UFO Files Group
Rankiem 27 czerwca
1970 roku, dokładnie o godzinie 11:40 BRT, nad wodami u wybrzeży dzielnicy
Leblon w Rio de Janeiro doszło do dziwnego zdarzenia. Pan Aristeu Machado, w towarzystwie pięciu córek i pana João Aguiara, zaobserwował niezwykły
obiekt schodzący z nieba w kierunku morza, około 700 do 1000 metrów od brzegu,
powodując ogromne wzburzenie wody i rozpryskując mgłę we wszystkich kierunkach.
Po wylądowaniu
obiekt przesunął się o około 100 metrów w kierunku plaży, umożliwiając świadkom
bliższe i bardziej szczegółowe przyjrzenie się. Zgłosili, że obiekt był prawie
całkowicie przezroczysty, odsłaniając w środku dwie humanoidalne postacie,
niskiego wzrostu i krępej budowy, ubrane w ciemne, metaliczne kombinezony i
hełmy.
Obiekt unosił się
na wodzie przez około 30 do 40 minut, po czym ponownie wzniósł się w powietrze
pod niemal poziomym kątem, a podczas startu widoczne były czerwone, zielone i
żółte światła na jego spodzie.
Po odlocie na
wodzie pozostały dwa małe obiekty: biały pierścień i żółta kula, oba unoszące
się w kierunku brzegu, ale zniknęły z pola widzenia, zanim ktokolwiek mógł
nawiązać kontakt.
Uwagi i komentarze:
Gedi Minus: Przychodzą mi na myśl tylko takie
rzeczy, które rozpraszały uwagę, jak zabawki, które zabiera się na plażę, a one
rozpuściły się… ale dlaczego?
Mark Huntington: Kaski i sprzęt
bezpieczeństwa były wymagane podczas testowania projektów naukowych.
Doug Smith: Może zbieranie wody? Nie jestem
pewien co do pierścienia i kuli… brzmi jak nadmuchiwana piłka plażowa i koło
ratunkowe, haha
Steven L Tartt: Fajna historia 👌
Steven Toal: Zostawili kupę w piłce i nasikali w
pierścieniu, a potem rozpuścili się w wodzie. Plaża była ich toaletą. 🤣😅🤣
Daniel Laskowski: A dlaczegożby nie? Jeżeli Oni nie są robotami,
to muszą jeść, trawić i wydalać. Kto wie, czy nie zostawili tam po sobie pwdre ser?
Opracował:
©R.K.Fr.
Sas - Leśniakiewicz

