Powered By Blogger

czwartek, 16 lipca 2015

Bałtyckie UFO

"Bałtyckie UFO" tajną bazą U-bootów?


Konstantin Kariełow


W lecie 2011 roku, ekipa szwedzkich nurków-poszukiwaczy skarbów pod kierownictwem doświadczonego płetwonurka Petera Lindberga zajęta była rutynową pracą: poszukiwaniami skarbów na dnie Zatoki Botnickiej. Ale zamiast złotych monet i brylantowych kolii poszukiwacze natknęli się na najprawdziwsze… UFO!


Statek kosmiczny z „Gwiezdnych wojen”


Dokładnie tak tą nowość przedstawiono szwedzkim mediom.
- W rzeczy samej – opowiada Lindberg – w tym czasie zajmowaliśmy się poszukiwaniami starych win i szampana. Mieliśmy informację, że na jednym z wraków statku zatopionego w Zatoce Botnickiej znajdował się właśnie taki ładunek. I nagle odkryliśmy tam… - latający talerz, bo inaczej się tego nie da nazwać. Jeden z moich pracowników, będący fanem „Gwiezdnych wojen” znalazł nawet jego odpowiednik w ulubionym filmie.

Falcon Millenium

Według niego, nasze znalezisko jest dokładną kopią Falcona Millenium należącego do kapitana Hana Solo, który nie wiedzieć czemu wylądował w chłodnych wodach Bałtyku i teraz leży na głębinie ok. 100 m. Według akwanautów, na dnie widoczne są nawet ślady hamowania statku kosmicznego.

Przez długi okres, media nie dysponowały niczym, poza mętnym zapisem video, który sporządzili szwedzcy nurkowie, na którym widać było coś podobnego do latającego spodka. Ale wkrótce obiektem zainteresowali się inni badacze. A oto, co im się udało wyjaśnić.

I tak: „ślady hamowania” UFO stanowią przedłużenie samego obiektu, który – według nich – wcale nie jest okrągłym, ale pięciokątnym, o szerokości 20 m, a długości 60 m. Obiekt ten wykonano – ale nie jak sądzą ufolodzy – z międzygwiezdnych stopów, lecz z najzwyklejszego, ziemskiego… betonu. I na dobitkę na dnie Bałtyku leży on nie od setek stuleci, ale zaledwie 70-80 lat, i nie więcej. I tylko jego przeznaczenia do dziś dnia nie wyjaśniono.


Hitlerowska baza


Istnieje wprawdzie domniemanie, że znalezione „UFO” to jest podwodna, tajna, hitlerowska baza dla U-bootów. Wprawdzie żadnych wejść do tejże bazy nie znaleziono (wokół były tylko potężne, podwójne porosłe wodorostami ściany). Ale to, że obiekt mógł być zbudowany przez niemieckich inżynierów, najprawdopodobniej przed rozpoczęciem II Wojny Światowej – jest całkiem możliwe.

[A zatem oznaczałoby to, że ów tajemniczy podwodny obiekt mógł być zbudowany w latach 1936-39 albo 1939-1941 – w zależności od tego, który początek wojny weźmiemy pod uwagę: 1.IX.1939 roku czy 22.VI.1941 roku – uwaga tłum.]

Szwecja przed i w czasie wojny przestrzegała swej neutralności – jednakże sympatyzowała z Niemcami (i przede wszystkim z nimi handlowała – przyp. tłum.) i przymykała oczy na pałętające się po Zatoce Botnickiej hitlerowskie okręty wojenne i jednostki badawcze.

Niektóre źródła podają, że ta podwodna betonowa machina była przeznaczona do zwalczania radzieckich i brytyjskich okrętów podwodnych. I rzeczywiście:
1.      Instalacja ta znajduje się dokładnie na linii szlaku wodnego;
2.     Ostatnie badania wykazują, że przy przechodzeniu w bezpośredniej bliskości tego „UFO”, na statkach przestają działać niektóre przyrządy…
…ale czy ma to związek z tym obiektem i czemu tak się dzieje – nikt tego na pewno nie może powiedzieć.

Dzisiaj zbierane są pieniądze na dokonanie dokładnych badań tej podwodnej „bazy”, tak więc być może tego lata dowiemy się czegoś więcej o „UFO” na dnie Morza Bałtyckiego.

[Coś podobnego – taką właśnie „broń nawigacyjną” opisał swego czasu znany radziecki pisarz-marynista Leonid Płatow w książce „Tajemniczy okręt podwodny” (Warszawa 1974), w której bohaterowie np. przestawiali znaki nawigacyjne by uszkodzić niemieckiego U-boota, a Niemcy użyli storpedowanego transportowca z łożyskami kulkowymi w ładowniach do zmiany pola magnetycznego ziemi, co myliło nawigatorów radzieckich okrętów… - uwaga tłum.]


Opinie z KKK

Warto powrócić do informacji o betonowych statkach. Sam kilka lat temu miałem przyjemność oglądania sceny zatopienia betonowego jachtu, którego budowę podziwiałem 40 lat temu w Bydgoszczy, ściślej w Brdyujściu.
Pozdrawiam! (Arystoteles)


Raczej trudno sobie wyobrazić betonową bazę tej wielkości na głębokości niemal 100 m zbudowaną w latach 30. XX wieku. Niemcy byli dobrzy w te klocki, co widać choćby w Górach Sowich, ale to wszystko są budowle lądowe, a nie morskie czy nawet podmorskie! Osobiście uważam, że jeżeli jest to konstrukcja podwodna, to powstała znacznie później – w latach 50. czy 60. Czym to może być? – mam pomysł – stacja nasłuchowa jakiegoś systemu w rodzaju amerykańskiego SOSUS czy brytyjskiego SIGINT, która mogła obejmować swym zasięgiem cały północny Bałtyk. Możemy się tylko domyślić, kto ją zbudował i tam osadził. (Daniel Laskowski)


Tekst i ilustracje – „Tajny XX wieka” nr 5/2015, s. 3
Przekład z j. rosyjskiego – Robert K. Leśniakiewicz ©  

Upadły Anioł mówi: „Zabiłem Króla Jahwe”….(3)




Czasza została otwarta przez Króla Jahwe w dniu 08.06. 2015 r. i te zdjęcia są jednym z dowodów. Sygnał został nadany przeze mnie w 2004 roku oraz w maju 2014 roku z Piotrem - co jest udokumentowane na filmie YT zat. "Nadawanie sygnału do radioźródła 3c 123"... Po co??
Prosiłam pana Sławka w listopadzie 2014, aby nadał sygnał za pomocą Ucha Igielnego, bo do tego służy! Co zrobił? Skumał się z Grzesiem i Toszą aby mieć do dyspozycji te urządzenia, a teraz oni opowiadają różne bzdury i kłamstwa. Sławek opowiadał co robili i jaki z tym ma związek niejaka Gawlicka, która też kłamie i za to bierze pieniądze. Dlaczego?  Jest istotą gadzią wcieloną w ludzkie ciało.
Dlaczego Sławek nadał wczoraj sygnał? - nie napisał! To był test...
Nadał sygnał, ale nie otworzył żadnej czaszy tylko usiłował ją zamknąć za pomocą Ucha Igielnego, a to za mało!
Sławek... wypunktuję ciebie znowu, tak jak w poprzednim wywiadzie w komentarzach... "Kamienne kręgi i kosmiczne bazy w Polsce"! I na pewno nie będziesz mnie lubił! Wiesz, że mną nie możesz manipulować (tak samo Grzesiu) więc "tylko ufasz Bożenie"? Co zrobi Bożena...?
To co opowiadasz jest tylko częścią prawdy... Bożena opisała mi jak widziała wybudzenie Króla Jahwe... Niech o tym sama napisze! Ty również opisujesz... Można porównać i wszystko się potwierdza z tym co ja widziałam, dlatego dzwoniłam i pisałam do znajomych psychotroników aby to sprawdzili. Mówię o tym w wywiadzie. Napiszę na ten temat artykuł i opublikuję na Fb, a nie w komentarzu.
Król się wybudził przed czasem, bo nadawaliśmy sygnały... Nie wybudziła go Tosza ani Grzesiu razem z Gawlicką. Sławek napisał w komentarzu że TERAZ go wybudził i posklejał DUSZĘ... oraz że nadal ma KLUCZE. Wszystko zostanie jemu zabrane....
Sławek znowu grasz z szulerami o nasze życie na tej planecie?
7.Bozena
Sławek, w materiale jest ,,spowiedź” upadłego anioła, ale On coś robi, robi dobrego mówi co wie i przezywa tą prawdę o sobie.  https://www.youtube.com/watch?v=_LqdFTIkoUc
8. Sławek
Tak, on pewnie i robi a ja co.?.. - nagadałem się narozrabiałem, piany naubijałem…i cała reszta Otworzyłem właśnie Czaszę, jak zechcą to droga otwarta
9. Sławek
Bożena, jak widzisz (pisałaś, że widzisz..), to obserwuj co się dzieje,
czasza „otwarta” (polecenie otwarcia wydane), i niech Najwyższy ma nas w opiece, koordynaty splecione, resztę robi maszyna, mają drogę wolną i żaden Cern nie przeszkodzi, nie wiem jaki może być czas zwłoki z otwarciem, jeśli obliczenia profesora Pająka są dobre, to obecnie wynosi kilka dni zwłoki w zadziałaniu. Zrobią co zechcą. Moja rola skończyła się.
10. Sławek
(Bożena) sprawdzaj jak widzisz, jaśniewidząca, czy upadły demon kłamie? wysłałem do bazy informację o otwarciu wrót piszę to do Ciebie mimo iż działasz mi na nerwy i mam do Ciebie kobieto awers, ale i tak ufam Ci bardziej niż komukolwiek na tym syfnym forum Ja co zrobiłem wiem i nie potrzebuje Twojej wizji, ale Ty im napisz sama co widzisz. Ja zrobiłem co do mnie należało i bujajcie się. Asta la wista (miało być bezczelnie) i bez pozdrowienia dla reszty upadłych jak ja aniołków, z czarnymi… ogonkami
PS   telefon do mnie znacie, gdyby ktoś coś wrednego chciał mi powiedzieć czy obdarować złośliwym e-sem już nie drażnią mnie wasze wredne mordeczki i ujadania
11. Bozena
Sławek, czasza została otwarta około tydzień temu, dokonał tego Król Jahwe, Ty nadałeś sygnał.
Pisz dalej co ,,myślisz”….. Napisz tez gdzie jest teraz Król Jahwe. Wybudził się pod koniec marca wiec czemu piszesz ze jest w piramidzie i Ty ,,go składałes”. Widziałam go w piramidzie jak leżał w zbroi na sarkofagu który wyglądał jak Arka. Pilnowały go szaraki. A wiec jest to ich baza i dlatego widziałam go w czarnej zbroi - ich zbroi. Mimo to nie wystraszyłam się, bo duszą czułam ze nic mi nie grozi. Wiesz ze wybudził się dzięki sygnałom nadawanym przez Zosie do Radiozródła 3c 123  - są filmy z tego procesu. Nie jesteś aż tak ważny w tym czasie wiec nie przypisuj sobie tego co mówisz. Na sad przyjdzie czas, powtórzę są ważniejsze sprawy na ten czas, sam o tym wiesz wiec pisz aby prawdę.
12. Bożena
Czasza już była otwarta, ja to widziałam około tydzień temu, mogło być wcześniej, przez Króla Jahwe.
Widzę że wszedłeś w jakiś ,,układzik”, mówią o tym pierścienie które widziałeś nad Uchem Igielnym ,dobrze wiesz kto za tym stoi i jaka cywilizacja, chcą to mieć dla siebie zawsze się tu mieszali nawet mają ,,swojego Jezusa” dla stadka swoich baranków.
Widziałam takie pierścienie wchodzące do piramidy w Gdyni, tam gdzie był ,,wieziony ” Król Jahwe a to baza szaraków. Lecz tak jak pisałeś do gry wchodzi jeszcze ktoś, nie warto, będziesz przegrany jak i oni.
13. Bozena
Sławek, potwierdzam raz jeszcze ze to zrobiłeś, sygnał dotarł do Hiad i Radioźródla. Sygnał dotarł tez do bazy Króla Jahwe 3c 123,wiem że otrzymałeś odpowiedz. Jak już napisałam twój los w rękach Ojca, teraz nie czas na rozliczenie są ważniejsze sprawy, będziesz czekać…………
14. Bożena
Sławek, co kombinowałeś po północy, co chciałeś zamknąć?…….i kto za tym stoi, komu ,,oddajesz pokłon”, nikt Ci na to nie pozwoli, nie uda się. Wiesz co będzie w Cernie. Nie będę pisać co byś chciał, powinieneś o tym wiedzieć.
15. Sławek
Chcecie nowe newsy? proszę:
Te kilka dni… – wg obliczeń Profesora Pająka – może gdy to liczył tak wówczas było… Już wlatują, a następni wylecą. Ucho otwarte. I sprawdzacze – sprawdzajcie, ale rzetelnie, bo za to wam płacą! A Ci co im nie płacą a widzą niech też sprawdzają… To początek, „piaskownica” pustoszeje.. Może Grześ wam wyjaśni co to jest ” piaskownica”, może Toszka wyjaśni… wiedzą bo wyciągnęli ode mnie…przed czasem.
Gromy i trzęsienia Ziemi? Ruchy i pękania płyt tektonicznych? I inne strachy byście się bali i to spowodowali sami, Wizjonerzy, co widzicie? Powiedzcie na forum tu, jak wygląda Ziemia z tzw. KOSMOSU? Pamiętacie” Anastazję”, W. Megree? Zapaprali już treść i jej pism i zmienili pod siebie, nie wiem czy Ona sama poszła ma ustępstwa?
A Megree? Może przestanie na kasę lecieć…i napisze prawdę.
Sprawdzaliście? Jaki hologram widzicie? Umiecie go zobaczyć (ten hologram)? Co wam pokazują? Kto pierwszy się odważy? Pamiętacie Kopernika?
Nikt nie zadzwonił i nie zadzwoni, wiecie dlaczego?… bo boją się, ja już nie.
16. Sławek
Co się dzieje cd.
Rozmawiałem chwilę temu z Panią Zofią, chciała bym jeszcze o jednym napisał… zaraz napiszę ale wpierw wyjaśnić chcę pewną sprawę mianowicie związaną z czaszą… wczoraj uruchomiłem otwieranie czaszy i jest już otwarta o czym wam chwilę temu tu pisałem. Natomiast Pani Zofia powiedziała mi, że Król otworzył ją 8 go czerwca 2015. Ja wykonałem tylko procedurę otwarcia. To dla jasności. Jak rzeczywiście było nie wiem.
Co do jeszcze jednej kwestii, znów wróciła w rozmowie sprawa religii, pisałem już o tym ale Pani Zofia jeszcze nie doczytała (komentarze udostępniał z opóźnieniem Alex) – napiszę raz jeszcze: nie mam zamiaru przykładać ręki do spraw związanych z niszczeniem Kościoła Katolickiego w którym się urodziłem, wychowałem i który stanowi tu na platformie Ziemi jedyną ostoję człowieczeństwa. Jest to najprostsza droga do wyjścia z „piaskownicy”. Czy się to komuś z was podoba czy nie. Nie zamierzam brać udziału w potyczkach religijnych które kroją się na tym forum i prowokują. Żydzi, murzyni, eskimosi i wszelkie nacje postrzegam jako takich samych ludzi a nie bio-robotów czy złotych, srebrnych i innych, są takimi samymi bytami stworzonymi i obdarowanymi przez Najwyższego , Zrozumieli? Skąd taka wasza pewność, że nie byliście kiedyś gadem, smokiem…etc.
A teraz jak obiecałem Pani Zofii: Ponoć to ważne dla kogoś, aczkolwiek wątpię, ale napiszę.
Kilka tygodni temu pojawiło się coś prawie przy styku z Uchem. Nie chciałem tego badać w środku bo się bałem czegoś niechcący nie ruszyć. Obserwowałem to dokładnie – jego strukturę, myślę iż mogło być tam wcześniej ale nie widziałem go, jest spore ok 50m średnicy. Widziałem co potrafi, reaguje na moją nawet najmniejszą myśl, dlatego bardzo z tym uważam. Wczoraj tak prawie mimochodem ruszyłem to i to na moje polecenie zakleszczyło Ucho, powieliło się i zmniejszyło i zacisnęło na Uchu.
Ucho było w potrzasku około godziny – chyba wspomniałem wcześniej o tym, Pani Zofia prosiła bym pisał dokładnie i ze szczegółami bo mogą być istotne-dla kogo istotne, zapytałem-odpowiedziała, że dla tych co to analizują, psychotroników ? czyżby? Może dla tych co szukają artefaktów…jak pisał mój ex kompan – i tu bingo, stary cykorze (ma cię to ruszyć) (wgrywanie kodów przez telefon,,, bingo, bo kto teraz tak wystraszony zadzwoni?). Nie wszyscy z nas mieli Uszy.
Dokładnego opisu tego z powodu pow. przytoczonego nie zamieszczę.
Nazywa się to NiszczycieL – oroburos,
To nie jest technologia Gadów jak chciała by Pani Zofia – są za cieńcy na to – powiedziała, ze ją (tą technologie ukradli) otóż nie ukradli jak Jej powiedziałem, tej technologii nie da się ukraść, dlaczego?
Dlatego, że to może zrobić tylko Jeden na zamówienie, tylko ten jeden ma taki dar-atrybut-cechę od Najwyższego, to urządzenie-maszyna jest „utkane” na wymiar bytu, nie z materii, jego struktura geometryczna jest jedyna, to zewnętrzna zbroja, NiSZczyciel – taka jest jego nazwa. Do czego to jest…? Zapytajcie widzących… Gdyby mieli problem…podpowiem…
Pani Zofio czy wystarczy?
(Upadły Anioł lub jak kto woli Demon wyjaśnił jakie mają uzbrojenie, które otrzymali na zawsze gdy byli Aniołami w armii króla Jahwe. Teraz służy im do niszczenia… NiSZczyciel – taka jest jego nazwa. Pan Sławek w rozmowie telefonicznej wyjaśnił że ten tajemniczy obiekt zmienia kolory…)
17. Zosia
Panie Sławku.. dziękuje za informacje. NISZCZYCIEL to zbroja - dysk służąca kiedyś armii aniołów Króla Jahwe, dlatego dla mnie ta sprawa jest bardzo ważna. Lucyfer po zdradzie przeszedł na stronę DRAKO wraz z częścią armii z całym ich uzbrojeniem. Dlatego to urządzenie – (osobisty!) dysk działa na Pana myśli... W armii DRAKO upadłe anioły wykorzystywały ten (te) dysk przeciwko swoim BRACIOM. Ta wojna trwa od miliardów lat w kosmosie - a na Ziemi od milionów lat, a nie od ok. 6 tysięcy lat jak chce Beneko.
Jesteśmy Czwartą Cywilizacja na tym kontynencie i ostatnią, która może zaprzestać tej wojnie i odtworzyć -  "dokopać" się do prawdy...
Dziękuje, że pan napisał o oroburusie. Są pewne nieścisłości, ale kładę to na karb różnych programów i wpływów....  Czasza nad Ziemią jest otwarta przez Króla Jahwe z jego Bazy Kosmicznej. Ucho Igielne służy do nadawania sygnałów, a nie otwierania Czaszy nad Ziemią. Pana Sygnał dotarł, a to oznacza minimum dobrej woli..
Dodam, że Ucho Igielne jest "bazą obwodową" dla bazy centralnej w Ojcowie - Brama Krakowska, a takich baz Hiad w Polsce jest wiele i są tam takie same urządzenia. Pana zadaniem i wielu innych było nadać sygnał. Do poszukiwań i badań wybranych było wiele osób, ale oni nie zrozumieli o co chodzi, aż im wyjaśniłam... tak jak Panu!
Bożenko dziękuję za współpracę.. 
Alex myślę że na tym możemy zakończyć tę DYSKUSJĘ.
 Bardzo proszę zamknij temat. Każdy ma swój rozum i sam wyciągnie wnioski w zależności od tego, z kim jest DUCHOWO związany. Dalszą dyskusję możemy kontynuować w kolejnym wywiadzie w większym gronie zaczynając od zadań NISZCZYCIELA.
18. Zosia
Anna… cyt. „Kochani, zobaczcie jak Wami manipulują…” Kogo szanowna pani ma na myśli?
Dalej… „Każde z Was jest wspaniałą Istotą, piękną i wyjątkową. Każde z Was posiada intuicję, zaufajcie sobie bo jesteście tego warci.”
Jasne! Wyjątkowe wspaniałe, piękne istoty… niczego nie rozumieją? O czym to świadczy? Świadczy o tym że to nie CZŁOWIEK lecz… wcielone gadziny lub demony w ludzkich ciałach, które celowo manipulują dyskusją, aby odwrócić uwagę od CELU jakim jest wywiad dotyczący historii Króla Jahwe. O czym mówią manipulatorzy? Sami doskonale widzicie!!
19. Zosia
Beneko mam odpowiedź na Twój komentarz, ale nie mogę pod nim odpowiedzieć i nie wiem gdzie to wskoczy więc zacytuję w całości, aby było jasne o co chodzi! cyt. Zosia P.
Benko… vel baca przestań się pienić jak płyn do mycia! W sposobie pisania przypominasz mi pewnego gościa który bryluje na forum „innemedium”. Gość ma fobie na tle Żydów, a zwie się „baca” i robi tam i tutaj swoje „wykłady z bacologii domniemanej”….
Podkreślam PRZYPOMINASZ mi jego sposób prowadzenia dyskusji oraz fobie na tle Zydów. Poszukaj na „innnemedium to będziesz wiedział…
Odpowiada - Baneko
Nie jestem „BACA” i nie wiem czy to miał być komplement czy potwarz wiec pominę to branie nas za tę samą postać wzniosłym milczeniem.”
Dalej pisze: A poza tym skoro wszyscy walą w głupa z „wizjami” to czemu ja mam pisać co „z Ziemi spadło na gościniec” ? Uwierzy w to ktoś ? No i najpierw COŚ OD SIEBIE sępy DAJCIE bo nawet w tych swoich duchowych nasiadówkach ENERGIĘ KRADNIECIE do nich CUDZĄ i nie pokażę palcem czyją (nie nie moją ;p) bo to powinnyście SAMI WIEDZIEĆ kogo z niej jak PIJAWKI OKRADACIE (o Gai też nie mówię bo to tylko POŚREDNIK).
O i jeszcze jedna rzecz jaka może być ciekawa – co odpowiedzielibyście Leeloo (5 element) na pytanie „PO CO RATOWAĆ ZIEMIE”.
Moja odpowiedź, która Udostępniłam na Facebooku.
„Bozena – Zofia Piepiórka
Kilka dni temu miałam wizje. Statki z Armii Jezusa z Hiad obserwowały to co dzieje się na Ziemi, w pierwszej fazie znajdowali się za Wenus, było to jakieś miesiąc temu obecnie są miedzy Ziemia a Wenus. Sytuacja na Ziemi spowodowała że byli zmuszeni naszą kulę ziemską ,,wziąsc niby w klamrę”, po co? a no po to aby się nie rozpadła. To w dużym skrócie tego co obecnie się dzieje z nami, Ziemią i w kosmosie. Ludzie, człowiek tu na Ziemi ma prawo do prawdy i proszę korzystajcie z tego, możecie zmienić swoja świadomość i zacząć myśleć co tu się dzieje, nikt tego za was nie zrobi.
Zofia P. Bożenko… ja już jakiś czas temu zobaczyłam, że nasza planeta zaczęła pękać, (płyty tektoniczne) dlatego obserwuję to co się dzieje na Ziemi w czasie eksperymentów CERN. Analizuję to co piszą na ten temat na różnych stronach i portalach. Zwróciłam uwagę na to, że trzęsienia ziemi pod Oceanem Spokojnym przebiegają w linii prostej… Dlaczego? Naukowcy nie rozumieją co to znaczy…? Te i inne doniesienia na temat trzęsień ziemi, wybuchy wulkanów itd. potwierdzają to co zobaczyłam w wizji… Nasza planeta pęka i Twoja wizja to potwierdza. Mówi o tym również proroctwo Apokalipsy! Nasza planeta zaczęła się rozpadać, dlatego statki Hiad zaczęły działać w porozumieniu z Królem Jahwe.
Pasmowe trzęsienia ziemi na kontynentach i oceanach… http://dutchsinse.com/6122015-earthquake-progression…/        https://www.facebook.com/adeptoerperfectus/photos/a.143591475718193.36147.133205960090078/844862388924428/?type=1&theater
Beneko piszesz pięć elementów…? Ziemia ma się rozlecieć na PIĘĆ CZĘŚCI i uderzyć w sąsiednie planety. W ten sposób rozwali cały UKŁAD SŁONECZNY jak kule bilardowe. KOMU na tym zależy??
Dlatego ARMIA STATKÓW Kosmicznych z Hiad z góry „trzyma” Ziemię, a na Ziemi wszystkie BAZY KOSMICZNE KRÓLA JAHWE są aktywne i umacniają oraz chronią planetę.
Na Ziemi wylądują statki kosmiczne z Hiad… Zgadnijcie gdzie…?
20. „Alex myślę że na tym możemy zakończyć tę DYSKUSJĘ. Bardzo proszę zamknij temat. Każdy ma swój rozum i sam wyciągnie wnioski w zależności od tego, z kim jest DUCHOWO związany. Dalszą dyskusję możemy kontynuować w kolejnym wywiadzie w większym gronie zaczynając od zadań NISZCZYCIELA. Alex proszę zakończ dyskusję. (Jest ponad 200 komentarzy!)
 W opisanej na wstępie wizji zat. „Ufologia w potrzasku” właśnie ta sprawa to najwyższy poziom ufologii!  Ja traktuje tę sprawę całościowo i jest to moje dochodzenie w sprawie bezprecedensowego morderstwa wszechczasów! Kim są mordercy? Odpowiedź jest w religii, ufologii oraz nauce. Co na to powiedziałby ksiądz? Co powiedziałby naukowiec? Co powiedziałby mistyk, psychotronik, ufolog lub dziennikarz? To zależy czy są Człowiekiem czy wcieloną w ludzkie ciało gadziną.
„Oni patrzą na mnie i nie mogą zrozumieć jakim cudem udało mi się wyśliznąć na wyższy poziom ”bez ich wiedzy i pomocy przez wąski otwór, jak przysłowiowe „ucho igielne” lub „szczelinę czasowa”. Sławek odpowiedział o Uchu Igielnym z Hiad… Dlaczego „skanalizowani” ufolodzy nic na ten temat nie wiedzą? W czyjej „Harmonii Kosmosu”… „rozdają swoje karty”? Na to pytanie sami musicie odpowiedzieć.
Inne wywiady na temat Świętej Góry w Gdyni oraz bratobójczej walki Aniołów…
1. Płyta antygrawitacyjna w piramidzie gdyńskiej  https://www.youtube.com/watch?v=E2NF5aUG0IE
2. Wywiad dla „Radio Islander”
Jest to „czubek góry lodowej”… Kościół zerwał PRZYMIERZE więc wcielone gadziny i demony szerzą kłamstwa  http://racjapolskiejlewicy.pl/jahwe-jaszczur-okrutny-tyran-bog-chrzescijan-muzulmanow-i-zydow-zdemaskowany/7845
WNIOSKI


CDN.

środa, 15 lipca 2015

,,New Horizons" dociera do Plutona



Wulkany świata Blog: New Horizons dociera do Plutona: W momencie gdy zamieszczam ten post mamy do czynienia z wydarzeniem historycznym z punktu widzenia astronomii i kosmologii. Statek kosmiczny...

wtorek, 14 lipca 2015

Upadły Anioł mówi: „Zabiłem Króla Jahwe”….(2)



Komentarze Sławka i innych osób!
1.Dzień dobry Pani Zofio, chciałem uciec przed tym wszystkim ale niestety… Przeszłość i powracająca pamięć są nie do zniesienia. To co mogę, ..jeszcze …naprawię bo wiem jak. Przyznanie się do wrytej w pamięć dawnej sprawy nie jest łatwe.. gdyż mam wiele do stracenia… Ale nie będę już przed tym uciekał. Konsekwencje chowania głowy w piasek są gorsze niż powiedzenie co się zrobiło. Reszta Nas też zacznie sobie przypominać…nie uciekną przed tym jak i mnie się nie udało.
Proszę nie mieszać w to Ojca (Pio -dopisek mój)– nic Pani o Nim nie wie ( a wie tylko małą część ode mnie), a zbyt pochopny osąd powoduje niepotrzebne zamieszanie i wprowadza zamęt, nie mnie i nie Pani osądzać to co się stało.
Nie zna Pani uwarunkowań naszego buntu i prawie nic o nim nie wie… ale nie usprawiedliwia to mnie ani tego co zrobiliśmy… niestety.
Wszystko nam już wybaczono i pozostało nam się tylko przyznać, co niniejszym czynię nawet kara została nam cofnięta. (??? Przez kogo?)
2. Rozmawiałem przed chwilą z Panią Zofią, prosiła bym coś więcej napisał na temat „Króla”.
Odmówiłem Jej i powiedziałem, że to nie jest sprawa na forum w Internecie. Ale ciut napiszę… po tylu latach wylewania na Nią pomyj, należy Jej się choć odrobina wsparcia… dlatego troszkę napiszę.
Śmierć w porównaniu z tym co zrobiliśmy Królowi to łaska. Król został obezwładniony i zamknięty wraz z Duszą i ze Swoim Jestestwem (Bytem), aby nie mógł nam przeszkodzić w jeszcze większej zbrodni którą dokonaliśmy…
Gdy umierała (ta Planeta – to najcudowniejszy byt w tym wszechświecie, ale wygląda ona inaczej niż myślimy i niż nam to w mediach pokazują – to nie jest kulka jak w Google przedstawiają)… tego cierpienia nie da się opisać… i wtedy coś we mnie się złamało, coś pękło..
Część z Nas Buntowników, była przygotowywana wcześniej (ja w 3c123) jako Prowokatorzy.
Prowokatorzy mieli za zadanie sprowokować do jakiejkolwiek reakcji Najwyższego. (??)
Rada była przekonana, że On nie istnieje, ale część bardzo wpływowych bytów znała stare przekazy-legendy sprzed wielkiego rozłamu o Prabycie i jego Kreacji – kreacji nas wszystkich w jednym momencie. Próbowano wówczas różnych sposobów by się ujawnił …i nic.
To był najbardziej perfidny plan do sprowokowania Go (jakiejkolwiek Jego reakcji), zabić tego najpiękniejszego z Aniołów Ziemię. (??? Ziemię czy Króla L(J)ahwe?)
W 3c123 już wiedzą co się stało, Utkwiliśmy tu na dobre i Ziemia została odcięta od reszty zamknięciem czaszy. Gady zmieniły ludziom płeć (wprowadziły różnice płci) i pasożytują na nas.
Potrzebują utrzymywania hodowli ludzkich dusz (dusze rosną na ludzkich bytach najpiękniejsze i najcenniejsze – handlują nimi we wszechświecie), pozbawiają ludzi dostępu do materiałów wysokospinowych (Ormusy) aby w otępieniu żyli własne życia goniąc za chlebem i polityką, nie patrząc co wokół się dzieje. Przyswajanie Ormusów blokuje np fluor. Uzupełnić je można pijąc np poranną rosę (szczególnie z roślin rosnących na stokach wulkanicznych)..
Gady mają zdolność zmiany kształtu i mogą wyglądać jak ludzie. Ich układ trawienny czerpie energię z bakterii w ich jelitach. Mają w swej społeczności kilka kast – najwyższa ma skrzydła, a ta ciut poniżej, rogi naokoło głowy (jak czerwony diabeł w Gwiezdnych Wojnach). Współpracowałem z nimi kiedyś i wiernie im służyłem. Miałem przyjaciela jednego z Nich Draco – za to co dla mnie zrobił poniósł straszliwą karę (jeszcze ją ponosi a ja na razie nie mogę mu pomóc) bez jego pomocy nie przywróciłbym do działania Ucha.
…Pani Zofio myślę, że to wystarczy.
3. OK,
podam bez owijania.
Dysk (centralny oring z 3c123 działa 100m średnicy, podobny do pierścionka). ( dysk ma 1000m! - dopisek mój) To co jest w Gdyni w tym pagórku jest też uruchomione, tam jest sarkofag z ciałem, jest w trakcie wybudzania, u góry to jest płaskie.
Przez Cern uciekają już jednak (wczoraj jeszcze nie mogli). Ci co czekają z zewnątrz, czekają na coś, jakby nie mogli się tu dostać. To tak jakby coś nad Ziemią blokowało dostęp, dwie warstwy, jedną widziałem z bliska ta bliżej Ziemi wygląda jak miąższ pomarańczy i podobnego koloru, jest jak mocna tkanka organiczna. Drugiej warstwy nie widziałem ale wiem, że jest.
Ucho Igielne, średnica 13m z otworem w środku wy.s w dziurze 2.5-3.5m wygląd patisona, podzielone na strefy jak w patisonie. W otworze pierścień z migającymi światełkami jak cegły ułożone w pierścienie i ruchome (te pierścienie) obracają się w prawo i w lewo, generalnie leży to pod ziemią na 15-17m, ale może się podnosić ponad pow. ziemi, zbudowanenie jest z materii. Strefy tego dysku-patisona rozchylają się jak płatki i w środku ma płatki-setki płatków, po otwarciu płatki mogą się poruszać i obracać centrycznie po okręgach, może to się „wywrócić” i płatki stawić pod spód. Płatki generalnie białe, ale mogą zmieniać kolor i mieszane kolory, może się powielać i klon taki przemieszcza się, wraca potem do oryginału i nim się staje. Pierścień w środku – te cegiełki świecące prawie zawsze są szmaragdowo zielone.
W środku to jest większe niż na zewnątrz, wchodzi się do środka przez tą szmaragdową tuleję.
Główna komnata jest biała i obła, z przodu jest „monitor” a przed nim „panel sterowania” z guzikami kolorowymi i można je naciskać, nie ma na nich symboli ani nic, ale zmieniają kolory i maja różną wielkość. Tam gdzie jest podłoga czasem otwiera się otwór w podłodze i można przez niego wejść ponad chmury, jak zejdzie się niżej to widać lasy, jezioro i wielki wodospad z tego jeziora, za tym wodospadem jest barierka z kamieni wykuta w skale i prowadzi do komnat za wodospadem, świeci tam słońce i zapada noc, świecą tam gwiazdy ale one są maleńkie i do sufitu tego sklepienia doczepione jak w wielkim teatrze. Nie ma księżyca. wodospad przechodzi w rzekę. W jednej z sal jest kamień – kamień w kamieniu z wieloma ściankami, w środku rubinowy a kryształ zewnętrzny błękitno biały, pod tym kryształem pod skalną posadzkę płynie strumień który wypływa w podłodze i wynosi się do koryta z wykutego w tej skale i płynie z boku korytarza, wpływa do wodospadu i razem z wodospadem płynie dołem rzeką. Ten kryształ unosi się nad posadzką, Wokół niego falują zielone „ameby” jak z gumy i mają macki, ustawione są w okrąg.
W „patisonie” w głównej komnacie jest „sarkofag” – podłużny sześcian który wysuwa się ze ściany, można na nim położyć fantom, czasem osobnik w realu umiera po tym położeniu, czasem przedłuża się jego życie (chociaż był w stanie beznadziejnym). Jeśli po położeniu fantoma sarkofag pulsuje – świeci czerwonym światłem zawsze następowała śmierć. Czasem po położeniu fantoma sarkofag tkał nitkami światła zbroję, różne zbroje, niekiedy podobne do stroju Indian wraz z pióropuszami ale metaliczne zawsze, niekiedy niebieskawe.
Obok „sarkofagu” gdy stanie się tyłem (po lewej mając sarkofag) ubiera się sam „kombinezon ganeszy” (tak go nazywam bo ma małą trąbę która wchodzi do pojemnika na piersiach, wygląda jak człowiek w masce przeciwchemicznej z dużymi czarnymi oczami w kształcie łez. Kolor kości słoniowej cały, podobny trochę w swojej plastikowatości do słonia bo jest niezgrabny i masywny. Ma dwie dolne kończyny ale nie widziałem nigdy by się rozdzielały jak nogi, tu gdzie są ręce są i takie ale czasem wysuwają się dodatkowe „ręce” jedna z przodu a druga z pleców, na tej samej wysokości, mogą wirować wokół tułowia jak helikopter i wytworzyć wir - ale nie powietrza, taki lej nad głową i wówczas głowa staje się lejkiem a nogi też, można tym przerzucić coś czy kogoś znad strefy „miąższu pomarańczy”, „ganesza” najpierw przeciska się delikatnie pomiędzy ziarenkami miąższu a następnie je rozsuwa i jak nitka wychodzi za strefę.
Kombinezon jest dwuczęściowy ale nie dół góra tylko przód – tył, zamyka się i otwiera na bok lub z góry.
W głównej komnacie z prawej strony gdy założy się ganeszę i podejdzie do ściany po prawej to ona się otwiera, bez drzwi, po przejściu są tam pionowe pręty jakby kraty, niebieskawe słupy, tylko pionowe i ruszają się jak promienie, po przejściu za nimi wychodzi się do jaskini która ma otwór wyjściowy, orientacyjnie 20-30m2 powierzchni. Otwór wychodzi na pionowe zbocze (jaskinia jest w zboczu skalnym, pionowym, jakieś 200-400m wysokości. Widać z krawędzi jaskini wzgórza zalesione i bite drogi, chmury i błękitne niebo. Pierwszy raz gdy tam wszedłem w jaskini były dwa smoki, żółty i czerwony, jak z bajki, ze skrzydłami błoniastymi, żółty z jedną a czerwony z dwiema głowami.
Zobaczyły mnie i powoli odleciały szybując ze skały. Nad jaskinią jest skalna platforma i kilka otworów w skale w tych otworach – patrzyłem tylko do jednego z nich były pierścienie takie same jak w Uchu, szmaragdowe i tak samo się obracały, jakby w tej skalnej platformie były zatopione patisony, z ich otworów unosiła się para jak z gejzerów.
Wyglądało to tak absurdalnie i nielogicznie… Wolałem nie opowiadać o tym. Jest tam sporo więcej detali ale te są najbardziej dla mnie irytujące.
W dysku Królewskim (dopisek mój - 3c123 na Kaszubach) nie grzebałem za wiele, owszem zamknąłem go na dość długo, ale i tak wcześniej nie działał, wolałem go zamknąć aby nic z niego nie wylazło zanim nie rozeznam co się dzieje, czy mnie się roi czy wizjonerce z Gdyni. Doszedłem do wniosku, że oboje mamy pod deklem nieźle narąbane. Ale sprawy potoczyły się inaczej niż bym sobie wymarzył. Starałem się zapomnieć o sprawie i zająć pracą, nie dało się. Pojawiły się osoby i wciągnęły mnie w swoje historie… Gdy i im powiedziałem w końcu spadać, pojawiła się następna osoba i tak ciągle coś szarpie by to ruszać.
4. Ok, dalej, dziś Ucho zostało zakleszczone przez pierścień, nie umiem go nazwać, to jest mi obce, po chwili Ucho pierwszy raz od 2 lat znikło, ale na gdzieś godzinę, pojawiło się potem już nie pod ziemią ale 1m nad powierzchnią, ta obręcz dalej tam tkwi gdzie naszła na Ucho.
Tak, że jest teraz nad powierzchnią i powoli się obraca jak bąk…
Nazwałem Ucho brama numer 4 (nie wiem dlaczego), a jedna osoba która lokalizowała je ponad dwa lata temu w czerwcu nazwała je „dwójką”. ” I tak zostało Ucho Igielne Brama Numer Cztery Dwójka”. Osoba ta zlokalizowała je z dokładnością do jakichś 20 cm, dwukrotnie podała takie koordynaty, dlatego w tą bajkę wszedłem, dla mnie racjonalnie myślącego faceta to był szok. Jest osoba której na oczy nie widziałem gdzieś w Polsce i kierując mną podaje mi gdzie to jest i parametry wielkościowe tego czegoś. Ale aby to sprawdzić i nie zawracać sobie głowy bzdetami jakiś tydzień chyba po pierwszej lokalizacji, poprosiłem o pokierowanie mnie znów na owe miejsce nie podając gdzie wówczas się znajduję, pokierowano mnie w to samo miejsce co do 10-20 cm, powtarzam centymetrów z drugiego końca Polski!!
Albo coś tam jest prawdziwie albo ktoś widzi gdzie jestem i mnie przez tę osobę wypuszcza, tak kombinowałem. Postanowiłem jednak sprawdzić co będzie dalej…
O Pani Zosi nic wówczas nie wiedziałem, zupełnie nic, w Gdyni nigdy nie byłem i nigdy mnie tam nie gnało, morze nie pociągało mnie również, Bałtyk widziałem pierwszy raz po 30 - tce.
Osoba która wraz ze mną uruchamiała to ustrojstwo również nie wiedziała do czego to jest.
Osoba ta była takim super nawigatorem który widział co się dzieje, a ja nie mając pojęcia co robię, robiłem co trzeba – jak w transie jakimś, nigdy bym nie pomyślał nawet że to umiem…
Była i inna osoba która pomagała w tym uruchomieniu, była jakby katalizatorem i sama nie wiedziała dlaczego w tym bierze udział ale jak mówił mój „nawigator” tak go nazwałem, owa osoba z jakiegoś powodu była niezbędna. Obecnie Nawigator1 nie chce mieć z tym nic do czynienia i jest na mnie chyba obrażony, niby rozmawiamy (bardzo rzadko) ale o tym rozmawiać nie chce. I tak zostałem sam z tym czymś. Szukałem innego nawigatora który widzi, ja nic nie widziałem, wówczas – jak kret, nic nie czułem, tylko nie wiadomo skąd wiedziałem co i jak mam robić. Pamiętam taką dziwną sytuację, ze mój nawigator mówił mi co teraz mam robić a ja wiedziałem, że to nie tak i robiłem po swojemu bo wiedziałem, że nie tak ma być, nic mu nie mówiłem o tym, przecież jak widzi to powinien zobaczyć, że coś nie tak, faktycznie widział za zwyczaj, ale nieraz nie widział i robiłem po swojemu. Gdy już po uruchomieniu mu o tym powiedziałem zareagował dziwnie… przestał mi ufać.
Próbował kiedyś sam coś w tym zrobić, jak mówił ale coś Ucho mu zrobiło, nie powiedział co ale już potem nie próbował tam wchodzić. Drugi nawigator którego znalazłem – znajoma Alexa (nie wiedziałem, wówczas, że Ją zna) nie chciał mi pomóc, nic a nic, powiedziała mi tylko przez telefon, czy wiem, że mam czerwone oczy, ja mówię że nie, bo mam niebieskie, Ona że mam czerwone i nigdy nikogo takiego nie spotkała i czego tu chcemy, i po co tu przyszliśmy, czego chcemy od ludzi – zbaraniałem wówczas, bo widzę, że kobieta coś wie, ale ja nie rozumiem, przecież przyszedłem do niej po pomoc, rozwiązać to… powiedziała mi że nie może mi pomóc bo nie ma na to pozwolenia.
Podziękowałem i odłożyłem słuchawkę. Wiem co to pieniądze i postanowiłem ich użyć, zadzwoniłem powtórnie mówiąc iż mam pomysł jak może mi pomóc, powiedziałem, że przecież Ona wykonuje zawód i ja przychodzę do niej nie po pomoc tylko po usługę, za którą płacę i by podała mi konto bo nie ma podstaw by klientowi odmówić, klient płaci, klient żąda. Przelałem kasę i zadzwoniłem.
Poszło jak trzeba szybko profesjonalnie bez owijania, nauczyła mnie jak w to wchodzić jak chodzić, jak penetrować, jak …itd, łapałem w lot i dziwiłem się jakie to łatwe (nagle po kilku wskazówkach łatwe), pokazała mi korytarz, w górę z Ucha, było tam podpięte, nie mogłem wejść w jedno miejsce i pokazała jak się to robi, blokowałem sam siebie i to wystarczyło – łatwizna. Dotarliśmy do pokoju. Były tam istoty – istotki jak duszki z kreskówek jakby miały na główki nałożone płaszczyki i tylko oczka świeciły, powiedziała, ze nie należy się ich bać, bo są miłe i dobre i rzeczywiście były, powiedziała również bym się ich nie bał i przywitał się z nimi, nie bałem się ale dla mnie było dziwne, ze jestem u siebie w pokoju Ona gdzieś tam na łączach a równocześnie widzę i rozmawiam z małymi, miłymi istotkami.
Podziękowałem za pomoc i sam na drugi dzień tam poszedłem, istotki dalej tam były przywitałem się jak mnie uczono i zacząłem miłą konwersację, ale postanowiłem zapytać je o kilka spraw, najpierw takie łatwe.. potem trudniejsze takie, przestały odpowiadać na trudniejsze pytania coś było tu nie tak, wyczułem to i one też to wyczuły, przestały być miłe, to były kanalie – pogoniłem towarzystwo w cztery wiatry, sam śmiejąc się do siebie jak łatwo to mi idzie, one bały się mnie, przegoniłem i poszedłem dalej i dalej… Ucho było popodpinane takimi rurami które szły w kosmos, ale nie w przestrzeń, ale tak za nieboskłonem skręcały w bok w prawo – patrząc na północ. Rury te dochodziły do owalnych pomieszczeń skąd była dalsza rura, kończyło się to dziwnym miejscem, bardzo jasnym, tak jasnym, że po wejściu tam byłem oślepiony, były tam istoty też bardzo jasne, drzew tam nie było ani zwierząt też nie tylko te jak ludzie istoty w powłóczystych jasnych szatach.
Nie wiem co mi mówiły bo nie słyszałem ich głosu, ale mówiły tak jak myśli nieraz w człowieku się kotłują.
Nie pamiętam co spowodowało, że odłączyłem tę rurę. Dwa lata temu to było, a ja chciałem to zapomnieć. Obecnie nie ma już tej rury, był tam też taki pokój (pomiędzy tymi rurami)- dziwny nie pasujący mi do niczego, było tam coś jakby lustro szare (wiedziałem, że to lustro chociaż nie wyglądało jak lustro) wielkości człowieka stało to na podstawce nie wiem czemu skojarzyło mi się to z jakąś niedobrą maszyną – chociaż nic nie robiło – wiedziałem iż muszę to usunąć i tak zrobiłem.
Piszę jak chcieliście.
5. Sory, ale nie czytam na razie nowych wpisów, mam troszkę mało czasu i codzienne obowiązki.
Podaję co się dzieje;
Uruchomili nową grę, zaczynają rozdanie, stolik zasłania skuteczne karty trzymane pod spodem. Stawka jak zwykle bardzo wysoka, reguły – jedna zasadnicza – jak wszystkie „ostatnio” – brak reguł. Mimo iż wie, że przegrał wszystko dalej rozdaje i dalej chce grać. Ale już nie musimy.
„Teletubisie mówią pa, pa”
6. Zosia
Dwa dni temu Sławek napisał, cyt. „dziś Ucho zostało zakleszczone przez pierścień, nie umiem go nazwać, to jest mi obce, po chwili Ucho pierwszy raz od 2 lat znikło, ale na gdzieś godzinę, pojawiło się potem już nie pod ziemią ale 1m nad powierzchnią, ta obręcz dalej tam tkwi gdzie naszła na Ucho. Tak, że jest teraz nad powierzchnią i powoli się obraca jak bąk…”
Wczoraj ok. godz. 23.00 Sławek zatelefonował i rozmawialiśmy m.in. na ten temat. Powiedział że Ucho Igielne wyśliznęło się z tego pierścienia i wisi ok. 50 cm nad ziemią.
z.p.  – A gdzie teraz jest ten pierścień?
Sławek – Jest w ziemi tam gdzie było Ucho Igielne.
z.p. – To znaczy zajęło jego miejsce? A jak wyglądał ten pierścień? Jaki kolor?
Sławek – Ma prawie taką samą średnicę jak Ucho, ale wygląda jak mieniące się łuski…
z.p.  – Jak skóra węża?
Sławek – Tak.
z.p. Czy jest możliwe że przejęła go OBCA cywilizacja?
Sławek – Nie wiem…
Dzisiaj rano miałam dziwny sen o czarnym BYKU…  Zrozumiałam że przejęli go PLEJADANIE. Zaprogramowali dla siebie i w tym czasie Sławek wysyła sygnał… oraz słyszy że ma otworzyć CZASZE. Tak zrobił…  ICH wielka radość, bo udał się im podstęp. Sławek pisze że ufa najbardziej Bożenie…  W nocy obudziło mnie coś dziwnego co zmusiło do zastanowienia – co to znaczy…?
Zrozumiałam z kim on teraz gra… to PLEJADANIE chcą wejść boczną bramą i będą udawać że przybywa Jezus z HIAD do którego należy UCHO IGIELNE. ( oraz baza w Bramie Krakowskiej- dopisek mój )
Ucho Igielne służy do nadawania sygnałów do Bazy Kosmicznej HIAD oraz do Baz Radioźródła. Nie służy do otwierania CZASZY nad Ziemią. Sławek wczoraj w rozmowie telefonicznej powiedział , że czasze się nie otworzyły, tylko jakiś mały portal… a co innego napisał! Dla KOGO pracuje? Dla PLEJADN!
Czasza nad Ziemią została otwarta nie dnia 02.07.2015 – (wczoraj) przez Sławka lecz dnia 08.06.2015 przez Króla Jahwe i wszystko jest pod Jego kontrolą. Po otwarciu CZASZY statki z Hiad są nad Ziemią.
W nocy zostały zamknięte portale dla bandytów z PLEJAD.
Napisalam na Facebooku: „Nigdy wcześniej ani potem nie widziałam takiego zachodu słońca... Co się zdarzyło tego dnia? Król Jahwe otworzył CZASZĘ NAD ZIEMIĄ w swojej Bazie Kosmicznej! Czy zauważyliście że Słonce jakoś inaczej świeci?” https://www.facebook.com/zofia.piepiorka/media_set?set=a.976947385671131.1073741831.100000676378505&type=1&hc_location=ufi    

CDN. 

poniedziałek, 13 lipca 2015

Upadły Anioł mówi: „Zabiłem Króla Jahwe”….(1)


Zofia Piepiórka - Eleonora


Motto: „Ja traktuje tę sprawę całościowo i jest to moje dochodzenie w sprawie bezprecedensowego morderstwa wszechczasów! Kim są mordercy? Odpowiedź jest w UFOLOGII, nauce oraz religii.”


Długo zastanawiałam się jak to napisać, bo jest to najprawdziwsza historia kryminalna, a jednocześnie historia naszej cywilizacji z zamierzchłych czasów, bo z Pierwszej Cywilizacji, a my żyjemy w Czwartej Cywilizacji. Dotyczy to naszej wiary i religii, całej psychotroniki czyli wiedzy o duchowości CZŁOWIEKA, wiedzy ufologicznej oraz współczesnej wiedzy naukowej. Wszystko to razem jest jak układanka Puzzle. Jednocześnie wszystko jest tak perfekcyjnie zmanipulowane, aby nikt nie mógł dojść do prawdy. Może to zrozumieć każdy kto ma minium wiedzy ufologicznej o OBCYCH cywilizacjach oraz minimum wiedzy na temat różnych religii. Jak już wielokrotnie mówiłam i pisałam jestem wizjonerką oraz badaczką megalitów i ufologiem (od 1991 roku) dzięki temu stopniowo odkrywałam prawdę o przeszłości naszej cywilizacji.
Moją działalności badawczą na rzecz ufologii od 1991 roku doskonale oddaje wizja senna z 2013 roku, którą opisałam w art. „Koniec ufologii albo skok cywilizacyjny” https://www.facebook.com/notes/zofia-piepiórka/koniec-ufologii-albo-skok-cywilizacyjny/606734116056230
Zamieszczam tutaj opis wizji w całości, gdyż jest genialnym skrótowym obrazem funkcjonowania ufologii w Polsce. To co się wydarzyło rok później było zapowiedzią wyższego poziomu o jakim jest mowa na końcu wizji. Tym wyższym poziomem ufologii okazał się wywiad z Alexem oraz Upadłym Aniołem, który powiedział „Zabiłem Króla Jahwe”…   Porozmawiajmy.tv/kamienne-kregi-i-kosmiczne-bazy-w-polsce 
Kilka miesięcy później w czerwcu 2015 roku był kolejny wywiad z Alexem i o tym opowiem w dalszej części tekstu. Jest to „czubek wielkiej góry lodowej”!  http://porozmawiajmy.tv/krol-jahwe-ciag-dalszy-historii-16-06-2015-zofia-piepiorka/  
Okazało się, że dla ufologów to temat zamknięty, zbyt wysoki i oczywiście nie mają nic w tej kwestii do powiedzenia! Czy ufologia jaką reprezentują to „piaskownica dla dzieci”?
Wizja senna „Ufologia w potrzasku”
Obraz pierwszy
Rozmawiałam z wysokim, szczupłym mężczyzną w długich włosach, z brodą i dużych okularach. Przy nim stał młody człowiek, a za nimi kilku innych mężczyzn. Rozmawialiśmy na temat  materaca na którym miałam pływać po szerokiej i rwącej rzece.
Pytam: Ale czy ten materac wytrzyma gdy wpadnę na wystające kamienie? Mężczyzna patrzy na mnie i po chwili odpowiada: Może nie wytrzymać i przetrze się… Widzę mój materac oparty o kamień z czubkiem i mówię: No to będzie koniec spływu? Odpowiada: Zobaczymy…
Obraz drugi
Patrzę na szeroką, rwącą rzekę. Jej wody są mętne w kolorze jasnej zieleni, na brzegach rosną  drzewa liściaste, przez które przedzierają się promienie słońca. Na rzece w różnych miejscach unoszą się materace na których wygodnie leżą ludzie, jak we własnych łóżkach. Jedni trzymają ręce pod głową inni leżą płasko patrząc w niebo. Nie płyną blisko siebie lecz każdy w innym miejscu i w dużej odległości od siebie. Jedne materace płyną tuż przy drugim brzegu rzeki, inne po środku lub daleko na przedzie rzeki. Kładę swój materac na wodę, ale okazuje się, że mam na sobie plecak oraz torebkę do której zaglądam, a obok stoi duża torba podróżna. Zastanawiam się, jak się zmieszczę z tym bagażem  na wąskim materacu?
Mówię do mężczyzny z brodą: Potrzebny jest drugi materac. Odpowiada, że nie ma drugiego materaca. Siadam na swoim materacu z bagażami i się zastanawiam jak długo utrzymam się w tym nurcie rzeki? Siedzę i obserwuję rzekę, a tymczasem inni spokojnie i wygodnie leżą na swoich materacach bez bagaży. Płyniemy spokojnie, a ja myślę kiedy pojawią się kamienie i jakiś wodospad. Nagle słyszę ostrzeżenie: Wodospad, wodospad! Dopływamy do miejsca wodospadu i wszyscy wysiadamy na brzegu w jednym miejscu.
Obraz trzeci
Jestem w jakimś mieście, jest lato i słoneczna pogoda. Stoję w pobliżu jasnego, dużego budynku i rozmawiam z tym samym brodatym mężczyzną. Żegnamy się i gdy już chcę odejść podchodzi do nas posłaniec i wręcza mi dwa listy. Co to jest? Otwieram przy nim pierwszą dużą kopertę i wyjmuję kartkę okolicznościową z życzeniami. Z trudem czytam gdyż oślepia mnie jasny blask bijący z kartki: …siedzę na katedrze i myślę o tobie, trzymam kciuki i życzę ci wszystkiego najlepszego…. Nie widzę od kogo są te życzenia, ale miło że ktoś pamięta. Patrzę na drugi list i taki sam blask utrudnia mi  czytanie: … wiele radości i miłości… twoja największa miłość.  Myślę: O co im chodzi? Kto to pisze?
Idę zamyślona przed siebie. Nagle pojawia się ten sam posłaniec i wręcza trzeci list. Zastanawiam się od kogo jest ten list, ale nie otwieram go od razu, gdyż chcę go spokojnie przeczytać później. Gdy w końcu go otwieram słyszę melodię oraz życzenia w języku angielskim, a jednocześnie ktoś powtarzał po polsku: Wszystkiego najlepszego, wszystkiego najlepszego! Myślę sobie: a te życzenia od kogo??
Obraz czwarty
Wracam do wodospadu. Podchodzę do miejsca, gdzie jest bariera jak na moście. Tam widzę jakiś dziwny prostokątny otwór. Przyglądam się uważnie i dochodzę do wniosku, że wygląda jak stara studnia, ale zwęża się w dół jak odwrócona czterostopniowa piramida. Podstawa piramidy była na górze, a czubek na dole. Na obwodzie pierwszego poziomu u góry coś leży. Gdy uważnie się przyglądam widzę zwinięte materace i śpiwory oraz inne rzeczy, ale oprócz mnie innych ludzi nie widać. Zaglądam do środka studni i na dnie widzę coś jasnego, co wygląda jak dwie jasne belki. Patrzę na to długo i nie rozumiem co to jest?
Wychylam się za barierę i patrzę w dół rzeki, gdzie spływa wodospad, ale nic nie widzę gdyż jest tam  bardzo ciemno. Patrzę na rzekę, ale wygląda inaczej, gdyż nie jest jasno zielona. Nie widzę żadnych materacy ani ludzi. Im dalej tym rzeka staje się coraz bardziej ponura i ginie w mroku. Patrzę zamyślona w rzekę i widzę, że na jej dnie coś jaśnieje. W środku rzeki dostrzegam długi rząd poprzecznych jasnych belek, podobnych do tych na dnie studni. Co to jest? Wygląda jak jakaś droga…
Obraz piąty
Idę zmyślona długim i szerokim tunelem oświetlonym na bokach jasno-żółtym światłem. Wokół mnie spokojnie idzie tłum ludzi w różnym wieku. Idziemy do wyjścia, ale go nie widać. Idę szybko do przodu i docieram do czoła tej kolumny. Na przedzie widzę trzech starszych mężczyzn w jasnych letnich płaszczach. Idą w szeregu w równych odstępach od siebie całą szerokością holu. Patrzę na nich uważnie, bo chcę do nich podejść i porozmawiać. Nagle słyszę, że mężczyzna w środku rozmawia na mój temat z kolegą po prawej stronie. Powoli się zbliżam do nich, a gdy jestem blisko  zaczynam się ślizgać po kaflach jak na nartach. Błyskawicznie prześlizguję się pomiędzy nimi do przodu i widzę, że tunel nagle zaczyna się wznosić do góry niczym góra, a ja z rozpędu wślizguję się na jego płaski szczyt. Z tego poziomu widzę przed sobą jasną dużą przestrzeń, wysokie proste kolumny, a za nimi stało dużo ludzi - byli to głównie mężczyźni w garniturach. Po chwili odwracam się i patrzę z góry na trzech mężczyzn i tłum ludzi stojących za nimi w podziemnym tunelu. Patrzą na mnie i nie rozumieją jak ja to zrobiłam. Stałam i długo patrzyłam na nich jakbym z nimi rozmawiała. Wszyscy chcecie tutaj wejść? Jest stroma ściana, którą trzeba szybko pokonać, aby wejść na ten poziom… 
Obudziłam się i cały dzień myślałam oraz analizowałam ten niezwykły sen. Zrozumiałam jego sens i dlatego muszę o tym napisać.
 Analiza i wnioski
Ta wizja dla mnie jest jasna, gdyż za symbolicznymi obrazami kryje się historia ufologii oraz moje badania kamiennych kręgów od 1991 roku. To co w tym okresie czasu odkrywałam, to mój dorobek badawczy, czyli bagaże wiedzy ważne nie tylko dla ufologii, ale również dla nauki, a drugiej takiej osoby i „materaca” w polskiej ufologii nie było.
Wizja rwącej rzeki oraz ufologów stojących w tunelu przypomniała mi słowa piosenki Czesława Niemena: „… bo czas jak rzeka, jak rzeka płynie unosząc w przeszłość tamte dni…”
Obraz pierwszy mówi o szczupłym mężczyźnie z brodą i w okularach. To oczywiście pan Bronisław Rzepecki - koordynator grupy badań NOL w Polsce. Rozmawialiśmy o „materacu”, gdyż dzięki moim badaniom oraz publikacji pierwszych artykułów na ten temat - najpierw w „Wizjach Peryferyjnych”, a potem w magazynie „Czas UFO”- staję się badaczem ufologii. Tymczasem ufolodzy wygodnie płyną na swoich „materacach” bez zbędnych bagaży w różnych miejscach rzeki, bo w różnych miastach Polski. Ja płynę obciążona bagażem badań kamiennych kręgów, odkrywaniem tajemnicy Strefy 3c 123 na Kaszubach oraz tajemnicy Świętej Góry w Gdyni, a w torebce trzymam osobiste wizje, które są bezcenne, bo są dla mnie wskazówkami i drogowskazami. Spokojnie płynę tą „rwącą rzeką” aż do wielkiego WODOSPADU.
Czym dla ufologów jest WODOSPAD?
 Dla mnie „wodospad” to sympozjum naukowe, które odbyło się w Sulęczynie, w kwietniu 1997 roku z mojej inspiracji oraz Zjazd ufologów w Trójmieście. Podczas sympozjum po raz pierwszy przedstawiłam wyniki swoich badań w kamiennych kręgach w Odrach. Jesienią tego samego roku odbył się Zjazd ufologów w Gdańsku z okazji 50-lecia Światowej Ufologii z udziałem zagranicznych gości, gdzie również odczytałam swój referat. Rok później, w czerwcu 1998 roku w Gdyni odbył się Zjazd polskich ufologów z okazji 25-lecia Polskiej Ufologii. Tam również odczytałam obszerny referat w którym przedstawiam wyniki swoich badań kamiennych kręgów oraz „diabelskich i świętych kamieni” – co  później zostało opublikowane w magazynie „Czas UFO”. Pisząc referaty zastanawiałam się „jak z tym „bagażem” mam się zmieścić na wąskim „materacu ufologicznym”? W końcu mój „materac ufologiczny” przetarł się na kamieniach i pozostałam w ufologii oraz w nauce, a efektem tego są symboliczne trzy listy z życzeniami! Pierwszy list – naukowcy docenili moją pracę i dlatego mój referat został umieszczony w materiałach naukowych archeologów. Drugi list był od wojska, a trzeci... dotarł z USA gdzie dowiedzieli się o moich badaniach od E.v.Danikena. Wysłałam do niego list wraz ze zdjęciem i referatem z sympozjum przetłumaczonym na j. angielski. Szwajcarski pisarz i podróżnik przesłał mój referat do Ilinois w USA o czym powiadomił mnie listownie oraz zachęcał do dalszych odkryć.
Symboliczne trzy listy z życzeniami mają też inne znaczenie… bo mistyczne.
Dla mnie ten czas był prawdziwym wielkim WODOSPADEM! Zamierzałam już pożegnać ufologię i zająć się badaniami megalitów wraz z naukowcami, gdyż powstało SBKK w Gdyni. Jednak bardzo szybko okazało się, że to co zrobił psychotronik – dożywotni prezes SBKK to prawdziwy horror! I jest to klasyczny przykład jak działa manipulacja UFO – szaraków spod znaku Węża i Smoka. W tym czasie pan Bronisław Rzepecki pożegnał się z ufologami na Zjeździe w Gdyni, gdyż po 25 latach odszedł z ufologii na dobre.
W czwartym obrazie wizji wracam do miejsca Wodospadu. Tym miejscem jest Gdynia i dziwna, bo odwrócona czterostopniowa studnia jak piramida schodkowa. W rzeczywistości jest tam właśnie taka zasypana piramida z czasów Pierwszej Cywilizacji. Zrozumiałam, że symboliczne cztery poziomy studni to cztery cywilizacje. Czubek piramidy jest w głębi ziemi, co znaczy, że tam jest początek naszej cywilizacji i z tego poziomu prowadzi droga na dnie mrocznej „rzeki” czyli przeszłości naszej cywilizacji. Belki wyglądają jak podkłady kolejowe, a więc jest to podróż w głąb ziemi na kilku poziomach czyli odkrycia muszą być wielostopniowe z zespołem specjalistów, aby dokopać się do prawdy ufologicznej - byle nie tak jak w Wylatowie. Tajemnicza studnia z przeszłości to Święta Góra w Gdyni. Tam jest prawdziwy WODOSPAD ufologiczny oraz archeologiczny, który pozwala na współpracę oraz wyjście z na wyższy poziom świadomości oraz wiedzy o przeszłości naszej cywilizacji.
Na tej rzece nie widzę żadnego „materaca ufologicznego”, a czas płynie jak rzeka, lata mijają i w ufologii robi się coraz mroczniej. W tej rzece widzę jasne belki jak podkłady kolejowe, a więc wygląda to jak celowo wytyczona jasna droga do przyszłości, którą mieli iść ufolodzy z tego miejsca.
Materace i śpiwory leżą na czwartym poziomie tej studni czasowej i wskazują, że tam ma być obóz ufologów i archeologów, ale ich nie ma! Więc kto ma to zrobić? Jestem wizjonerką oraz ufologiem i mieszkam przy „wodospadzie”, więc muszę zająć się tą sprawą i zakasać rękawy do ciężkiej pracy! Wiele lat poświęciłam tej sprawie, bo każdy następny poziom w głąb ziemi pokonywałam w wizjach oraz badaniach aż „dokopałam się” do podstawowej prawdy. Jakiej prawdy? Strasznej… a dotyczy to naszej cywilizacji i właśnie to wyjaśnia dlaczego ufologia jest zmanipulowana oraz dlatego nikt z ufologów nie chce lub nie może zająć się tą sprawą!
Tajemnicę Świętej Góry opisałam w książce pt. „Święta tajemnica Gdyni” oraz w wizji z marca 2013 ( analiza) zat. „GINAVA - zaginione miasto z czasów Pierwszej Cywilizacji na Zatoce Gdańskiej!”
Symboliczne poziomy w studni to poziomy wcześniejszych cywilizacji. Oprócz mnie nikt z ufologów, nie wykonał tego zadania. Dlaczego? Aby to zrozumieć musiałam zbadać  i przeanalizować tę sprawę, a to pozwoliło mi ocenić stan współczesnej ufologii.
 Doskonale to przedstawia piąta cześć wizji, czyli marsz ufologów w tunelu do… przyszłości? Jakiej przyszłości? „Czołowi ufolodzy” rozmawiają o mnie, gdyż napisałam co o nich myślę, m.in. na temat ich 12 -letnich badań w Wylatowie oraz o bazie kosmicznej Małego Psa, której nie odkryli pomimo wielu wskazówek! Napisałam im również na temat baz kosmicznych „szaraków” w jeziorze Wdzydze na Kaszubach oraz o „Mapie i zasięgu Strefy 3c 123 na Kaszubach”.  Popełnili wiele błędów, dlatego stoją w „podziemnym tunelu” z przeszłości, a nie na poziomie naszej rzeczywistości. Czy mają szansę naprawić swój błąd? Musiałby nastąpić szalony skok cywilizacyjny… w ufologii!
Mijały lata pracy w tempie rwącej rzeki… Mamy wrzesień 2013 rok, czyli minęły 22 lata od czasu gdy wsiadłam na swój materac ufologiczny.
Nieraz zastanawiałam się jaka będzie ufologia w przyszłości? A jaki jest poziom ufologii na dzień dzisiejszy? Odpowiedź jest w ostatnim obrazie wizji, który genialnie w symbolu to pokazuje. Wszyscy ufolodzy stoją w podziemnym tunelu czyli jest to poziom poniżej „zera”, a więc ufologia cofnęła się do poziomu z którego nie ma wyjścia i dlatego stoją pod ścianą. Jedynym wyjściem jest „szczelina” u góry. Kto ich tak „skanalizował”? Jakieś szare ufoludki….? A przecież czołowi ufolodzy wciąż mówią o świetlanej przyszłości! Czy nie widzą, że to już koniec ufologii?
Ufolodzy reprezentują przekrój społeczeństwa polskiego, dlatego zostali wybrani do tej ważnej pracy i nie wejdą na wyższy poziom ufologii bez solidnej pracy badawczej. Popełnili ten sam błąd jaki popełnili wybrani ludzie w poprzedniej cywilizacji. Co to oznacza dla naszego społeczeństwa oraz dla ufologi?? Zacofanie… Patrząc na nich wspominam swoje badania megalitów i odkrywanie prawdy o tym kim jesteśmy oraz skąd pochodzi UFO i wiele innych spraw, które wielokrotnie wyjaśniałam. Aby się od tego uwolnić i już nigdy nie wracać do przeszłości muszę wyjść z zakłamanej ufologii.
Oni patrzą na mnie i nie mogą zrozumieć jakim cudem udało mi się wyśliznąć na wyższy poziom ” bez ich wiedzy i pomocy przez wąski otwór, jak przysłowiowe „ucho igielne” lub „szczelinę czasowa”? Zajęci sobą nie zwracali uwagi na mnie ani na to co robiłam, mówiłam i pisałam. Dlaczego? Idąc w tłumie szybko szłam do przodu długim jasnym tunelem ufologii, bo zrozumiałam, że mamy wyznaczony czas na odkrywanie prawdy o UFO i ten czas niebawem się skończy. Czy  oni tego nie widzą? Moja praca i wnioski wyniosły mnie na wyższy poziom świadomości we właściwym czasie i miejscu – w Polsce i w Chrześcijaństwie, a nie w Indiach, Tybecie, Egipcie, Izraelu, Meksyku czy USA. To właśnie w Polsce jest COŚ co rozwiązuje zagadkę UFO oraz pozwala wrócić do przyszłości, ale obecni czołowi ufolodzy to zlekceważyli, no bo „co może być dobrego i ważnego w Polsce”? Jeżeli chcecie wyjść z waszego poziomu poniżej „zera” czyli podziemia, musicie to wszystko przerobić i zrozumieć, bo innej drogi nie ma, a macie na to niewiele czasu.
Mając tak dużą wiedzę ufologiczną, naukową oraz doświadczenie dziennikarskie, nie wznieśli się umysłem i duchem na wyższy poziom świadomości w określonym czasie i miejscu dla dobra Polski i ufologii. Nagle wznosząca się „ściana” oznacza koniec ufologii. Pozostała wąska „szczelina”, którą można pokonać umysłem, ale tylko ten, kto zrozumie do czego zmierza zmanipulowana ufologia. Czy chcecie przeskoczyć tę „ścianę” tak jak ja, czy będziecie nadal stać w milczeniu i udawać, że nie ma żadnych baz kosmicznych OBCYCH, którzy tutaj rządzą i manipulują wszystkimi? Co was powstrzymuje? Kłamstwa, arogancja, czy OBCE implanty w głowie? Nawet to można pokonać!” I właśnie o tym napiszę w dalszej części tekstu.
Ostatni „spływ” ufologów był w 1998 roku w Gdyni pod kierunkiem koordynatora grupy badań NOL pana Bronisława Rzepeckiego. Ile to już lat temu?? W wizji pan Rzepecki mówi – „Zobaczymy”… co zrobicie z tą sprawą.
Mój materac ufologiczny jest oparty o „kamień z czubkiem”, który nazwałam „ISKRA” i ma znaczenie symboliczne jako wskazówka do dalszych bbadań. Na ten temat pisałam bardzo dużo! Taki kamień jest w STREFIE 3c 123 na Kaszubach, był na Świętej Górze w Gdyni oraz w kamiennych kręgach w Odrach. „Ale teraz „na tej rzece nie widzę żadnego „materaca ufologicznego”, a czas płynie jak rzeka, lata mijają i w ufologii robi się coraz mroczniej. W tej rzece widzę jasne belki jak podkłady kolejowe, a więc wygląda to jak celowo wytyczona jasna droga do przyszłości, którą mieli iść ufolodzy z tego miejsca”.
Jasne belki na dnie „rzeki” to droga która wskazuje kierunek dalszych poszukiwań w przeszłości naszej cywilizacji. Rzeki wpływają do mórz i oceanów… Nasza przeszłość i przyszłość jest na brzegu Morza Bałtyckiego, którego tutaj kiedyś nie było.
 „Moja praca i wnioski wyniosły mnie na wyższy poziom świadomości we właściwym czasie i miejscu – w Polsce i w Chrześcijaństwie, a nie w Indiach, Tybecie, Egipcie, Izraelu, Meksyku czy USA. To właśnie w Polsce jest COŚ co rozwiązuje zagadkę UFO oraz pozwala wrócić do przyszłości, ale obecni czołowi ufolodzy to zlekceważyli, no bo „co może być dobrego i ważnego w Polsce”? No to Wam pokażę…!
Tak jak w wizji zakasałam rękawy i zabrałam się za zbadanie tej sprawy…  ale z wyższego poziomu niż ten jaki reprezentują czołowi ufolodzy. Po napisaniu tego artykułu czyli pożegnaniu się z ufologią rok później w lipcu 2014 roku był wywiad z Alexem na temat zasypanych piramid w Gdyni oraz wywiady dla „Dokument 24” również na te tematy.
Piramidy gdyńskie, część 1  https://www.youtube.com/watch?v=hOnZhKH7Tqw
Piramidy gdyńskie, część 2   https://www.youtube.com/watch?v=yJ86tNr3SkA
W listopadzie 2014 roku zatelefonował pan Sławek vel Robert z Krakowa i tak zaczęła się realizować ta część wizji o wyższym poziomie ufolgii i o tym właśnie był kolejny wywiad w listopadzie 2014 roku, ale tym razem z panem Sławkiem i innymi osobami.  Porozmawiajmy.tv/kamienne-kregi-i-kosmiczne-bazy-w-polsce
Pan Sławek – Upadły Anioł potwierdził wiele spraw:
1. Wnioski dotyczące moich wieloletnich badań kamiennych kręgów w Odrach oraz poszukiwań baz kosmicznych wg PLANU geodezyjnego i astronomicznego na terenie Polski, czyli istnienie „Ucha Igielnego” na obwodzie jednej z baz kosmicznych HIAD w okolicy Krakowa.
2. Przyznał się iż jest upadłym aniołem (DEMONEM), który przeszedł na stronę armii cywilizacji Smoka (DRAKO) oraz do morderstwa Króla Jahwe w czasie Pierwszej Cywilizacji na ich polecenie.
3. Wyjaśnił na czym polegało zamordowanie Króla Jahwe w bazie kosmicznej cywilizacji Węża czyli szaraków na terenie obecnej Gdyni.
Okazało się że większość dyskutantów niedorosła do tematu. Minęło kilka miesięcy i wróciłam do tej sprawy, aby ją zakończyć.
 W wywiadzie wyjaśniłam kim był Król L(J)ahwe oraz jego armia 144 tysiące Aniołów (mężczyzn) którzy przybyli na Ziemię z odległego „Radioźródła 3c 123” pozornie na tle konstelacji Byka oraz dlaczego doszło do buntu części aniołów, którzy stali się upadłymi aniołami w armii Drako.
Na ten temat mówię również w innych wywiadach:
1. Płyta antygrawitacyjna w piramidzie gdyńskiej  https://www.youtube.com/watch?v=E2NF5aUG0IE
2. Wywiad dla Radio Islander cz.1 i 2.
Stare ludowe przysłowie mówi „najciemniej pod latarnią”, czyli tam gdzie ta sprawa powinna być jasna ale nie jest, gdyż jest celowo ukryta lub zmanipulowana. Nauka ma swoje dziwne TEORIE np. o pochodzeniu Człowieka na Ziemi lub np. historii Europy - wbrew logice i faktom. Dlaczego archeolodzy ukrywają liczne artefakty i dowody istnienia wcześniejszych cywilizacji w Polsce, Europie i na całej Ziemi?
Kościół Katolicki nie bez powodu zmanipulował i uszczuplił Biblię nie tylko w sprawie Aniołów! W ufologii zabrakło koordynatora, ale w kościele namnożyło się bez liku egzorcystów, którzy mają swojego KOORDYNATORA gdyż mają „pełne ręce roboty” z opętanymi przez demony”, które oni wyganiają lub uciszają… To jakaś plaga w Polsce czy „cóś” innego?
Co wiemy na temat armii Aniołów pod wodzą Króla Jahwe, która przybyła i jest na Ziemi od milionów lat? Mówi o tym Biblia lecz traktowane jest to jako mity i legendy. Na temat armii Aniołów lub demonów pozostały wzmianki w pismach proroków dotyczące wojska bożego lub zastępów Pana oraz w słowach Jezusa w Ewangeliach NT.  Ja również  miałam na ten temat wizje, które opisałam.
 Kim są mordercy króla Jahwe i kolejnych cywilizacji Człowieka oraz jaki związek ma z tą sprawą ufologia??! W opisie biblijnego Raju oraz w Proroctwie Apokalipsy czytamy o starodawnym Wężu i Smoku. Są to symbole występujące w różnych religiach i kulturach na Ziemi, ale są to również symboliczne gwiazdozbiory! Te symbole mają również związek z wiarą i religią chrześcijańską, dlatego traktuję tę sprawę całościowo – wielowymiarowo, a ufologia w tej sprawie ma dużo do powiedzenia. O działalności szaraków - cywilizacji Węża w ufologii napisano wiele artykułów i książek! Wiemy, że mają na Ziemi swoje bazy kosmiczne i swoich „ludzi” lub wszczepiają implanty tym których porywają. W ten sposób programują ich dla własnych celów. Po co? To jest wojna z Człowiekiem na wszelkich poziomach wiedzy i duchowości.
 Jak w każdym klasycznym kryminale mordercy za wszelką cenę chcą ukryć ślady swojej działalności po to, aby pozostać bezkarnymi, aby nikt nie odkrył kim naprawdę są i do czego zmierzają oraz jakimi metodami. Ale jak doprowadzili do zagłady wcześniejsze cywilizacje? Oczywiście za pomocą globalnego kataklizmu! W ten sposób zatarli ślady i nikt nic nie wie, a winnych nie ma. Wszystko wskazuje na to, że to samo dzieje się w naszych czasach - na przykładzie eksperymentów CERN i o tym mówię w wywiadzie. Jest to moje dochodzenie w sprawie bezprecedensowego morderstwa cywilizacji na Ziemi! Zrozumienie i rozwiązanie zagadki ma wielkie znaczenie dla przyszłości cywilizacji Człowieka i tej planety. Jako wizjonerka, badaczka megalitów oraz ufolog szukałam dowodów i o tym mówię w wywiadzie.
Tym dowodem są również komentarze pana Sławka - jednego z Upadłych Aniołów, który zaczął mówić. Gdyby opowiedział to księdzu zajął by się nim egzorcysta aby go uciszyć, bo o tym nie wolno mówić w tym Kościele. Każdy może przeczytać co pisze na ten temat w kilku komentarzach, a w sumie jest ponad 200 komentarzy, więc dla jasności wybrałam je i ustawiłam w kolejności, ale zaznaczam iż jest to zaledwie czubek „góry lodowej”!


CDN.
Ilustracja - http://www.jewelryexpert.com/catalog/Carter-Howe-Entwined-Serpent-Stickpin-J9083.htm