Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okaleczenia zwierząt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okaleczenia zwierząt. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

CE0 z dużym kotem: jak zwykle w Anglii…

 


Albert Rosales

 

Lokalizacja: Otter Cove, Devon, Anglia

Data: 1997

Godzina: późny wieczór

Opis incydentu:

W 1997 roku w tym miejscu doszło do niepokojącego spotkania. Dwóch młodych mężczyzn korzystało z wieczornej kąpieli i postanowiło, że zanim zrobi się ciemno, pójdą na brzeg, ubiorą się i wrócą do domu. Jeden z nich nagle zauważył coś dziwnego na morzu: zielone światło, które wydawało się być pod wodą. Mężczyzna zawołał przyjaciela, który również zobaczył światło, które teraz wypłynęło na powierzchnię i świeciło w ich kierunku tak jasno, że niemal ich oślepiło. Wtedy mężczyźni zawrócili i popłynęli do domu.

Sytuacja stała się jeszcze bardziej dziwna, ponieważ mniej więcej w tym samym czasie na pobliskim klifie zgłoszono obecność niezwykle dużego kota, nie krzepkiego kota domowego, ale czegoś przypominającego dzikie zwierzę. Jednak zdecydowanie najdziwniejszą rzeczą w tym stworzeniu było to, że zdawało się być oświetlone. Jeszcze bardziej osobliwe było to, że w tym czasie na brzegu znaleziono martwego wieloryba; Jego tułów jest nienaruszony, z wyjątkiem okrągłego nacięcia w okolicy narządów płciowych.

Dodatek HC

Źródło: N. Arnold „Shadows on the Sea”

Typ: X

Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

poniedziałek, 3 października 2022

UFO i okaleczenia zwierząt (2)

 


Czyżby więc Ufonauci byli odpowiedzialni za okaleczanie zwierząt? Jak dotychczas nie opracowano raportu na temat okaleczeń zwierząt hodowlanych. Jednak dowody na to, że okaleczenia zwierząt mają związek z UFO są – dość nikłe, ale są. Np. pewien farmer z Kolorado znalazł swą jałówkę okaleczona w rowie drenarskim bez jakichkolwiek śladów wokół. Na nogach, które stały wyprostowane w górę nie było ani odrobiny brudu, chociaż rów był pełen błota. Czyżby więc była ona zrzucona do rowu z góry? Pewien badacz z Kolorado zanotował przypadek ciała zwierzęcia zaklinowanego w rozgałęzieniu drzewa…

Czasami w miejscu okaleczenia zwierząt znajdowane były dziwne ślady, które prawdopodobnie pochodziły od „okaleczających”. W jednym z przypadków, z czerwca 1976 r. obok miejsca okaleczonej krowy znaleziono odciśnięty ślad trójnoga z przypaloną trawą oraz oleistą substancję. Co było ciekawego w tym przypadku – pewne części zwierzęcia były odcięte i leżały w pobliżu. Świadek – po stwierdzeniu faktu okaleczenia krowy – wsiadł do samochodu i pojechał do miasta oddalonego o 12 mi/~19 km, by powiadomić o wydarzeniu członka Kawalerii Stanowej Nowego Meksyku - G. Valdeza. Gdy z nim powrócił, odcięte części zniknęły a na śladzie kół samochodu świadka były trójkątne odciski jakiegoś urządzenia.

 

Reasumując można stwierdzić, że:

·        Zwierzęta są pozbawiane różnorodnych organów i kawałków skóry, najczęściej dotyczy to narządów płciowych, okolicy odbytu, sutek, a także oka lub ucha.

·        Rodzaje ran wskazują na użycie narzędzi na bazie instrumentów tnących jak nóż, brzytwa, skalpel…

·        Niektóre wycięcia zwracały uwagę podobieństwem do różnorodnych form geometrycznych.

·        Rzadko znajdowano ślady krwi.

·        Padlinożercy nie dotykają ciał, psy unikają ich.

·        Zwierzęta znajdowane są niekiedy w pozycji wskazującej, że były przenoszone, a następnie porzucane martwe tam, gdzie je znaleziono – znajdowano je leżące na grzbiecie, z czterema nogami wyprężonymi ku górze, na boku ale z dwoma nogami wyciągniętymi w inną stronę lub skierowanymi ukośnie, nie dotykającymi ziemi. Wskazuje to, że stężenie pośmiertne nastąpiło w innym miejscu, w warunkach nienaturalnych.

·        Zwierzęta były znajdowane ze złamanymi i zwichniętymi kończynami co wskazuje, że były one podnoszone do góry, a następnie upuszczane bezwładnie całym ciężarem ciała.

·        Nie znajduje się nigdy śladów zwierząt drapieżnych ani pobytu ludzi w pobliżu okaleczonych zwierząt.

·        Istnieje sporo raportów na temat obserwacji NOL-i w pobliżu miejsc okaleczeń zwierząt.

 

Ufonauci wykazują zainteresowanie nie tylko krowami i bykami – znane są również przypadki porwań lub okaleczeń owiec czy kur. Np. podczas pobytu w Natalu (RPA) południowoafrykański pilot Anton Fitzgerald wraz z kierownikiem fermy Mariasem zauważyli obiekt o średnicy ok. 30 m, żarzący się różowym kolorem. Zaskoczeni przyglądali się stadku owiec: wydawało się im, że stoją one na palcach z uniesionymi głowami, jakby je coś ciągnęło do góry. Później stwierdzili brak jednego zwierzęcia w stadzie, ale nie zauważyli samego momentu porwania.

W innym przypadku – z 1968 roku w Boliwii – świadek – kobieta, poszła zajrzeć do zwierząt znajdujących się w zagrodzie, gdzie ujrzała, że pomieszczenia są pokryte dziwną siecią z materiału przypominającego plastik, a w środku dziwaczne stworzenie o wzroście 1 m zabijało owce przy pomocy rury zakończonej hakiem. Sądząc, że jest to złodziej zaczęła rzucać w jego kierunku kamieniami. Wtedy istota podeszła do przedmiotu w kształcie radia i sieć została wchłonięta. Następnie została zaatakowana kobieta, która doznała kilku ran. W końcu istota zabierając „plecak” z organami ubitych zwierząt wzniosła się prostopadle do góry i wkrótce znikła. Przeprowadzone potem dochodzenie wykazało, że 32 owcom wycięto kawałki organów trawiennych.

 

I jeszcze jeden przypadek z dnia 3.V.1980 roku z Buen Consejo (przedmieście Rio Pedras, Brazylia). Dwaj świadkowie obserwowali tam 5 postaci, które wykazywały spore zainteresowanie znajdującymi się w klatkach kurami. Następnego dnia znaleziono tam dwie martwe kury, zupełnie pozbawione krwi. Podobne zdarzenia miały miejsce w następnych dniach w miastach Cidre i Cayey w Porto Rico. W jednym z tych przypadków znaleziono 18 martwych kur zupełnie pozbawionych krwi. Pióra i skóra były nienaruszone, jedynie w okolicy kręgosłupa znaleziono mały otwór…

 

Na koniec tradycyjne już pytanie. A w Polsce? Niestety nie znam żadnych przypadków okaleczeń zwierząt. (Proszę nie mylić tutaj okaleczeń zwierząt z oddziaływaniem obiektu czy też istot na zwierzęta podczas CE z NOL-ami). Właściwie tylko w jednym przypadku jest mowa o „porwaniu zwierząt” – jeśli można tak to określić, a mianowicie w przypadku CE4 (CE-III-G) Jana Wolskiego z Emilcina, który relacjonował obecność „sparaliżowanych” ptaków krukowatych leżących na podłodze podczas jego pobytu na pokładzie NOL-a. I to wszystko. (???)

 

Moje 3 grosze

 

No nie tak do końca, jak pisze to szacowny Autor. Przypadki okaleczeń zwierząt miały miejsce w Polsce i to nie raz, nie dwa razy. Pamiętam, jeszcze w latach 60., ub. stulecia, kiedy ludzie hodowali domowe ptactwo, często zdarzało się, że kury czy kaczki i gęsi ginęły zagadkową śmiercią w zamkniętych kurnikach. Chłopi wyjaśniali to sobie to wyczynami tchórzy i łasic. Ale jak to być mogło, że np. łasica zamordowała 10 kur w zamkniętej klatce, i nie zjadła ani jednej z nich kontentując się tylko wypiciem krwi? Jakiś wampir? Mówiło się, że kury mordowało „złe” czyli jakieś diabelskie siły. Chłopi zakładali oklepce i inne pułapki, rzucano zatruty pokarm z zerowym efektem. „Złe” nie chciało dać się złapać… - teraz możemy przypuszczać dlaczego.

O przypadkach okaleczenie czworonogów nie słyszałem. Raczej się takie nie zdarzały, a może nikt nie mówił o tym głośno. Należałoby przepytać o to co starszych lekarzy weterynarii, którzy mogliby coś wiedzieć o takich przypadkach, jak opisane powyżej.

Poza tym należałoby się rozpytać w środowisku leśników i myśliwych, bowiem rzecz może i zapewne dotyczy także dziko żyjących zwierząt leśnych. Kilka lat temu natknąłem się w jordanowskich lasach na całkowicie wypatroszone ciało sarny, z którego pozostały tylko mięśnie, skóra i kości. Czyżby kłusownicy? Zaiste dziwni to byli kłusownicy, którzy zabrali podroby pozostawiając skórę i mięso na pastwę losu… Takich przypadków może być więcej, tylko nikt o nie nie pytał, a uważam, że należałoby rozpytać ludzi zamieszkałych w terenach, gdzie często obserwuje się UFO.

Natomiast głośno było o wypadkach z Radziejowa Starego, gdzie w grudniu 1980 roku w zagadkowych okolicznościach doszło do padnięcia kilkudziesięciu ptaków krukowatych, które umierały jakby wskutek zderzenia z NNOL-em, który wisiał na niewielkiej wysokości nad jednym z pól. Ale, jak zastrzega się Autor, to przypadek podpadający pod efekty CE6 z NNOL-em. Przypominam, że niedaleko od Radziejowa znajduje się Mogilno i Wylatowo – miejsca w których w pewnym okresie czasu pojawiały się zagadkowe agroformacje.

Ale to już inna historia.

 

Źródło – „Sfinks” nr 1/1991    

Opracował - ©R.K.F. Sas-Leśniakiewicz     

piątek, 30 września 2022

UFO i okaleczenia zwierząt (1)

 


Elżbieta Boroń vel Bronisław Rzepecki

 

- Mówią, że jakaś strzała zabiła mojego byka, ale ja nie wierzę w to – powiedział Rene Bosc. – Cokolwiek to było, pozostawiło dużą dziurę w tyle tułowia byka, zbyt dużą jak na strzałę…

Incydent, o którym mówił Rene Bosc zdarzył się pewnej listopadowej nocy 1978 roku w pobliżu Spillimeechen w Górach Skalistych. Ma byku ważącym 1700 funtów dokonano również kastracji i usunięcia połowy penisa. Gdy zwierzę znaleziono, wyglądało jakby było pozbawione krwi, chociaż na trawie pozostała jej tylko mała plama, tam gdzie zwierzę leżało.

Podobne zdarzenie okaleczenia zwierzęcia – tym razem krowy – miało miejsce na farmie Nicka Chomiaka z Hornogate, BC, Kanada, ok. 15 mil na północ od farmy Bosca. Brak było jednego oka, chociaż powieka była zamknięta nad oczodołem, połowy ucha, a poniżej jednego rogu, który wydawał się być skręcony, zauważono ślad jakby coś penetrowało skórę. Policja odcięła łeb zwierzęcia, przekazując go do badań. Stwierdzono, że to, co przebiło skórę przeszło przez pysk i prawdopodobnie uchodząc do nozdrzy zmieniło kierunek aby spenetrować pewien odcinek kanału nosowego w końcu powodując śmierć. Cokolwiek to było pozostawiło kanał szerokości dwóch palców, biegnący przez mięśnie głowy, powodując poważne krwotoki.

A oto jeszcze kilka innych przypadków okaleczeń zwierząt hodowlanych z Alberty w Kanadzie, które podaję za periodykiem „Stigmata” 1/1980:

v 23.IX.1979 r. – na południe od Brooks – 5-miesięczne źrebię – usunięto sutki, skórę pachwiny, prawe oko, ucho i część pyska.

v 21.IX.1979 r. – na pd.-zach. od Clares-Holm – byk – usunięte genitalia, język, koniuszek prawego ucha i prawa noga.

v 26.IX.1979 r. - pd.-zach. od Nanton – 3-letni byk rasy Hereford – usunięte: moszna, prawe ucho i część języka.

v 29.IX.1979 r. – Gem – 6-letni byk rasy Hereford – usunięty penis, widoczna linia nakłuć wzdłuż mostka.

v 29.IX.1979 r. – na zach. od Kipp – roczna jałówka – usunięty język, prawe ucho i część odbytnicy.

v 30.IX.1979 r. – Parkland – młody wół – usunięta odbytnica i końce obu uszu.

v Początek października 1979 r. – koło Elk Island NP. – 3-letni byk – usunięte genitalia.

v Połowa października 1979 r. – koło Malville – młody wół – brak języka i jednego ucha, rozcięte gardło, brak krwi.

 

Dnia 17.XI.1979 roku na konferencji ufologicznej w San Diego, CA, dyrektor APRO[1] Jim Lorenzen powiedział:

Dr Howard Burgess, członek APRO studiujący tą sytuację (tzn. przypadki okaleczeń zwierząt, ang.: cattle mutilations – przyp. aut.) zauważył, że 90% okaleczonych zwierząt stanowiło szczególną grupę. Były to 4 lub 5-letnie krowy i jałówki do roku. Prawie wszystkie były rasy Charolais/Hereford. Bydło (…) posiadało ślady podnoszenia za pomocą liny owiniętej wokół jednej nogi. W miejscu tym sierść była wytarta, a noga zwykle złamana. W wielu przypadkach ofiary musiały być zrzucane na ziemię z pewnej wysokości, ponieważ ciała zawierały wiele złamanych kości.

Dr Burgess dowodził, że bydło, które było zabierane w nocy bez ostrzeżenia, musiało być wcześniej w jakiś sposób znaczone. Polecił miejscowemu farmerowi (z płn. regionów Meksyku lub pd. Kolorado, gdzie miała miejsce największa aktywność cattle mutilations – przyp. aut.) aby ten przeprowadził pewną ilość bydła w miejsce, gdzie jest całkowicie ciemno w nocy. (…) Odkryto około 20 krów, które (…) były oznakowane w sposób widoczny w ciemności. Pomimo, że przeprowadzono wiele testów, powód tej luminescencji nie został nigdy wyjaśniony. Jak zauważono, istnieje pewna różnica pomiędzy bydłem, które padło od okaleczeń, a tym umierającym w sposób naturalny. Żywe zwierzęta bezwzględnie unikają tych miejsc, w których padły od okaleczeń

 

Te dziwnie oznaczone zwierzęta zostały przebadane w Schoenfield Clinical Laboratories w Albuquerque, NM, USA. Wraz z odkryciem, że że materiał organiczny na skórze zwierzęcia zawierał dużo więcej potasu (K) niż próbki ziemi z tej części kraju odkryto również, że w wewnętrznych organach tych zwierząt brakowało całych połaci tkanek. Stwierdzono także, że do wnętrza zwierzęcia został wprowadzony jakiś rodzaj cylindrycznego przyrządu, który wybuchając – prawdopodobnie przypadkowo – zdruzgotał całkowicie kość miednicową ofiary. Więcej szczegółów nie podano.

Interesujący przypadek zdarzył się w 1977 roku na rancho Davida Wagnera, w pobliżu Sterling, CO. Farmer szukając swego zaginionego cielaka, zauważył przy bramie leżącą krowę, która wyglądała tak, jakby miała się cielić. Nie zwrócił na nią zbytniej uwagi sądząc, że właściciele zawiadomili już weterynarza. W tym samym miejscu znalazł się następnego dnia i mniej więcej o tej samej godzinie. Krowa była okaleczona:

Oni odcięli krowie język, jeden sutek (strzyk), ucho i oczyścili dokładnie szczękę. Weterynarz L.L. Rieke który wykonał autopsję krowy powiedział: „Gdy ja badałem stwierdziłem brak macicy, którą usunięto od wewnątrz, co było niezwykłe.”

Można przytoczyć jeszcze wiele podobnych przypadków, ale w żadnym z nich nie ma świadków, że odpowiedzialnymi za okaleczenia zwierząt nie są UFO lub też ich Pasażerowie. Nikt nie widział Ufonautów przeprowadzających operacje na zwierzętach – czy rzeczywiście nikt?

Film pt. „A Strange Harvest” (Dziwne żniwa) zrealizowany przez Lindę Moulton-Howe dyrektora ds. F/X (efektów specjalnych) stacji TV w Denver, CO, poświęcony jest problemowi okaleczania zwierząt. Przedstawia on m.in. sesję hipnotyczną z Judy Doraty, która miała CE z obcymi istotami. Były one – wg świadka – zajęte pobieraniem różnych części ciała z żywego zwierzęcia. Zdarzenie to miało miejsce w maju 1973 roku, niedaleko Houston, TX. Hipnozę przeprowadził dr Leo Sprinkle, a oto fragment wypowiedzi Judy Doraty z sesji hipnotycznej:

Doraty: …Widzę jakieś zwierzę, które jest wyciągane do góry. Widzę, że próbuje się uwolnić. To wygląda tak, jakby było wsysane. (…) Robi mi się niedobrze patrząc jak oni rozcinają ciało tego zwierzęcia. Jest to robione bardzo szybko i cielę nie od razu umiera. Z jakiegoś powodu serce cielęcia nie jest wyjęte… Nie wiem. Wydaje mi się jakby cielę ciągle żyło i to mnie przygnębia. Następnie widzę, jak cielę jest spuszczane… Jakby zostało zrzucone w dół i gdy jest na ziemi, jest martwe. Widzę, że nie porusza się. (…)

Sprinkle: Widzisz pocięte zwierzę?

D.: Tak.

S.: Jak zostało pocięte?

D.: Zrobiono sekcję.

S.: Nożami?

D.: Instrumentami jakiegoś rodzaju.

S.: Możesz opisać te instrumenty?

D.: Wyglądają jak noże, ale mają inne uchwyty. Jak oprawki nożyków do golenia. To nie ma części ruchomych i przypomina nożyki do golenia. Jest tam jakiś materiał… tkanka i są tam igły w tym, lub coś co podobnie wygląda. Mogą to być jakieś sondy, nie wiem. Są połączone ze zbiorniczkami. Igła, sonda lub coś innego, umieszczone wewnątrz prowadzi do tych cylindrycznych zbiorników. (…)

 

CDN.     



[1] Aerial Phenomena Research Organization – Organizacja Badań Fenomenów Atmosferycznych.

wtorek, 27 lutego 2018

Kto to robi? – globalna fala okaleczeń zwierząt



George A. Filer III (MUFON)


Kto lub co okalecza zwierzęta na całym świecie? Odtajnione dossier FBI pokazują, że Biuro badało tysiące przykładów okaleczeń bydła na obszarach Środkowego Wschodu od lat 70. do dziś dnia. Wiodący ekspert na tym polu nie jest pewien – ale powiedział „Sputnikowi”, że wyjaśnienie oczywiście nie jest banalne.

Podczas gdy sceptycy z pewnością będą obwiniać międzynarodową falę brutalnych ataków na bydło klęski żywiołowe, sadystyczne wybryki lub podobnie chore, bezmyślne okaleczenia, zwolennicy konspiracyjnych i/lub nieziemskich wyjaśnień dla niepokojących aktów szybko wskazują, że ataki często są przeprowadzane chirurgiczną precyzja.

Farmerzy na całym świecie, a szczególnie w takich stanach USA jak Pd. Dakota, Kolorado, Kansas i Newada od całych dziesięcioleci mają nieprzyjemne doświadczenia, kiedy odkrywają swe drogie, lukratywne zwierzęta martwe i z wyciętymi z laserową precyzją takimi narządami jak: oczy, nosy, serca, wątroby, odbytami i genitaliami.


Obserwacje ataków na bydło


Ponadto, dokumenty FBI ukazują jasno, że najtęższe umysły śledcze okazały się bezsilne wobec tego fenomenu. W wielu wypadkach, lokalni mieszkańcy donosili o obserwacjach pojazdów, czy to ziemskie helikoptery albo NOL-e, krążące nad obszarami, na których potem znajdowano pocięte zwłoki zwierząt.

Takie zjawiska wzbudziły wśród badaczy obawy, że okaleczenia były przeprowadzane i ukrywane przez rząd dla jakiegoś niegodziwego celu lub innego - chociaż fala okaleczeń pojawiała się jednocześnie z ogólnoświatową obsesją na temat latających spodków, niektórzy uważają, że pochodzenie zjawiska okaleczeń jest nieziemskie.

Linda Moulton Howe – założycielka EarthFiles.com – twierdzi, że ten sam wzór „bezkrwawego wycięcia” został udokumentowany we wszystkich rodzajach zwierząt domowych i dzikich.




Gdzie są Kosmici? Zaspali?


On wierzy w to, że brak galonów krwi przy zabitych zwierzętach, brak śladów walki zwierząt, i wysoce specyficzna natura okaleczeń (np. precyzyjne cięcia na skórze, wycięcie języków u nasady) sugerują, że zwierzęta były porywane i okaleczone przez agencję wywiadowczą – a zmiażdżone klatki piersiowe i złamane kończyny wskazują na to, że zwierzęta te zostały zrzucone ze znacznej wysokości na miejsce ich znalezienia. Co jeszcze dziwniejsze i straszniejsze, w pewnych przypadkach odkrył on, że padlinożercy nawet nie ruszyły takiej padliny.

Co do tego, co dokonało okaleczeń  tych pechowych zwierząt, pan Zukowski nie będzie spekulował, ale twierdzi on, że sprawa ta ma bardziej nieludzkie niż ludzkie źródła. W większości przypadków, które badał, świadkowie widzieli NL/BOL-e w okolicach terenów, skąd porywano zwierzęta, a w kilku przypadkach nawet ewidentny statek kosmiczny (DD). Uważa on także, że nieoznakowane helikoptery widziane nad kilkoma miejscami wskazują na to, że rząd USA prowadzi własne dochodzenie w tej sprawie. co do tego, czy może istnieć jakieś inne wyjaśnienie, pan Zukowski jest nieprzejednany – „absolutnie nie!” – twierdzi on.
- Mówimy o czymś, co było żywe kilka godzin temu, bez jakichkolwiek symptomów choroby, a co potem poniosło straszliwe rany. Kto to robi? Mam kilka domysłów, które robią te badania bardzo niebezpiecznymi, ponieważ możesz znaleźć się w złym miejscu i o złym czasie – i to samo może przydarzyć się i tobie. Znam także parę przypadków okaleczeń ludzi! – dodaje.

Oczywiście ten proceder znany jest nie tylko w USA.

Pan Zukowski od czasu do czasu otrzymuje emaile od badaczy z innych krajów takich jak: Australia, Nowa Zelandia, Republika Dominikana i Wielkiej Brytanii proszących go o pomoc.

Odnotowuje on takie przypadki z UK nagłośnione przez media jak np. okaleczone jagnięta w Bedgellert, Gwynedd (Walia), okaleczony baran w Plwmp, Dyfed (też Walia), okaleczone jelenie, lisy i borsuki w okolicy Shropshire (West Midlands, Anglia) i w środkowej Walii. Dalej, każdego czerwca, owce znikają w Bleddfa, Powys (Walia).

Nick Pope, który badał UFO i inne tajemnicze zjawiska na zlecenie UK MoD (Ministerstwa Obrony Zjednoczonego Królestwa) w latach 1991-1994 mówi, że jest trudno ocenić prawdziwy zasięg tego fenomenu, jako że instytucje ubezpieczeniowe uprawiają politykę niewypłacania odszkodowań farmerom, którzy sugerują, że ich zwierzęta były poszkodowane czy zabite przez nieznane siły i nieznanym sposobem.


W rezultacie tego, farmerzy i służba weterynaryjna ogólnie „zmówili się” i opisują każdy tajemniczy przypadek okaleczeń jako „atak dzikich psów”. To sprawia ufologom wiele trudności w późniejszym badaniu tych przypadków.
- Okaleczenia zwierząt i bydła w szczególności są bardzo niepokojące i istnieje wiele różnych hipotez na ten temat, w tym: działanie drapieżników (słynna puma at large), satanistów, tajne eksperymenty wojskowe, no i oczywiście działania Kosmitów. Hipoteza na temat tajnych działań wojskowych w ogóle nie ma sensu, ponieważ rządowi naukowcy mają swoje instalacje, w których prowadzi się badania na zwierzętach, więc nie muszą przeprowadzać dodatkowych, nielegalnych testów. Jednakże nie byłem w stanie znaleźć zadowalających wyjaśnień w czasie mych prac dla rządu – powiedział Pope dla „Sputnika”. (Dzięki Jeffowi Rense)


UWAGA: Obiekty typu BOL są obserwowane bardzo często w okolicach, gdzie zdarzają się okaleczenia zwierząt. Podczas lotu naszym samolotem odnotowano uderzenie kuli świetlnej, które wyładowanie przepłynęło przez samolot, wskazując na potężne siły elektryczne. Ziemia uwalnia ładunki elektryczne podczas ruchów tektonicznych znane jako Earth Lights, a 1,4 miliarda błyskawic rocznie uderza w Ziemię. Błyskawica może osiągnąć temperaturę około 30.000 K (czyli 53.540°F). Brent McRoberts z Texas A & M University twierdzi, że piorun stanowi 80% wszystkich przypadkowych zgonów zwierząt. Uderzenie pioruna może mieć 20.000 A i więcej natężenia. 

Zwykle nie zdajemy sobie sprawy, że z ziemi wynurza się dodatnia błyskawica, by spotkać się z ujemnym piorunem z chmury burzowej. A kiedy uderzy w ziemię, to elektryczność rozprzestrzenia się w ziemi i może być potencjalnie śmiertelna. Może również wystąpić samorzutny zapłon łatwopalnych gazów wznoszących się w niedużej objętości z niższych warstw.



Przekład z angielskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz