzie nic nie ma sensu. Wszystko na raz, tak
niespodziewanie jak wcześniej, las znów się zmienił. Wokół mnie nagle znów była
letnia pogoda i poczułam ciepłe powietrze.
Kiedy w końcu wróciłam do domu i
spojrzałam na zegarek, byłam w szoku. Czułam się jakbym była na krótką chwilę
nieobecna, ale naprawdę byłam zagubiona
na 6 godzin. Gdzie ten czas zniknął i co dokładnie się wydarzyło w tym lesie,
nadal nie mam pojęcia.
Macie
podobne doświadczenie?
Ta historia oparta jest na
prawdziwych wydarzeniach osób, które doświadczyły czegoś tajemniczego w górach
Tribeč.
Moje 3 grosze:
No mamy podobne
doświadczenia także z polskich gór: Tatr, Karkonoszy i Beskidów. Odnoszę
wrażenie, że zjawisko to nie jest aż tak unikalne, jak się wydaje. Fenomeny
pętli czy zawrotek w Czasie obserwuje się także w Alpach Wapiennych – w masywie
Mt. Untersberg (1973 m n.p.m.). NB, niedaleko od niego znajdował się dom
wypoczynkowy Adolfa Hitlera na Berchtesgaden. Czyżby złowrogi wpływ tej góry
odbijał się na zdewiowanym umyśle tego arcyzbrodniarza? A może to było
odwrotnie? – może to umysł tego potwora aktywizował ciemne, demoniczne siły w
pobliskich górach…? Kto wie?
Opracował
- ©R.K.Fr. Sas -
Leśniakiewicz

