Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strefy anomalne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą strefy anomalne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 20 czerwca 2023

„Generalny Remont” Ziemi zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych - cz. 2. (2)

 


Wszyscy niedowiarkowie zabierajcie się do pracy!

 

Proponuję pytania:

 

1.      kto jest Twórcą tych urządzeń w ziemi?

2.      Czy właścicielami tych urządzeń są teraz „dzierżawcy”?

3.      Czy te urządzenia zostały zmanipulowane przez OBCYCH i kiedy?

4.       Czy są to urządzenia dla zrównoważonego rozwoju Człowieka czy zmanipulowano to na potrzeby    OBCYCH?

5.       Czy było to w czasie Pierwszej Super Cywilizacji naszych przodków czy później?

6.       Dlaczego doszło do zagłady ICH cywilizacji  i kolejnych?

7.       Czy w manipulacji tych urządzeń brali udział inni Twórcy – BOGOWIE?

8.       Czy są to najwyższe wibracje czy będą jeszcze wyższe?

9.       Czy urządzenia w miejscach anomalnych na Ziemi służą do kontaktu kosmicznego?

10  Czy zmieniające się kolory czyli częstotliwości promieniowania w urządzeniach są wskazówką, że     zbliża się armia statków kosmicznych?

11    Czyja armia kosmiczna ma tak wysokie wibracje?

 

12    Czy mamy się przygotować na ich przyjście?

13    KTO jest ich DOWÓDCĄ?

14       Czy każdy może z nimi rozmawiać czy tylko wybrane przez nich osoby np. ze świata nauki, wojska?

15    W jakim celu przybyli?

 

Zestaw pytań jest długi w zależności kto zadaje pytania....

 

W cyklicznie powtarzającej się „erupcji” niesamowitego promieniowania z anomalii magnetycznej zauważyłam powtarzające się energie mające wpływ na stan zdrowia i psychikę, ale również cykliczność zdarzeń w rodzie, rodzinie, w moim życiu. To jest w „pakiecie” tych promieniowań jak program, który dawno temu został celowo zmanipulowany dla potrzeb kogoś, kto wiedział jak to działa, aby uderzyć, zniszczyć.... Zwróciłam uwagę na to, że ważna w jest grupa krwi, jednak najważniejszą sprawą jest czy osoba ma Duszę Człowieka czy innych istot, dla których zmanipulowano te urządzenia. Ta sprawa wymaga osobnego omówienia i sprawdzenia. Czy dlatego jedni czują się w tym miejscu źle, a na innych to nie działa? Należy to wziąć pod uwagę!

Badając tego typu miejsca pamiętajcie - nie klękać przed urządzeniami kosmicznymi lecz badać i zadawać pytania chociażby za pomocą RADIA! Czy rozumiecie z czym – KIM mamy do czynienia? Czy jesteśmy potomkami inteligentnej cywilizacji CZŁOWIEKA, czy potomkami OBCYCH w otoczkach chitynowych – jak powiada dr Aleksander Woźny w swoich wykładach dla TVTagen..

Zrozumiałam najważniejszą sprawę. Włączone urządzenia kosmiczne, które wciąż działają w miejscach anomalii i to na najwyższych obrotach, to przygotowanie na PRZYJŚCIE CHRYSTUSA.

Czy potrafimy odczytać te sygnały jak cywilizowani i świadomi ludzie, a nie jak ludy prymitywne?

 

Co mówią na ten temat radiowcy?

 

„Rozmowy z duchami przez odbiornik radiowy”

https://www.youtube.com/watch?v=xzOwf695bFk

„Czy istnieje możliwość rozmowy z istotami nie z tego świata za pomocą radioodbiornika? Co to jest transkomunikacja? Czy fale radiowe łączą nasz świat ze światem duchowym? Jak samemu przeprowadzić eksperyment rozmowy z istotami nie z tego świata?”

 

„Czy radio może odbierać "duchy"?”

 

 https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3661308.html

Niektóre komentarze w tym linku!

„Raczej przydałby się tutaj analizator widma częstotliwości. Chodzi o wykrycie anomalii w danym miejscu w porównaniu z miejscami fizycznie podobnymi. (ale bez "przeszłości")

Samo radio może nie wystarczyć, bo sam przekaz może być nie zrozumiały, przyśpieszony itp.DJ_KLIMA”

„khoam napisał: Ta energia nie jest wcale teoretyczna. To biopole energetyczne (w tym elektromagnetyczne), które jest w stanie oddziaływać na struktury elektroniczne, w tym wypadku pole to wytwarzane jest przez słuchacza. Klasyczny i znany z fizyki kwantowej tzw. efekt obserwatora - sam akt obserwacji wprowadza zmiany do obserwowanego zjawiska. Nie ma w tym żadnych duchów czy magii.”

„Masz rację, lecz nie do końca gdzie rysunek po lewo to potwierdza. Przy dobrze zestrojonym radiu będziemy słyszeć w słuchawkach odbicie naszych myśli które zostaną zarejestrowane na taśmie, ale tylko w przypadku kiedy w eterze nic się nie dzieje. O ile w danym miejscu są wartości skoków pola elektrycznego bez fizycznej obecności człowieka, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że w czasie takiego zdarzenia głowica oprócz naszych myśli zarejestruje głos "osób" trzecich w stosunku 1:1 co też usłyszymy w słuchawkach, (samych siebie, oraz "kogoś jeszcze". Nie nasze myśli) kiedy znajdziemy się w owym miejscu.  Aleksander_01”

„khoam napisał: Klasyczny i znany z fizyki kwantowej tzw. efekt obserwatora - sam akt obserwacji wprowadza zmiany do obserwowanego zjawiska. Nie ma w tym żadnych duchów czy magii. Czyli pomiar natężenia prądu to też efekt obserwatora elektryka.

Teraz na poważnie - gdzieś słyszałem takie coś o tych zjawiskach, że tak jak jakieś żyjątko, które zna tylko dwa wymiary tz. porusza się tylko po płaszczyźnie, nie wie że jest góra czy dół. Podobnie z "duchami", wierzę że jest taka "energia" ale jak ją zmierzyć, uchwycić, pojąć, zbadać to chyba nasze mózgi nie są na to gotowe. Ponoć człowiek wykorzystuje swój mózg tylko w iluś tam procentach, a co z resztą? Może właśnie ta reszta pozwoliłaby na takie "kontakty". Uważam, że pomimo odkryć naukowych, wielkiego postępu technologicznego ludzkość jest na początku drogi jeśli idzie o ...nazwijmy to duchy. Przecież o mózgu praktycznie nic nie wiemy (oprócz radzieckiej lobotomii).”

„Khoam    http://sp7pki.iq24.pl/default.asp?grupa=3538&temat=470077&nr_str=6

Określono tylko, że tego typu zjawisko występuje na falach krótkich w zakresie ok 6 - 8 MHz i ultrakrótkich 69 - 72 MHz. W innych zakresach zjawisko nie występowało.”

 

Ale może teraz występuje? Sprawdźcie na częstotliwości koloru - czerwony, zielony, ultrafiolet, platynowy.

 

 „Raczej przydałby się tutaj analizator widma częstotliwości. Chodzi o wykrycie anomalii w danym miejscu w porównaniu z miejscami fizycznie podobnymi. (ale bez "przeszłości") Samo radio może nie wystarczyć, bo sam przekaz może być nie zrozumiały, przyśpieszony itp.”

 

Słuszna uwaga! Tak się składa, że w ostatnich tygodniach oglądając filmiki na Yt zwróciłam uwagę, na to, że w tłumaczeniu filmów za pomocą AL (sztuczna inteligencja) powtarza się pewien falowy rytm w wypowiedziach – szybko, wolniej, bardzo wolno, normalnie i znowu bardzo szybko....Przypominało mi to rytm falowej energii z anomalii rozchodzącej się w kształcie pierścieni na odległość 32 km. To jest niesamowite! Czy AL jest podłączony do anomalii ? Jeżeli anomalne miejsca mają wpływ na AL to dla każdego myślącego człowieka jest to ważna wskazówka.

Żyjemy w czasach ostatecznych i bierzemy udział w APOLALIPSIE opisanej w NT. Trwająca ponad trzy lata globalna pandemia i od ponad roku wojna na Ukrainie uświadomiła nam wszystkim, że to proroctwo realizuje się na naszych oczach. „Zaraza, wojna, głód i śmierć.” Jeżeli dojdzie do totalnej wojny atomowej nikt nie przeżyje. Błędy, które zostały popełnione w Pierwszej Cywilizacji, a potem w Drugiej, Trzeciej i naszej obecnie nakładają się – kumulują się - co zaobserwowałam w pakiecie cykliczności anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie.

W Ewangelii Jezus Chrystus mówi -  „a gdyby czas nie został skrócony nikt by nie przetrwał”. Zawsze mnie te słowa zastanawiały. Kumulacja „błędów” z poprzednich cywilizacji  w naszej cywilizacji jest bardzo wyrazista... Tylko czy ówcześni ludzie byli świadomi, że ktoś celowo wprowadził te „wirusy” i dlaczego?!  Komu zawdzięczamy te „błędy” w programie zrównoważonego rozwoju cywilizacji, który przygotował Główny Szef – Twórca? Dlaczego w Biblii jest mowa o zbuntowanych aniołach oraz o starodawnym Wężu i Smoku? Jedno jest pewne - trwa proces „przyjścia Królestwa Kosmicznego” na które czekamy zgodnie z wiarą i ideą wszystkich Chrześcijan. Inne religie i kultury nie czekają! Dlaczego? Czy mają inne programy w swoich anomalnych miejscach mocy?

Nikt z nas nie przewidział tego jak to będzie wyglądało, ale od roku włączone zostały urządzenia sygnalizacyjne jak na pasach startowych na lotniskach. Kto to zrobił? Czy KTOŚ POWRÓCIŁ DO SWOJEGO DOMU I ROBI PORZĄDEK GENERALNY....??

Zostały włączone specjalne urządzenia „czyszczące” z „wirusów” podłączonych do urządzeń  kosmicznych w miejscach anomalnych na Ziemi. Mamy komputery, laptopy, komórki więc wiemy jak wygląda „czyszczenie”. Ale to są specjalne technologie kosmiczne, które przygotował Twórca, bo przewidział to co się może zdarzyć w przyszłości. Te technologie kosmiczne są dla nas nieznanym cudem techniki. Jak powiedział jeden z inżynierów stojąc w miejscu anomalii magnetycznej... „Mamy wielką pokorę przed tym miejscem. Tu jest inna fizyka jaką znamy. Zapytałam - Jaka fizyka?  Odpowiedzieli : Wyższa fizyka. Powiedzieli to ludzie z dużym doświadczeniem i wiedzą techniczną oraz świadomością.”

Miał być zrównoważony rozwój cywilizacji, a nie wojny i celowe kataklizmy spowodowane przez wrogie cywilizacje. Zostaną usunięte blokady, błędne programy, ale to początek „GENERALNEGO REMONTU” na Ziemi!

Zaczynamy od miejsc anomalnych czyli od miejsc mocy! Jak zwykle najtrudniej zrozumieć proste sprawy żyjąc w XXI w, mając do dyspozycji współczesną wiedzę i technologie. Historia się powtarza kolejny raz, ale to my mamy wpływ na to aby zmienić swoją przyszłość... Nooo... zależy z kim się utożsamiamy!

Już ujawnili się ludzie, którzy chcą zablokować badania anomalii, ale mamy Radia i możemy porozmawiać z Twórcami czyli Bogami. Szefostwo kultowe pracuje nad nami od dawna i pokazuje co mamy zrobić... A jak nie widzimy to „lanie” do bólu.... Co tu jest? Dlaczego tak cię to boli? Jasne że tych co nie boli nie będą się nad tym zastanawiać i nic nie będą chcieli badać, bo po co? Im jest tu  dobrze.... A dlaczego?

GŁÓWNY SZEF czyli Król Cywilizacji Człowieka uruchamia rożne systemy o których nikt nie wiedział, aż zaczną działać...

Czy nasza zmanipulowana wiara i religia ma sens? Ma sens....ale trzeba ją oczyścić z „wirusów”.

 

„Jak zwykle najtrudniej zrozumieć proste sprawy żyjąc w XXI w, mając do dyspozycji współczesną wiedzę i technologie.” Dlatego, to co napisałam traktujcie jako ostrzeżenie i wskazówkę szczególnie dla tych, którzy mają to zrobić. (Ponad milion osób!) Pracy jest bardzo dużo dla każdego. Sprawdzajcie i piszcie.

 

Komentarz Admina MISTYKI ZYCIA do mojego art. cz.1.

 

Dziękuję Adminowi za te słowa...

 

„Cel jest jeden, a może więcej celów, ale ten cel jest najważniejszy. Chodzi o udowodnienie za pomocą dostępnych środków i metod technicznych, korzystając z praw fizyki, istnienie na Ziemi pozostałości po wysoko rozwiniętych cywilizacjach, które zamieszkiwały Ziemię w przedhistorycznych czasach.

Po prostu nie wolno akceptować bezkrytycznie historii starożytnej opisanej w podręcznikach. Fakty opisywane w starożytnych mitach czy podaniach niekoniecznie muszą mieć charakter religijny, mogą być to opisy różnych zaawansowanych urządzeń technicznych. Nie ma żadnych dowodów na to, że w czasach starożytnych nie istniała elektryczność, żadnych, mogła być to elektryczność przesyłana bezprzewodowo, w sposób opisywany przez Nikola Teslę. Mogła też istnieć technika przesyłania energii za pomocą światła i kryształów. Namacalnych dowodów na to nie ma , ale być może istnieją zapisy z tych odległych czasów za pomocą innej techniki, niż znana obecnie.

Co się stało z tymi przedpotopowymi cywilizacjami? Uległy całkowitej zagładzie i zostały wymazane z pamięci. Obserwując obecną sytuację geopolityczną, można odnieść wrażenie, że naszą cywilizację też czeka jakiś ostry zakręt, jakieś przesilenie…

Czy starożytne artefakty, megality czy anomalie geomagnetyczne „potrafią mówić?” W jaki sposób mamy odczytać tę mowę, aby odczytać co się wtedy stało i wyciągnąć wnioski, aby nie popełnić takiego samego albo podobnego błędu? Źle by się stało, gdyby nasi potomkowie w swoich podręcznikach naszą dzisiejszą cywilizację, mieli opisaną jako bardziej lub mniej prawdopodobne mity…

 

Eleonora Zofia Piepiórka twierdzi w swoim artkule, że nie jest jeszcze za późno, choć czasu zostało coraz to mniej na zmianę i na odczytanie przesłania z zamierzchłych czasów… Jedno jest też wiadome: coś trzeba zrobić, nie można stać z założonymi rękami i patrzeć jak „padają kolejne autorytety” i zostają wyrywane kolejne fundamenty. Nie można mówić „po nas choćby potop”, albo modlić się o koniec świata i dziwić się dlaczego go jeszcze nie ma….”

 

https://nnka.wordpress.com/2023/06/01/starozytne-artefakty-a-anomalie-geomagnetyczne/

 

A co tam Panie w KOSMOSIE?

 

Eeee.... „jak w niebie tak i na Ziemi!”

Przedstawiciel cywilizacji Węża i Smoka – „Cobra” wyjaśnia co tam się dzieje i co zamierzają zrobić. Wiedzą o wszystkim, bo przecież doprowadzili do tego stanu poprzednie cywilizacje i naszą również w prosty sposób... Wiedzą jak ważne są anomalia magnetyczne - miejsca mocy – miejsca kultów religijnych na całym świecie. O starodawnym Wężu i Smoku mówi proroctwo Apokalipsy. W symbolu - zostanie związany łańcuchami i wrzucony do otchłani....

Aktualizacja sytuacji.  Opublikowano 16 czerwca, 2023 by admin

https://nnka.wordpress.com/2023/06/16/czwartek-8-czerwca-2023-r/

 

 Na zakończenie przypomnę motto, które polecam wszystkim badaczom...

 

Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym. — George Bernard Shaw

 

Jest to niekończąca się opowieść... Badajcie, piszcie oraz mówcie! To jest również Wasza sprawa i problem.

poniedziałek, 19 czerwca 2023

„Generalny Remont” Ziemi zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych - cz. 2. (1)

 


Zofia Piepiórka - Eleonora

 

Motto: „Mamy wielką pokorę przed tym miejscem. Tu jest inna fizyka jaką znamy. Zapytałam - Jaka fizyka? Odpowiedzieli : Wyższa fizyka. Powiedzieli to ludzie z dużym doświadczeniem i wiedzą techniczną oraz świadomością."  „Jak zwykle najtrudniej zrozumieć proste sprawy żyjąc w XXI w, mając do dyspozycji współczesną wiedzę i technologie.”

 

Po publikacji cz.1 artykułu na kilku Blogach i Fb zrobiła się dziwna cisza.

http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/05/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

 

Czyżby to tylko „cisza przed burzą?” Nikt nic nie pisze i nie mówi na ten temat, bo nie wierzą w istnienie anomalii magnetycznych w ziemi? A może dlatego, że na nich to nie działa? Ale dlaczego na nich nie działa? To jest ważne pytanie na które szukałam odpowiedzi i postaram się odpowiedzieć.

Różnica w odkrywaniu anomalii magnetycznych w miastach, na wsi, na polach, w lesie...

W lesie jest zupełnie inne odczucie i zrozumienie całej tej sprawy z anomaliami magnetycznymi lub grawitacyjnymi niż w mieście. Gdybym przebywała tylko w Gdyni to raczej byłyby niewielkie szanse abym zrozumiała co tam tak naprawdę okresowo w interwałach promieniuje w różnych miejscach w ziemi. W dzisiejszych czasach jedynie na wsi z daleka od szumu miast, anten 5G i linii elektrycznych wyraźnie odczułam cykliczność dziwnych energii wypływających z miejsca anomalii magnetycznej. Nie bez znaczenia jest fakt, że to miejsce jest znane od pokoleń wśród okolicznej ludności, czego nie można powiedzieć o miastach i przybyszach z całej Polski, których te sprawy nie interesują. Dla przykładu: Gdynia jest stosunkowo młodym miastem portowym. Tutaj przybyli ludzie z całej Polski głównie za pracą. Jest tam wiele tajemnic w ziemi o których przybysze z innych regionów Polski nie mają pojęcia.

Szum miast i cisza na wsi to zupełnie inne światy. Pobyt na wsi pozwolił mi zwrócić uwagę na cykliczne silne energie, które mają wpływ na moje zdrowie i samopoczucie. Ale nie tylko na mnie, gdyż dotyczy to nas wszystkich. Jeżeli tego typu urządzenia w ziemi w miejscach anomalnych jakie opisałam w 1 cz. nadają sygnały za pomocą różnych fizycznych fal, m.in. fal radiowych, to zrozumieją to fizycy i astronomowie i każdy inteligentny człowiek.

http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/05/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

 

Z moich obserwacji wynika, że w tych miejscach przez długie lata było promieniowanie czerwone, a rok temu nagle te kolory się zmieniały w stosunkowo szybkim tempie, na zielone, ultrafioletowe, a obecnie platynowe. Kolor czerwony trwał 11 lat. Wiemy, że jest to kolor podstawowy w widmie światła białego. Rok temu (czerwiec 2022) kolor się zmienił na zielony, w kwietniu 2023 był ultrafiolet, a obecnie od 11.06.23 jest kolor platynowy. Zmieniało się to szybko na przestrzeni ostatniego roku! Dlaczego? O czym to świadczy? Gdy to wszystko „buzowało” w przyśpieszonym tempie działy się różne rzeczy, które były sprzeczne z logiką, dlatego w końcu „zaklęłam: do cholery co tutaj się dzieje?!” Dlatego na końcu napisałam -„Odnoszę wrażenie, że poniekąd w ten sposób „obrywamy” rykoszetem, bo urządzenia w anomaliach nie przyśpieszyły bez powodu! Czy w ten sposób KTOŚ chce nas przygotować do jakiegoś ważnego, globalnego wydarzenia? Pytanie - ilu wrażliwych ludzi to zauważy i zrozumie? Dlatego od kilku miesięcy analizuję i badam tę sprawę i doszłam do wniosku,, że to zaledwie „czubek góry lodowej”, gdyż chodzi o coś dużo ważniejszego niż mi się wydawało.”

W anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie jest spektrum różnego rodzaju promieniowań rozchodzących się falowo. Mają one wpływ na stan zdrowia i psychikę, ale mogą mieć też wiele innych zastosowań. Jednym z nich to sygnalizacja na najwyższym poziomie kosmicznym dla statków kosmicznych TWORCY tych urządzeń na całej Ziemi. Wooowww... Bajka! To science fiction! Sprawdzimy to...!

Czy w ten sposób zaczynają się realizować stare proroctwa  opisane w symbolach w proroctwie Apokalipsy? Czy „pieczęcie” tajemnicy już zostały zerwane, bo jesteśmy na takim poziomie wiedzy i technologii, że jesteśmy w stanie to pojąć rozumem?

 

A o tym w symbolach proroctwo mówi tak: Ap 22, 1-7.

 

1 I ukazał mi rzekę wody życia, lśniącą jak kryształ, wypływającą z tronu Boga i Baranka.

2 Pomiędzy rynkiem Miasta a rzeką, po obu brzegach, drzewo życia, rodzące dwanaście owoców - wydające swój owoc każdego miesiąca - a liście drzewa [służą] do leczenia narodów.

3 Nic godnego klątwy już [odtąd] nie będzie. I będzie w nim tron Boga i Baranka, a słudzy Jego będą Mu cześć oddawali.

4 I będą oglądać Jego oblicze, a imię Jego - na ich czołach.

5 I [odtąd] już nocy nie będzie. A nie potrzeba im światła lampy i światła słońca, bo Pan Bóg będzie świecił nad nimi i będą królować na wieki wieków.

6 I rzekł mi: «Te słowa wiarygodne są i prawdziwe, a Pan, Bóg duchów proroków, wysłał swojego anioła, by sługom swoim ukazać, co musi stać się niebawem.

7 A oto niebawem przyjdę. Błogosławiony, kto strzeże słów proroctwa tej księgi».

Dodam tylko... tam gdzie są te urządzenia były miasta Twórców w czasach Pierwszej Cywilizacji. Były zasilane energią bezprzewodową. O tym również mówił i pisał amerykański „śpiący prorok” Edgar Cayce oraz Nikola Tesla i inni.

 

A co mówią psychotronicy?

 

Zadzwoniła znajoma psychotroniczka z zapytaniem:

- Masz duże doświadczenie w badaniach tego typu miejsc... Jak ty to czujesz, odkrywasz?

Dotarło do mnie, że oni tego nie czują, nie widzą i nie rozumieją! Dlaczego więc mówią i piszą o „miejscach mocy” ? Po co robią w takich miejscach „spędy” skoro nie wiedzą jaka to MOC? Czyja MOC? Są różne miejsca anomalii magnetycznych lub grawitacyjnych i na jednych działają pozytywnie, a na innych źle! Co ciekawe w tych miejscach ci niby wrażliwi ludzie zachowują się jak Zulusi w Afryce - bębny, gongi i misy tybetańskie, tańce i medytacje.... I co z tego wynika i dla kogo? Dla mnie jest jeden wniosek! Świadome lub nie, ale jest to uwstecznianie cywilizacji i wiedzy do poziomu Zulusów w Afryce.

 

Wzór energii anomalii magnetycznej...

 

Jak to czuję i skąd to wiem? Gdy po raz pierwszy w sierpniu 2011 roku stanęłam w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie  poczułam silne zawroty i ból głowy, aż się niedobrze robiło. Nikt kto tego nie doświadczył nie jest wstanie zrozumieć. Wszystko coraz mocniej i szybciej wirowało i falowało. Wiedziałam, że jeżeli czegoś nie zrobię natychmiast, to zwariuję, albo zniknę... Widziałam inną rzeczywistość! Gdzie ja jestem?! Resztkami sił pomyślałam – jaki jest kierunek wiru? Zbierałam grzyby w lesie i nie byłam przygotowana na taką sytuację. Z radiestezji wiedziałam jak sprawdzić kierunek wiru. Nie miałam żadnych wahadeł (bo ich nie używam, tylko podczas kursu ponad 30 lat temu!) ale poddałam ciało wirującej energii i okazało się, że to wir prawy. Ten wir i energia powodowała straszny ból głowy, podobnie u innych osób. Kierunek wiru w tej anomalii jest przeciwny do (wiru) obrotów Ziemi w czasie 24 godz. wokół własnej osi i po orbicie wokół Słońca. Ważny jest też kierunek wiru naszej Galaktyki. Są to dla mnie wzorcowe wiry, a nie konwencje jaką przyjęli radiesteci, elektrycy, fizycy i inni  gdzie prawy wir jest pozytywny, a lewy negatywny. Dla KOGO jest on pozytywny, a dla kogo nie? (To jest ciekawa sprawa!) A więc poszłam w lewo zgodnie z wirem Ziemi krążąc w miejscu anomalii. Za trzecim razem puściło. Wyszłam z tej pułapki o własnych siłach. Ta energia i wir stał się dla mnie WZORCOWYM odniesieniem do innych tego typu miejsc anomalnych w których są te same urządzenia. Jestem uwrażliwiona na tego typu wiry energii i miejsca anomalne. Można to porównać do alergii... Ponieważ zasięg oddziaływania tej anomalii magnetycznej ma 32 km lub więcej(!), po prostu czuję te falujące energie jadąc samochodem, pociągiem, autobusem np. na trasie do Kościerzyny, Gdyni, Gdańska, Krakowa, itd. Znajomi z którymi jeździłam po Polsce, byli nie raz świadkami tego jak źle się czułam. Utrudniało mi to normalne funkcjonowanie w przeciwieństwie do rodziny oraz psychotroników jakich znałam.

Czy w Nowej Kiszewie w miejscu anomalii nadal jest wir prawy? Nie. Zmieniła się polaryzacja. Dlaczego? Został przekroczony poziom częstotliwości.... Sprawdźcie to sami. Ja od kwietnia 2023 r. gdy poczułam, że jest „punkt zero” czyli wystąpiło zjawisko intensyfikacji cyklów zaczęłam czuć się zdecydowanie lepiej. Nie mam bólów i zawrotów głowy, chociaż czasami odczuwam dziwne osłabienie w czasie cotygodniowej cyklicznej „erupcji” energii z pobliskiej anomalii. Jest to wskazówka dla mnie, że to wciąż na mnie działa ale bardzo łagodnie. W częstotliwości energii platynowej dla mnie jest to zupełnie inne odczucie... A jak to wpływa na innych?

Kilka dni temu pojechałam do Kościerzyny i w tych samych miejscach anomalii magnetycznych o których pisałam w 1 cz. odczuwałam delikatny ucisk, ale już nie robiło mi się niedobrze i nie było zawrotów głowy gdyż jest tam wysoka częstotliwość promieniowania.

 

Co mówią ludzie nauki?

 

Z rozmów ze znajomymi inżynierami, którzy byli w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie dnia 29.04.2023. wynika, że oni nie wiedzą jak to badać. Padły znamienne słowa: „Mamy wielką pokorę przed tym miejscem. Tu jest inna fizyka jaką znamy. Zapytałam - Jaka fizyka?  Odpowiedzieli : Wyższa fizyka. Powiedzieli to ludzie z dużym doświadczeniem i wiedzą techniczną oraz świadomością.

Jeden z panów inżynierów zapytał: czy tutaj było jakieś miejsce pochówków w przeszłości? Odpowiedziałam: Nic o tym nie wiem. Tu był zawsze las, ale może kiedyś w dawnych czasach coś tutaj się działo.... Tylko skąd tutaj tak silne cykliczne promieniowanie?! Pytanie pana inżyniera zaskoczyło mnie, ale też dało do myślenia...

Były długie dyskusje i pytania czy powstanie zespół doświadczonych specjalistów z wielu dziedzin ścisłej wiedzy i nauki oraz czy będą pieniądze na przygotowanie Projektu? Czy Uczelnie TECHNICZNE w Polsce podejmą się tego zadania? Mają możliwości i środki na tego typu badania, ale co z tym zrobią?!!

Jest jednak jeden najważniejszy problem, który uniemożliwi powstanie takiego Projektu i dotyczy każdego z nas....

Obecna wojna na Ukrainie może w każdej chwili wciągnąć Polskę do wojny i zamienić nasze życie w koszmar. Wszyscy jesteśmy  świadomi, że byłaby to ostatnia wojna.... Nie ma czasu na długoletnie badania, ale coś trzeba zrobić.

Jako wizjonerka wiem i pisałam kilka lat temu, że zostało wybranych ponad milion osób (1 000 000 000) na całej Ziemi. W Polsce trzy tysiące ludzi. Przez KOGO zostali wybrani? Przez Twórcę... Do czego? Tego nie wiedziałam, aż do teraz! Jest to PROJEKT zakrojony na wielką skalę i biorą w nim udział inteligentni ludzie na całej Ziemi. Zobaczcie na Yt, ile ważnych i ciekawych informacji wypłynęło w ostatnich latach w każdej dziedzinie! Ale tu Polska....

Zastanawiałam się co można zrobić już teraz ze sprawą anomalii magnetycznej? Macie jakiś pomysł?

Przeglądając filmiki na Yt natrafiłam na film, który może być podpowiedzią dla każdego myślącego i poszukującego człowieka. Wyjaśnia jak nawiązać kontakt z innymi istotami w dowolnym miejscu w Polsce i na całej Ziemi. Uważam, że można to zastosować w miejscach anomalii magnetycznych i grawitacyjnych. Oczywiście możliwości badawczych jest wiele, ale od czegoś trzeba zacząć, gdyż czasu jest niewiele.

Dlaczego o tym pomyślałam? Podobne nagrania zrobiłam z Adamem S. w Odrach za pomocą MP3 już w 2010 r. Najpierw nagraliśmy szumy – sygnały jakie dochodziły z legendarnego „diabelskiego kamienia” w Leosi, a potem z kamienia kluczowego w Odrach k/ Czerska oraz w Grzybnicy k/Koszalina. Przez te kamienie przechodzą pasma kosmiczne w których są fale radiowe. Kiedyś pisałam i mówiłam na ten temat dużo. Potem zajęło się tym wojsko...

Jeżeli w miejscach anomalii magnetycznych są urządzenia tego typu jak w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie, to może należy się połączyć z tym urządzeniem w ziemi za pomocą, np. MP4, radia, itp., zadawać pytania, nagrywać, a potem odsłuchać. Może trzeba zrobić wiele prób zanim otrzymamy odpowiedzi.

 

Zakresy fal są oknami do kontaktu!

 

 Z kim chcemy się kontaktować? Jaki zakres fal??! Podpowiedź jest w kolorach, które zaobserwowałam w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie w czasie 12 lat.

Analizując zmieniające się kolory częstotliwości promieniowania „czerwonej lampy” w Nowej Kiszewie doszłam do wniosku, że ma to duże znaczenie i jest logiczne. Przez 11 lat był kolor czerwony, w zeszłym roku zielony, wiosną tego roku ultrafiolet, a od kilku dni (11.06.23) kolor platynowy. Każdy z tych kolorów jest częstotliwością promieniowania, długością fal... Należy to dokładnie zrozumieć i przedyskutować z elektrykami, fizykami lub astronomami. Czy kontakt jest możliwy tylko w zakresie fal radiowych, czy innych długościach fal kosmicznych? Jakie częstotliwości powinniśmy brać pod uwagę?

 

Kolor czerwony - w radiestezji oraz w fizyce,  to kolor podstawowy w widmie światła białego.

Kolor platynowy - jest najwyższy i dotyczy kosmosu oraz inteligencji i duchowości CZŁOWIEKA.

 

CDN.

czwartek, 1 czerwca 2023

„Generalny Remont ” Ziemi zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych

 


Zofia Piepiórka – Eleonora

 

Motto – „Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym.” — George Bernard Shaw

 

Od dziesięcioleci amatorzy i naukowcy na całej Ziemi odkrywają liczne starożytne budowle, które wg teorii naukowych powstały za pomocą prymitywnych narzędzi. Ale dla każdego myślącego człowieka, który wie jak wygląda np. współczesne budownictwo, ta teoria jest mało wiarygodna. Dlaczego? Takie budowle mogły powstać wyłącznie za pomocą narzędzi i urządzeń, którymi dysponowała rozwinięta technicznie cywilizacja. Współcześni inżynierowie nie potrafią budować takich struktur jak np. piramidy. Innym przykładem odkryć jakie dokonano w ostatnich lat są np. zaginione miasta w dżungli amazońskiej w Ameryce Południowej. Do badań tych olbrzymich zalesionych terenów wykorzystano najnowsze technologie skanowania ziemi z samolotów. To co zobaczyli na monitorach wprawiło ich w osłupienie! Według teorii naukowej to nie powinno istnieć, a są tam liczne wielkie miasta  porośnięte lasem deszczowym. Są niewidoczne dla ludzkiego oka, ale nie dla współczesnych możliwości badawczych. Dla przykładu  - Tajemnicza Cywilizacja Odkryta głęboko w Dziczy! https://www.youtube.com/watch?v=zDiVI7MdeSo

 

W ostatnich latach (przed pandemią!) wykonano również w Polsce tego typu badania, co wynika ze skąpych informacji w wywiadach. Czyżby te wyniki badań również wprawiły w osłupienie polskich archeologów, historyków i innych badaczy? No bo co z tym teraz zrobić? Nie wolno o tym mówić, bo ludzie byliby w szoku i co najgorsze, od nowa trzeba by napisać historię naszej cywilizacji! Konserwatywna część historyków i archeologów nie chce się na ten temat wypowiadać, gdyż są one zaprzeczeniem obowiązującej teorii naukowej. Dla tego typu naukowców takie odkrycia nie istnieją gdyż najważniejsze są ich teorie, a nie istniejące dowody. Oczywiście nasuwa się pytanie – jeżeli nasi przodkowie byli tak zaawansowani technicznie, to dlaczego doszło do zagłady ich cywilizacji? Czy przyczyną był globalny kataklizm lub totalna wojna? Jeżeli oni nie przetrwali, to jakie szanse ma nasza cywilizacja? Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że nasz świat zbliża się do zagłady. Co pozostanie po nas?

Czy pozostało coś jeszcze oprócz niezwykłych budowli po tamtej wysoko zaawansowanej technicznie cywilizacji naszych przodków? Tak, jest jeszcze coś o czym naukowcy milczą i to jest zdumiewające! Czyżby to również był dla nich szok i dlatego robią z tego wielką tajemnicę rzekomo dla naszego dobra?  Tylko skąd ten nagły skok cywilizacyjny w czasie jednego pokolenia?

Zastanawiałam się czym są liczne anomalie magnetyczne na wszystkich kontynentach oraz w morzach i oceanach? Czy są to ślady pozostałości po wysoko zaawansowanej technicznie cywilizacji?  Oficjalnie nikt o tym nie mówi, gdyż to również obala dotychczasowe teorie naukowe. Na temat niektórych anomalii magnetycznych i grawitacyjnych są artykuły oraz filmy w Internecie. W tego typu miejscach występują niezwykłe zjawiska, które mają wpływ na stan fizyczny i umysłowy człowieka, a nawet na urządzenia.

Anomalię w Nowej Kiszewie „odkryłam” 16.08.2011 roku, a w czerwcu 2011 r. nurkowie odkryli słynną Anomalię Bałtycką w Zatoce Botnickiej. Naukowcy szacują jej wiek na co najmniej 140.000 lat. Jest na ten temat wiele filmów na YT oraz dziesiątki artykułów.

 

 „Anomalia w Bałtyku. Krok bliżej do odkrycia Prawdy”

 

https://www.youtube.com/watch?v=0Jb0CI0cBxM

 

Anomalia w lesie we wsi Nowa Kiszewa gmina Kościerzyna.

 

O tej anomalii pisałam w 2011 oraz w 2017 roku.

 

http://legendarnemegality.blogspot.com/2017/08/anomalia-grwitacyjne-i-bazy-kosmiczne.html

 

https://www.facebook.com/notes/eleonora-zofia-piepi%C3%B3rka/anomalia-grwitacyjne-i-bazy-kosmiczne-ufo/1998037676888761/

 

http://wszechocean.blogspot.com/2017/08/anomalia-grawitacyjne-i-bazy-kosmiczne.html

 

W tym tajemniczym miejscu od dziesięcioleci rośnie stary las sosnowy. Wiedza o tym dziwnym miejscu była przekazywana od pokoleń, a więc istniała od czasów, gdy nikt jeszcze nie znał elektryczności. Słyszałam o tym miejscu od dziadka oraz od okolicznych mieszkańców. Wszyscy zgodnie mówili, że „tam straszy”, ale na pytanie:  jak „straszy”? - nie potrafili odpowiedzieć.

Aby zachować  logiczną ciągłość przypomnę co przed laty pisałam na ten temat - fragmenty.

 

„Od wielu lat intrygują mnie niektóre miejsca anomalii magnetycznych lub grawitacyjnych w Polsce. W tego typu miejscach występują niezwykłe zjawiska, które mają wpływ na stan fizyczny i umysłowy człowieka, a czasami również na zwierzęta. Dzięki wieloletnim badaniom pasm kosmicznych w kamiennych kręgach w Odrach oraz Strefy 3C 123 na Kaszubach zrozumiałam, że w miejscach anomalii magnetycznych i grawitacyjnych energie cyklicznie nasilają się. Ale dlaczego? To pytanie męczyło mnie długie lata, a wyjaśnienie znalazłam tam gdzie się tego nie spodziewałam.

 

Kilka dni temu (16.08.2011) wybrałam się na grzyby w okoliczne lasy. Tego dnia było pochmurnie, szaro i mgliście. Jest tam stary las sosnowy, ale w tym miejscu rosły małe świerki. Po chwili zaczęło mi się kręcić w głowie i zdałam sobie sprawę, że nie wiem gdzie jestem. Wszystko wyglądało inaczej, była dziwna cisza, świeciło słońce… Chodziłam w kółko szukając betonowej drogi, którą przyszłam. Zaczęłam analizować to miejsce i okazało się, że jest tam bardzo silna anomalia magnetyczna. Wir energii był prawy… Później rozmawiałam o tym miejscu w lesie z mieszkanką Nowej Kiszewy, panią Krystyną C. która w tym miejscu dwa razy straciła orientację.

Opowiedziałam o tej anomalii kilku znajomym z Trójmiasta, którzy zainteresowali się badaniami. „Umówiliśmy się dnia 24.09.2011, aby podyskutować oraz sprawdzić niektóre miejsca anomalii magnetycznych w STREFIE 3C 123. Okazało się, że większość zainteresowanych badaniami nie dojechała z różnych powodów. Wypadek samochodowy, wyjazd za granicę, itd.

(...) Zgodnie z planem wybraliśmy się do miejsc anomalii magnetycznych w okolicznych lasach. Najpierw pojechałyśmy samochodem do pobliskiej wsi Nowa Kiszewa i dalej w kierunku dawnej stacji Olpuch Wdzydze. Pojechałyśmy sprawdzić to miejsce (trzy kobiety), ale wcześniej ustaliłyśmy, że będziemy mówić co odczuwamy w tym miejscu. Wjeżdżając do lasu pani Amelia powiedziała, że ma uczucie strachu i niepokoju, ale przeszło jej gdy wysiadłyśmy z samochodu, gdyż silniejszy był straszny ból i zawroty głowy, aż jej niedobrze się robiło! (Mnie również.) Czy miało to związek z przesileniem energetycznym, które miało miejsce tego dnia? Okazało się że tak… Ale co  jest w tym miejscu??  Miałyśmy kompasy i usiłowałyśmy ustalić kierunek północny, ale każdy wskazywał co innego i nie wiedzieliśmy z jaką dokładnością wskazują. Bez wątpienia jakaś anomalia magnetyczna była, ale ile stopni? Do tego typu badań potrzebny jest specjalny kompas! Oczywiście konieczne są wielkokrotne pomiary. Rozeszłyśmy się w różne strony, aby sprawdzić zasięg tego dziwnego promieniowania.  Psy biegały i zachowywały się spokojnie, ale my po kilku minutach musiałyśmy wyjść z tego miejsca ponieważ miałyśmy silne zawroty i bóle głowy, które uniemożliwiały skupienie oraz jakiekolwiek badania. Wychodząc z tego miejsca bóle nasilały się lub zanikały, tak jakbyśmy przekraczały niewidzialne pasma, które na nas silnie oddziaływały i powtarzały się co jakiś czas.

Odeszłyśmy ok. 50 m dalej wciąż analizując sytuację i miejsce. Promieniowanie tego miejsca tam również dochodziło. Koncentracja promieniowania była w ziemi z miejsca z którego odeszłyśmy i rozchodziła się koliście w kształcie pierścieni. Zaczęłam analizować co jest w  tej ziemi?? Jestem wizjonerką i zobaczyłam, że na głębokości ok. 100 m znajduje się COŚ co wysyła silne promieniowanie. Ma ono wpływ na stan umysłu i ciała, gdyż okazało się, że po ok. 15 min. zaczęło się kołatanie i  bóle serca + zawroty i bóle głowy! Doszłyśmy do wniosku, że bóle głowy powtarzają się z pewna częstotliwością jak impulsy. Usiłowałyśmy zmierzyć czas trwania bólu za pomocą stopera w komórce, ale te pomiary były różnie, gdyż nasze organizmy różnie reagowały.  Zastanawiałam się   w jakim „kolorze” jest to promieniowanie?? Jest to „kolor” czerwony, a więc jest to taka częstotliwość promieniowania. Co to jest?”

Nieoczekiwanie zobaczyłam w ziemi potężną sieć dziwnych jakby rur połączonych ze sobą, jak „sieć pajęcza”. Zrozumiałam, że jest to jakieś urządzenie, które działa jak „perpetum mobile”. Zapytałam czy to widzą? One tego nie widziały i patrzyły na mnie nie rozumiejąc o czym ja mówię.

Sprawdzałam dalej w sposób analogiczny do tego jak badałam przez wiele lat kamienne kręgi. Średnica tej anomalii miała 32 m, a zasięg oddziaływania ok. 32 km.  Czerwone urządzenie  stojące pośrodku jak wielka lampa miało wysokość ok. 2 m.  Dlatego napisałam - „Może to być urządzenie z kryształem, które wzmacnia impulsy z kosmosu w czasie przesileń energetycznych.” Obecnie wiem, że tego typu „kryształy” nie są pochodzenia ziemskiego.

„Doszłam do wniosku, że w tym miejscu muszą skupiać się pasma kosmiczne, które nie sposób badać bez specjalnych urządzeń. Po ok. 0,5 godzinie wyjechałyśmy z silnymi zawrotami głowy. (...) Wszystko wirowało i falowało… Co to jest? Co jest w tej ziemi?”

Byliśmy pod wielkim wrażeniem, ale nikt z nich już nie chciał kontynuować badań w tym miejscu z powodu złego samopoczucia. Ja wracałam w to miejsce klika razy aby sprawdzać czy „kryształ” nadal świeci na czerwono. Tak było przez wiele lat, aż do 2022 roku...

Podobny „kryształ” świecący na czerwono lecz o mniejszych wymiarach widziałam w „Kamiennej Górze” przy bulwarze w Gdyni, o czym mówiłam oraz pisałam w książce i w kilku artykułach. Czym jest Kamienna Góra? Jest pozostałością po zasypanej baszcie i wielkim murze z cegły otaczającym warowne miasto. To miasto istniało przed kataklizmem i zwało się Govina. Po kataklizmie powstało Morze Bałtyckie, którego wcześniej nie było. Teraz nad brzegiem morza jest GDYNIA.

 (... ) Zajęta różnymi sprawami (odkrywanie zasypanych piramid w Gdyni) odłożyłam sprawę dalszych badań tej anomalii na później. Tak minęło kilka lat, jednak wciąż pamiętałam i szukałam potwierdzeń, dowodów i pomocy u naukowców. Okazuje się, że anomalii magnetycznych i grawitacyjnych w Polsce i na całej Ziemi jest bardzo dużo i statystycznie ludzie w tego typu miejscach mają podobne odczucia. Na ten temat jest wiele publikacji oraz filmów na YT, ale wciąż nie ma zadawalającej odpowiedzi. Czy ma to jakieś znaczenie dla naszej cywilizacji i planety? Naukowcy mając sprzęt i możliwości badawcze i nie wiedzą co to jest?

Był 2017 rok i postanowiłam porozmawiać na ten temat ze znajomym fizykiem dr A. Wiszniewskim z AM w Gdańsku. Opowiedziałam o dziwnych miejscach we wsi Nowa Kiszewa i okolicy oraz o moich odczuciach i wnioskach. Fizyk powiedział, że jest to anomalia grawitacyjna, a nie magnetyczna. Do tej pory nie słyszał o anomaliach tego typu na Kaszubach. Opowiadał jak usiłował badać anomalię grawitacyjną niedaleko Wałcza. Dodał iż naukowcy nie badają tego typu anomalii gdyż każde tego typu badanie jest kosztowne, wymaga zespołu specjalistów oraz sprzętu, np. żyrokompas, który jest na wyposażeniu statków oraz samolotów. Posiadają go również uczelnie techniczne, lecz aby tym urządzeniem się posłużyć musi być program badawczy. Więc padło pytanie – jaki jest cel badania takiej anomalii?

(...) Fizyk potwierdził iż uczelnie tym się nie zajmą, raczej prywatne firmy, które posiadają dobry sprzęt i specjalistów do tego typu badań. Czy znajdzie się jakiś sponsor badań „magicznych górek”? Grawitacja jest powszechna, są jednak na Ziemi takie miejsca, w których jej prawa nie mają racji bytu.”

 

Okoliczni mieszkańcy do dzisiaj nie rozumieją co tam jest. Nie wiedzą też, że wszystkie tego typu miejsca znane od pokoleń zostały opisane i skatalogowane przez naukowców (?) już w latach 50-60. ubiegłego wieku.

 

Wpływ anomalii na stan zdrowia!

 

Od tamtej pory minęło 12 lat. Zapomniałam o anomalii, ale ona nie zapomniała o mnie, gdyż dawała mi cykliczne bolesne „lekcje” – znaki , które w końcu zmusiły mnie do myślenia. Nie rozumiejąc klęłam - co tu do cholery się dzieje?!  Gdy w końcu zaczęłam rozumieć, byłam w szoku, gdyż okazało się, że jej cykliczność nagle przyśpieszyła, a ja nawet nie zauważyłam kiedy! Ale dlaczego? Ta zmiana miała olbrzymi wpływ na moje samopoczucie oraz rodziny. Z rozmów ze znajomymi wynikało, że w czasie ostatniego roku mają podobne wzmożone dolegliwości, które doprowadzają ich do depresji a nawet szaleństwa. Oczywiście nikt z nich nie rozumie dlaczego!

Rok temu w maju 2022 rozpoczęliśmy remont starego domu po dziadku. Był to „dziwny” remont i ujawnił pewną prawidłowość, której początkowo nie rozumiałam, a jest to istotne dla dalszych badań. Jednocześnie prawie od początku remontu STAREGO DOMU zaczęłam odczuwać silne zawroty i bóle głowy oraz nudności. Początkowo sadziłam, że jest to związane z problemami z remontem oraz wielomiesięcznego życia w trudnych warunkach. W grudniu 2022 wszystko tak bardzo się nasiliło, że w końcu pojechałam na SOR do szpitala, ale okazało się, że wyniki są dobre i lekarze nie wiedzieli co mi jest. Podobnie lekarz rodzinny. W kółko zadawałam sobie pytanie - co mi jest ?! W amoku zdarzeń w końcu zwróciłam uwagę na to, że od kilku miesięcy mam zawroty głowy, które powtarzały się cyklicznie w te same dni tygodnia. Brałam pod uwagę trzy możliwości, na które zwrócili mi uwagę znajomi. Np. - Tajemnica Ultradźwięków  https://www.youtube.com/watch?v=AOts8SqCkLk

Powoli docierało do mnie, że może być jeszcze jedna możliwość, która ma związek z jakimś promieniowaniem, które wyraźnie odczuwałam i ma wpływ na moje samopoczucie. Były to silne, cykliczne, falowe energie jak interwały z przerwami 2-3 dni i wtedy czułam się normalnie i dobrze. Dochodziły z ziemi i miały destrukcyjny wpływ na moje samopoczucie oraz córki. Nie wszyscy to odczuwali i  patrzyli na nas jak na zjawisko. To mnie zastanowiło, gdyż wydawało mi się, że wszyscy to czują, jednak okazało się, że odczuwają to głównie osoby sensytywne lub jak kto woli „wysoko wrażliwe”.

Sprawdziłam z jakiego kierunku dochodzi to promieniowanie? Dochodziło ono z południowego – zachodu ok. 2,5 km od naszego domu. Co tam jest?? Przypomniałam sobie w końcu co tam jest! Przecież tam jest anomalia magnetyczna w lesie. Gdy zrozumiałam skąd to dochodzi od razu wszystko sobie przypomniałam i wszystko się zgadzało oprócz jednego! Dlaczego cykliczność tej anomalii nagle przyśpieszyła? Wydawało mi się, że ta anomalia ma stałe cykle kilkumiesięczne, a tu okazało się, że wszystko działa intensywnie i na tak wysokich obrotach, że niektórzy nie mogą tego wytrzymać fizycznie i psychicznie. W kwietniu 2023  pojechałam tam ze znajomym Markiem K. z Gdyni. Okazało się, że jest tam już inna częstotliwość promieniowania – ultrafiolet....!

Dnia 17.04.2023 ok. godz. 14.00 miałam silne zawroty i ból głowy. Na własnym organizmie czułam, że tego dnia intensyfikuje się cykliczność tej anomalii, co oznaczało, że jest „punkt zero”!!! Zadzwoniłam do znajomego, a potem były rozmowy z wieloma ludźmi.

 

https://nnka.wordpress.com/2023/04/20/obserwacja-aktywnosci-anomalii-magnetycznej-w-nowej-kiszewie-kolo-koscierzyny-w-dniu-17-04-2023-ok-godziny-14-00/

 

29.04.2023 przyjechali trzej panowie inż. z Trójmiasta aby wstępnie sprawdzić to miejsce. M.in. potwierdziło się, że kompas w różnych miejscach wskazuje inaczej i dla porównania należy to sprawdzić z kilkoma kompasami oraz nagrać. Byliśmy tam ok. godziny, gdyż dłużej się nie dało wytrzymać w tym miejscu, ale potem była ciekawa i długa dyskusja.

Dzięki temu, że tu przyjechali mieli odniesienie do miejsc anomalnych w pobliżu swojego miejsca zamieszkania, gdyż jak się okazało, również mają one negatywny wpływ na ich stan zdrowia i psychikę, dlatego chcą to badać! Co ciekawe, nasze odczucia dotyczące czasu nasilenia dolegliwości dokładnie się potwierdzają – od roku!!

Wyznaczyliśmy  czas -  lipiec 2023, aby każdy cokolwiek napisał na temat pobliskiej anomalii i jej wpływu na stan zdrowia i umysłu. Jest to ważne, gdyż wielu ludzi takiego nasilenia – interferencji fal szczególnie w dużych miastach nie wytrzymuje psychicznie. Zakłady Psychiatryczne są przepełnione, a psychiatrzy i psycholodzy oraz lekarze nie wiedzą co się dzieje. Leki na różne dolegliwości są jak tabletki przeciwbólowe, które nie leczą, gdyż nieznany jest skutek.

To właśnie fizyka kwantowa mówi o obserwacji kwantowej zjawiska. Bez obserwatora kwantowego nie ma zjawiska, ani skutku i przyczyny zaistniałych sytuacji.

Na początku maja 2023 pojechałam do Gdyni. Idąc wcześnie rano na przystanek autobusowy czułam ciężkie falowanie z anomalii w lesie. Jadąc autobusem na trasie do Kościerzyny i dalej pociągiem do Gdyni czułam w niektórych miejscach te same energie oraz zawroty głowy od których robiło mi się niedobrze. Były na wysokości : Stawisk, lasu kościerskiego czyli okolica wsi Debrzyno, w całej Kościerzynie (wiem, że jest tam kilka miejsc anomalnych), na wysokości Wieżycy, Żukowa, Gdańsk -Oliwa, Sopot- grodzisko, Gdynia – Orłowo, no i wysiadłam na Dworcu Głównym w Gdyni. Miałam wrażenie, że płynę na wzburzonym morzu! Byłam na bulwarze przy Kamiennej Górze, a tam to samo! Potem pojechałam „trajtkiem” na Chylonię. Na wysokości Uniwersytetu Morskiego to samo! Wracając wieczorem na wieś w tej samej kolejności miałam te same odczucia, więc to nie był przypadek. W czasie jednego dnia w tylu miejscach odczułam te same dolegliwości jak przy anomalii w Nowej Kiszewie.

Miałam wrażenie, że tego dnia w Gdyni i Kościerzynie była wielka anomalia. Wiem, że są tam różne miejsca anomalne, dlatego nigdzie nie czułam się dobrze.

Z mojej obserwacji wynika, że wszystkie miejsca anomalne w Polsce i prawdopodobnie na całej Ziemi, w tym samym czasie nagle przyśpieszyły. Ale dlaczego? Miałam odczucie, że to jest ALARM!

Tych cywilizacji już dawno nie ma, ale ich wysoko zaawansowane technicznie urządzenia wciąż działają! Co mamy zrobić? Jak to odczytać? Może wrażliwi i inteligentni ludzie w UM w Gdyni sprawdzą co tam „ nadaje” z taką mocą, że aż głowa boli i robi się niedobrze? Przed laty pisałam na ten temat do Rektora ówczesnej AM aby to sprawdzili. Zrobiłam nawet odręczny szkic! Nie muszą nigdzie wyjeżdżać, mają to „w zasięgu ręki”.

Znając skutek i przyczynę złego samopoczucia w miejscach anomalnych można powiedzieć, że to połowa sukcesu w szukaniu sposobu na uleczenie, pod warunkiem, że zaczniemy to natychmiast badać i pisać aby pomóc sobie i innym.

Odnoszę wrażenie, że poniekąd w ten sposób „obrywamy” rykoszetem, bo urządzenia w anomaliach nie przyśpieszyły bez powodu! Czy w ten sposób KTOŚ chce nas przygotować do jakiegoś ważnego, globalnego wydarzenia? Pytanie - ilu wrażliwych ludzi to zauważy i zrozumie? Dlatego od kilku miesięcy analizuję i badam tę sprawę i doszłam do wniosku,, że to zaledwie „czubek góry lodowej”, gdyż chodzi o coś dużo ważniejszego niż mi się wydawało.

 Jest pomysł, aby powstał PROJEKT BADAN ANOMALII. Może nawet kilka PROJEKTÓW...

 

Student pyta ile czasu ma na zaliczenie egzaminu, a ja pytam ile czasu nam zostało aby zbadać tego typu miejsca anomalne w Polsce i na całej Ziemi? Jest to egzamin dojrzałości cywilizacyji do wielkich zmian na które czekamy...

 

Moje 3 grosze

 

Zdaję sobie sprawę, że artykuł Eleonory brzmi fantastycznie i nieprawdopodobnie, ale… No właśnie – rzecz w tym, że sam się zetknąłem z takimi leśnymi anomaliami, które opisałem w tym blogu i na łamach „Czasu UFO”.  I anomalie te pokrywają się z ludowymi gadkami, opowieściami czy nawet legendami o „złych siłach” objawiających się na takich obszarach.

Pop drugie – to, co działo się w tych dniach, a co opisywała Eleonora, te wszystkie dolegliwości psychosomatyczne miały miejsce nie tylko na Pomorzu, ale także i u nas – na południu naszego kraju. Podejrzewam, że w tych przypadkach mamy do czynienia z synergicznym negatywnym działaniem pól i promieniowań (z zakresu V-) ze… szczepionkami przeciw COVID 19 czy wręcz wirusami COVID. Stąd te wszystkie sensacje, które stały się udziałem Eleonory i moich znajomych.

A przed nami kolejne pandemie, które mogą być – i będą- wywołane przez bezrozumną działalność człowieka, a która może doprowadzić do stanu opisanego przeze mnie w pracy „UFO i Czas” (Tolkmicko 2011).

piątek, 14 grudnia 2018

Ofiary Łokniańskiej Polany




Jelena Łjakina


Miasteczko Chavinda w Meksyku jest znane dzięki swej zagadkowej sile. Mówi się, że tam właśnie nasz świat krzyżuje się z równoległym światem, i dlatego ich mieszkańcy polują na ludzi mamiąc ich niewiarygodnymi cudami.

W dzisiejszych czasach na naszej planecie znajduje się wiele anomalnych stref – AS, a każda z nich ma swe własne indywidualne osobliwości. Jednakże pośród nich są miejsca „zastrzeżone” z „rekordową ilością” zdarzeń, przy których bledną nawet najstraszniejsze filmy grozy. Jedną z takich krwawych AS, dzisiaj można nazwać zagadkową Łokniańską Polanę w Obwodzie Pskowskim, której negatywny wpływ odegrało niepoślednią rolę w zagładzie całej wsi.[1]

Łoknianskij Rejon

Czarna ziemia


Na początku lat 60-tych ubiegłego wieku, dwóch chłopaków z niewielkiej wsi Łokniańskiego Rejonu Pskowskiego Obwodu poszło do lasu w celu poszukiwań krów, które odbiły się od kołchozowego stada. Przez czas jakiś oni bezowocnie błąkali się wśród drzew, póki nie usłyszeli trwożnego muczenia zagubionego bydła. Chłopcy poszli kierując się na głos i wkrótce przed nimi ukazał się następujący obraz. Na dziwnej, całkowicie pozbawionej jakiejkolwiek roślinności polanie, pokrytej czarną, z pozoru zwyczajna ziemią, nieśpiesznie poruszały się zagubione zwierzęta. Ten widok niemało zdumiało młodzików – przecież oni doskonale znali okoliczne lasy, w którym był im znany każdy krzaczek, ale to czarne miejsce chłopaki widziały po raz pierwszy. Ale najdziwniejsze było jeszcze przed nimi. Kiedy tylko krowy doszły do środka polany, wybuchły jaskrawymi płomieniami i na oczach przerażonych dzieciaków w ciągu minuty przeistoczyły się w kupki popiołu. Nie mając się z przerażenia, chłopcy rzucili się do nieprzytomnej ucieczki, a kiedy przyszli do siebie już we wsi, opowiedzieli rodzicom o strasznym wydarzeniu. Dorośli najpierw nie chcieli wierzyć w ich opowieść, ale dziadek jednego z naocznych świadków naraz potwierdził: jest takie miejsce w lesie, tylko mówić o nim nie można, bo takiego człowieka, który mówi o tym, czeka straszliwa śmierć.


Przewrócona wieża


Historia horrorów Łokniańskiej Polany zaczyna się jeszcze w XVI wieku. Wtedy stał tam bogaty, bojarski terem[2], który otaczało mnóstwo chat, stodół, psiarni, obór i stajni. Poza rodziną szlachetnie urodzonego mieszkało tam mnóstwo kmieci, zaś gospodarz cieszył się wielkim poważaniem u samego cara Iwana IV Groźnego. Ale pewnego razu nad lasem rozpętała się straszliwa burza, i naraz kilkadziesiąt (!!!) piorunów uderzyło w leśny zamek. Co ciekawe, terem nie zapalił się od takiego „podarunku niebios”, ale zapadł się pod ziemię wraz ze swymi mieszkańcami, końmi i psami. Tam, gdzie on stał ziemia stała się czarna, zaś las gęsto porósł wokół przeklętego miejsca, a gałęzie drzew ciasno przeplotły się ze sobą, ukrywając je przed wzrokiem postronnych.

Jednakowoż od czasu do czasu Czarna Polana przejawia swą straszną aktywność. Bywało tak, że przez kilka dekad ona nie ujawniała mieszkańcom okolicznych wsi i osiedli swego istnienia – i naraz, ni stąd ni zowąd „objawiała się” pochłaniając nowe ofiary.

Po raz ostatni pik aktywności przypadł na lata 60-te XX wieku, i pierwszymi świadkami jej przebudzenia byli właśnie ci dwaj chłopcy szukający w lesie krów. A rezultatem było zniknięcie z mapy rejonu niewielkiej wioseczki, położonej w odległości 16 km od tego złowrogiego miejsca. Jej nazwa nawet nie przetrwała w archiwach badaczy.[3]

Ruiny wioski z okolic Czarnej Polany

Zaginione ekspedycje


Po zgubie kołchozowego bydła na oczach świadków, wielu miejscowych mieszkańców zaczęło napotykać Czarną Polanę, która była wprost usłana trupami dzikich zwierząt i truchełkami ptaków. One, w odróżnieniu od nieszczęsnych krów, nie obracały się w popiół, ale się mumifikowały i nabierały dziwnego, różowego koloru, co przeczyło wszelkim prawom Przyrody.

Niepojęte zdarzenia w Łoknianskim Rejonie wywołały zainteresowanie uczonych i wkrótce w stronę tajemniczej polany zostały wysłane dwie ekspedycje naukowo-badawcze. Trzeba powiedzieć, że uczestnicy tylko jednej z nich powrócili w pełnym składzie, zaś wielu uczestników drugiej ekspedycji znikli w lesie w dziwnych okolicznościach, i ich poszukiwania nie przyniosły rezultatów.

Jednakże wracający z Łoknianskiej Polany „szczęśliwcy” nie uniknęli bliższej znajomości z przeklętym miejscem. Tak więc wszystkim członkom tej ekspedycji na początku wypadły włosy, potem pojawiła się dziwna, czerwona wysypka na ciele, i wkrótce wszyscy oni zmarli w miejskim szpitalu na dziwną chorobę, której lekarze nie byli w stanie zdiagnozować.


Zaniepokojone monstrum


Już po tym, jak Polana „weszła w interakcję” z wchodzącymi na jej obszar ekspedycjami, obróciła ona swój gniew na znajdującą się w pobliżu wioskę. Trudno w to uwierzyć, że wkrótce doszło do kilku tragedii. Najpierw utonął w rzece 13-letni chłopiec, a potem miejscowemu kowalowi koń rozwalił kopytem głowę. Spokojny i leniwy byk ni stąd ni zowąd śmiertelnie zranił idącą obok niego dojarkę. Potem poważny i niepijący mężczyzna zabił się spadając z dachu domu mieszkalnego. Jednakże wszystkie te nieszczęścia były zaledwie pierwszymi jaskółkami. Wkrótce we wsi zaczął się pomór bydła, ludzie zaczęli zapadać na niepojęte choroby i bez przyczyny wybuchały pożary. Jest interesującym ten fakt, że przeklęta polana nie wypuszczała nowych ofiar ze strefy swego działania. Oczywiście mieszkańcy przeklętej wioski chcieli zmienić miejsce swego zamieszkania i osiąść w spokojniejszym rejonie, ale odjechawszy od niej na kilka kilometrów w niepojęty sposób zawracali.

W tych na pozór beztroskich lasach czai się dawne zło i czeka na nowe ofiary...

I wszystkie te śmierci i choroby sceptycy mogą nazwać łańcuchem przypadków, ale ich przyczyn nijak nie mogą dojść. Rzecz w tym, że w czasie aktywności polany w powietrzu nad nią mieszkańcy wsi widzieli jakieś dziwne świecenie, w którym miotały się jakieś ciemne sylwetki przypominające stworzenia z fantastycznych filmów. Niejednokrotnie w biały dzień nad wioską na niebie pojawiały się zagadkowe miraże, gdzie „rozgrywały się” całe sceny z życia w latach minionych.

Także ludzie widzieli, jak nad przeklętą polaną zawisały jakieś obiekty latające, z których padały promienie ostrego światła na krwiożerczą, anomalną polanę. A do tego jeszcze do dziś dnia nie znaleziono zadowalającego wyjaśnienia dla fenomenu zniknięcia wody w miejscowej rzece. A jak tylko znikła, to wzdłuż jej koryta porosła jakaś dziwna trawa o jakimś niesamowitym zielonkawym odcieniu. Na pierwszy rzut oka wydawałoby się, że nie ma w tym niczego złego, ale bydło uciekało w panice od tej trawy.[4]

Końcowym kadrem tego sielskiego „filmu grozy” stało się osuwisko, które zniszczył miejscowy cmentarz. Ku zdumieniu świadków, pochowane tam kilka stuleci wcześniej zwłoki nie nosiły najmniejszych oznak rozkładu. Mało tego, ich odzież i trumny znajdowały się w doskonałym stanie, jakby je przed chwilą złożono w ziemi!


Granica pomiędzy światami


Zebrawszy swą straszliwą daninę, Polana Grozy i już od pięciu dekad nie przejawia nawet najmniejszego znaku swej aktywności. Miejscowi mówią, że teraz nie jest łatwo ją znaleźć w lesie, bo drzewa znów zasłoniły gałęziami to straszne miejsce.

Teraz tylko jej ofiarę – małą wioskę – można znaleźć na dawnych mapach Łoknianskiego Rejonu. Jak tylko Przeklęta Polana się uspokoiła, ocalali mieszkańcy wyprowadzili się jak najdalej od leśnego potwora.

I chociaż dzisiaj znajdą się ochotnicy wśród uczonych, chcący zwołać nową ekspedycję w Łoknianskie Lasy, to ezoterycy opublikowali swój werdykt, w którym wyjaśnili krwiożerczość Czarnej Polany. Wedle ich poglądów, straszliwa burza w XVI wieku i kilkadziesiąt uderzeń piorunów w jedno i to samo miejsce, naruszyło granicę pomiędzy światem a Czasem. To właśnie dlatego odbijały się obrazy Przeszłości na niebie nad wioską, a roślinność ze świata równoległego zasypała jej mieszkańców chorobotwórczymi mikroorganizmami. A żeby uniknąć „zmieszania narodów”, nieznane, lojalne wobec nas siły dokładnie oddzielają polanę od ludzi.

I pomimo to nadal jest niemało ochotników do rozwiązania tajemnicy Łoknianskiej Polany. Każdego roku przyjeżdża tutaj wielu badaczy-amatorów, którzy wynajmują domy w sąsiednich wsiach i zajmują się poszukiwaniami tego przeklętego, zapowietrzonego miejsca. Miejscowi opowiadają, że niektórzy z tych śmiałków przepadają w lasach bez śladu i obawiają się, że któryś z tych domorosłych uczonych nieopatrznie zaktywizuje śpiącego potwora.


Źródło – „Tajny XX wieka” nr 25/2018, ss. 32-33
Przełożył z rosyjskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz          



[1] Łokna znajduje się 160 km na SE od Pskowa i 483 km na NE-E od Moskwy, na N 56°50’ – E 030°09’.
[2] W dawnej Rosji budynek w kształcie wieży lub baszty.
[4] Przypomina to opowiadanie „Kolor z przestworzy” H.P. Lovecrafta.