Powered By Blogger

środa, 6 maja 2026

CE z USO/NOTSUB nieopodal Kuby

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: wybrzeże Hawany na Kubie

Data: 1959

Godzina: 08:00 CDT

Mężczyzna łowiący ryby z przyjacielem w pobliżu wybrzeża nagle zobaczył, że woda wokół jego łodzi zaczęła bulgotać. Chwilę później z wody wyłonił się ogromny, srebrzysty obiekt w kształcie dysku, który zawisł na chwilę, a następnie odleciał z dużą prędkością. Kilka minut później zobaczyli bardzo blisko łodzi, na głębokości kilku metrów, 3-4 ciemne postacie, które wyglądały na ubrane w obcisłe skafandry nurkowe. Świadkowie nie byli w stanie ustalić pochodzenia tych postaci i przypuszczali, że były one w jakiś sposób połączone z latającym dyskiem.


Dodatek HC nr 263

Źródło: Dr Sergio Cervera

Typ: C?

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

wtorek, 5 maja 2026

Tajemnica pod fundamentami: Kiedy dom strzeże skarbu, o którym nikt nie wie

 


František Kovár

 

Większość z nas szuka spokoju, kupując lub budując dom. Pragniemy miejsca, w którym świat się zatrzymuje i gdzie możemy odetchnąć z ulgą. Ale moja dobra przyjaciółka znalazła coś innego. Znalazła dom z własną „historią” – i z mieszkańcami, którzy odmawiają wyprowadzki, mimo że nie można ich znaleźć w żadnym biurze.

Ta historia nie jest fikcją. To prawdziwe doświadczenie mojej przyjaciółki, którą znam osobiście, a wydarzenia, które rozgrywają się w tym domu, są częścią jej codziennej rzeczywistości.

 

Kroki w pustym korytarzu

 

Wszystko zaczęło się niepozornie. Od sporadycznego skrzypienia podłogi, którego nie można było przypisać osiadaniu budynku. Odgłosy z korytarza, gdy wszyscy już spali. Odgłosy kroków, które mają swój ciężar, swój rytm i swój cel.

Dla sceptyka to „stare rury” lub „przeciągi”. Dla mojej przyjaciółki, która spędza noce w tym domu i ma wrażliwą intuicję, to jasny przekaz: Nie jesteś tu sama. Osobiście miałam okazję słuchać, jak opowiada o tych chwilach, a towarzyszące im dreszcze są więcej niż realne.

 

Co trzyma dusze w naszym świecie?

 

Pytanie „dlaczego?” nie pozostawiło jej obojętnej. Dzięki wrażliwym osobom odkryto fascynujący fakt. W domu (a raczej pod nim) są dwie istoty. Nie są złe ani agresywne. Są po prostu… przywiązane.

Powodem ich obecności jest rzekomy skarb.

Słysząc to słowo, od razu wyobrażamy sobie skrzynię pełną złota. Jednak w kontekście duchowym „skarb” oznacza coś znacznie głębszego. To przedmiot z tak silnym związkiem emocjonalnym, że stał się kotwicą.

• Czy były to oszczędności życia, które właściciel ukrył przed wojną?

• Czy były to rodzinne klejnoty, które miały zapewnić byt następnemu pokoleniu?

• A może to „nieistotny” przedmiot osobisty dla nas – medalion lub fotografia – który dla tych dwóch dusz stanowił cały ich świat?

 

Strażnicy Niewidzialnego

 

Te dwie dusze pełnią dziś funkcję strażników. Ich kroki wokół domu nie są próbą straszenia, ale raczej niekończącym się patrolem wokół miejsca, gdzie spoczywa ich sekret. Pod warstwami betonu i gliny, pod nowoczesną podłogą współczesnego życia, kryje się coś, co nie daje się zapomnieć.

Ta historia przypomina nam, że nasze domy mają swoją własną pamięć. Czasami idziemy korytarzami i nie mamy pojęcia, że ​​metr niżej tętni czyjaś historia historia miłości, strachu lub sekretu, który był tak ważny, że przekroczył nawet granicę śmierci.

 

Świadectwo zamiast konkluzji

 

Moja przyjaciółka nauczyła się żyć ze swoimi „współlokatorkami”. Szanuje ich przestrzeń, a one szanują jej. Może pewnego dnia ziemia się otworzy i skarb da o sobie znać. Ale do tego czasu pod jej domem pozostaje nierozwiązana tajemnica, strzeżona przez ślady kroków z przeszłości.

Znam tę historię z pierwszej ręki i wiem, że rzeczywistość bywa o wiele bardziej dziwaczna niż jakikolwiek film.

Czy zastanawialiście się kiedyś, co kryje się pod waszym domem? A co, jeśli te dziwne dźwięki w nocy nie są dziełem starego drewna? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach.

 

Moje 3 grosze

 

Wierzę w istnienie fizyczne tzw. duchów chociaż jestem materialistą dialektycznym. Po prostu dlatego, że miałem okazję widzieć i słyszeć materializację już to ludzi i zwierząt, które odeszły z tej Rzeczywistości, już to zjawisk z nimi związanych. I to nie w czasie seansów spirytystycznych czy we śnie, ale w realnej Rzeczywistości, którą ogarniamy naszymi zmysłami. I to nie będąc osobą sensytywną. Dlatego też jestem przekonany, że nasze życie nie kończy się w momencie śmierci ciała fizycznego, a ciało astralne przenosi się do innego nośnika i cały cykl trwa nieprzerwanie.

Co do duchów i skarbów, to radzę przeczytać zajmującą książkę dr. Jacka Kolbuszewskiego pt. „Skarby króla Grigoriusa”, w której zajmuje się on m.in. powyższą tematyką. Dość powiedzieć, że wzmianki o duchach strzegących skarbów pisano w tzw. „spiskach” w XVII, XVIII i XIX wieku. Oczywiście w większości z nich były duby smalone przeznaczone dla spragnionego cudowności czytelnika, ale w kilkunastu przypadkach wskazywały one na konkretne lokalizacje występowania rud i kruszców lub drogich kamieni szlachetnych i półszlachetnych. Warto przeczytać – polecam!

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

poniedziałek, 4 maja 2026

Tajemnica Księżycowej Jaskini: Czy Słowacja ukrywa obcy artefakt?

 


  Franciszek Kovár

 

Słowacja to kraina tysięcy jaskiń, ale jedna z nich wyróżnia się ponad całą resztą. Jednak nie szatą naciekową, lecz materiałem, który zaprzecza geochemii ziemskiej. Historia Księżycowej (względnie Półksiężycowej) Jaskini (znanej również jako Moonhaft w literaturze zachodniej) nadal uznawana jest za największą tajemnicę naszych gór. Dla jednych fascynujący fakt, dla innych precyzyjnie przemyślany oszustwo. Co właściwie o tym wiemy i gdzie poszukiwania trafiły w ślepy zaułek?

 

    Strzały i niespodziewane zatuszowanie sprawy

 

    Wszystko zaczęło się w dramatycznych dniach Słowackiego Powstania Narodowego. W październiku 1944 roku kapitan oddziału partyzanckiego kpt. dr Antonín T. Horák po zderzeniu z niemieckim patrolem znalazł się w sytuacji paskudnej. Ranny i wyczerpany szukał schronienia w gęstym lesie, dopóki lokalny dzik nie doprowadził go do nic nie podejrzewającej dziury w skale. Horák nie miał wtedy pojęcia, że ta kryjówka zmieni jego życie na zawsze.

    Kiedy po chwili odważył się wniknąć głębiej w układ jaskiniowy, spotkał się z czymś, czego według wszystkich zasad natury nie powinno tam być. Opisał pionowy wał w kształcie półksiężyca z gładkimi ścianami wykonany z niebiesko-czarnej substancji przypominającej metal.

    Wyciągnąłem pistolet i strzeliłem. Kula odbiła się ogłuszającym trzaskiem, ale nie zostawiła ani jednej zadrapania na ścianie – powiedział Horák w swoim pamiętniku.

    Próbował naciąć ścianę bagnetem, ale narzędzie odbiło się, jakby uderzało w najtwardszą zbroję.

 

    Praca detektywistyczna w ślepej uliczce: Czego się (nie) dowiedzieliśmy?

    Opowieść mogłaby obrócić się w pył, gdyby nie słowacki pisarz i enigmolog dr Miloš Jesenský. Spędził lata na badaniu zeznań Horáka, ale zamiast jasnych odpowiedzi uderzył w fascynującą ścianę niejasności.

    1. Upiór o imieniu Horák

    Największym "nieodkryciem" pozostaje tożsamość samego odkrywcy. Chociaż nazwisko Antonín Horák pojawia się na listach uczestników SNP, żaden z nich nie pasuje do profilu wykształconego oficera, który po wojnie wyemigrował do USA, a w 1963 roku opublikował swoją historię w „National Speleological Society News”. Jesenský dowiedział się, że nazwa "Antonín T. Horák" mógł być jedynie tajnym pseudonimem, którym autor używał, aby chronić swoją rodzinę przed ówczesnym reżimem. (Szczególnie że był on żydem.)

    2. Zagubiona lokalizacja

    Notatki Horáka pełne są punktów orientacyjnych - strumyki, grzbiety i dane czasowe marszu. Problem w tym, że te dane nie pasują idealnie na mapie. Wiele wypraw przeczesało Levočské wzgórza wokół góry Simina, ale znalazły się tylko zwykłe jaskinie. Speleolodzy twierdzą, że wapienna czy piaskowcowa podstawa naszych gór nie pozwala na tworzenie tak gładkich konstrukcji. Czy to oznacza, że wał nie istnieje, czy po prostu kraj zdecydowanie zakopał wejście przez dekady erozji i prac leśnych?

 

    Milczenie tajnych służb i fantastyczne teorie

 

    Jednym z najbardziej irytujących pytań jest to, dlaczego władze państwowe z czasem zainteresowały się tą historią. Chociaż nie ma oficjalnie odtajnionego zapisu o ŠTB czy KGB, to są dowody na dziwne grupy "geologów", które urodziły się w 70. od lat poruszają się w terenach ewentualnego zdarzenia bez oficjalnych zapisów. Czy tajne służby szukały strategicznego materiału? NB, w Polsce we wczesnych latach 90. Tatry były penetrowane przez amerykańskich studentów geologii z Uniwersytetu Utah w Salt Lake City (UT). Czego oni tam szukali możemy tylko zgadywać.

    W swojej książce „Tajemnice Księżycowej jaskini” Jesenský przyznaje, że jeśli szyb naprawdę istnieje, to mamy do czynienia z dowodami na technologię, która jest poza naszym pojmowaniem. Teorie sięgają od rozbitego statku uwięzionego w kopalni do maszyny energetycznej starożytnej cywilizacji.

    INFOBOX: Szybkie fakty na temat Księżycowego Szybu:

    * Data odkrycia: 23.X.1944

    * Kształt: pionowy półksiężyc (wygląda jak wielki cylinder w skale)

    * Materiał: nieznany niebiesko-czarny materiał, absolutnie twardy i gładki

    * Możliwe lokalizacje: Lewocza, Tatry Bielskie, Tatry Niskie (okolice Żdiaru)

 

    Tajemnica, która czeka na technologię przyszłości

 

    Księżycowa jaskinia pozostaje otwartą raną słowackiej zagadki. Sprzeczność pomiędzy szczegółowym opisem technicznym żołnierza a absolutną niemożnością współczesnej nauki do odzyskania przedmiotu tworzy fascynującą próżnię. Niezależnie od tego, czy to największe słowackie oszustwo, czy artefakt czekający na odkrycie przez współczesne skanowanie pola laserowego (LiDAR), legenda żyje dzięki takim badaczom jak Miloš Jesenský.

    Może Księżycowy Szyb to tylko mit, ale w ciszy słowackich dolin wciąż przypomina, że największe sekrety są czasem tuż pod naszymi stopami.

    W dalszym ciągu przeniesiemy się na granicę słowacko-polską, do podziemi Babiej Góry, gdzie będziemy szukać tajemnicy szklanych tuneli.

    Jeśli zaintrygowały Was poszukiwanie słowackich zagadek podziemia, najwięcej informacji i szczegółowych analiz można znaleźć w dziełach Milosza Jesenského i jego współpracowników. Oto kluczowe tytuły na temat jaskini Księżycowej i tuneli pod Babą:

    • Miloš Jesenský: „Sekret Księżycowej Jaskini” - Podstawowe dzieło poświęcone kpt. Horák i jego znaleziska na Levočských wzgórzach. Tutaj autor omawia nie tylko pamiętnik odkrywcy, ale także szersze powiązania ze współczesną nauką.

W Polsce: Robert Leśniakiewicz & Miloš Jesenský: „Tajemnica Księżycowej Jaskini” oraz „Powrót do Księżycowej Jaskini”.

    • Miloš Jesenský & Robert Leśniakiewicz: „Wunderwaffe: Tajna broń Trzeciej Rzeszy” - książka, w której autorzy odkrywają związek między nieznanymi technologiami podziemnymi tunelami a nazistowskimi

    • Miloš Jesenský: „Największe tajemnice i tajemnice Słowacji” - Dzieło, które w jednym rozdziale mapuje najważniejsze fakty o wale Księżycowym i umieszcza je w kontekście naszych narodowych legend.

    • Miloš Jesenský: „Bogowie i astronauci” - Jeśli interesuje Cię hipoteza dotycząca pozaziemskiego pochodzenia artefaktów pod naszymi górami, to dzieło oferuje szersze spojrzenie na teorie paleokontaktu.

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

 

niedziela, 3 maja 2026

Zamek Teplice: Zapomniana twierdza Templariuszy i strażnik dróg kopalnianych

 


Franciszek Kovár

 

W poszukiwaniu śladów zakonu z Czerwonym Krzyżem, po zwiedzeniu tajemniczej góry Mnich i mistycznej Ludrowej na Liptowie, wracamy do górniczych miejscowości. Gdyby Sitno było "głównym skarbcem", jego partnerem strategicznym był zamek Teplica nad Skleným Teplicą. Ta lokalizacja to kluczowy punkt w badaniach Milosza Jesenskégo, który widzi ważny artykuł w słowackim systemie ochrony srebra.

 

Czerwony Zamek w poszukiwaniach Miloša Jesenskégo

 

Zamek w Teplice znany jest popularnie jako Czerwony Zamek. Miloš Jesenský w swoich dziełach, zwłaszcza w swojej książce „Śladami templariuszy na Słowacji”, wskazuje fascynujące połączenie tej nazwy z czerwonymi mnichami. Podczas gdy oficjalna historia szuka pochodzenia nazwy w kolorze andezytu, spojrzenie Jesenský’ego daje bardziej logiczne wyjaśnienie: nazwę utrwalił w pamięci ludzi kolor kultowych krzyży na płaszczach rycerzy, którzy zamieszkiwali zamek.

 

Centrum operacyjne: Regeneracja i kontrola

 

Według jesiennych wskazówek Teplica była nie tylko ścisłą załogą wojskową, ale miała charakter centrum logistyczno-operacyjnego:

• Strażnik drogowy: Zamek kontrolował północno-zachodnie wejście na wzgórza Štia. Kto kontrolował Teplice kontrolował ruch na trasie z doliny Hrona do kopalni w Banskiej Štiavnicy.

• Uzdrowiciele: Templariusze cierpieli z powodu higieny i lekarstwa. Źródła termalne i wyjątkowa kąpiel jaskiniowa Parenica zapewniły im idealne warunki do regeneracji po bitwach czy długich wyprawach.

• Ślad ekonomiczny w Vyhniu: Fascynująca spójność prowadzi do sąsiedniego Vyhnie. Legenda głosi, że mnisi z Teplickich założyli tu tradycję warzenia piwa. Jak zdolni rolnicy wykorzystali lokalne zasoby, aby zaopatrzyć swoje załogi i rozwijać region.

 

Kod Red Bulla: Zagrywka psychologiczna

 

Również na Teplicy wpadniemy na to, co Jesenský nazywa legendarną markizą. Plotka o duchu mnicha, który strzeże skarbów zamku i w razie zagrożenia zamienia się w wielkiego czerwonego byka, który służył jako genialne narzędzie ochrony. Strach przed demoniczną strażą polegał na tym, aby nikt nie próbował przeszukać ruin zamku, gdzie można było znaleźć ważne archiwa czy zdeponowane kosztowności terenu górniczego.

 

Wniosek: Kod ukryty w wannie

 

Chociaż zamek był w XVII stuleciu zburzony, a jego kamienie trafiły do murów kościoła w Sklených Teplicach, jego dziedzictwo przetrwało. Badania Milosza Jesenskégo ukazują nam teplickich Templariuszy jako współczesnych administratorów terenu, którzy potrafili połączyć strategię wojskową z leczeniem i rozwiniętą gospodarką.

 

Następnie: Kierunek Tuczyniany i tajemnica miecza błotnego

 

Opuszczamy tereny górnicze i kierujemy się na północ. Co łączy zamek Błatnica w Turczynianach ze znalezieniem miecza niosącego tajemnicze symbole? Dowiedzcie się w kolejnej części naszej serii!

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

sobota, 2 maja 2026

CE0: Skrzydlate małpy z Nikaragui

 


 

Albert Rosales

 

Miejsce: Chinandega, Nikaragua

Data: 1990

Godzina: noc

Opis incydentu:

Czteroletnia dziewczynka i dwóch jej starszych braci wyszli na dziedziniec swojego domu, żeby się pobawić, gdy usłyszeli hałas i znikąd zobaczyli coś, co wyglądało na małpopodobne stworzenia z czymś, co wyglądało jak skrzydła nietoperza, na dachu. Stworzenia miały około 1,2-1,5 metra wzrostu. Patrzyły z dachu na świadków. W pewnym momencie jeden ze starszych chłopców rzucił w nie butem, a te uciekły i zniknęły. Incydent trwał około 2 minut.

Dodatek do HC

Źródło: Bezpośrednio od świadka (znajomej)

Typ: E

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz