Powered By Blogger

sobota, 21 czerwca 2025

CE3/CE5 ze srebrzystymi Obcymi


 

Albert Rosales

 

Lokalizacja: Jackson, Michigan

Data: czerwiec 1967

Godzina: popołudnie

Opis incydentu:

4-letnia dziewczynka bawiła się na jego podwórku, huśtając się na gałęzi drzewa. Pamięta, że ​​był ciepły i słoneczny dzień, ponieważ miała na sobie krótkie spodenki. Zobaczyła coś nadlatującego w kierunku północno-wschodnim (określiła to, gdy była starsza). Wyszła spod drzewa, żeby to zobaczyć. To coś zatrzymało się i zawisło przed nią i nad nią. Był to srebrny statek w kształcie piłki futbolowej z trzema dużymi oknami, które były „naprawdę swego rodzaju polem siłowym”. Zobaczyła trzy srebrne istoty, „które wyglądały dokładnie jak my”. Nie bała się, gdy spojrzała w ciemne oczy tej pośrodku. Pamięta, że ​​czuła, jakby się znaliśmy. Ale nie wiedziała jak. Komunikacja między nią a istotami bardziej przypominała telepatię, ponieważ pamięta, jak pytała, dlaczego są srebrne, a odpowiedź w jej umyśle brzmiała, że ​​ma to chronić je przed słońcem. Została wciągnięta, a następną rzeczą, którą pamięta, było to, że opadła z powrotem do jej ciała, które mogła zobaczyć na trawie pod nią i obserwowała te piękne kule światła (żółte, niebieskie, zielone i czerwono-różowe), wszystkie wyglądające jak małe słońca promieniujące światłem i spadające w jej stronę. Światło było wystrzeliwane z czegoś, co wyglądało jak rura z rozszerzonym końcem, jak róg, przez dwie istoty po obu stronach tej pośrodku, w której oczy wciąż patrzyła. Widziała zarys ich skafandrów wokół ich głów i srebrnych twarzy. Statek po cichu odpłynął tam, skąd przybył, aż nagle zniknął, jakby okno otworzyło się na niebie i zamknęło za nimi.

Dodatek HC

Źródło: http://www.ufosnw.com/.../alleged-communication-with-ebe/  

Typ: G

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

piątek, 20 czerwca 2025

Odszedł od nas

 


W dniu dzisiejszym otrzymałem od dr. Milosza Jesensky'ego przykrą wiadomość, że właśnie odszedł od nas badacz UFO na Słowacji PETR MATURA, (po prawej stronie) którego znam ze zjazdów i konferencji ufologicznych. Miał 51 lat.

Cześć Jego pamięci! 

środa, 18 czerwca 2025

CE3 z Ojcem Świętym

 


Lokalizacja: Zamek Gandolfo, region Lazio, Włochy.

Opis incydentu:

W lipcową noc 1961 roku papież Jan XXIII i jego osobisty sekretarz, bp. Loris Capovilla, spacerowali po ogrodach letniej rezydencji w Castel Gandolfo, kiedy zauważyli nieznany obiekt na niebie. Gdy powoli się zbliżał, oboje zdawali sobie sprawę, że to coś niezwykłego: obiekt miał dobrze zdefiniowany owalny kształt, poruszał się cicho i kontrolowany sposób, a także pokazywał błyszczące niebieskie światła i bursztyny promieniujące.

Zdziwiony Jan XXIII i Capovilla uklęknęli, nie rozumiejąc dokładnie tego, co widzieli, ale świadomi, że to nie było coś z tego świata; dla nich było to wydarzenie niebiańskie.

Capovilla donosi: Widzieliśmy nad naszymi głowami statek kosmiczny. Był owalny z niebieskimi światłami i migoczącym bursztynem. Statek wkrótce wylądował na południowym trawniku ogrodów i opuściło ją dziwne stworzenie. Wyglądał jak człowiek, tyle że otoczony był złotym światłem i miał duże wyciągnięte uszy. Wasza Świątobliwość i ja klękamy. Nie wiedzieliśmy, co widzimy, ale wiedzieliśmy, że to nie z tego świata, więc musi to być niebiańskie wydarzenie.

Po modlitwie, przy wznoszeniu oczu, istota była nadal obecna. Capovilla  opisuje ciąg dalszy:

Modliliśmy się, a kiedy patrzyliśmy w górę, istota wciąż tam była. To był dowód, że nie mieliśmy wizji. Ojciec Święty wstał i szedł ku istocie. Ta dwójka rozmawiała przez około 20 minut. Nie zadzwonili do mnie, więc zostałem tam, gdzie byłem i nie słyszałem, co mówili. W końcu stworzenie zawróciło, przeszło w stronę statku i nas opuściło.

Jego Świątobliwość powrócił i powiedział mi, że dzieci Boże są wszędzie, a czasem trudno nam rozpoznać własnych braci.

Źródło: W lipcu 1985 roku, około 20 lat po spotkaniu, angielski dziennik „The Sun” opublikował artykuł o niezwykłym CE3 z udziałem papieża Jana XXIII i istoty pozaziemskiej. Bp. Loris Capovilla, przeszedł już na emeryturę ze swoich obowiązków kościelnych i nigdy nie wypowiadał się publicznie o tej sprawie, nawet w obliczu następstw.

Blisko trzy dekady po publikacji włoski Alessandro Zavattero, badacz-ufolog, twierdził, że przyjął tą relację za pośrednictwem członków kurii Capovilli, którzy usłyszeli ją bezpośrednio od duchownego, już na starość. Sprawę upublicznił również Luis Sartori, dalszy kuzyn Capovilli, który miał dostęp do przypisanego mu dokumentu, w którym szczegółowo opisano incydent.

https://ufo.com.br/56-contato-extraordinario-do-papa.../...

https://www.traditioninactiondobrasil.org/.../037-PopeET.htm

Tekst i badania autorstwa: „Enigmas Fantásticos”

Komentarze:

Donna Johnson: „Jego Świątobliwość wrócił i powiedział mi, że dzieci Boga są wszędzie, a czasami mamy problem z rozpoznaniem naszych braci”. – Zawsze w to wierzyłem! Bóg stwarza wszystkie żywe istoty. Wiele spotkań obejmuje ET uznających Boga i/lub Jezusa.

Robert Leśniakiewicz: Zakładając, że Bóg istnieje można założyć także, że w nieskończonym Wszechświecie czy wielu wszechświatach stworzył On nieskończoną ilość ras rozumnych i to byłoby dowodem na Jego omnipotencję, mądrość i dobroć. Dlaczegóżby nie?

 

poniedziałek, 16 czerwca 2025

Ogromny podziemny kompleks mający ponad milion lat, stworzony przez nieznaną cywilizację

 


Liczba odkryć, które ujawniają nam, że w starożytności istniała bardzo zaawansowana cywilizacja, rośnie. Tak jest w przypadku ogromnego podziemnego kompleksu mającego ponad milion lat, sztucznie zbudowanego.

Obecnie historycy i archeolodzy na całym świecie osiągnęli konsensus, który nie podlega dyskusji: ludzka cywilizacja narodziła się około 10 000 do 12 000 lat temu. Jednak w ostatnich latach dokonano pewnych odkryć, które zaczęły kwestionować tę wersję.

Pisma, artefakty lub złożone konstrukcje, które doprowadziły nas do wniosku, że ludzkość jest znacznie starsza, niż myślimy, lub że przed nami istniała zaawansowana cywilizacja.

 

Sztuczna struktura mająca ponad milion lat?

 

Geolog i dyrektor Narodowego Centrum Badań Naukowych na Moskiewskim Międzynarodowym Niezależnym Uniwersytecie Ekologii i Nauk Politycznych, Aleksander Kołtypin, poświęcił się badaniu tych odkryć, które przeczą tradycyjnej historii.

Kołtypin poświęcił dużą część swojej kariery głównie na badanie różnych podziemnych struktur, które znaleziono w basenie Morza Śródziemnego.

Podczas analizy odkrył, że istnieje między nimi wiele podobieństw. Doprowadziło go to do wniosku, że wiele z tych miejsc w rzeczywistości tworzyło jedną gigantyczną megastrukturę, która połączyła się ze sobą w odległej przeszłości.

Wśród jego argumentów wyróżnia się erozja każdego budynku, skład materiału oraz cechy geologiczne lub zmiany historyczne regionu.

 

Zaawansowana cywilizacja przed ludźmi

 

Jednym z dowodów wspierających argument Kołtypina jest fragment sztucznie wytworzonej ceramiki, w której znajduje się kilka kawałków i bazalt pochodzenia wulkanicznego.

Geolog zapewnia, że ​​jedynym sposobem, w jaki ten materiał był obecny, jest aktywność wulkaniczna. Ostatni raz wulkan był aktywny w tym rejonie między 500.000 a milionem lat temu.

Innym argumentem przemawiającym za tą teorią są różne megalityczne ruiny, które znaleziono na całym świecie. Wszystkie z nich wykazują podobieństwa, które łączą je ze sobą, pomimo odległości.

Wiele z nich ujawnia prace znacznie bardziej zaawansowane niż te, które wykazały cywilizacje z czasów zbliżonych do naszych. Koltypin bierze za przykład 800 ton megalitów z libańskiego Baalbek, które zostały przywiezione z kamieniołomu do ich obecnej lokalizacji.

Wszystkie te oskarżenia pokazują nam, że może to być naprawdę gigantyczny prehistoryczny kompleks podziemny, stworzony przez jakąś zaawansowaną cywilizację znacznie starszą od samej ludzkości.

Od setek lat nauka pokazuje nam rzeczywistość, która jest wypalona w naszej podświadomości. Dlatego tak trudno nam uwierzyć w alternatywną wersję naszej historii. Czy możliwe jest, że przed nami istniała zaawansowana cywilizacja?

 

Moje 3 grosze

 

Opowieści o podziemnych tunelach stworzonych przez którąś z poprzednich cywilizacji znane są na całym świecie – począwszy od tybetańskiej Szamballi – Agharty pod  Tybetem i Azją Środkową, tunelem w Babiej Górze, tunelach pod Niemcami i Wyspami Brytyjskimi oraz pod Francją i Hiszpanią.

Podobnie jest z podziemnymi miastami znajdowanymi na wszystkich kontynentach. Dlaczego ludzie je budowali? Czy było to schronienie przed wrogami? A może przed siłami Przyrody i katastrofami naturalnymi? To jest bardzo możliwe.

Wystarczy przejechać się do podziemnego świata Kapadocji, gdzie istnieją miasta podziemne zbudowane jeszcze za czasów Atlantydy - zakładając, że Imperium Słońca opisane przez Platona istniało naprawdę. Opisaliśmy to w materiale znajdującym się na stronie https://wszechocean.blogspot.com/2012/08/sprawa-nr-020h-kapadockie-swiaty.html, gdzie zamieszczamy relację z pobytu w jednym z nich, co polecam Czytelnikowi.

 

Źródło: https://morezprav.cz/mix/obrovsky-podzemni-komplex-stary-vice-nez-milion-let-vytvoreny-neznamou-civilizaci-2#google_vignette

 

czwartek, 12 czerwca 2025

Raport o CE2: Trzech małych chłopców było świadkami lądowania UFO

 


 

Emile Kelly-Gauthier

 

Data: 16 sierpnia 1974

Lokalizacja: Port Coquitlam, Kolumbia Brytyjska, Kanada

16 sierpnia 1974 roku, około godziny 20:00, trzech małych chłopców wracało do swoich domów na obrzeżach Port Coquitlam, miejscowości około 20 mil na wschód od Vancouver, BC. Chłopcy zobaczyli obiekt zbliżający się nad drzewami... UFO zaczęło zwalniać, aby wylądować.

Klasyfikacja i cechy:

Rodzaj przypadku/raportu: Standardowy przypadek

Klasyfikacja Hyneka: CE2

Cechy szczególne/charakterystyka: Ślad fizyczny, reakcja zwierzęcia, lądowanie, dzieci

Pełny raport/artykuł

Źródło: Graham Conway / UFO*BC

Oryginalne źródło:

16 sierpnia 1974 roku, około godziny 20:00, trzech małych chłopców wracało do swoich domów na obrzeżach Port Coquitlam, miejscowość około 20 mil na wschód od Vancouver, leżąca na brzegu rzeki Port Coquitlam. Byli to David Bates, 8 lat, oraz Steven i Henry Stillie, w wieku 10 i 7 lat, których dwie rodziny mieszkają niemal naprzeciwko siebie na terenie kempingu.

Zgodnie ze swoją dość powszechną praktyką, chłopcy poszli na skróty przez niewielki zalesiony obszar graniczący z rzeką. Ta trasa doprowadziła ich do małej piaskownicy, która nie jest już wykorzystywana komercyjnie. Mijając ją, dołączyli do drogi prowadzącej do ulicy, przy której mieszkali. W połowie drogi usłyszeli wysoki pisk, który spowodował, że w krótkiej sekwencji wydarzyło się kilka rzeczy.

David Bates, który niósł na rękach kota, odkrył, że nie może kontrolować zwierzęcia, które wygięło grzbiet i próbowało uciec w panice. Wypuszczając go, obserwował, jak przebiegł kilka jardów, a następnie upadł, jakby „zasnął”, powiedział. Chłopcy Stillie opisali go jako „udającego martwego”. Następnie chłopcy odwrócili się w stronę źródła hałasu. i zobaczył obiekt zbliżający się nad drzewami, lecący na południe lub północ przez most kolejowy nad rzeką. Obiekt miał czerwone światło na górze oraz zielone i białe światła na obu końcach swojej długości. Światła te migały i gasły. Lecąc powoli, obiekt zmienił kurs i falującym ruchem skierował się w stronę małego, pustego obszaru między drzewami, gdzie znajdowała się piaskownica. Intensywność hałasu tak bardzo zaniepokoiła Davida, że ​​jego przyjaciele powiedzieli, że zakrył uszy rękami i zawołał, żeby przestał. Jednak David nie pamięta, żeby to zrobił.

UFO zaczęło podchodzić do lądowania, a hałas stał się brzęczący, twierdziły dzieci. Wszystko to wydarzyło się w ciągu kilku krótkich minut. W tym momencie przerażony kot otrząsnął się i wrócił do swojego właściciela, drapiąc Davida, gdy ten go podniósł. Długie zadrapanie na jego ramieniu było nadal widoczne, gdy przeprowadzałem z nim wywiad we wrześniu.

W stanie skamieniałego zdumienia chłopcy pozostali w punkcie obserwacji około 150 stóp od miejsca lądowania. Gdy obiekt opadł do lądowania, wytworzył podmuch gorącego powietrza, który tak gwałtownie wzburzył ziemię, że chłopcy zostali pokryci warstwą kurzu. Tuż przed zetknięciem się z ziemią obiekt wyciągnął krótkie nogi, a następnie pewne działanie ze strony maszyny spowodowało, że piasek i kamienie zostały zassane w górę w sposób gwałtowny i wirowy. Kilka sekund później chłopcy powiedzieli: „z ziemi wystrzeliły niebieskie iskry, gdy maszyna zetknęła się z ziemią”.

W tym momencie, mimo że istnieje zamieszanie i sprzeczność, chłopcy Stillie widzieli już wystarczająco dużo i ustanowili rekord olimpijski na 100 metrów potrzebnych do znalezienia się w bezpiecznym domu.

David Bates, albo bardziej odważny, albo lekkomyślny, pozostał wystarczająco długo, aby ustalić, że wyglądało to jak „dwie płyty połączone ze sobą i mające zarys z boku jak drzwi”. Fakt ten został potwierdzony przez chłopców Stillie podczas wywiadu. Wszyscy zgadzają się, że najwyraźniej nie było okien, „było kwadratowe u góry i miało „coś w rodzaju łańcucha” w środku maszyny.

David powiedział mi, że jego ciekawość zatrzymała go tylko na tyle długo, aby zobaczyć, czy ktoś wyszedł przez drzwi, ale odwaga go zawiodła i on również uciekł, w dół drogi gruntowej za swoimi towarzyszami.

Pan i pani Bates potwierdzili, że ich syn był „histeryczny i miał wyłupiaste oczy”, gdy wrócił do domu, blady na twarzy, i zajęło mu trochę czasu, aby się uspokoić. Jego historię zignorowali. Rodzice Stevena i Henry'ego Stillie byli poza domem, ale mieli nastoletnią siostrę, która była w przyczepie i zmywała naczynia. Okno od zlewu wychodziło na piaskownicę i chociaż kilka drzew służyło jako ekran między nimi a piaskownicą, nie zauważyła niczego niezwykłego. Opisując wejście chłopców, powiedziała, że ​​ich pierwszymi działaniami było zamknięcie wszystkich drzwi i okien, a następnie zaciągnięcie zasłon. Sama bardzo przestraszona, miała problem z uspokojeniem ich i wyciągnięciem od nich dokładnego obrazu tego, co się wydarzyło. Narysowała szkic z opisu, który podali, ale w tym momencie nie do końca uwierzyli w tę historię.

Tego konkretnego wieczoru nic więcej się nie wydarzyło. Nikt nie został poinformowany, nikt nie zbadał miejsca zdarzenia.

Możliwe, że z powodu obojętności rodziców i/lub niedowierzania, chłopcy opowiedzieli historię następnego ranka bliskiej sąsiadce, pani Loli Rogers, która mieszkała na tej samej ulicy. Zainteresowana tego typu rzeczami, poszła z chłopcami do piaskownicy i znalazła nie tylko wgłębienia w rzekomym miejscu lądowania, ale także okrągłe plamy, gdzie „samolot” pozostawił zwęglone ślady podczas startu lub lądowania. Pochylając się, aby podnieść ten materiał i pocierać go między palcami, poczuła, że ​​jej ręka drętwieje i tak pozostało przez ponad tydzień, zanim stopniowo przestało. Wgłębienia utworzyły trójkąt i zdawały się wskazywać, że jakiś ciężki przedmiot z trójnożnym podwoziem rzeczywiście spoczywał na ziemi.

Wróciwszy do domu, zadzwoniła do RCMP[1], która uprzejmie się rozłączyła, po wysłuchaniu relacji. Lokalna gazeta nie była tak sceptyczna, przynajmniej wolała wstrzymać się z komentarzem do czasu zobaczenia świadków i odwiedzenia miejsca zdarzenia. Reporter z „Port Coquitlam Herald” był na tyle pod wrażeniem tego, co odkrył, że zasugerował, że telefon do władz wojskowych w Chilliwack z prośbą o przeprowadzenie badania tego obszaru licznikiem Geigera może być produktywny. Zadzwoniono, a głos po drugiej stronie stwierdził, że „oni” przybędą następnego dnia i przeprowadzą takie dochodzenie. Nigdy tego nie zrobili. Chociaż „The Herald” umieścił tę historię na pierwszej stronie swojego tygodnika, a dwa tygodnie później ponownie przedstawił tę samą historię niezależnemu badaniu. Żadna z gazet w Vancouver nie próbowała podjąć tej historii.

 

****

 

Na początku września Brian Fewster, Mark Bauer i ja rozpoczęliśmy dochodzenie, które trwało kilka miesięcy, podczas gdy podążaliśmy różnymi ścieżkami, zapewniając sobie pomoc od wielu zaskakująco pomocnych osób.

Naszym źródłem informacji był artykuł w gazecie. Z niego uzyskaliśmy nasze wskazówki i wiedzieliśmy, o co pytać świadków. W tym momencie było jasne, że wpływy zewnętrzne i telewizyjne wdzierają się do relacji dzieci. Jednak równie jasne było, że historia zawierała ziarna niezwykłości, których młodzi ludzie w tym wieku nie pomyśleliby o uwzględnieniu w zmyślonej historii.

Pomimo faktu, że od czasu lądowania wystąpiło kilka przelotnych opadów, zagłębienia i zwęglony materiał były nadal wyraźnie widoczne, gdy dotarliśmy na miejsce. Trudno było znaleźć bardziej idealne miejsce do lądowania w celu odosobnienia. Otoczone z trzech stron 15-stopowym nasypem i z dużą liczbą drzew z czwartej strony, mogło ukryć każdy rozsądny duży pojazd przed oczami z zewnątrz przez długi okres czasu. Tylko wchodząc lub wjeżdżając na teren piaskownicy, można było wykryć obiekt, a nawet wtedy prawdopodobnie tylko w ostatniej chwili, szczególnie jeśli światła były wyłączone. Warunki były tak idealne, tak blisko głównej autostrady, że pozwoliliśmy sobie na spekulacje, że być może UFO nie zostało przyciągnięte do chłopców przez ciekawość, ale pierwotnie zamierzało wylądować, aby kogoś zabrać lub wysadzić.

Umieszczając środkowy kołek w trójkącie, a następnie mierząc za pomocą rozciągniętego sznurka tylko dwa stopy poza wgłębieniami statywu, odkryliśmy, że średnica obiektu wynosiła 20 stóp. Z opisu chłopców na miejscu wynikało, że musiał mieć 10 stóp wysokości, gdy spoczywał na ziemi.

Pył był kredowy i gładki w dotyku, gdy pocierano go palcami. Dwa uniwersytety zakończyły analizę materiału. Dr Posnar poinformował, że nie wykazywał on żadnych śladów pozostałości materiału wskazujących, co, jeśli cokolwiek, zostało spalone w tym konkretnym miejscu. Brakowało również dowodów na promieniowanie. Miejsce to nie wydawało się tworzyć zniekształceń magnetycznych. Drzewa i liście otaczające teren nie wskazywały na spalenie ani uszkodzenie, mimo że sprawdzano je przez kilka tygodni.

Tom Bennett, który przeprowadził dokładniejsze badanie zwęglonej substancji, stwierdził, że do uzyskania takich rezultatów potrzebny będzie wysoki stopień ciepła, ale nawet symulowane warunki nie rozprzestrzenią się tak daleko w piaszczystą glebę. Dokonał wykształconych przypuszczeń, w jaki sposób substancję można odtworzyć, używając różnych powszechnie dostępnych materiałów. Ale wielkim problemem było to, że nie wszystkie pierwiastki, które były obecne w próbkach z terenu, pozostałyby. Po zakończeniu testu spektrometrii rentgenowskiej wydruki wykazały to, co Bennett opisał jako nienormalnie wysoką ilość cynku (Zn) obecną w osadach.

Te ustalenia były zaskakująco podobne do tych z incydentu lądowania w Delphos w Kansas 2 listopada 1971 r. W tym przypadku obiekt pozostawił również osady o wysokiej zawartości cynku, a testy wykazały obecność węglowodorów, który może być rozpuszczalnikiem insektycydów lub może występować w oleju napędowym. To również zostało wykryte w testach w Port Coquitlam. Co jeszcze dziwniejsze, pani Erma Johnson, gospodyni domowa na farmie, na której wylądował obiekt, poczuła drętwienie palców (podobnie jak jej mąż, choć w mniejszym stopniu) po dotknięciu pozostałości, tak jak w przypadku pani Rogers. Drętwienie trwało „około dwóch tygodni”, podczas gdy u pani Rogers trwało „ponad tydzień”.

16 sierpnia była czysta, ciepła noc. Nikt, z kim rozmawialiśmy, nie miał zakłóceń telewizyjnych w czasie lądowania. Warto jednak wspomnieć, że zegar elektryczny pani Bates spieszył się tego wieczoru o godzinę, czego nigdy wcześniej nie robił. Uważamy, że to wydarzenie nie jest mistyfikacją. Chłopcy powiedzieli prawdę, tak jak to zapamiętali.

Uwaga: zdjęcie jest wizją artysty

 

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

 

 



[1] Royal Canadian Mounted Police – Kanadyjska Królewska Policja Konna, pełniąca także funkcję kontrwywiadu.