Albert Rosales
Lokalizacja: Kirow (d.
Wiatka), Rosja
Data: Lato
1991
Godzina: noc
Opis
incydentu:
Siedmioletni chłopiec z okolicy, Aliosza Kowalenko, nagle obudził się w
środku nocy. Jego okno było szeroko otwarte z powodu letniego upału. Za oknem
unosił się okrągły obiekt w kształcie dysku; przypominał bezskrzydły samolot.
Nie pamięta, jak został zabrany na pokład UFO, ale w środku zobaczył pięć
humanoidalnych istot ubranych w skafandry kosmiczne i generalnie
przypominających ludzi. Jeden z kosmonautów zapytał chłopca, czy chciałby się z
nimi przejechać, a chłopiec szybko odpowiedział twierdząco. W tym momencie
zauważył zdumiewający szczegół: za kosmitami zobaczył ogromnego „psa”
siedzącego na podłodze. Był to piękny, kudłaty, przyjazny pies, nie rasowy,
lecz najwyraźniej kundel. Na ścianach obiektu w kształcie dysku znajdowały się
liczne okna. Chłopiec usiadł na głębokim krześle przy jednym z okien. Statek
zaczął latać. Wkrótce dotarli do celu. Jeden z kosmitów powiedział: „To jest
żółta planeta”. Chłopiec wyjrzał przez okno i zobaczył opustoszałą powierzchnię
pokrytą niemal wszędzie śniegiem. Na powierzchni rosły dziwne drzewa pokryte
kolcami, a także wiele ostrych skał. Statek kosmiczny poleciał w kosmos w inne
miejsce. Chłopiec dowiedział się, że to zielona planeta. Zobaczył długie,
dwupiętrowe, wielokolorowe domy wzdłuż bardzo wąskich uliczek. Po ulicach
poruszały się pojazdy, przypominające samochody pancerne. Liczne latające
pojazdy w kształcie dysków unosiły się i przelatywały nad miastem kosmitów w
kolumnach. Kilka minut później wrócili na Ziemię. Podeszli do szeroko otwartego
okna i posadzili chłopca na parapecie. Następnie zeskoczył na podłogę, położył
się do łóżka i zasnął.
Dodatek
do HC
Źródło: Aleksiej K. Priyma, „UFO Świadkowie
Nieznanego”
Moskwa 1997
Typ:
G
Komentarze:
Brzmi jak opowieść o Piotrusiu
Panu, ale według źródła chłopiec był nieugięty i bardzo emocjonalny w tym, co,
jak twierdził, było prawdziwym doświadczeniem. Obcy wydawali się być życzliwi.
Na myśl przychodzi porwanie Alana
Godfreya w 1980 roku, podczas którego na pokładzie statku kosmicznego
również napotkał kudłatego psa, a także psa wenusjańskiego, o którym donosił Buck Nelson.
Moje
3 grosze:
W żadnej z relacji o CE w Polsce nie
napotkałem informacji o zwierzętach towarzyszących Obcym, co nie znaczy, że
takowych nie było. To jest bardzo ciekawe, jako że w innych relacjach mówi się
o istotach wilkołackich, ale nie wiąże się ich z Obcymi.
Opracował
- ©R.K.Fr. Sas -
Leśniakiewicz

