Powered By Blogger

niedziela, 11 czerwca 2017

Admirał Fahrney o UFO

Kontradmirał Delmar S. Fahrney

George A. Filer III (MUFON)


Oświadczenie admirała US Navy Delmar S. Fahrney, byłego szefa programu sterowanych pocisków rakietowych USN, zostało opublikowane w „New York Times” w dniu 17.I.1957 roku: 

Istnieją wiarygodne raporty wskazujące na to, że są obiekty wchodzące do naszej atmosfery z wielkimi prędkościami i są one kierowane przez myślące istoty.

Kontradm. w st. spocz. Delmer S. Fahrney powiedział, że rozmawiał z wieloma uczonymi i inżynierami, którzy donosili o obserwacjach dziwnych obiektów latających. I dodał:

- Są sygnały, że jakaś inteligencja kieruje tymi obiektami, ponieważ wskazuje na to sposób ich lotu. Nie są one całkowicie sterowane automatycznie powiedział. – Nawiasem mówiąc, zmieniają one pozycje w formacjach i zamieniają się miejscami, co wskazuje na to, że ich ruchy wskazują na przerażająco wysoką technologię, o której nie mamy nawet pojęcia, a ich rozwój bije nasze o bardzo długi okres czasu.

Są to obiekty, które wlatują do naszej atmosfery z ogromnymi prędkościami… Żadna agencja u nas czy w Rosji nie jest w stanie zduplikować w naszym czasie tych prędkości i przyspieszeń, które radarzyści i obserwatorzy byli w stanie zaobserwować i odnotować…

Dnia 16.I.1957 roku – w dniu po pierwszym spotkaniu NICAP z Radą Gubernatorów - przewodniczący Rady D. S. Fahrney zwołał konferencję prasową. Wszystkie krajowe media cytowały jego oświadczenia identyfikując go jako jednego z niewielu „wielkich szych” mówiących o obronie przed UFO.
Teraz wiemy z absolutną pewnością, że wielu wysokich oficerów US Navy było zainteresowanych ufozjawiskiem.

Wiceadmirał Roscoe Hillenkoetter osobiście dołączył do NICAP i miał odwagę wypowiedzieć się publicznie i na kongresie na temat pozytywnych aspektów tego, co NICAP zrobił i tego, że UFO są realną ale nie-ziemską tajemnicą.[1] Nie był on w tym osamotniony.

Szef Office of Naval Research adm. Calvin Bolster najwidoczniej podzielał jego przekonania, chociaż Keyhoe i Fahrney nie byli w stanie wydobyć z niego jakiegoś publicznego oświadczenia. Kilku innych oficerów USN było członkami NICAP i Keyhoe okazjonalnie organizował „przecieki” od ludzi związanych z marynarką wojenną, którzy oczywiście nie zgadzali się z polityką USAF.


Było wiele sympatii w marynarce dla badań tego fenomenu i niewiele dla ich rywali. Jedna z tych „konwersacji”, której rezultatem był wielki „przeciek” opisany przez Keyhoe’a w jego książce z 1960 roku. We „Flying Saucers: Top Secret” Keyhoe opisuje spotkanie dwóch oficerów marynarki, które zostało zaaranżowane „przez mojego starego kolegę z Akademii Marynarki Wojennej”. Spotkanie to miało miejsce w 1958 roku, krótko po tym, jak Dick Hall dołączył do NICAP, a Keyhoe przedyskutował z nim ten temat. Używając pseudonimów opisał on spotkanie z kapitanem marynarki i komandorem w ich biurze jako całkowicie „prywatne”. Oficerowie zaczęli rozmawiać z Keyhoem i próbowali na wszelki sposób zmusić go do ujawnienia poufnych źródeł informacji by sprawdzić, czy nie naruszy on tajemnicy. Keyhoe przeszedł ten test i nie dziwił się ani przez moment, że ci faceci chcieli zastawić na niego pułapkę. (Nie sądził by tak było, bowiem spotkanie to zaaranżował jego dobry przyjaciel i był cierpliwym.)

Wreszcie oficerowie byli przekonani i zaczęli opowiadać mu o „ukrytych” przypadkach od personelu USN. Powiedziano mu o tym, że mają oni spisany dziennik z tego rodzaju informacjami. Oni trzymają to (tylko obserwacje UFO poczynione przez marynarkę) „za zezwoleniem admirała”. Kto to był ten admirał? Normalnie to oznaczało TEN admirał – szef operacji floty adm. Arleight A. Burke. Wyglądało na to, że szef Sztabu USN był zainteresowany kimś, kto trzymał rękę na pulsie wydarzeń  z UFO? A zatem wychodziło na to, że podobnie jak USAF, personel marynarki wojennej też śledził UFO. Ten dziennik najprawdopodobniej wciąż istnieje gdzieś w archiwach USN, a marynarka na razie nie widzi potrzeby by go odszukać i upublicznić. Moje kontakty twierdzą, że UFO wielokrotnie widziano i śledzono pod wodą, jak poruszały się z ogromnymi prędkościami powyżej setki węzłów. Widziano je także zanurzające się i wynurzające z wody. (Dzięki NICAP)




Mówi kmdr Graham Bethune pilot VIP-ów


Mój przyjaciel, komandor Graham Bethune, który jest pilotem VIP-ów z USN często woził adm. Fahrneya do Wright Patterson AFB (Dayton, OH), gdzie jak twierdzi on, znajduje się kilka pojazdów Obcych.

Kmdr Graham Bethune jest pilotem wielkich szych z marynarki wojennej i ma zaliczoną swoją obserwację wielkiego UFO nad Atlantykiem i twierdzi, że woził admirałów do różnych miejsc ufokatastrof i zaprzyjaźnił się z adm. Fahrney’em i latał wielokrotnie z nim do Wright Patterson AFB na konsultacje incydentów z UFO z ludźmi z USAF.

Graham opowiedział mi, że leciał z sekretarzem marynarki Kimballem i był jak to można byłoby nazwać dowódcą samolotu we flagowym dywizjonie, który latał z najwyższymi oficerami i ważnymi cywilami poza Waszyngton, DC. Wielu z nich opowiadało mu o tym, jak to zaobserwowali UFO. Np. dwa samoloty leciały razem nad Pacyfikiem. Naraz za jednym z nich pojawił się świecący dysk, a po chwili zaczął latać wokół niego. Często latał z adm. Fahrney’em  i innymi oficerami do Wright Patterson AFB na spotkania z personelem od Pozaziemian. Kmdr Bethune twierdzi:

Parkowałem nasz samolot na linii lotów nieopodal hangaru z blachy falistej, gdzie jak twierdził adm. Fahrney znajdowało się zaparkowane tam UFO. Czasami mój szef i ja moglibyśmy tam wejść, i był on zdziwiony tym, że nie interesowało mnie to co jest w tym hangarze. Powiedział mi, że oni mają tam pojazd (UFO). Poza tym mają tam jeszcze ciała Istot Pozaziemskich (ET) w skrzyniach z pleksiglasu i można je zobaczyć.

Fahrney powiedział Bethune’owi, że polityka trzymania tego w tajemnicy była wielkim błędem. Marynarka wykonała podstawowe badania dla rządu, natomiast lotnictwo zrobiło wiele piany dla mediów.   

Z dyskusji, które prowadził z adm. Fahney’em dowiedział się on, że jest przekonany o tym, że odwiedzają nas pojazdy z innych planet.

Często spotykali się z płk USAF Haroldem Watsonem, który później awansował do stopnia generała-majora[2]. Został on szefem Wydziału Obcych Technologii i osobiście odkrył wiele zaawansowanych niemieckich konstrukcji lotniczych tuż po II Wojnie Światowej. To on zezwolił mu na  zaglądnięcie w akta Niemców i Obcych. Płk Watson blisko współpracował z adm. Fahrney’em i pokazał mu to, co oni mieli w tym zaawansowane technicznie nazistowskie samoloty, pojazdy Obcych i Ich ciała. Fahrney nie mógł zrozumieć, dlaczego kmdr Bethune nie interesował się nimi i nie chciał ich obejrzeć. Interesujące jest to, że później Bethune zainteresował się UFO i żałował, że nie skorzystał z okazji. On wiedział, że we Wright Patterson AFB znajdują się pojazdy ET i ich zwłoki, ale nie może przyznać, że je widział. (Dzięki Grahamowi Bethune)

Przekład z angielskiego – ©Robert K. F. Leśniakiewicz



[1] Wiceadm. Hillenkoetter był kolejno: trzecim dyrektorem Central Intelligence Group (CIG), trzecim Director of Central Intelligence (DCI) i pierwszym dyrektorem CIA. 
[2] Polski odpowiednik generał dywizji.