Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masowe wymieranie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą masowe wymieranie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 maja 2017

Tajemnica Zachodniego Bałtyku



Widok na wybrzeże Stevns Klint w Danii

Niedawno w polskich mediach elektronicznych pojawił się artykuł na temat słynnych klifów Stevns Klint we Wschodniej Danii. Pozwolę go sobie zacytować w całości, bo jest bardzo ciekawy, a więc:


Białe klify Stevns Klint i kosmiczna katastrofa sprzed milionów lat


Stevns Klint to kredowo-wapienne klify na wschodnim wybrzeżu duńskiej wyspy Zelandia. Oprócz wyjątkowych walorów krajobrazowych znaleźć tu można ślady globalnej katastrofy spowodowanej upadkiem meteorytu ok. 65 mln lat temu.
Kredowo-wapienny klif o wysokości 40 m rozciąga się na długości 15 km, ukazując przekrój przez historię Ziemi. To wyjątkowy dowód na to, jak wielki wpływ na naszą planetę miał meteoryt Chicxulub, który uderzył w Ziemię ok. 65 milionów lat temu, pod koniec epoki kredy, w okolicach wybrzeża meksykańskiego półwyspu Jukatan. Według naukowców to wydarzenie spowodowało najbardziej niezwykłe w historii, masowe wymieranie żywych organizmów na  naszej planecie. Chicuxulub odpowiedzialny jest za zniknięcie ok. 50 proc. ówczesnego życia. Przekrój przez urwisko to swoisty rejestr chmur opadowych towarzyszących zderzeniu Ziemi z meteorytem - na skałach można dostrzec ciemniejszą warstwę. Z tego właśnie względu miejsce to zostało wpisane w roku 2014 na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.








Klify Stevns Klint


Ale Stevns Klint przyciąga nie tylko geologów. To przede wszystkim wyjątkowo malownicze miejsce. Całe rzesze turystów zachwycają się kontrastem białych ścian z oblewającymi je wodami Bałtyku, które przybierają kolor malachitowy. Morskie fale powoli i nieustannie "podgryzają" klify, które są miększe u swej podstawy. Taka erozja tworzy imponujące przewieszone urwiska. To również powód, dla którego warto się mieć na baczności, bo - jak ostrzegają gospodarze - to miejsce żyje i w każdej chwili można się spodziewać osuwisk i skalnych lawin.
Na klifie można odwiedzić XIII-wieczny kościół Hojerup, którego cześć osunęła się ze skałami do morza, tak jak to miało miejsce w Trzęsaczu na polskim wybrzeżu. Warto również wejść na 27-metrową latarnię morską z końca XIX w. i popodziwiać panoramę cieśniny Sund i słynny most Oresund wiodący do Szwecji. W nieczynnym kamieniołomie Boesdal można zobaczyć w jaki sposób, jeszcze do lat 70. XX w. pozyskiwano wapień i wapno. Miłośnicy historii i militariów mogą zwiedzić dawną tajną bazę wojskową, która w czasach zimnowojennych była jednym ze wschodnich przyczółków NATO, monitorującym niebo nad Bałtykiem. (Tekst i zdjęcia - MSN)

No i do tego seria zdjęć wybrzeża i klifów, które rzeczywiście wyglądają imponująco.


U końca Mezozoiku…


I faktycznie – w węglanowych skałach urwisk Stevns Klint można zobaczyć cienką na centymetr ciemną warstewkę glinki rozdzielającą białą kredę u dołu i żółtawy margiel od góry. To jest właśnie słynna warstwa na granicy Kreda – Paleogen – K/Pg (dawniej Kreda – Trzeciorzęd – K/Tr), którą charakteryzuje bardzo ciekawy skład chemiczny, a mianowicie – zwiększona ilość rzadkiego na Ziemi pierwiastka – irydu (Ir). Na naszej planecie jest go mało – zaledwie ~0,3 ppb.[1] Ta ilość stanowi tzw. irydowe tło Ziemi. 

Cienka warstewka glinki zawierającej iryd na granicy K/Pg

W omawianej warstwie glinki w Stevns Klint znajduje się go aż 42 ppb! – co w porównaniu z tłem irydowym wynoszącym 0,26 ppb stanowi zwyżkę aż 160 x większą! We włoskim Gubbio w analogicznej warstwie irydu było „tylko” 9 ppb, czyli 30 x więcej, niż w otaczających ja skałach, co zbadała grupa Luisa i Waltera Alvarezów w latach 80. ub. wieku.

Obaj uczeni są twórcami impaktowej teorii wymierania dinozaurów pod koniec Kredy – czyli 64-66 MA temu – zakładam, że było to 64.800.037 lat temu. Zakłada ona, że pod koniec Kredy w Ziemię uderzyła dziesięciokilometrowej średnicy asteroida Chicxulub (od nazwy miejscowości, w okolicy której znajduje się astroblem) o masie wynoszącej ~34 mld ton (gigaton - Gt), co przy zakładanej prędkości zderzenia wynoszącej 25 km/s daje energię impaktu równą 100 mln Mt TNT (czyli 100 Tt  - teraton TNT), wybijając u wybrzeży Jukatanu krater o średnicy ~190 km. W rzeczywistości jest to trójpierścienna, współśrodkowa struktura o średnicy 80, 100-130 i 195 km. 

Potworna eksplozja wystrzeliła w atmosferę miliony ton pyłu i dymu, co spowodowało paskudne następstwa klimatyczne (efekt globalnego oziębienia – EGZ) i ekologiczne – zerwanie łańcuchów pokarmowych i co za tym idzie – masowe wymieranie około 50% gatunków zwierząt morskich i lądowych, w tym wszystkich dinozaurów.

EGZ dało jednak zielone światło dla ssaków lepiej przystosowanych do takich warunków bytowania i potem to już tylko one i ptaki sięgnęły po spustoszone królestwo naszej planety i zasiedliły je z powrotem. Efektem tego faktu jesteśmy my sami. 

Jednakże jest jeszcze jedna rzecz, która mnie zastanawia, a jest nią…


…nierówny podział…


…ilości irydu w warstwie glinki w Gubbio i Stevns Klint. Powiem tak: gdyby iryd pochodził tylko z miejsca impaktu asteroidy Chicxulub to musiałoby go być mniej więcej tyle samo, czyli jakieś 9 ppb w obydwu miejscowościach. Tymczasem tak nie jest. Dlaczego?

Osobiście jestem zdania, że w ziemię uderzyła nie jedna, ale cała seria asteroidów – tak jak to miało miejsce w lipcu 1994 roku, kiedy to w Jowisza uderzyły szczątki komety D/1993 F2 Shoemaker-Levy 9[2] - powodując niesamowite eksplozje w atmosferze tego gazowego giganta. Gdyby w Ziemię uderzyła tylko jedna asteroida, to najprawdopodobniej dinozaury zdołałyby przetrwać – przynajmniej na Południowym Biegunie i Australii. Tymczasem tak nie jest, więc impakt musiał spowodować przede wszystkim pęknięcie skorupy ziemskiej na jego antypodach – na Oceanie Indyjskim, gdzie prawie przepływała wyspa Dekanu idąca na zderzenie z kontynentem azjatyckim. W rezultacie skumulowania się fal sejsmicznych doszło do potężnych wylewów magmy i powstania kilkukilometrowej grubości trapów lawowych. Oczywiście do pyłu poimpaktowego i dymów ze spalonych powierzchni zalesionych doszły miliony kilometrów sześciennych gazów wulkanicznych… 

To był wyrok śmierci na dinozaury i inne duże zwierzęta, które nie miały gdzie się ukryć przed wtórnymi efektami impaktu: kwaśnymi deszczami, megatsunami, trzęsieniami ziemi, wybuchami wulkanów, gazami trującymi, pyłem i dymem, no i oczywiście głodem, który był konsekwencją wszystkich tych nieszczęść.

Ale to nie wszystko. Poza głównym kosmicznym pociskiem jakim była asteroida Chicxulub były także inne, których trafienia w naszą planetę spowodowały powstanie astroblemów Silver Pit w Morzu Północnym, Bołtysza na Ukrainie, Eagle Butte w Kanadzie, Śiwa w Indiach czy Vista Alegre w Brazylii. Wszystkie te kratery mają wspólną cechę – wiek około 65 MA. Tak zatem ostatnie z kanonicznej piątki Wielkich Wymierań i zagładę dinozaurów spowodowała seria trafień obiektów kosmicznych w naszą planetę. To było dokładnie tak, jak w przypadku komety S-L 9 w 1994 roku. 

Ten fakt tłumaczy także całkowitą zagładę wielkich zwierząt Mezozoiku. Gdyby na Ziemi zdarzył się tylko jeden impakt, to jego następstwa nie byłyby w stanie tego zrobić, a oazy życia zachowałyby się przede wszystkim w okolicach Bieguna Południowego – w dzisiejszej Antarktydzie i Australii. Ale dinozaury wyginęły także i tam, więc wniosek jest oczywisty – było kilka impaktów, które wybiły wszystkie zwierzęta o masie ciała powyżej kilkunastu kilogramów. A coup de grâce zadała otwarta rana pękniętej skorupy ziemskiej w dzisiejszych Indiach – zob. mapka 1.

 Mapka 1 - świat z przełomu K/Pg
Mapka 2 -  Zachodni Bałtyk i możliwe astroblemy...
Mapka 3 - Lodowce i pola meteorytowe


Zachodni Bałtyk


Tymczasem wygląda na to, że zachodnie sektory Bałtyku – jeszcze wtedy nie był to Bałtyk, a północno-zachodnia część Oceanu Tetys i wyspa, z której potem powstał półwysep Jutlandzki – uległy ciężkiemu bombardowaniu asteroidami, którego ślady widoczne są do dziś dnia. Dziwne, koliste zatoki w Danii i Niemczech dość dokładnie przypominają astroblemy – patrz mapka 2. 

Gdyby doszło tam do impaktów, to cały teren byłby pokryty sproszkowanymi skałami, których uwarstwienie byłoby odwrotne w stosunku do uwarstwienia sprzed impaktu. To mogłoby nam pomóc w określeniu czasu, który upłynął od impaktu.

Określenie ich wieku będzie trudne – nie zapominajmy, że w tym zakątku kuli ziemskiej mieliśmy ostatnio – w Kenozoiku przewaliły się tam cztery lodowce ze zlodowaceń:

  • Günz – 1,2-0,95 MA temu (trwało 250.000 lat)
  • Mindel – 0,95-0,73 MA (300.000)
  • Riss – 0,3-0,13 MA (170.000)
  • Würm – 0,115-0,0115 MA (103.500)

Za każdym razem przesuwające się masy lodu niwelowały teren, zacierając ślady kosmicznego bombardowania, wyrównując wały kraterowe i górki centralne do tego stopnia, że pozostały po nich jedynie niewyraźne, koliste struktury w masywie lądowym Fennoskandii, które potem zalały wody Bałtyckiego Jeziora Lodowego – jakieś 12.000 lat temu (mapka 3). Ślady tego bombardowania widać właśnie w Danii, w Stevns Klint. I tam właśnie powinno się poszukać śladów potężnego impaktu sprzed 64,8 MA, bo zakładam, że ta grupa astroblemów ma związek z formacją Silver Pit w Morzu Północnym, która z kolei powstała na przełomie K/Pg. 

Aliści istnieje pewna obiekcja, a mianowicie: astroblemy zostały wybite w skałach, w których przebiega granica K/Pg, ergo one już istniały, kiedy uderzyły w nie asteroidy. Oznacza to, że takie bombardowanie nastąpiło nie na granicy K/Pg, ale w Paleogenie czy może nawet zaledwie 1,2 MA temu i to ono spowodowało zlodowacenia na północnej hemisferze Ziemi?
Ich średnice wynoszą odpowiednio (oraz średnice obiektów kosmicznych, które je utworzyły):

  • Kjøge Bugt  - 24 km (1,6 km)
  • Faxe Bugt – 15 i 11 km (1 i 0,73 km)
  • Smålandsfarvandet – 26 km (1,73 km)
  • Hjelm Bugt – 50 km (3,33 km)
  • Fehmarn Belt – 35 km (2,33 km)
  • Glowe Wiek – 10 km (0,66 km)
  • Prorer Wiek – 9 km (0,6 km)
  • Greifswalder Bucht – 22 km (1,46 km)
  • Achterwasser – 11 km (0,73 km)
  • Wolin – 5, 3, 2 i 2 km (0,33 km) (0,2 km) (0,13 km) (0,13 km)

 Czy okrągłe jeziora na Pomorzu są pochodzenia poimpaktowego?
 Głębia Gdańska - blizna po impakcie jakiegoś ciała niebieskiego?
Jeziora brzegowe czy kratery poimpaktowe?

Wychodziłoby na to, że Zachodni Bałtyk powstał wskutek serii impaktów kamieni z nieba. Żeby to udowodnić, należałoby przeprowadzić wiercenia w dnie Bałtyku. nawiasem mówiąc, być może takimi właśnie strukturami – jak twierdzi Zofia Piepiórka „Eleonora” – są nasze brzegowe jeziora, które pierwej były misami kraterowymi, które potem zostały zmienione przez lodowiec i zamknięte mierzejami przez prądy morskie Bałtyku. Taką strukturą może być Jezioro Konarzewo (Bagno Pogorzelickie) w okolicach Pogorzelicy k./Gryfic, Jezioro Choczewskie k./Choczewa, Jezioro Wicko Wielkie czy Zatoka Wrzosowska, która zachowała  niemalże kolisty kształt. Także Zatoka Gdańska wydaje się być takim astroblemem, po którym została tylko Głębia Gdańska – 118 m głębokości. Później została ona zamulona przez osady zrzucane przez Wisłę i zamknięta Kosą Helską, Zatoka Gdańska utraciła swój kolisty kształt, którego ślady znajdują się na dnie Bałtyku do dnia dzisiejszego. Wiercenia w tej głębi mogłyby potwierdzić bądź zanegować jej kosmiczne pochodzenie.

Tak więc jak widać, Bałtyk może pokazać nam jeszcze niejedną tajemnicę…  


Opinie z KKK


Akweny i niecki poimpaktowe występują na całej powierzchni Ziemi, ale skąd propozycja takiej genezy Morza Bałtyckiego?
Uważam, że wyżłobienie meteorytami takiego akwenu zaowocowałoby syndromem syberyjskim, tj. nie tylko po drugiej stronie globu byłoby odpowiednie wybrzuszenie/orogeneza w związku z kulminacją fal pouderzeniowych na antypodach, a jeszcze kto wie, czy nie doszłoby do wytopu magmy w związku z naruszeniem integralności płaszcza.
Za genezą impaktową mogłoby stać ukształtowanie rzeźby terenu podejrzewanego o takie pochodzenie, przede wszystkim ilość i położenie warstw osadowych w kontekście odpowiadających im warstw z terenów przypuszczalnie nieobjętych bombardowaniem.
Na koniec dodam, że największym rzeźbiarzem nie jest Nyks, lecz Gaja, a zaraz po niej jej desery - napitek i zimne lody  ;)  Jestem całkowicie za tym, że nie było jednego jedynie uderzenia. Wszak mogło dojść do pływów grawitacyjnych, które rozerwały jeszcze większą masę niż sławetna asteroida, tworząc tym samym deszcz astroblemów, przy założeniu, że to katastrofa naturalna.
Poza tym, jeśli doszło do przelotu bardziej masywnego ciała przez pas asteroidów, mogło dość do zakotwiczenia orbitalnego jakichś obiektów, oraz do wyrzucenia procą grawitacyjną innych. Jeśli tym wędrowcem była sławetna asteroida, pewnie zabrała ze sobą kompanów, jeśli jakiś inny wędrowiec, mógł on wyrzucić w naszym kierunku i ów asteroidę, i jej pobliskich kolegów. Mam w takim razie pytanie - czy nie ma jakichś kraterów księżycowych z podobnego przedziału czasu, które korelują z założeniem deszczu astroblemu? Pozostaje aktualnym pytanie, czy mówimy o ukształtowaniu całego Bałtyku, czy o jego poszczególnych miejscach? Nie wydaje mi się bowiem, by jeden rodzaj oddziaływania stworzył cały taki akwen, nawet na przyczynek mogłoby nie wystarczyć.
Jeśli natomiast cała akcja Heavy Rain została zaplanowana, wiedza jej sprawców sięgała daleko poza kres naszej obecnej, więc z pewnością dobrze sprawdzili, ile ciał niebieskich trzeba skierować na Ziemię, by jakoś z niej wyszła, ale i zrealizować swój zamysł.
I na końcu - Wikipedia nie podaje wiele informacji na ten temat, ot - może jedynie to, że jeziora pomorskie to jeziora przybrzeżne powstałe przez odcięcie dawnej zatoki masą lądową. (Smok Ogniotrwały)


A zatem uważasz, że ktoś czy coś obruszył(o) na Ziemię pod władzą dinozaurów i hipotetycznych Dinozauroidów deszcz kamlotów. Czyżbyś zakładał zaurocyd jako pewną poprawkę do ewolucji, która otworzyła nam drogę…? (Platon)


Wojna, samozagłada, boska (lub prawie boska) demiurgia... albo i zaraza, której nie dało się inaczej wyplenić? Ponoć nie ma przypadków. Wszak i dziś już istnieje młot Thora, potężna broń bez post-efektów radiacyjnych. (Smok Ogniotrwały)


Zaraza? A czemuż by nie? Wszak mikroorganizmy mogły spaść z nieba wraz z kamlotami i dokończyć dzieła zniszczenia, jak już raz to zrobiły na granicy Perm/Trias. (Platon)


Albo też Ostatni Deszcz dla Żywych był próbą pozbycia się czegoś/kogoś z planety, czyli na przykład wybiórczej sterylizacji, czy to mikro-, czy makro-organizmów. (Smok Ogniotrwały)


Dokładnie - chodziło mi o Dinozauroidów i ich cywilizację... (Platon)


Ale skoro piszesz Platonie, że te kratery są MŁODSZE od skał z granicy K/Pg, to celem nie mogli być Dinozauroidzi, ale np. niektóre gatunki megafauny, czyż nie?  A może było na odwrót - bombardowanie z nieba spowodowało powstanie EGZ, który z kolei dał naczelnym potężnego kopniaka ewolucyjnego i powstanie w rezultacie Homo sapiens sapiens? Chyba daliście mi materiał na nowe opowiadanie… J (Daniel Laskowski)




Robert dziękuję że przetłumaczenie oraz udostępnienie tego artykułu! Potwierdza to moje dotychczasowe poszukiwania jakichkolwiek dowodów zagłady wcześniejszych super inteligentnych cywilizacji na Ziemi – w tym na terenie Polski oraz na terenie dzisiejszego Morza Bałtyckiego, którego kiedyś nie było. Dzięki takim artykułom ograniczeni TEORIAMI NAUKOWYMI ludzie zaczną samodzielnie myśleć oraz  poszukiwać dowody istnienia super cywilizacji CZŁOWIEKA, której jesteśmy potomkami, a nie potomkami małp jak chcą ograniczeni i ograniczający naukowcy!
Pisałam na ten temat w art. „ Tajemnica pustyni i jeziora Łebsko k/Łeby - PUCHAR dla Zwycięzcy.” http://wszechocean.blogspot.com/2017/02/legendarne-megality-tajemnica-pustyni-i.html
Na temat powstania Morza Bałtyckiego naukowcy zgodnie milczą, może za wyjątkiem geologa dr Franca Zalewskiego z Krakowa.
Oraz  „Zakazana Archeologia - Małopolska KRAKÓW”    https://www.youtube.com/watch?v=cVesMAF5jeA
Dr Franc Zalewski badał piramidy egipskie i tamtejsze kratery oraz kratery w USA i w Europie - w tym na terenie Polski. Jak do tej pory skupia się głownie do poszukiwań na terenach Małopolski, dlatego  dziękuję Tobie za artykuł oraz wnioski… http://wszechocean.blogspot.com/2017/05/tajemnica-zachodniego-batyku.html
Pozdrawiam serdecznie (Eleonora)



[1] Ppb – części na miliard.
[2] Wyróżnik D w oznaczeniu komety oznacza disfunct – nieistniejąca lub desintegrated – zniszczona.

czwartek, 29 stycznia 2015

Dinozaury wybiła zima nuklearna…

Wśród kości dinozaura

Nowe badania wykazały, że dinozaury zaczęły wymierać 65 MA temu nie wskutek globalnej burzy ogniowej po spadku asteroidy Chicxulub. Zamiast tego uczeni sądzą, że zrobiły to niskie temperatury spowodowane przez zablokowanie dopływu światła słonecznego do powierzchni Ziemi, co wymazało dinozaury z jej powierzchni.

Uczeni z Uniwersytetu w Exeter, Uniwersytetu w Edynburgu i Imperial College w Londynie przeliczyli jeszcze raz ilość energii, która wydzieliła się w czasie kolizji asteroidy z Ziemią.

Eksperymenty z umieszczaniem w gorącym piecu różnych części z żyjących i nieżyjących roślin, wraz z komputerowym modelowaniem ukazującym jakie temperatury wytworzyły się w czasie impaktu wykazały, że nie były one tak wielkie i okrutne, i w rezultacie nie mogły spowodować megapożaru na globalną skalę.

W okolicach miejsca impaktu asteroidy w Meksyku, puls termiczny nie mógł być wyższy niż 932°F/500°C, jednakże nie mógł on trwać dłużej niż 1 minutę, a zatem czas za krótki do zapalenia jakiegokolwiek świeżego materiału roślinnego.

W tym samym czasie odkryto, że efekt impaktu mógł być odczuty tak daleko jak w Nowej Zelandii, i chociaż żar był tam mniej intensywny i jego puls wynosił tylko 392°F/200°C, ale ogrzewał on grunt przez 7 minut, co jak się uważa było wystarczające do zapalenia każdej żywej materii roślinnej.

Eksperymenty potem ukazały, że żywe rośliny takie jak zielone gałązki sosny zazwyczaj są niepalne.
- Odkryliśmy, że żywy materiał roślinny, który znajdował się blisko miejsca impaktu nie zapalił się, i jeżeli były jakieś burze ogniowe, to nie mogły one być globalne – powiedziała dr Claire Belcher z Earth System Science Group in Geography przy Uniwersytecie Exeter.

Ostatnie sekundy Kredy - wizja artysty

Zwierzęta ogólnie rzecz biorąc są w stanie przeżyć zlokalizowane pożary poprzez ucieczkę lun ukrycie się w ziemi, zaś rośliny mogą rekolonizować te obszary z innych miejsc. Jednakże wielkie zwierzęta, jeżeli nie były w stanie uciec czy schronić się przed gorącem, mogły ponieść znaczne uszczerbki na zdrowiu.
- Nie twierdzimy, że asteroida nie mogła wymazać dinozaury z powierzchni Ziemi, ale twierdzimy, że nie spowodowała ona gigantycznych, globalnych pożarów lasów, które – jak sadzi wielu ludzi – powstały wskutek jej impaktu – powiedziała dr Belcher.

Straszliwe zniszczenia spowodowane przez asteroidę, która jak uważają uczeni spowodowała wymarcie dinozaurów, pochodzą od odłamków tego kosmicznego pocisku i podłoża w który trafił on, z 124-milowej/200-kilometrowej szerokości astroblemu utworzonego przez impakt.

To z kolei spowodowało powstanie warunków środowiskowych porównywalnych z efektami „zimy nuklearnej” – grubą warstwę pylistych szczątków asteroidy blokującą dopływ światła słonecznego – co spowodowało pogorszenie się warunków życia na powierzchni Ziemi szczególnie dla dużych zwierząt – a które nie były w stanie przeżyć z zimna i braku paszy zielonej.   
       


Przekład z j. angielskiego – Robert K. Leśniakiewicz ©

piątek, 18 maja 2012

Trwają tajemnicze masowe pomory zwierząt





Victor Martinez



Trwają tajemnicze masowe pomory zwierząt, a do tego pojawiła się nowa tajemnicza choroba, która zabija tysiące ludzi w Ameryce Środkowej, co stanowi kolejny niepokojący sygnał końca świata roku 2012.



W Peru miał miejsce masowy pomór ptaków i delfinów – rząd peruwiański przestrzega przed wychodzeniem na plaże po tajemniczym, wielkoskalowym pomorze 1200 pelikanów i 800 delfinów, które zmarły z niewyjaśnionych przyczyn…



W dniu 9 maja 2012 r., AP podała w swym serwisie:



Lima – Peruwiański minister zdrowia zwrócił się do ludności o to, by trzymała się z daleka od plaż na północ od Limy po ostatnim masowym pomorze pelikanów i delfinów. Ani minister, ani Peruwiański Instytut Oceanograficzny nie potrafi określić przyczyn tego masowego pomoru, i nie ma żadnych wskazówek, co do tego co spowodowało masową śmierć morskich ptaków i ssaków. Sobotni komunikat nie określa nawet, co jest zagrożeniem w czasie pobytu na plażach. Peruwiańska służba rolna podała w piątek, że pelikany zmarły wskutek ptasiej grypy, która może być niebezpieczna także dla ludzi.



Od lutego br. 877 delfinów i 1200 pelikanów znaleziono martwe na peruwiańskich plażach. Padły one z nieznanych przyczyn. Miejscowi rybacy i restauratorzy powiedzieli, że sobotnie ostrzeżenie nie spowodowały zbytnich strat w ich interesach. 



Inną rzeczą jest to, że teraz mamy martwy sezon w Peru. Kontrole plaży w Limie nie wykazały żadnych martwych zwierząt na brzegach, ale służby sanitarne usunęły stamtąd ogromne ilości odpadków oraz śmieci – w tym opakowań plastykowych, butelek i kawałków drewna.



Stare proroctwo Indian Hopi mówi:



Kiedy ptaki będą spadały z nieba, a zwierzęta umierać, nowe plemię ludzi pojawi się na Ziemi, z wielu kolorów, klas i krajów, którzy dzięki swej działalności spowodują, że Ziemia stanie się na powrót zielona. Będą oni znani jako „Tęczowi Wojownicy”.



Masowe pomory – wedle Wikipedii – rozpoczęły się na przełomie lat 2010/2011 i tak w okresie tym doszło do następujących incydentów:

v    W ostatni tydzień grudnia, znaleziono 83.000 martwych lub umierających ryb na 20 mi/32 km odcinku rzeki Arkansas River w odległości 100 mi/160 km na zachód od Beebe, AR. Jak się przypuszcza, była to jakaś epizootia.

v    Na krótko przed noworoczną północą, z nieba spadło 3000 – 5000 martwych ptaków w okolicach Beebe. Większość z nich umarła na ziemi. Ich zwłoki zostały przebadane przez laboratoria Arkansas Livestock and Poultry Commission, National Wildlife Heath Center w Madison, WI oraz University of Georgia. Uczeni doszli do wniosku, że ptaki padły w wyniku działania błysku i huku nielicencjonowanych fajerwerków, które odpalano w noc noworoczną.

v    Zjawisko to powtórzyło się następnego dnia, kiedy to padło kolejne 5000 ptaków. 

v    Pomiędzy 28.XII.2010 a 3.I.2011 roku znaleziono ponad 100 ton martwych ryb na plażach Brazylii.

v    3 stycznia znaleziono kolejne 500 martwych ptaków w Pointe Coupe Parish, LA.

v    W tym samym dniu znaleziono ok. 2 mln martwych ryb w Zatoce Chesapeake Bay, MD.

v    5 stycznia dziesiątki martwych ptaków znaleziono w Faenza we Włoszech. Ptaki padły najprawdopodobniej wskutek zatrucia farbą lub wskutek hipoksji.

v    W czasie weekendu 8/9 stycznia „ponad sto” martwych ptaków znaleziono na autostradzie Kalifornia Highway, zaś tysiące martwych ryb znaleziono w porcie w Chicago.

v    14 stycznia ok. 200 martwych krów znaleziono na pastwisku w okolicach Stockton, WI. Właściciel stada powiedział szeryfowi, ze bydło padło wskutek infekcji IBR lub BVD. Próbki wysłano do madison w celu ustalenia przyczyny śmierci.

v    7 marca miliony małych ryb znaleziono na akwenie King harbor w okolicach Redondo Beach, CA. Dochodzenie wykazało, że ławica sardynek padła wskutek przyduchy w basenie portowym. Władze określiły ten wypadek jako „niezwykły, ale nie niewyjaśniany”.



Resztę można zobaczyć na mapach zamieszczonych w Internecie:    









oraz wideo:






Kolejna sprawa – 1 stycznia 2011 roku wszystkie zainteresowane organizacje odnotowały kolejne masowe pomory zwierząt na świecie, i tak:

v    Tajemniczy pomór pszczół miodnych na Florydzie. W czasie 1 dnia stwierdzono śmierć ponad 20 rojów.

v    Podobną rzecz stwierdzono także w Kanadzie, gdzie w ciągu 48 godzin padło kilkanaście rojów pszczół....

v    Historia powtarza się znowu – tuziny martwych ptaków spadło z nieba na Beebe, AR, w dniu 31 grudnia 2011 roku! Wszystko wskazywało jednak na to, że ptaki otruły się czymś…

v    …tymczasem 30 martwych ptaków znaleziono hrabstwie Montgomery, KY oraz…

v    …podobne zjawisko zaobserwowano także w stanie Utah, gdzie martwe ptaki zaległy na jednym z parkingów 15 grudnia 2011 roku.

v    Masowe padnięcie ptaków stwierdzono także w Chinach 20 stycznia 2011 roku.

v    Setki tajemniczo padłych ptaków znaleziono w okolicy Dacono, CO.

v    55 bizonów padło z tajemniczej przyczyny na farmie w hrabstwie Cayuga, NY.

v    Ponad 200 martwych krów znaleziono na polu w Wisconsin.

v    40.000 martwych krabów znaleziono na plażach w Anglii.

v    Masowe zgony młodych delfinów w Zatoce Meksykańskiej martwią uczonych.

v    264 martwe delfiny butlonose znaleziono na brzegach północnego Peru, 10 lutego 2012 roku. Władze tego kraju poszukują przyczyn tego masowego pomoru. Martwe zwierzęta znaleziono na 103-kilometrowym odcinku wybrzeża.

v    Ponad 300 martwych ptaków znaleziono we Włoszech.

v    Dziwne światła uśmierciły tysiące ryb w Kolumbii w dniu 25 stycznia 2011 roku!

v    Masowe śnięcie ryb w Cedar, B.C. na wyspie Vancouver w Kanadzie.

v    Tysiące martwych ryb pływa koło jednej z australijskich zapór wodnych, donosi „The Extinction Protocol” z 21 kwietnia 2011 roku.

v    Dalszy ciąg tajemnicy – kolejne masowe śnięcia ryb w Australii.

v    Dziesiątki martwych ryb znaleziono w basenie portowym Ventura Harbor, według relacji Johna Hartunga z KABC TV Chanel-7, 19 kwietnia 2011 roku.

v    Kolejny incydent z Kalifornii: miliony małych ryb zostało wyrzuconych przez fale w okolicach Redondo Beach, CA.

v    2 stycznia 2012 roku, 40.000 lb/~20.000 kg tysięcy martwych śledzi wyrzuciło morze w okolicach Tromsø w Norwegii i do dziś dnia właściwie nie wiadomo, jaka była przyczyna tego pomoru… Mieszkańcy Tromsø nie mogli uwierzyć własnym oczom, kiedy to rankiem w Sylwestra ujrzeli 10 – 20 ton martwych śledzi na brzegach morza. […] Istnieje wiele hipotez na temat przyczyn tego nieszczęścia, ale prawda jest nadal NIEZNANA…

v    Kolejne masowe śnięcie ryb miało miejsce w okolicach Acapulco w Meksyku. Czy istniał jakiś związek pomiędzy tym, a japońskim tsunami z 11 marca 2011 roku?

v    Tysiące martwych ośmiornic wyrzuconych przez morze w Portugalii.

v    Cztery dni z rzędu: 17 martwych pawi znaleziono w Wankaner w Indiach.

v    Dziesiątki martwych pelikanów zmarłych z powodu nieznanej infekcji znaleziono na plażach w okolicach Jacksonsville, FL, 7 stycznia 2011 roku.

v    Dziesiątki małych pingwinów błękitnych zginęło na Nowej Zelandii.

v    Życie morskie zamiera – delfiny i lwy morskie wymierają wzdłuż wybrzeży Kalifornii – Laylan Connelly, w „Orange County Register” z 18 kwietnia 2011 roku.

v    Setki martwych fok na Labradorze, Kanada.

v    Morska tajemnica: wolontariusze z Redwood City, CA, znaleźli martwe rekiny lamparcie i lwy morskie w przerażających ilościach. Informacja z 23 kwietnia 2011 roku.

v    Kolejny pomór uderzył w zwierzęta morskie. Setki ogromnych „słoniowatych” kałamarnic wyrzuciło morze w hrabstwach San Clemente, San Diego i  Orange, CA, 23 września 2011 roku.

v    Setki martwych wielorybów znaleziono na odległej plaży – zob. wideo: http://www.youtube.com/watch?v=PNIjab6ACko&feature=email

v    55 wielorybów wyrzuciło się na brzeg na Cape Cod.

v    24 stycznia 2012 roku. Kolejna masowa śmierć waleni – 90 wielorybów wyrzuciło się na brzeg z czego 34 zmarły na plażach Nowej Zelandii. Przyczyny ich postępowania pozostają NIEZNANE. 90 waleni wyrzuciło się na brzeg w miejscu, w którym miesiąc wcześniej wyrzuciło się z morze 7 wielorybów.

v    Następnych 107 waleni wyrzuciło się na brzeg na plaże Steward Island, Nowa Zelandia.



* * *



A u nas?



Wydaje mi się, że nie trzeba daleko szukać jakichś czynników pozaziemskich, interwencji UFO/USO czy – szczególnie modne ostatnio – zwalanie wszystkich ziemskich bied na generalny Koniec Świata i Armagedon w grudniu 2012 roku, co opowiadają szczególnie cwani hochsztaplerzy zbijający kasę na głupocie swych wyznawców. Myślę, że za znaczną częścią tych dziwnych wypadków stoi (bez)rozumna działalność człowieka (ponoć) rozumnego. O zanieczyszczeniu i zaświnieniu plastykami Pacyfiku już pisałem. To oczywiste, że zwierzę, które naje się takich odpadów MUSI umrzeć.  



A u nas w Polsce? - przypomnę tylko sprawę ekobomby w Brodnicy, gdzie w beczkach przywieziono i składowano bez jakichkolwiek zabezpieczeń szczególnie toksyczne i żrące substancje. Przypomnę sprawę z Podhala, gdzie austriacko-polski team oszustów „utylizował” całymi beczkami toksyczne odpady wwożone całymi tirami z Austrii. Polska po 1989 roku stała się jednym wielkim śmietnikiem całej Europy. W import tego toksycznego paskudztwa są zamieszani nawet ludzie ze świecznika i celebryci, co choćby widać na następującym przykładzie z ostatnich dni podanym przez Onet.pl:



PRZYJEMNYCH WCZASÓW NAD BAŁTYKIEM


Były pracownik kancelarii Wałęsy i działacz Solidarności sprowadził do Gdańska 14.000 ton HCB - żrącego i silnie rakotwórczego odpadu chemicznego z Ukrainy (!). Spalenie odpadów zajmie 2 lata, przechowywane są w workach (!) 100 m od wybrzeża Bałtyku. Pomorski Urząd Marszałkowski zalegalizował to bezprawie.

Dziennikarzy zaalarmował mieszkaniec Gdańska, który zaobserwował setki ukraińskich ciężarówek zwożących śmierdzące materiały chemiczne. Na workach znajdowały się oznaczenia Heksachlorobenzenu, w skrócie HCB.

- To jedna z 22 takich substancji na świecie. Spośród dziesiątek tysięcy chemikaliów są tylko 22, których stosowanie jest zakazane przez konwencję międzynarodową. HCB może uszkadzać wątrobę, system immunologiczny i ogranicza wzrost liczby urodzeń. To bardzo agresywna substancja, jeśli umieścimy ją w normalnej beczce skoroduje ją i przedostanie się na zewnątrz – wyjaśnił dziennikarzom John Vijgen, dyrektor międzynarodowej organizacji zajmującej się likwidacją przeterminowanych pestycydów oraz HCB.



To prawda, ta firma nazywa się PORT SERVIS , właścicielem jest Krzysztof Pusz , prawa ręka Wałęsy. Ale czy to był działacz Solidarności to wątpię Zmieniał piórka w zależności od sytuacji. Był w kilku partiach i każdego lizał po tyłku. Zezwolenie wydał na spalanie Piotr Tybuszewski z Urzędu Miasta Gdańsk. Są to nie tylko szczelnie zamknięte beczki ale i big bagy tzw. worki , w których są śmiercionośne substancje. PORT SERVIS mieści się koło falochronu Portu Północnego, wokół mamy dzielnicę Nowy Port, Stogi, Zaspę, Śródmieście Gdańska. Chemikalia zwożone są z Niemiec i Ukrainy, podejrzewamy że mogą być to odpady elektrowni jądrowych. Ale żeby było tragiczniej, udziałowcem w tej firmie jest Michalczewski, nasz bokser.



I jak to skomentować nie używając wulgaryzmów? Doprawdy, w słownictwie cywilizowanego człowieka nie ma wyrazów dostatecznie obelżywych, by mogły wyrazić to, co normalnie myślący człowiek czuje do czegoś takiego. Heksachlorobenzen – C6Cl6 to toksyczny środek grzybobójczy. W USA jest on zakazany od 1966 roku. W latach 1955–1959 spowodował w Turcji zatrucie od 3000 do 4000 osób, z czego 500 osób zmarło. Poszkodowane osoby spożywały chleb wytworzony z ziaren przeznaczonych do celów rolniczych, do których dodany był 10-procentowy roztwór heksachlorobenzenu w celu zatrzymania rozwoju grzybów. Środek wywołał u ofiar porfirię skórną późną. W niektórych wioskach zmarły prawie wszystkie karmione piersią dzieci w wieku poniżej dwóch lat, których matki spożywały skażony chleb. U jednej z matek zawartość HCB w lipidach w mleku wynosiła 20 ppm, co przekracza przeciętny poziom zanieczyszczenia ludzkiego mleka około 2000 razy. Ten związek chemiczny ma niską toksyczność, ale jest niebezpieczny dlatego, że kumuluje się w tkankach tłuszczowych powoli zatruwając organizm.[1] A co na to władze?



Prezydent miasta przesłał wyjaśnienia do dziennikarzy, i ja takie otrzymałam. Zazwyczaj on wydawał zezwolenia na takie składowanie, oczywiście odmawiał. Ale coś się zmieniło i teraz tym zajmuje się Urząd Wojewódzki. Prezydent już się do nich zwrócił o załatwienie  sprawy. Myślę, że zostanie rozwiązane pomyślnie, tj. wszystko ulegnie szybkiej utylizacji. Nie wymieniano żadnych nazwisk, nie mogę więc się w tej sprawie wypowiedzieć – pisze Pani Emma Popik komentując tą całą aferę. Innych wypowiedzi nie cytuję, bo są bardzo emocjonalne i doskonale oddają uczucia ich autorów...



Obawiam się, że to jest przede wszystkim sprawa dla CBA, bo w grę wchodzą ogromne pieniądze. A gdzie jest kasa, tam zaraz znajduje się ktoś, kto ją daje i bierze na lewo. Przykład niedawnego procesu posłanki z PO Sawickiej pokazuje, że im ktoś jest wyżej na drabinie społecznej, tym jest bardziej podatny na korupcję – a rządzący establishment broni swych wpływów i przywilejów na całym świecie – co doskonale ilustruje obrona interesów byłej premier Ukrainy, którą za machloje skazano na 7 lat więzienia, a w której obronie postawili się europejscy politycy. No cóż – broni swój swego poprzez knajacką solidarność…   



Uogólniając można powiedzieć, że lwia część tych wszystkich tajemniczych zgonów zwierząt jest spowodowana skażeniem środowiska naturalnego przez ludzi, których to środowisko obchodzi dokładnie tyle, co mnie zeszłoroczny śnieg. A ginące zwierzęta i ludzie? A kogo to obchodzi, niech zdychają, najważniejsze że oni się nachapią! I lody się kręcą non-stop.



Do czasu.



Przekład z j. angielskiego –

Robert K. Leśniakiewicz ©  



Źródła:




  1. http://www.huffingtonpost.com/2012/05/06/peru-bird-deaths-government-warns-beaches_n_1491033.html  



  1. http://www.ratedesi.com/video/v/YM70qsirSso/WHEN-THE-BIRDS-FALL-FROM-THE-SKY...-MOHAWK-PROPHECY!!!-link
  2. http://en.wikipedia.org/wiki/2010%E2%80%932011_midwinter_animal_mass_death_events 
  3. http://tampa.cbslocal.com/2011/09/30/millions-of-bees-mysteriously-die-in-florida/ 
  4. http://www.news24.com/SciTech/News/20-000-bees-die-in-Canada-20110212 
  5. http://news.yahoo.com/dead-blackbirds-fall-again-arkansas-town-043354759.html
  6. http://poleshift.ning.com/profiles/blog/show?id=3863141%3ABlogPost%3A610429&commentId=3863141%3AComment%3A822133&xg_source=activity
  7. http://news.yahoo.com/thousands-birds-crash-landing-utah-152219107.html  
  8. http://english.ruvr.ru/2011/01/21/40584234.html  
  9. http://denver.cbslocal.com/2011/01/20/mysterious-bird-deaths-investigated-near-dacono/  
  10. http://auburnpub.com/news/local/article_6ca7410c-24ac-11e0-80dc-001cc4c03286.html  
  11. http://www.channel3000.com/news/26501937/detail.html   
  12. http://www.cbsnews.com/8301-503543_162-20027655-503543.html   
  13. http://www.huffingtonpost.com/2011/01/06/dead-crabs-wash-ashore-by_n_805211.html
  14. http://www.cnn.com/2011/US/02/24/gulf.dolphins/index.html?hpt=C1  
  15. http://www.abc.net.au/news/2012-02-11/hundreds-of-dead-dolphins-wash-ashore/3824802?section=world  
  16. http://mypetnews.com/search/300+doves+die+italy
  17. http://www.youtube.com/watch?v=klTfTvPCS_I&feature=player_embedded 
  18. http://www.rumormillnews.com/cgi-bin/forum.cgi?read=198438
  19. http://theextinctionprotocol.wordpress.com/2011/04/21/thousands-of-dead-fish-float-dead-in-australian-dam
  20. http://www.fishingworld.com.au/news/fish-kill-exposes-marine-park-sanctuary-myth
  21. http://abclocal.go.com/kabc/story?section=news/local/ventura_county&id=8081041  
  22. http://latimesblogs.latimes.com/lanow/2011/03/millions-of-fish-likely-died-of-oxygen-depletion-not-pollution-redondo-beach-officials-say.html
  23. http://www.svd.se/nyheter/utrikes/hav-av-sillar-strandade-i-norge_6746305.svd?adapt_wid=sc_svd_w2&adapt_group=1&adapt_ma=0&adapt_mp=0&fcId=4  
  24. http://www.dailymail.co.uk/sciencetech/article-1365538/Japan-earthquake-Swarms-fish-coast-Acapulco-caused-tsunami.html#ixzz1GYVqOuBW
  25. http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/8438477.stm  
  26. http://timesofindia.indiatimes.com/city/rajkot/17-peacocks-found-dead-in-Wankaner/articleshow/7386715.cms
  27. http://jacksonville.com/news/metro/2011-01-17/story/pelicans-turn-sick-dead-jacksonville-coast
  28. http://www.stuff.co.nz/environment/4569240/Dying-birds-stir-extinction-fears
  29. http://www.sott.net/articles/show/227421-California-Dead-dolphins-and-sea-lions-along-coast
  30. http://news.sympatico.cbc.ca/local/nfld/hundreds_of_dead_seals_in_labrador/8a0967ab
  31. http://www.mercurynews.com/san-mateo-county/ci_17913460?nclick_check=1  
  32. http://sciencedude.ocregister.com/2011/09/22/100s-of-squid-wash-up-in-san-clemente/138843/  
  33. http://www.cbsnews.com/stories/2011/09/23/national/main20110713.shtml
  34. http://www.dailymail.co.uk/news/article-130552/Battle-save-beached-whales.html#ixzz1Hsuz23t7
  35. http://www.heraldsun.com.au/news/world/ninety-whales-stranded-on-new-zealand-beach/story-e6frf7lf-1226251927371
  36. http://www.stuff.co.nz/national/4681611/107-stranded-whales-die-on-Stewart-Island