Powered By Blogger

piątek, 10 kwietnia 2026

CE4 na Wyspie Wielkanocnej

 


Albert Rosales

Lokalizacja: W pobliżu Hanga Roa, Wyspa Wielkanocna, Chile

Data: 1950

Godzina: wieczór

Opis incydentu:

Veri Ica, znana pisarka i poetka języka rapanui, wspominała dziwne zdarzenie, którego doświadczyła jako mała dziewczynka. W tamtym czasie każdego wieczoru spacerowała tą samą ścieżką, aby spotkać się z ojcem, który pracował na pobliskim lotnisku.[1] Tego wieczoru oboje wracali do domu i wspomina, że ​​słońce jeszcze nie zaszło. Nagle usłyszała głośny hałas i odwróciła się, aby zobaczyć dziwny obiekt w kształcie dysku, który unosił się nad pobliskim wzgórzem. Chwilę później obiekt przeleciał nad ścieżką, na której się znajdowali, i wylądował na polu przy pobliskim domu. Podczas lądowania zobaczyła, jak trawa się porusza, a ziemia jest mocno poruszona, najwyraźniej przez jakiś rodzaj napędu. Obiekt miał około 5 metrów średnicy i mniej więcej taką samą wysokość. Jednak najbardziej dziwaczna część spotkania miała dopiero nastąpić. Statek wylądował w pobliżu mężczyzny lub tubylca Rapanui, ubranego w białą koszulę i „normalne” spodnie, co sprawiało wrażenie, jakby „czekał” na przybycie statku. W statku otworzył się właz i z obiektu wyszła wysoka, szczupła istota, około 2 metrów wzrostu. Istota miała na sobie srebrzysty, metaliczny, jednoczęściowy, obcisły kombinezon. Kombinezon zakrywał dłonie i uszy istoty, twarz „jak u nurka” pozostała odsłonięta, ale pamiętała jedynie, że była bardzo blada i nie mogła sobie przypomnieć żadnych innych rysów. Teraz, gdy właz się otworzył, świadek mogła zajrzeć do środka i zobaczyć coś, co wyglądało na „srebrzyste zasłony”, najwyraźniej wykonane z tego samego materiału co kombinezon istoty. Kilka sekund później druga istota, bardzo podobna do pierwszej, wyszła z obiektu i wpatrywała się prosto w Veri i jej ojca. Ignorując ich, dwie istoty i lokalny mężczyzna Rapanui zaczęli rozmawiać między sobą. Chwilę później cała trójka weszła do obiektu, który następnie uniósł się w powietrze i zniknął w oddali z dużą prędkością.

Dodatek do HC

Źródło: Miguel Pedrero i Fran Contreras, Año Cero # 252

Typ: B


Komentarze:

Kim był mężczyzna, którego dwaj kosmici zabrali na swój statek kosmiczny? (Albert Rosales)

Zdumiewające (Victor Rogers)

Zdumiewająca lokalizacja i interesujący jest ten facet zabrany przez Ufiastych. (Kath MacCarthe-Johnson)

Wygląda na to, że pani Veri i jej ojciec byli świadkami zabrania z Ziemi agenta Obcych, który został wycofany z naszej planety. Obawiam się, że może mieć to związek z ziemskim programem kosmicznym z lat 80. XX wieku – port lotniczy Mataveri był zapasowym lądowiskiem dla amerykańskich promów kosmicznych, a w odległości 2681 km znajduje się tzw. Punkt Nemo – zrzutowisko dla zdeorbitowanych sztucznych satelitów Ziemi. I nie ma tu znaczenia, że to CE miało miejsce w 1950 roku – bo UFO poruszają się równie dobrze w Czasie jak i Przestrzeni. Należałoby sprawdzić, czy podobne obserwacje wydarzyły się na drugiej pobliskiej wyspie Duice (Ducie) odległej także o 2681 km od Punktu Nemo. Niestety, jest ona niezamieszkała… (Robert Leśniakiewicz)

Też chciałbym żeby tak było (Albert Rosales)

Opracował - ©R.K.Fr. Sas – Leśniakiewicz



[1] Lotnisko Mataveri zostało zbudowane dopiero w latach 80. na mocy porozumienia Chile – USA i miało służyć jako awaryjne lądowisko dla promów kosmicznych. Pas startowy liczy sobie 3318 m długości. Autorowi prawdopodobnie chodzi o inne lotnisko.