Powered By Blogger

niedziela, 19 lipca 2026

CE4X w Brazylii

 


Albert Rosales

 

Miejsce: okolice Ipanemy, Rio de Janeiro, Brazylia

Data: 13.VI.1970

Godzina: 03:30

Opis insydentu:

Spacerując po obrzeżach miasta, główny świadek, Luiz Cruz, i jego dziewczyna zaczęli zauważać dziwne światła krążące wokół ich samochodu, poruszające się tam i z powrotem, i mieli bardzo silne poczucie bycia obserwowanym. Próbował biec z powrotem do zaparkowanego samochodu, ale nagle poczuł się słabo, potknął się, ale kontynuował bieg do samochodu. Znalazł swoją dziewczynę drżącą w samochodzie. Następnie zaczęli dostrzegać małe, ludzkie cienie przed światłami. Początkowo myśleli, że to rowerzyści, którzy chcą ich okraść lub coś gorszego, więc zamknęli drzwi samochodu. Jednak gdy podeszli bliżej, zobaczyli małe, szare, bezwłose istoty o dużych oczach, które zaczęły dotykać szyb, aby dostać się do środka. Zamiast zostać w samochodzie, dziewczyna spanikowała, otworzyła drzwi i próbowała uciec. Natychmiast ją złapali, po czym weszli do samochodu przez otwarte drzwi i chwycili głównego świadka za ramiona. Jeden z nich poraził go prądem w szyję. Poczuł się wtedy bardzo słabo i omal nie zemdlał.

Zanieśli ich na noszach do latarni, która okazała się okrągłym latającym spodkiem z rampą prowadzącą do dużego wejścia (i przesuwanych drzwi), po którym wspięli się, aby ich zabrać do środka. Gdy byli już w środku, ułożyli ich na poziomych „łóżkach” i zamknęli drzwi. Dysk wystartował i przyspieszył w kierunku niezwykle dużego statku-matki, najwyraźniej orbitującego wokół Ziemi, który widział przez boczne okno. Nie pamiętał dokładnie jego kształtu, ale był nieregularny, jak nadmiernie duży, wydłużony balon z nieregularnie rozmieszczonymi wieżami, o długości około 3 km. Po wejściu do statku-matki zabrano go do bardzo jasnego pomieszczenia, gdzie wyższe istoty o długich blond włosach zmierzyły mu ciśnienie krwi, pobrały próbki skóry, włosów, śliny, krwi, a nawet nasienia. Ostatnią z nich wykonała wyższa od niego kosmitka o człekokształtnych kształtach, o blond włosach i białej skórze, która delikatnie go głaskała, aż do wytrysku. Kiedy zbierała spermę łyżeczką, poczuł, że będzie jego szansą na ujście z życiem, więc uprzejmie przesunął dłonią po jej twarzy i powiedział, że życzy jej, by Bóg pobłogosławił ją za jej dobroć, by Bóg chronił ją i jej rodzinę oraz by uczynił ją szczęśliwą przez całe jej życie. Jej twarz nagle rozpromieniła się blaskiem, a ona natychmiast poszła porozmawiać z dwoma wysokimi kosmitami o człekokształtnych kształtach. Spojrzeli na niego, włożyli mu coś na głowę i jakimś cudem zrozumiał, o czym mówią. Zamiast zabrać świadków ze sobą, postanowili zostawić ich na Ziemi. Obcy powiedzieli świadkowi, że przybyli z układu Plejady i byli zaskoczeni, dowiadując się, że jest on „rzadkim duchowym człowiekiem”. Ich podróż odbyła się za pomocą urządzenia wymiarowego, które „przeskakiwało” w czasie i przestrzeni, umożliwiając podróże w czasie i z prędkością przekraczającą prędkość światła. Jeden z mężczyzn powiedział świadkowi, żeby nazywał go „Paul”. Zaprowadzili go do dużego ekranu i pokazali mu, jak Ziemia wyglądała setki tysięcy lat temu. Nie wiedział, czy to nagranie, czy film, ale było tam mnóstwo wody, pary wodnej i lasów. Powiedzieli mu, że tysiące lat temu Ziemia miała kiedyś rozwiniętą cywilizację, ale zniszczyła się w nuklearnym holokauście. Spowodowało to zatopienie kontynentu w oceanie (Atlantydy?), zmiany klimatu i atmosfery sprawiły, że nieprzyjazny gatunek obcych zamieszkał na planecie przez jakiś czas, aż wyginął. W wyniku tej katastrofy obcy powiedział świadkowi, że odwiedzili Ziemię tysiące lat temu, wylądowali na górze i próbowali nauczyć ludzi, jak powinni się nawzajem traktować, zbierać plony i prosperować w harmonii. (Czy to zadziałało?) Następnie pokazali mu inne cywilizowane planety, inne rasy, a nawet pokazali mu, jak Ziemia będzie wyglądać, jeśli nie zmienimy naszego wojowniczego nastawienia. Widział na ekranie zdewastowaną, skażoną powierzchnię planety bez drzew na półkuli północnej, ludzi pracujących w chronionych plantacjach (szklarniach), aby uprawiać żywność i transportować ją do unoszących się lub latających miast, które utrzymywały się na orbicie, wykorzystując energię słoneczną. Jedyne miasta naziemne, które pozostały, znajdowały się teraz pod powierzchnią lub w sztucznych górskich jaskiniach. Nadal widział oceany i coś, co przypominało łodzie. Następnie zabrali go na wycieczkę po swoim statku. Pokazali mu, jak mieszkają w apartamentach bez drzwi, zlokalizowanych na bokach cylindrycznego kadłuba, który miał tak ogromną krzywiznę, że ziemia wydawała się niemal płaska. W centrum znajdowały się parki. Małe istoty bawiły się ze swoimi dziećmi, były kolorowe drzewa, małe strumienie i inny rodzaj trawy. Za parkiem znajdował się sektor akademicko-techniczny. Znajdowały się w nim szkoły, laboratoria, a nawet małe zoo. W tym zoo poznał wiele różnych gatunków obcych. Były tam ptaki i ryby, duża, inteligentna i niezwykle silna małpa lub goryl o okropnym zapachu, ogromny… nas, niedźwiedziopodobne stworzenie wielkości słonia, dużą i niebezpieczną istotę przypominającą modliszkę, wężopodobną istotę o przenikliwych oczach, trytona o ludzkich oczach i bezwargowej paszczy, a nawet parę dużych i silnych, inteligentnych, przypominających ludzi, gadów. Wyjaśnili mu, że te gady są naszymi kosmicznymi wrogami na Ziemi i kiedyś zniewalały ludzi w jaskiniach, a nawet nas zjadały. Świadek czuł nawet, że jeden z tych gadów komunikował się z nim telepatycznie, mówiąc mu, że „jest przyjazny i powinien zostać uwolniony”. Następnie pokazali silnik statku-matki, znajdujący się w pobliżu dziobu, który wykorzystywał coś, czego nie pamiętał. Mieli roboty-stwory, które zajmowały się nawigacją, a wszystko, co trzeba było zrobić, to powiedzieć, dokąd się chce lecieć. Na koniec powiedzieli mu, żeby „nauczył innych tego, czego się nauczył”, a oni wrócą. Następnie spotkał się ze swoją dziewczyną i odesłano go z powrotem do miejsca, w którym zostawili samochód. Na krótko stracił przytomność i obudził się, widząc, jak odjeżdżają. Jego dziewczyna skarżyła się na silny ból oczu, więc zabrał ją do pobliskiego szpitala.

Kilka miesięcy później główny świadek zgłosił silne przypływy „energii” w całym ciele (nadal je odczuwa), dziwne sny, przeczucia i uczucie unoszenia się w nocy. Główny świadek ostatecznie został spirytualistą i zyskał moc uzdrawiania.

Dodatek do HC

Źródło: zeznania świadka w NUFORC, również Ken Jordan z MUFON

Typ: G

Uwaga: Przypadek ten jeszcze raz potwierdza to, że Oni zbierają materiał genetyczny w celu odrodzenia Ludzkości, która wyrodziła się wskutek skażenia środowiska chemią i radioaktywnością, co opisałem w książce „UFO i Czas”.

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz