czwartek, 12 lipca 2018

Sfałszowanie lądowania na Księżycu było niemożliwe!




Matthew Richardson


- a oto dlaczego…

Oh, to lądowanie na Księżycu… - toż to jedna z najbardziej spektakularnych teorii spiskowych! Pomimo przeważających dowodów zebranych i sprawdzonych w czasie ostatnich 50 lat, niektórzy ludzie wciąż daliby się zabić za to, że całe to wydarzenie zostało sfałszowane w studio filmowym, w którym robił swój film Stanley Kubrick.[1] Tak fajnie po prostu nie jest.[2] Absolutnie, na 100%, poza cieniem wątpliwości trafiliśmy na Księżyc w 1969 roku. Nie zamierzamy zagłębić się we wszystkie spiski dotyczące lądowania na Księżycu ... ale tych kilka zostało wybranych ze względu na to, jak są szalone OCZEKUJĄ TEGO CI, KTÓRZY POLECIELI NA KSIĘŻYC. Okay... A zatem idźmy dalej.

Księżycowe skały a dokładniej 842 funty…

1.                 … w czasie misji Apollo, astronauci zebrali 841,6 lbs/427,1 kg skał księżycowych, z czego 44 lbs/~19,96 kg przywiózł Apollo 11. Próbki te wędrowały od laboratorium do laboratorium, od uniwersytetu do uniwersytetu, od kraju do kraju w tym Rosji – i nikt nie kwestionował ich pochodzenia z Księżyca. Były one wożone po całym świecie, i były rozbijane i analizowane przez największe geologiczne umysły naszej planety. Jeżeli jest to jakiś spisek, to każdy uczony z każdego uniwersytetu w każdym kraju jest umoczony w tym wielkim oszustwie z USA. Ale w czasie ponad 50 lat, żaden z tych ludzi nie przyznał się do czegoś takiego. 

Księżycowy kamień

Aha, i jeszcze do tego skały zabrane przez misje Apolla zostały porównane ze skałami przywiezionymi z Księżyca przez radzieckie misje Łuna, a wszystkie one zostały porównane ze skałami księżycowymi/księżycowymi, które wpadły do naszej atmosfery naturalną drogą…[3] i ustalono, że były one niemal identycznej w swym składzie chemicznym z księżycowymi próbkami. Myślę, że dlatego, że dostaliśmy je w okresie, kiedy polecieliśmy na Księżyc.

2.                Związek Radziecki wiedział o tym i monitorował lot Apollo 11 w czasie realnym, a ich próbnik księżycowy orbitował wokół Księżyca w tym samym czasie.

W latach 60., ZSRR został pokonany w wyścigu na Księżyc przez USA. Umieszczając swego pierwszego satelitę na orbicie wokółziemskiej, Rosjanie weszli na wąską ścieżkę wyścigu kosmicznego. Tak było do lotu Apollo 11. W rzeczywistości, kiedy Apollo 11 lądował na powierzchni Srebrnego Globu, Rosjanie mieli swój automatyczny pojazd księżycowy Łuna-15/Łunnik 15 wiszący nad Księżycem. Pojazd ten twardo lądował na powierzchni Księżyca na kilka godzin zanim Amerykanie wystartowali w drogę powrotną na Ziemię.

 Łuna-15 i...
...Łuna-15 sfotografowana z pokładu Apollo 11

Rosjanie chcieli wylądować Łuną-15, zebrać próbki z powierzchni Księżyca i powrócić na Ziemię z tymi próbkami.[4] Gdyby się to im udało, byłby to doskonały efekt PR radzieckiego programu kosmicznego. Rosjanie monitorowali ściśle lot Apollo 11, bardzo dokładnie i w czasie realnym. Nie zapominajmy, że trwała zaciekła rywalizacja pomiędzy dwoma Supermocarstwami, i dla Rosjan KAŻDA wątpliwość co do lądowania Amerykanów na Księżycu byłaby sukcesem propagandowym – gdyby tylko miała miejsce. Jeżeli Rosjanie nie mogli odkryć głębokiej konspiracji otaczającej to wydarzenie i nigdy nie wątpili w prawdziwość lądowania, to o czym właściwie mowa?

Dodamy do tego oświadczenie Siergieja Chruszczowa – syna radzieckiego premiera Nikity S. Chruszczowa, który był przywódcą ZSRR w czasie lotu Apollo 11. Rosjanie opublikowali to amerykańskie osiągnięcie w swej rządowej gazecie „Prawda”, ale także starali się lekceważyć go w mediach jako całości, ponieważ porażka dla Amerykanów na taką skalę byłaby denerwująca. Wspomniał także, jak zdenerwowany był jego ojciec z szefem ich programu kosmicznego.[5]

Tak więc Rosjanie uwierzyli w to, co się stało. Oni mogli (i na pewno to zrobili) inspekcjonować miejsce lądowania na Morzu Spokoju[6] przy pomocy silnych teleskopów, a także przy pomocy wielu łazików księżycowych[7], które lądowały na Srebrnym Globie w trakcie realizacji programu Łuna.

Rosjanie mieli państwowy program kosmiczny, czołowych naukowców i byli główną konkurencją USA w wyścigu kosmicznym. Gdyby misje USA na Księżycu zostały sfałszowane, a nawet gdyby istniał dobry powód, by sądzić, że zostały sfałszowane, Rosjanie mieli zasoby, wiedzę i wszelkie możliwe motywy ujawnienia oszustwa. W światowej prasie śmialiby się z nas w kułak i wyglądalibyśmy jak gromada idiotów. Więc ... powiedzcie mi jeszcze raz, dlaczego nie ujawnili tej masowej konspiracji?

3.                Wiele obserwatoriów radioastronomicznych śledziło misję w czasie realnym. Dodatkowo do naszych starych radzieckich znajomych, wielu obserwatorów zawodowych i miłośniczych śledziło misje Apollo 11 i Łuny-15. Tak zatem wymieńmy je:

·        Przede wszystkim mamy Madrid Apollo Station w Fresnedillas k./Madrytu w Hiszpanii. Chociaż ta stacja została utworzona przy pomocy NASA, wszyscy pracownicy pochodzili z Narodowego Instytutu Technologii Lotniczej w Hiszpanii. Stacja ta monitorowała zarówno Apollo 8, jak i Apollo 11. Podczas lotu Apollo 11, cała komunikacja z astronautami była odbierana przez tę stację. I ... najważniejsza rzecz, Fresnedillas była jedyną stacją w całej Manned Space Flight Network (MSFN), która miała widoczność startu z Księżyca.

·        Następnym jest Jodrell Bank Observatory w Macclesfield w Anglii, to obserwatorium używa wielu różnych radioteleskopów w celu monitorowania sygnałów z orbitera Apollo 11 i lądownika LEM[8] Eagle oraz rosyjskiej Łuna-15 symultanicznie. Obserwatorium Jodrell Bank gra kluczową rolę w tym historycznym momencie. Zapisali wszystkie wydarzenia z eksploracji Księżyca i, co najważniejsze, niezależnie kontrolowali załogowe lądowanie na Księżycu.

·        I dalej… Obserwatorium Astronomiczne Bochum w Bochum, Niemcy. Ich praca zaczęła się już od Sputnika-1, który został wykryty I prowadzony w czasie realnym. W czasie lotu Apollo 11, w Bochum obserwowano lot Apolla 11 i Łuny-15, a potem udostępnili zapisaną transmisję rozmów z pokładu LEM Eagle w czasie lądowania.

·        I ostatnim obserwatorium, które tu podaję, choć było ich o wiele więcej, to Obserwatorium Parkesa w Nowej Południowej Walii, Australia. Obserwatorium Parkesa używa radioteleskopu do przechwytywania przekazu TV z pokładu LEM Eagle. Rozpoczęli otrzymywanie obrazów, gdy tylko kamera modułowa została włączona, i ostatecznie NASA stwierdziła, że obrazy otrzymywane przez Obserwatorium Parkesa były lepszej jakości niż ich własne. Trzy stacje otrzymały sygnały jednocześnie: Parkes, Honesuckle Creek NASA (także w Australii) i Goldstone NASA. To był materiał z Parkesa, a nie z NASA – właśnie ten, który był transmitowany na cały świat…  




Obserwatoria radioastronomiczne monitorujące lot Apollo 11

·   Kolejnym odbiorcą, którego chciałbym dodać do powyższej trójki, to nie był obserwator, ale technik radiowy z Louisville, KY – Larry Baysinger. Pracował on dla rozgłośni WHAS AM 840. Przy użyciu domowego sprzętu Baysinger podsłuchiwał lądownika Apolla 11 nagrywając to przez cały czas. Jego oświadczenie wydrukowano w „Louisville Courier-Journal”. Zapisy Baysingera zawierają tylko transmisje z Księżyca, bowiem nie próbował on przechwycić sygnału radiowego z Houston.

No, a teraz jeszcze trzeba dodać, że wszystkie te obserwatoria pracowały niezależnie od siebie i NASA mogła weryfikować symultanicznie relacje z lądowania Apollo 11 – tak więc wszyscy ci pracownicy musieliby być zamieszani w to oszustwo.

4.                Astronauci z Apollo 11 zostawili na Księżycu odbłyśnik laserowy, który pracuje tam już od 40 lat! Możecie nie wiedzieć, że astronauci z misji Apollo 11 i Apollo 14[9] pozostawili na Srebrnym Globie pryzmatyczne zwierciadła odbijające promienie lasera znane jako LLRRA. Od roku 1969 do 2009 naukowcy z McDonald Laser Ranging Station w Teksasie oświetlają je laserem w celu wyznaczenia dokładnej odległości z Ziemi do Księżyca. W trakcie tych doświadczeń udało się im ustalić, że Księżyc oddala się od Ziemi w tempie 3,8 cm/rok.

Odbłyśnik laserowy na powierzchni Księżyca

5.                 W spisek jest zamieszanych 400.000 osób. Tylko jeden się wyłamał. W Projekcie Apollo zatrudniono 400.000 ludzi: naukowców, inżynierów, techników w ciągu dekady. Przybyli oni ze wszystkich zakątków USA a także z wielu krajów na całym świecie. Czy NASA mogła dyrygować tak wielką masą ludzi w celu urządzenia oszukańczego spektaklu przez 50 lat i tylko jedna jedyna osoba odważyła się o tym mówić?[10] Zwłaszcza, gdy sygnalista(ci) będzie miał wszystko do zyskania. Chodzi mi o to, że sekret nie może być przechowywany przez 5 minut w obecnym Białym Domu ... więc w jaki sposób rząd utrzymywałby tę ciszę z udziałem tak wielu ludzi? Łatwa odpowiedź ... nie!

6.                Zdjęcia. Wiem, wiem – to wszystko fałszywki zrobione w studio. W 1969 roku rzeczywiście były takie techniczne, fotograficzne, kinematograficzne możliwości stworzenia złudzenia nieskończonej przestrzeni z całymi milami terenu w każdą stronę, wraz z gruntem nie będącym z ziemskiej substancji, która odbija światło w każdym kierunku. (Zob. także - https://wszechocean.blogspot.com/2013/04/czyzby-jednak-nasa-nie-gaa.html)










7.                 Widzicie jak śmiesznie to brzmi? Istnieją dziesiątki teorii spiskowych (rozwiązane wszystkie) o cieniach biegnących w różnych kierunkach (dzięki temu, że promienie słoneczne odbijały się od powierzchni w różnych kierunkach, czego nie da się podrobić w żaden sposób), oświetlony Neil Armstrong pojawiający się w cieniu (znowu… powierzchnia odbijająca), tajemnicze refleksy (z których jeden dobija tą teorię), brak gwiazd (wyjdź na zewnątrz w gwiaździstą noc, ustaw aparat na dwukrotnie mniejsze nastawy otwarcia przysłony i czasu naświetlania i daję ci słowo, że nie zobaczysz żadnej gwiazdy. A przecież to był… dzień księżycowy. Słońce jest o wiele jaśniejsze od gwiazd!). I tak dalej I temu podobnie – listę tych bredni można ciągnąć i ciągnąć. WSZYSTKIE te teorie zostały obalone, wyjaśnione i udowodniono ich nieprawdziwość naukowo, logicznie i racjonalnie. (Zob. także - https://wszechocean.blogspot.com/2013/04/czyzby-jednak-nasa-nie-gaa.html)

Sprzęt wideo potrzebny do dokonania takich fałszerstw jeszcze nie istniał…

Mówiąc prosto, jeżeli zapisy wideo (filmowe, fotograficzne) zostały sfałszowane, to musiałoby się użyć w tym celu technologii, których jeszcze nie było w 1969 roku. Laureat Nagrody Emmy – analityk obrazu Mark Schubin twierdzi, że sfałszowanie zapisów filmowych i zdjęć byłoby równie trudne dzisiaj, trudniejsze niż dzisiejsza podróż na Księżyc, nie mówiąc już o tym, że w ogóle niemożliwe do wykonania przy pomocy technologii z 1969 roku.[11] 
Podaje on kilka dowodów na to:

Cienie. Kiedy patrzysz na cienie to widzisz, że są one rezultatem padania równoległych promieni słonecznych bez rozproszenia, jako że źródło światła znajduje się w odległości 93 mln mil/150 mln km stąd. Padając na płaską powierzchnię tworzą równoległe cienie. Gdyby to było w studio, to cienie byłyby rozłożone wachlarzowato, bowiem źródło światła byłoby blisko.[12]

On argumentuje, że chcąc uzyskać taki efekt na Ziemi w 1969 roku należałoby użyć kilku milionów laserów. Oczywiście fajnie. Tylko że… lasery w 1969 roku były obrzydliwie drogie i świeciły tylko na czerwono.[13] Czy może w sposób tajny rozwinięto grafikę komputerową w 1969 roku, nawet gdyby, to coś takiego nie można by było utrzymać w tajemnicy.[14]

A Schubin nie jest jedynym, który tak uważa. Zgodnie z filmowcem S.G. Collinsem, który pracował w przemyśle filmowym już to jako autor, już to jako reżyser, a przede wszystkim za kamerą od 1978 roku, po prostu nie mieliśmy takiego wyposażenia wideo, by stworzyć 143-minutową relację z księżycowego studia.

To rzekomo sfałszowane wideo zostało zrobione na Ziemi i musiało być filmowane w zwolnionym tempie w celu ukazania braku i zmniejszenia grawitacji… aliści magnetowidy na dyski magnetyczne, których używa się do ujęć spowolnionych filmują w czasie 30 s i odtwarzają ujęcie w 90 s – co daje efekt spowolnienia ruchów. Ale w takim przypadku przy nagraniu trwającym 143 minuty musiałoby być jeszcze dodatkowe 47 minut, a czegoś takiego nie da się zrobić bez rekordera na magnetyczny dysk…

Dlaczego tego nie filmowano na zwyczajnej taśmie? Gdyby chciano zrobić to na zwykłym filmie, to trzeba by pociąć całe kilometry filmu negatywowego z szpuli A na szpulę B, ponownie naświetlić i przetransferować na wideo rekorder i to uważając, by nie pokazać jakichś rys, zadrapań, uszkodzeń, ziaren czy pojedynczych drobin kurzu – które od razu zdradziłyby fałszerstwo – a potem powtórzyć to 5 razy dla pięciu księżycowych misji – tylko że późniejsze misje dawałyby co najmniej dwukrotnie tyle pracy, bowiem kamery astronautów pracowały z dwukrotnie większą prędkością klatek na sekundę, co pochłaniało dwukrotnie więcej filmu.

Długa to historia, długa – i byłaby to niemal niemożliwa do wykonania ekstra-delikatna robota, bez powielenia pojedynczego błędu 6 razy pod rząd. Ale jeżeli chcecie znać prawdziwą specyfikę tej pracy, to Collins ma doskonały film wyjaśniający jego obliczenia, które rzekomo potwierdził emerytowany inżynier wideo, który pracował w CBS w latach 60. i 70. XX wieku.

8.               I na zakończenie. Flaga jednak nie łopotała… 
Kiedy flaga została umieszczona w gruncie księżycowym, obrót drzewca powoduje marszczenie tkaniny flagi. Po umieszczeniu flaga nie ruszyła się. Poniżej znajdują się dwa obrazy flagi, umieszczone obok siebie. Zauważ, że flaga pozostaje taka sama? Ten mit został również obalony w 2008 roku w odcinku „Pogromców mitów” ... po prostu mówiąc. Koniec. 


Łopotała czy nie łopotała? - oto jest pytanie!

Wiem, że nie doszliśmy do żadnej możliwej teorii spiskowej dotyczącej lądowania na Księżycu Apollo 11 w 1969 roku (promieniowanie w Pasmach Van Allena-Wiernowa, itp.), ale to, co przedstawiono tutaj, jest dość przytłaczającym dowodem wspierającym FAKT, że rzeczywiście wylądowaliśmy na Księżycu. Szczerze mówiąc, gdybyśmy sfałszowali to w 1969 roku, po co mielibyśmy powracać jeszcze 5 razy w tak krótkim czasie i potencjalnie ryzykowalibyśmy ujawniać nasze masowe oszustwo? Po prostu nie ma ŻADNEGO sposobu na sprokurowanie takiego fałszerstwa. Rosjanie nas nie opuścili, cała globalna społeczność naukowa nas nie opuściła, zweryfikowała je w czasie rzeczywistym kilkadziesiąt obserwatoriów bez związku i lojalności wobec NASA, byłby to cud kinematograficzny z trudnym dostępem do przyszłości, no i te skały i lasery…   



Przekład z angielskiego – ©R.K.F. Leśniakiewicz



[1] Chodzi o słynny film „Odyseja kosmiczna 2001” Stanleya Kubricka (1968).
[2] Ta teoria spiskowa zaczęła żyć swym życiem po upublicznieniu filmu „Koziorożec 1” Petera Hyamsa (1977), w którym pokazał on mechanizm działania takiego właśnie oszustwa.
[3] Jako meteoryty księżycowe.
[4] Miało to miejsce w dniu 21.VII.1969 roku o godz. 15:50 GMT na Morzu Przesileń, na N 17° i E 60°.
[5] Nawiasem mówiąc, Polska była jedynym krajem obozu państw socjalistycznych, która pokazała w TV na żywo lądowanie Apollo 11 na Księżycu!
[6]  Lądowanie nastąpiło 20.VII.1969 roku o godzinie 20:17:40 GMT w miejscu N 00°40′26.69″ i E 23°28′22.69″ (Morze Spokoju).
[7] Chodzi o pojazdy księżycowe Łunochod.
[8] Lunar Excursion Module – lądownik lotu Apollo 11. Nosił on kryptonim Eagle (Orzeł) zaś jego orbiter zwał się Columbia.
[9] Apollo 14 lądował dnia 5.II.1971 roku, o g. 09:18:11 GMT na wyżynie Fra Mauro w rejonie krateru Fra Mauro (S 3°,38  - W 17°,28). Zebrano wtedy 42 kg próbek skał i gruntu Księżyca.
[10] Podobnie rzecz się ma z osławioną Area 51 w Newadzie. Tylko jeden jej pracownik niejaki Bob Lazar odważył się mówić o tym, co tam się dzieje i opowiadał o przechowywanych tam UFO, zwłokach Obcych i żywych Kosmitach. Jest to klasyczny tzw. celowany rykoszet, jak określa to w swych pracach Lucjan Znicz-Sawicki, a celem jest totalna dezinformacja interesującej się tym grupy osób, której już nie interesują inne obszary, a skupiają uwagę na Area 51 – i o to właśnie chodzi… 
[11] Wystarczy porównać tricki filmowe z tamtego okresu z filmami i zdjęciami z pobytu załogi Eagle’a na Księżycu. To są dwie zupełnie różne sprawy. 
[12] Chodzi o efekt kolimacji światła, który można osiągnąć tylko za pomocą lasera dającego niemal dokładnie równoległe promienie.
[13] Były to lasery, w których czynnikiem roboczym były kryształy rubinu, stąd kolor emitowanego przez nie światła.
[14] Poza tym nie było takich komputerów, które byłyby w stanie to zrobić…