Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wulkanologia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wulkanologia. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 lutego 2024

Św. Agata contra Etna

 


Stanisław Bednarz

 

Dziś wspomnienie św. Agaty, świętej związanej z wulkanem Etna, będzie więc o świętości i o wulkanie.

Święta Agata z Katanii (Sycylia) została zamęczona 5 lutego 251 r. w wieku 16 lat. Zgodnie z opisem męczeństwa, Agata urodziła się w Katanii na Sycylii u podnóża Etny. Gdy odrzuciła rękę namiestnika Sycylii oddano ją do domu rozpusty. Kiedy cesarz Decjusz rozpoczął prześladowania chrześcijan, Kwincjan namiestnik postawił przed sądem Agatę. Skazano ją na tortury, podczas których odcięto jej piersi. Z nastaniem niespodziewanego trzęsienia ziemi namiestnik nakazał zaprzestania tortur, dostrzegając w tym karę Bożą. Ostatecznie Agata poniosła śmierć rzucona na rozżarzone węgle.

W rok po jej śmierci nastąpił wielki wybuch Etny. Spływająca lawa nie zalała jednak miasta, a zatrzymała się tuż przed nim. To cudowne ocalenie nawet poganie przypisywali wstawiennictwu Agaty a dzień 5 lutego jest świętem państwowym w San Marino. Jest świętą, do której mieszkańcy Katanii zwracają się o ochronę przed wybuchami Etny. Patronuje zawodom kominiarzy, ludwisarzy. W ikonografii św. Agata przedstawiana jest, z kleszczami, którymi zadawano tortury.


Etna to stratowulkan powstał w późnym plejstocenie i holocenie, jest tym samym najstarszym stratowulkanem na Ziemi. Znajduje się nad strefą subdukcji euroazjatyckiej i afrykańskiej płyty tektonicznej na granicy podwodnej Maltańskiej Skarpy. Wulkan, jaki można zaobserwować obecnie, zaczął formować się ok. 34–30 tys. W miejscu kaldery starego wybuchu około 20 tys. lat temu rozpoczęło się tworzenie nowego stożka który dziś góruje nad Sycylią. Wulkan zbudowany jest głównie z trachitów i bazaltów. Wysokość Etny sięga ok. 3340 m n.p.m. Etna jest jednym z najbardziej aktywnych wulkanów na świecie i stanowi realne zagrożenie dla mieszkańców Katanii. Przez prawie cały czas można obserwować jego aktywność w postaci wydobywających się gazów i pary, a w czasie erupcji wyrzucanie materiałów piroklastycznych w tym bomb wulkanicznych czy popiołu.





Ogółem od 1400 r. p.n.e do dnia dzisiejszego doliczono się 125 erupcji. Erupcje od XVII wieku są łagodne. Największe erupcje związane z wiarą w cuda św. Agaty to 1–9 luty 252 n.e. oraz najpotężniejsza erupcja trwającą od 11 marca do 11 lipca 1669 roku, w trakcie której wulkan wyrzucił ogromne ilości lawy (pokryła ona powierzchnię około 37 km². Lawa pokonała ok. 16 km, niszcząc po drodze kilka wsi. Ostatecznie dotarła do morza uszkadzając tylko przedmieścia Katanii. Podczas tej erupcji próbowano zmienić bieg płynącej lawy poprzez wykopanie rowu i polewanie wodą; była to pierwsza taka próba na świecie - a to że lawa nie zalała Katanii przypisuje się św. Agacie, która  welonem zagrodziła drogę lawie.

sobota, 10 października 2020

Wyspa Jawa między niebem a piekłem, czyli siedzenie na wulkanie…

 


Stanisław Bednarz

 

8 października 1822  miał miejsce tragiczny skutkach wybuch  wulkanu Galunggung – w południowo-zachodniej części Jawy w Indonezji. Jest to stratowulkan o wysokości 2168 m n.p.m.  Była to pierwsza zanotowana erupcja tego wulkanu, który od Holocenu nie wybuchał  –  skutki: 4011 zabitych i 114 zniszczonych wsi.

24 czerwca 1982 r. kolejny tragiczny w skutkach wybuch – 68 ofiar, 22 zniszczone wsie. Tego dnia nad wulkanem znalazł się Boeing 747 „City of Edinburgh” linii British Airways. Samolot wleciał w chmurę pyłu wulkanicznego, wyrzuconego przez wybuch wulkanu, co spowodowało zatrzymanie wszystkich silników. Pilotom udało się włączyć je ponownie i bezpiecznie wylądować. W miarę jak lot postępował w kabinie samolotu zaczął zbierać się dym, stawał się coraz gęstszy i przybrał zapach siarki.

Około 13:42 UTC silnik numer cztery przestał pracować. Mniej niż minutę później silnik numer dwa zgasł. W ciągu kilku sekund, niemal równocześnie, silniki jeden i trzy także odmówiły posłuszeństwa. Bez ciągu silników 747-200 mógł szybować z ich poziomu 37.000 stóp (11.000 m), 23 minuty i pokonać 169 km. Na pokładzie samolotu wiele osób zaczęło pisać notatki do krewnych z pożegnaniami. Załoga postanowiła, że jeśli samolot nie będzie w stanie utrzymać wysokości to po osiągnięciu (3700 m ze względu na góry  zawrócą nad morze i spróbują wodowania samolotu.

Ponieważ silniki dostarczają również powietrze pod ciśnieniem do oddychania, ciśnienie w kabinie spadało, aż w końcu automatycznie opadły maski tlenowe. Na wysokości 13.500 stóp (4.100 m), silnik numer cztery zastartował o 13:56 UTC. Po chwili silniki jeden i dwa również zostały uruchomione. W momencie zbliżania się do lotniska załoga stwierdziła bardzo słabą widoczność.

Okazało się, że przednia szyba jest pokryta matową substancją, która znacznie utrudnia widoczność. Próby przywrócenia widoczności przy pomocy nawiewów i wycieraczek nie powiodły się, bowiem pleksiglas został porysowany przez drobne cząstki pyły wulkanicznego i stracił przeźroczystość. Przejrzysty pozostał tylko wąski pasek z boku przedniej szyby. Cudem uratowani! Legenda mówi, że piloci lądowali wyglądając na zewnątrz przez otwarte okno kokpitu!


Jest okazja napisać o Jawie, gdyż jest tam  35 czynnych wulkanów, których wysokość jest w olbrzymim przedziale: 500-3676 m n.p.m. i około 80 nieczynnych. Najwyższy jest Semeru – czynny wulkan we wschodniej części Jawy. Wysokość 3676 m n.p.m. Jest to  najwyższy szczyt Jawy.

W ciągu ostatnich 200 lat zanotowano ponad 60 erupcji, najsilniejsze w 1909 (ok. 600 ofiar śmiertelnych) i 1981 (ponad 250 ofiar śmiertelnych, 16 zniszczonych wsi. Warto też wymienić Merapi 2910 m n.p.m., to jeden z najbardziej aktywnych wulkanów wyemitował największą ilość materiału piroklastycznego ze wszystkich wulkanów na świecie. Dym wydobywający się z wulkanu widoczny jest przez około 300 dni w roku. Ostatnia duża erupcja rozpoczęła się w ostatnich dniach października 2010 roku. W przeciągu kilku dni śmierć poniosło ponad 100 osób. 

Wymieńmy Sundoro - 3136 m n.p.m., Bromo  - 2329  m n.p.m., Kelut - 1731 m n.p.m. To jeden z najniebezpieczniejszych wulkanów na Jawie. Najsilniejsze odnotowane erupcje: w 1586 (ponad 10 000 ofiar); w 1919 r. (ponad 5000 ofiar) i w 1990 r., kiedy został zdewastowany obszar 35 km² wokół krateru; lahary zniszczyły 1546 budynków, drogi i mosty, ok. 25 tys. ha ziemi uprawnej, ok. 6400 ha lasów; zginęło 35 osób. I wiele, wiele innych  wulkanów z racji położenia na krawędzi płyt tektonicznych.

piątek, 18 maja 2018

Etna




Raz już co nieco wspominałem o Etnie przy okazji św. Agaty w lutym. Dziś pora na dogłębne przyjrzenie się temu największemu wulkanowi w Europie.

Jest okazja bo - Mój Kalendarz: 35 lat temu 14 maja 1983 miała miejsce silna erupcja tego wulkanu. Etna jest to najwyższy i największy w Europie czynny wulkan położony na Sycylii. Zajmuje powierzchnię 1250 km². Wysokość to ok. 3340 m n.p.m. (wartość ta ulega zmianom). Znajduje się nad strefą subdukcji Euroazjatyckiej i Afrykańskiej Płyty Tektonicznej.



Pierwsze erupcje wulkanu miały miejsce u jego obecnych podstaw, gdzie wykryto obecność jednej ze skał bazaltowych – toleitu. Skały te powstały w wyniku podwodnych erupcji szczelinowych około 500 000 lat temu. Wulkan, jaki można zaobserwować obecnie, zaczął formować się ok. 20–15 tys. lat temu. Wulkan zbudowany jest głównie z trachitów i bazaltów.

Etna ma cztery główne kratery: Na zboczach Etny można znaleźć ponad 270 nieaktywnych już kraterów bocznych. Pierwsze wzmianki o erupcjach pochodzą z około 1500 roku p.n.e.; szacuje się, że od tamtego czasu do dziś miało miejsce ponad 200 erupcji. Za najpotężniejszą uważa się erupcję w 1669 roku, w trakcie której wulkan wyrzucił lawy - około 37 km². Pokonała ok. 16 km, niszcząc po drodze kilka wsi. Ostatecznie dotarła do morza oraz miasta Katania, częściowo je niszcząc. Podczas tej erupcji próbowano zmienić bieg płynącej lawy poprzez wykopanie rowu. Z tym wybuchem związane są legendy o św. Agacie jakoby welonem zatrzymała lawę.








Od tego roku zanotowano 90 erupcji łagodniejszych z czego ostatnie poważniejsze to 1951, 1964, 1971, 1977, 1983, 1987, 1993, 2001, 2006, 2008 rok. Przez cały czas można obserwować jego aktywność w postaci wydobywających się gazów i par. Na zboczach znajduje się blisko 200 jaskiń i wąwozów. Łączna liczba gatunków roślin wynosi około 430, z czego 35 gatunków endemicznych dla Sycylii i Włoch oraz 12 dla obszaru Etny. Występowanie roślinności wokół wulkanu zależne jest głównie od wysokości. Obszary do 1000 metrów n.p.m. zdominowane przez roślinność rozpowszechnioną przez człowieka. W strefie 1000-1450 m n.p.m. można spotkać takie gatunki roślin jak: endemiczna brzoza, sosna czarna, osika, kasztan jadalny, dąb ostrolistny. Od 1450 do 2250 jest to pas lasów bukowych. Pojedyncze drzewa można spotkać nawet na 2400 m n.p.m., obecność buków na tej wysokości i szerokości geograficznej jest wyjątkowa dla Europy. Od 2200 murawy górskie, powyżej 3000 m n.p.m. dominuje tzw. pustynia wulkaniczna.

Etna odgrywa ważną rolę dla turystyki . Zimą zaśnieżony szczyt i zbocza przyciągają narciarzy, jednym z kurortów narciarskich jest Piano Provenzana z 5 wyciągami. Z uwagi na żyzną glebę niższe zbocza wulkanu Etna wykorzystywane są do uprawy winorośli, pomarańczy czy oliwek W 2013 roku wulkan został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Opracował - Stanisław Bednarz
Zdjęcia - Stanisław Bednarz, Internet

piątek, 10 marca 2017

Co się dzieje w głębinach?



Pękający kontynent

Zacznę od przypomnienia tekstu z 2004 roku, w którym odnoszę się do ówczesnych wydarzeń w Polsce i na świecie, i tak:


Ostatnio Polacy zostali porządnie wystraszeni powtarzającymi się na Podhalu i Warmii, Mazurach i Podlasiu wstrząsami podziemnymi o niedużej i średniej sile - od 2 do 5,5 stopnia w skali Rychtera. Uczeni twierdzą, że ma to związek z dalszym wypiętrzaniem się łańcucha Karpat i Skandynawii oraz zapadaniem się południowych brzegów basenu Morza Bałtyckiego. To prawda, ale jeszcze nie cała, bowiem do tego dochodzi jeszcze pękanie Płyty Euroazjatyckiej w rejonie Włoch, Szwajcarii i Niemiec, które to pęknięcie jest aktywnym sejsmicznie miejscem na naszym kontynencie. Pęknięcie to w północnych Niemczech rozgałęzia się na dwie odnogi - zachodnią, która zmierza na Morze Północne poprzez Benelux i wschodnią, która zmierza ku wybrzeżom Polski i krajów bałtyckich do Finlandii.  Kiedy w roku 1998 rozważaliśmy wszelkie możliwe implikacje impaktu asteroidy w kontynent europejski, to musieliśmy wziąć pod uwagę i ten fakt. A zatem poza skutkami takimi jak m.in. zmętnienie atmosfery i szklarniowy naprzemienny ze zlodowaceniem, do liczyć należy także trzęsienia ziemi, wulkanizm i zatrucie atmosfery lotnymi związkami siarki, węgla i chloru...

'Europa pęka ze względu na to, że jest naciskana od południa przez Płytę Afrykańską, zaś od wschodu przez Płytę Arabską i Płytę Anatolijską. To właśnie dlatego ziemia trzęsie się w Turcji, na Cyprze i w Grecji, a także w Górach Dynarskich. Nacisk ten spowoduje zamknięcie Cieśniny Gibraltarskiej i w rezultacie wyschnięcie Morza Śródziemnego, co potrwa kilka milionów lat. tym niemniej trzęsienia ziemi, które odczuwamy teraz są zwiastunami tych zmian. Nie będzie to kataklizm, ale powolny proces, trwający bardzo długo i nie należy się tego obawiać, no chyba, że w Europę uderzy jakaś planetka, to wtedy wszystko może ulec znacznemu przyspieszeniu. Tak czy inaczej, za kilka milionów lat człowiek będzie mógł podróżować z Nordkapu do Przylądka Igielnego suchą nogą, bez potrzeby forsowania Bałtyku i Morza Śródziemnego! Europa, Afryka i Azja ponownie zbiegną się w jeden superkontynent, a Alpy połączą się z Karpatami w ogromny łańcuch górski równie wysoki jak Himalaje!

Takie zatem są widoki na przyszłość. Oczywiście nastąpią drastyczne zmiany klimatyczne, które mogą zmienić oblicze flory i fauny Ziemi w drastyczny sposób. Ludzie może się uratują dzięki technice i zdolnościom przystosowawczym, ale czy wytrzyma to Natura - oto jest pytanie. Uczeni twierdzą, że Natura przystosuje się do tych warunków tworząc nowe gatunki roślin i zwierząt, pod wszakże jednym warunkiem - a mianowicie takim, że zmiany te będą powolne. W przypadku zmian szybkich i katakliktycznych - mam na myśli efekty związane z impaktem np. asteroidy na kontynent europejski - straty mogą być nieobliczalne, a sam kontynent może się stać niezamieszkałą pustynią nawet na tysiące lat.


To napisałem w dniu 9.XII.2004 roku, po trzęsieniach ziemi w Polsce – na Pomorzu i Podlasiu oraz na Podhalu, a przed straszliwym trzęsieniem ziemi o sile 9°R na Oceanie Indyjskim w dniu 25.XII.2004 roku. Przypominam, że ostatnimi czasy mają miejsce silne trzęsienia ziemi na Półwyspie Apenińskim, gdzie kilkanaście miejscowości zostało obróconych w ruiny. Wydaje się więc, że to, co się tam dzieje jest spełnieniem się naukowych przepowiedni geologów i tektoników – Europa jest rozdzierana przez potężne i przeciwstawne siły. 

Na dodatek mamy w Europie dwie bardzo groźne tykające bomby zegarowe: superwulkan Laacher See w Niemczech i znacznie groźniejszy Campi di Flegrei we Włoszech. Poza tym nie wiadomo do końca, czym są czające się w głębi Morza Tyrreńskiego formacje zwane Marsili i Empedokles w Cieśninie Sycylijskiej. 

Trzęsienie ziemi w Szwajcarii dn. 6.III.2017 r.

Niepokój wzbudzają informacje tego rodzaju, jak poniższa:


Najsilniejsze trzęsienie ziemi od 12 lat nawiedziło o godzinie 21:12 CET środkowo-wschodnią część Szwajcarii, a dokładniej okolice miejscowości Glarus Süd i Muotathal oraz drogi nr 17. Wstrząs miał M4.6, a jego ognisko znajdowało się 6 kilometrów pod powierzchnią ziemi. Na razie brak jest informacji o szkodach. Tak silnego wstrząsu nie notowano od 8 września 2005 roku, gdy wstrząs M5.1 nawiedził pogranicze Szwajcarii, Francji i Włoch. Szwajcaria nawiedzana jest przez trzęsienia o sile do M4.2 średnio raz na kilka lat.


Brzmi to alarmistycznie i należy się spodziewać silniejszych i częstszych wstrząsów podziemnych, jeżeli przypuszczenia o pękającej Europie są prawdziwe… 



Akcja ratunkowa waleni na brzegach Nowej Zelandii

Meduzy na plażach Australii i Polinezji

Wieloryb na brzegu Morza Północnego
Walenie na brzegach Nowej Zelandii

A teraz pozornie rzecz nie związana z trzęsieniami ziemi – tajemnicze wydarzenia w toniach Wszechoceanu. Otóż na brzegi oceanów coraz częściej dochodzi do wyrzucania się wielorybów i delfinów. Ostatnio taka masakra miała miejsce na Nowej Zelandii, gdzie znaleziono ponad 300 waleniowatych na plażach tego kraju. W Europie i Kanadzie dochodziło do wyrzucania na plażę martwych ryb i innych morskich zwierząt, w Australii i Japonii pojawił się zakwit meduz – w tym takich wielkich jak meduza Nomury. To wszystko może mieć związek z aktywnością sejsmiczną dna Wszechoceanu. Wstrząsy uruchamiają podwodne pokłady klatratów metanowych i siarkowodoru – gazowy metan – CH4 i siarkowodór – H2S przedostaje się do atmosfery i truje zwierzęta oddychające atmosferycznym tlenem, zaś rozpuszczone w wodzie – zwierzęta oddychające tlenem rozpuszczonym w wodzie… 










Zwierzęta głębinowe z Sumatry wyrzucone na brzeg przez tsunami w grudniu 2004 roku
 
A raczej tak jest na pewno. W pamiętnym grudniu 2004 roku potężne fale wyrzucały na brzeg Sumatry stworzenia głębinowe, których nigdy ludzkie oko nie oglądało! – na temat tych wydarzeń szerzej zob. http://wszechocean.blogspot.com/2012/05/ufo-versus-wielkie-fale-1.html i dalsze oraz http://wszechocean.blogspot.com/2012/03/wszechocean-stan-kleski-rozumu-1.html i dalsze.











Ryby głębinowe z okolic Sumatry

Ryba głębinowa z Filipin

Opracowali: Robert Leśniakiewicz & Stanisław Bednarz