Powered By Blogger

środa, 18 maja 2022

Megalodon żyje: nowe dowody

 


 

Scarlett O'Toole

 

Przerażająca obserwacja wielkiego rekina wyzwoliła debatę na temat czy Megalodony wciąż żyją? Megalodon był jednym z największych drapieżników, jaki kiedykolwiek istniał na tej planecie. Mówi się, że jest on 40 razy cięższy i trzykrotnie dłuższy od aktualnie największego rekina białego. Wielkiego rekina sfilmowano jak pływał pod łodzią w 2014 roku.

Gigantyczny rekin schwytany przez kamerę przeczesujący dno Rowu Mariańskiego wywołał dyskusję na temat tego, czy Megalodony nadal istnieją.

Można zobaczyć ogromnego drapieżnika pływającego nad czymś, co wydaje się być opuszczoną klatką z rekinami.

Gigantyczny prehistoryczny rekin, zwany Megalodonem, zjadał wszystko na swojej drodze i podobno czaił się w najgłębszych oceanach Ziemi.

Niektórzy uważają, że ten materiał, który pojawił się ponownie po nakręceniu w 2018 roku, jest dowodem na to, że te rekiny nie wymarły i wywołał debatę w Internecie.

Jeden z dyskutantów napisał: „Myślę, że weszły głębiej w toń morza jak gigantyczna kałamarnica, dlatego nigdy ich nie widzimy”.

Inny dodał: „Nasze oceany są ogromne i istnieją ogromne obszary, które wciąż nie zostały zbadane. Nie zdziwiłbym się, gdyby były tam Megusie”.

Ten rekin był widziany w Rowie Mariańskim.

Jednak niektórzy twierdzą, że rekin na filmie jest bardzo podobny do zwykłego śpiącego rekina.

Te stworzenia mogą osiągnąć do siedmiu metrów długości i przetrwać co najmniej 2000 metrów pod powierzchnią.

Teoretycy spiskowi uważają, że Megalodon zdołał skutecznie uniknąć wykrycia przez miliony lat.

Gigantyczny rekin ważył tyle samo co pięć autobusów i był kiedyś królem oceanu.

Ogromny rekin Megalodon płynie za stadem delfinów pasiastych (wizja artysty)

Uważa się, że wymarł około trzech milionów lat temu, choć wielu nadal wierzy, że żyje dzisiaj.

Choć może się to wydawać niemożliwe, odkrycie „wymarłych” zwierząt nie jest niespotykane. 

Jednym z takich stworzeń jest celakant.[1] Na podstawie zapisu kopalnego sądzono, że wymarła, ale później znaleziono ją żywą i w związku z tym nazwano „żywą skamieliną”.


Wewnątrz szczęk Megalodona

 

Nie przegap!

 

Dr Karl Shuker, wiodący kryptozoolog, poświęcił swoje życie badaniu zwierząt uważanych za wymarłe.

Powiedział, że wciąż zgłaszane są niezwykle duże i niezidentyfikowane rekiny.

Na przykład zdjęcie z 2016 roku przedstawiało 60-metrowego rekina w japońskiej zatoce Suruga.

Jednak Emma Bernard, kustosz kolekcji ryb kopalnych w Narodowym Muzeum Historii, mówi, że Megalodony nie mogą już istnieć dzisiaj.

Mówi, że stworzenie zjadłoby dużą zdobycz, taką jak wieloryby i inne rekiny, ale nie ma doniesień o zaatakowaniu wielorybów przez drapieżnika wystarczająco dużego, by był Megalodonem.

Powiedziała również, że Megalodon nie byłby w stanie przetrwać w zimnym klimacie głębokich oceanów, jedynym miejscu, w którym mógłby pozostać niezauważony.

 

Moje 3 grosze

 

No nie zgadzam się z wnioskami dr Bernard, jako że Wszechocean zajmuje niemal ¾ powierzchni naszego globu, a poznaliśmy zaledwie 5% (optymiści mówią o 10%) jego dna. Tylko! – a gdzie pozostałe 95%?

Po drugie – nieprawdą jest, że głębiny oceaniczne są lodowato zimne – jak dowodzą tego badania, dno Wszechoceanu jest usiane oazami ciepła, które znajdują się u wylotów tzw. „palaczy” – kominów źródeł hydrotermalnych, które są także oazami życia biologicznego.

Po trzecie – Megalodony przez te parę milionów lat mogły sobie zmienić dietę i żywić się tym, czego w oceanach jest najwięcej i dostosować się do niej. To akurat byłoby możliwe.

Osobiście nie wierzę w to, że doświadczeni ludzie morza mogliby pomylić zwykłego rekina z ogromnym Megalodonem. Owszem, to mogłoby się przydarzyć jakiemuś żółtodziobowi, ale nie żeglarzom czy marynarzom z wieloletnim stażem. A zatem należy obserwować i dokumentować fakty spotkań z nimi. Po pewnym czasie ilość zmieni się w jakość, a wtedy będzie materiał do rozważań.     

 

Źródło:  https://www.mirror.co.uk/news/weird-news/terrifying-sighting-huge-shark-sparks-26921012?utm_source=facebook.com&utm_medium=social&utm_campaign=mirror_main&fbclid=IwAR0Ma12SRjKCVbWYZAy_xYVvCpYk4ZoU0BgeBOOb7sy_8h956UQSVqcCy-Y

Przekład z angielskiego - ©R.K.F. Sas - Leśniakiewicz



[1] Latimeria – Latimeria chalumnae.

poniedziałek, 16 maja 2022

Wściekłość na Kremlu i ICBM

 

Pocisk rakietowy Satan-2

Will Stewart

 

Rosja oskarża Zachód o rozpoczęcie „totalnej wojny hybrydowej” przeciwko niej – po zagrożeniu bronią atomową UK i Finlandii jako „drugiej”.

Oświadczenie ministra spraw zagranicznych Siergieja Ławrowa pojawiło się po tym, jak Finlandia złożyła wniosek o wstąpienie do NATO – posunięcie to, które Władimir Putin określił jako „błąd”. Jego ostrzeżenie pojawia się po tym, jak kremlowi propagandyści zagrozili także Wielkiej Brytanii.

W przemówieniu z okazji 80. dnia od inwazji Rosji na Ukrainę Ławrow próbował przedstawić Rosję jako cel, a nie sprawcę agresji. Wskazał na falę sankcji nałożonych przez Zachód na Moskwę.

- Zachód zbiorowo wypowiedział nam totalną wojnę hybrydową i trudno przewidzieć, jak długo to wszystko potrwa, ale jasne jest, że konsekwencje odczują wszyscy bez wyjątku – powiedział. - Zrobiliśmy wszystko, aby uniknąć bezpośredniego starcia – ale teraz, gdy wyzwanie zostało rzucone, oczywiście je akceptujemy. Sankcje nie są nam obce: były one prawie zawsze obecne w takiej czy innej formie.

Pojawia się, gdy wysoki rangą rosyjski polityk Aleksiej Żurawliow zagroził zrzuceniem głowic atomowych na Wielką Brytanię przy pomocy naddźwiękowego pocisku Satan-2 w ciągu 200 sekund i zniszczeniem Finlandii w zaledwie dziesięć. Pociski rakietowe Satan-2 mają maksymalną prędkość 15.880 mph/~7,06 km/s.

59-letni Żurawliow, wiceprzewodniczący komisji obrony rosyjskiego parlamentu, powiedział w wywiadzie, że kwestionowanie przez Rosję istnienia Finlandii jest całkowicie uzasadnione.

Zapytano go, czy Rosja musi teraz rozmieścić swoje pociski nuklearne, w tym Sarmat – znany na Zachodzie jako Satan-2 – na granicy z sąsiadem.

- A po co? Nie potrzebujemy tego robić – odpowiedział. - Możemy uderzyć Sarmatem z Syberii, a nawet dotrzeć do Wielkiej Brytanii. A jeśli uderzymy z Kaliningradu, czas dotarcia do celu wynosi 200 sekund - więc śmiało, chłopaki.

Poza tym on stwierdził, że inne typy pocisków rakietowych umieszczone na fińskiej granicy mogą osiągnąć cele w Finlandii w 20 sekund albo nawet w 10 sekund.

W odpowiedzi na fińską decyzję wstąpienia do NATO, Rosja także odcięła im zasilanie prądem elektrycznym. Putin powiedział w sobotę swojemu fińskiemu odpowiednikowi Sauli Niinisto, że rezygnacja Finlandii z neutralności wojskowej będzie „błędem”, jak to ujął Kreml.

- Putin podkreślił, że zakończenie tradycyjnej polityki neutralności wojskowej byłoby błędem, ponieważ nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa Finlandii - powiedział Kreml w oświadczeniu.

 

Uderzenie rakietowo-jądrowe na Wk. Brytanię pociskami RS-28 Sarmat/Satan-2

Groźby Żurawliowa pojawiają się po tym, jak rosyjska telewizja państwowa zagroziła zatopieniem Wielkiej Brytanii pod wpływem radioaktywnego tsunami w dziwacznym filmie propagandowym. W przerażającej audycji prezenter pokazał też, jak pocisk jądrowy Satan 2 może również unicestwić Wielką Brytanię.

Dmitrij Kisieliov ogłosił drugą opcję Rosji, by pogrążyć Wielką Brytanię w głębinach morskich za pomocą podwodnego robota drona Posejdona.

W przerażającej grafice ostrzegł, że pocisk podniesie gigantyczną falę tsunami do wysokości 1640 ft/~500 m.

Później ostrzegł, że wzbierająca woda będzie zawierać wysokie dawki promieniowania, zmieniając to, co zostało z Wielkiej Brytanii w radioaktywną pustynię.

Groźba wynikała z bezpodstawnej przesłanki popełnionej przez rosyjskie media państwowe i tego, że Boris Johnson zagroził przeprowadzeniem ataku nuklearnego na Rosję bez konsultacji z NATO.

Hiperdźwiękowy pocisk balistyczny Sarmat ważący 208 ton Satan-2 ma prędkość 15.880 mil na godzinę i jest uważany przez przywódcę Kremla za „nie do powstrzymania”.

Rosja z powodzeniem wystrzeliła pocisk na początku tego miesiąca, a Putin ostrzegł, że test jest pożywką do przemyśleń dla tych, którzy próbują zagrozić Rosji.

Film pokazuje zabójczy pocisk wystrzeliwany z podziemnego silosu, wywołując ogromną kulę ognia. Przebył on prawie całą długość Rosji – czyli prawie 3600 mil/~5760 km - w około 15 minut i wylądował na poligonie rakietowym Kura na półwyspie Kamczatka.

Te głowice H są 1000 razy silniejsze niż bomby A zrzucone przez USA na Hiroszimę i Nagasaki w Japonii podczas II wojny światowej.

 

Zagrożenie pojawia się w związku z twierdzeniami szefa ukraińskiego wywiadu, że zamach stanu w celu odsunięcia od władzy „porażonego rakiem” Władimira Putina jest już w toku.

36-letni generał Kiriło Budanow uważa, że katastrofalna wojna tyrana na Ukrainie osiągnie latem „punkt krytyczny” i zakończy się przed końcem roku. Siły rosyjskie nadal walczą w wojnie na Ukrainie.

Żołnierzom Putina nie powiodły się jeszcze dwie próby przeprawy przez rzekę na Ukrainie po tym, jak 73 pojazdy zostały zniszczone w zaciętej bitwie, pozostawiając w błocie cmentarzysko czołgów.

 

Źródło – „The Sun” - https://www.thesun.co.uk/news/18566192/russia-threatens-nuke-britain-seconds-finland/?rec_article=true

Przekład z angielskiego - ©R.K.F. Sas-Leśniakiewicz

niedziela, 15 maja 2022

Zaćmienie Kwiatowego Księżyca

 


W nocy z 15 na 16 maja na naszym niebie rozegra się prawdziwy spektakl. Mowa o Pełni Kwiatowego (Krwawego) Księżyca – pierwszym w roku 2022 pełnym zaćmieniu Księżyca, w Polsce widocznym jako zaćmienie częściowe. Z tej okazji NASA przygotowała transmisję live.

Zaćmienie Księżyca – gdzie jest widoczne? Kiedy oglądać?

Podczas gdy obserwacja zaćmienia Księżyca w Ameryce Południowej, we wschodniej i południowej części Ameryki Północnej oraz na zachodzie Europy i Afryki będzie okazją do podziwiania zaćmienia w pełnej krasie, w Polsce widoczne będzie jedynie to półcieniowe i częściowe.

Oglądać będzie je można przez kilka godzin – począwszy od 02:32 GMT/03:32 CEST aż do finału o 07:51 GMT/08:51 CEST. Do kulminacji wrażeń dojdzie zaś o godzinie 05:13 GMT/06:13 CEST.

Dokładną godzinę występowania zjawiska dla poszczególnych lokalizacji sprawdzić można na timeanddate.com.

Zob. filmiki:

https://youtu.be/Ucan6IRGPmQ

https://twitter.com/i/status/1525224951061659650

Maszyny końca świata: AI może wywołać III Wojnę Światową i „zabić nas wszystkich”

 


Anthony Blair

 

Oddając sztucznej inteligencji (AI) kontrolę nad bronią nuklearną możemy wywołać apokaliptyczny konflikt, przed czym ostrzegali nas i ostrzegają czołowi eksperci.

Ponieważ sztuczna inteligencja odgrywa większą rolę w kontrolowaniu niszczycielskiej broni, wzrastają szanse, że technologia popełni błąd i wywoła trzecią wojnę światową.

Należą do nich amerykański bombowiec nuklearny B-21, chińskie pociski naddźwiękowe AI i rosyjski dron nuklearny Poseidon.

Pisząc do „Bulletin of the Atomic Scientists”, ekspert Zachary Kallenborn, z Policy Fellow w Schar School of Policy and Government, ostrzegł: Gdyby sztuczna inteligencja kontrolowała broń jądrową, wszyscy moglibyśmy umrzeć.

Kontynuował: Wojskowi coraz częściej włączają autonomiczne funkcje do systemów uzbrojenia, dodając, że nie ma gwarancji, że niektóre wojska nie postawią AI za wystrzeliwaniem broni jądrowej”.

Kallenborn, który określa się mianem „szalonego naukowca” armii amerykańskiej, wyjaśnił, że „błąd” jest największym problemem autonomicznej broni jądrowej.

Powiedział: W prawdziwym świecie dane mogą być stronnicze lub niekompletne na różne sposoby.

I dodał: W kontekście broni jądrowej rząd może mieć niewiele danych na temat platform wojskowych przeciwnika; istniejące dane mogą być strukturalnie stronnicze, na przykład polegając na obrazach satelitarnych; lub dane mogą nie uwzględniać oczywistych, oczekiwanych różnic, takich jak zdjęcia wykonane podczas mglistej, deszczowej lub pochmurnej pogody.

Szkolenie programu AI broni jądrowej również stanowi poważne wyzwanie, ponieważ na szczęście bomby atomowe zostały użyte tylko dwa razy w historii w Hiroszimie i Nagasaki, co oznacza, że każdy system miałby trudności z nauką.

Pomimo tych obaw na całym świecie istnieje już wiele systemów wojskowych AI, w tym dla broni jądrowej.


Klub Atomowy i ilość głowic nuklearnych przypadających na jego członków


 

Martwa Ręka

 

Rosja podobno zmodernizowała swój arsenał nuklearny.

W ostatnich latach Rosja unowocześniła również swoje tak zwane Ustrojstwo Konca Swieta, znane jako Martwa Ręka. Ta ostatnia linia obrony w wojnie nuklearnej wystrzeliłaby od razu każdą rosyjską głowicę nuklearną, gwarantując całkowite zniszczenie wroga.[1]

Po raz pierwszy opracowany podczas zimnej wojny, uważa się, że w ciągu ostatnich kilku lat został ulepszony przez sztuczną inteligencję.

W 2018 r. ekspert ds. rozbrojenia nuklearnego, dr Bruce Blair, powiedział Daily Star Online, że uważa, że system znany jako Perimeter jest podatny na cyberataki, co może okazać się katastrofalne.

Systemy „martwej ręki” mają na celu zapewnienie kopii zapasowej w przypadku zabicia lub w inny sposób zakłócenia kontroli nad bronią A i H państwa.

Amerykańscy eksperci wojskowi, Adam Lowther i Curtis McGuffin, stwierdzili w artykule z 2019 r., że USA powinny rozważyć „zautomatyzowany system reagowania strategicznego oparty na sztucznej inteligencji”.

 

Atomowy dron Posejdon

 

W maju 2018 roku, Władimir Putin wydał rozkaz stworzenia rosyjskiego podwodnego drona nuklearnego, który wedle ekspertów jest w stanie podnieść 100-metrową falę tsunami. Ten dron o nazwie Posejdon, będzie ukończony i wprowadzony do służby w 2027 roku, i jest on zaplanowany do wymazania z powierzchni ziemi wrogich baz wojskowych przy pomocy eksplozji o mocy 2 Mt TNT.[2]

Opisywana w dokumentach Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych jako Międzykontynentalna torpeda z napędem jądrowym i uzbrojoną w autonomiczną broń jądrową lub autonomiczny pojazd podwodny przez Służbę Badawczą Kongresu, jest przeznaczona do użycia jako broń drugiego uderzenia w przypadku wybuchu jądrowego konfliktu.

Wielkie pytanie bez odpowiedzi dotyczące Posejdona brzmi; co on może zrobić samodzielnie?

Kallenborn ostrzega, że potencjalnie może otrzymać pozwolenie na autonomiczny atak w określonych warunkach.

Powiedział: Na przykład, co jeśli w scenariuszu kryzysowym, w którym rosyjskie kierownictwo obawia się możliwego ataku nuklearnego, torpedy Posejdona zostaną wystrzelone w trybie loiter?[3] Co będzie, jeżeli zostanie z nimi utracona łączność?

Ogłaszając wtedy jej premierę, Putin chwalił się, że broń będzie miała „prawie żadnych słabych punktów” i „nic na świecie nie będzie w stanie jej wytrzymać”.

Eksperci ostrzegają, że największym zagrożeniem będzie wywołanie śmiertelnego tsunami, które, jak powiedział „Business Insider”, fizyk Rex Richardson, może równać się tsunami w Fukushimie z 2011 roku.


Podwodny dron Posejdon, system Martwej Ręki, inteligentne pociski hipersoniczne


 

Bombowiec B-21

 

Stany Zjednoczone wyprodukowały zdalnie pilotowany bombowiec o wartości 550 milionów dolarów, który może strzelać głowicami A i H oraz ukrywać się przed pociskami wroga.

W 2020 roku pokazano samolot stealth B-21 należący do USAF, pierwszy nowy bombowiec amerykański od ponad 30 lat. Nie tylko może być pilotowany zdalnie, ale może też latać sam, wykorzystując sztuczną inteligencję, aby wybierać cele i unikać wykrycia bez udziału człowieka.

Chociaż wojsko upiera się, że operator zawsze będzie decydował o tym, czy uderzyć w cel, informacje o samolocie są powolne w przekazywaniu.

 

Piloci-myśliwscy AI i pociski hipersoniczne

 

W zeszłym roku Chiny chwaliły się, że piloci myśliwców AI są lepsi niż ludzie i zestrzelili swoich nie-AI w symulowanych walkach powietrznych.

Oficjalna gazeta PLA Daily chińskiego wojska zacytowała pilota, który twierdził, że technologia nauczyła się ruchów wrogów i może ich pokonać zaledwie dzień później.

Chiński dowódca brygady Du Jianfeng twierdził, że piloci AI pomogli również uczynić ludzi lepszymi pilotami, ulepszając ich techniki latania.

W zeszłym roku Chiny twierdziły, że ich sterowane przez sztuczną inteligencję pociski naddźwiękowe mogą uderzać w cele z 10 razy większą dokładnością niż pociski sterowane przez człowieka.

Chińscy naukowcy zajmujący się pociskami wojskowymi, pisząc w czasopiśmie „Systems Engineering and Electronics”, zaproponowali użycie sztucznej inteligencji do napisania oprogramowania broni „w locie”, co oznacza, że ludzie kontrolujący nie mieliby pojęcia, co się stanie po naciśnięciu przycisku startu.

 

Samolot AI Checkmate

 

W 2021 r. Rosja zaprezentowała nowy myśliwiec stealth AI, jednocześnie wykonując wykop w Royal Navy.

Samolot o nazwie Checkmate lecący 1500 mph/2400 km/h/ został wypuszczony na rosyjskich pokazach lotniczych przez zachwyconego Władimira Putina.

Jedna z reklam autonomicznego samolotu, który może ukrywać się przed wrogami, zawierała zdjęcie HMS Defender Królewskiej Marynarki Wojennej w celowniku odrzutowca z napisem: „Do zobaczenia”.

 

Bombowiec B-21, piloci AI, supersamolot Checkmate

- Jeżeli AI będzie kontrolować BMR, to jesteśmy martwi – twierdzi Zachary Kallenborn ekspert od broni nuklearnej.

Świat już zbliżył się do wyniszczającej wojny nuklearnej, której zapobiegł jedynie ludzki udział.

27 września 1983 roku sowiecki żołnierz Stanisław Pietrow był oficerem dyżurnym w tajnym centrum dowodzenia na południe od Moskwy, kiedy włączył się mrożący krew w żyłach alarm.

Sygnalizował, że Stany Zjednoczone wystrzeliły międzykontynentalne pociski balistyczne z głowicami nuklearnymi.

Stając przed niemożliwym wyborem - zgłoś alarm i potencjalnie rozpocznij trzecią wojnę światową lub postaw na fałszywy alarm – ppłk Pietrow wybrał to drugie.

Później powiedział: - Kategorycznie odmówiłem bycia winnym rozpoczęcia III wojny światowej.

Kellenberg powiedział, że Pietrow dokonał ludzkiego wyboru, by nie ufać automatycznemu systemowi wykrywania startów, wyjaśniając: - Komputer się mylił; Pietrow miał rację. Fałszywe sygnały pochodziły z systemu wczesnego ostrzegania, myląc odbicie słońca z chmur z pociskami. Ale gdyby Pietrow był maszyną zaprogramowaną do automatycznego reagowania, gdy zaufanie byłoby wystarczająco wysokie, ten błąd wywołałby wojnę nuklearną.

Dodał: - Nie ma gwarancji, że jakieś wojsko nie postawi AI odpowiedzialnej za wystrzelenie nuklearne; prawo międzynarodowe nie określa, że zawsze powinien być „Pietrow” pilnujący przycisku. To coś, co powinno się wkrótce zmienić.

 

Źródło: „The Sun” - https://www.thesun.co.uk/news/17512092/world-war-3-ai-nuclear-weapon-control-russia-china/

Przekład z angielskiego - ©R.K.F. Sas-Leśniakiewicz

sobota, 14 maja 2022

Amunicja z anulowanego „Railguna” zmierzy się z pociskami o płaskim torze lotu


 

Stanislav Mihulka

 

Siły Powietrzne USA chcą w najbliższej przyszłości zbudować i przetestować prototyp nowego działa samobieżnego. Powinien być w stanie zestrzelić pociski o płaskim torze lotu. Czyniąc to, użyje amunicji pierwotnie przeznaczonej do elektromagnetycznego działa kolejowego Railgun w wersji rosyjskiej Rel’sotron.

 

Minęło około roku, odkąd US Navy anulowała projekt działa szynowego z wielu powodów. Szkoda jest tego działa elektromagnetycznego, ale po dokręceniu technologii pozostały elementy, które wciąż mogą stać się bardzo przydatne. Jednym z nich jest amunicja do tego działa.

 

Koniec gry? Rozwój amerykańskiego działa kolejowego się praktycznie zatrzymał

 

USAF chcą w niedalekiej przyszłości zbudować i przetestować prototypowe działo samobieżne, które będzie w stanie zestrzeliwać pociski wroga o płaskiej trajektorii. Powinien użyć amunicji do Railguna.

Podstawową rolą tego działa będzie prawdopodobnie ochrona baz USA za granicą. Ale pojawiają się już inne zastosowania, w tym ochrona krytycznych celów wojskowych i cywilnych w Stanach Zjednoczonych. W związku z rosyjską inwazją na Ukrainę ryzyko rakiet latających płasko, przed którymi trudno się bronić, jest oczywiste.

USAF nazwały ten system Hypervelocity Ground Weapon System (HGWS) i żądają około 89 milionów dolarów na jego opracowanie w 2023 roku. Jednym z podstawowych wymagań jest to, aby to działo samobieżne mogło być transportowane konwencjonalnymi samolotami transportowymi Lockheed C-130 Hercules.

Dostępnych jest niewiele informacji. Podstawowe cechy działa samobieżnego są niemal identyczne z koncepcją zaawansowanego wielodomenowego działa artyleryjskiego (MDAC), wprowadzonego w zeszłym roku przez twórców Laboratorium Badawczego Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych (AFRL).

 

System artyleryjski z armatą dużego kalibru

 

Zgodnie z tą koncepcją ma to być system artyleryjski na podwoziu 6x6, który będzie wyposażony w działo dużego kalibru. System powinien mieć stosunkowo dużą szybkostrzelność, a pociski powinny opuszczać lufę z bardzo dużą szybkością.

Armia amerykańska pracuje nad armatą zdolną do strzelania z Pragi do Barcelony czy Stambułu. Według komentatorów konstrukcja HGWS jest zasadniczo podobna do haubic samobieżnych 155 mm, które są wyposażone w półautomatyczne systemy ładowania i dzięki temu mogą strzelać w krótkich odstępach czasu.

Na przykład nordyckie działo samobieżne Archer Artillery System, używane przez armię szwedzką. Według producenta Archer może dotrzeć we wskazane miejsce, wystrzelić 4 pociski i ponownie wyruszyć w 74 sekundy. Jednocześnie posiada magazynek na 21 pocisków.

Zdaniem komentatorów zastosowanie amunicji z Railgun, czyli pocisków HVP (Hypervelocity projectile) ma sens. Może pojawić się system obrony przeciwrakietowej o płaskim torze, jeden strzał byłby tańszy niż tradycyjna obrona przeciwrakietowa klasy ziemia-powietrze.

 

Stany Zjednoczone opracowują armatę ultradalekiego zasięgu. Czy nastąpi renesans pancerników?

 

Jeśli nowy system ma podobny magazynek pocisków jak Archer, to przewyższy zwykłą obronę przeciwrakietową pod względem liczby strzałów na jeden gotowy system.

 

Zob. także:

·        https://wszechocean.blogspot.com/2011/07/dem-bron-xxi-wieku.html

·        https://wszechocean.blogspot.com/2019/06/projekt-harp-artyleryjska-bron-asat.html

·        https://wszechocean.blogspot.com/2015/03/gdzies-w-srodku-trojkata-6.html (fragment powieści)

 

Źródło: https://www.msn.com/cs-cz/zpravy/v%C4%9Bda-a-technika/munice-ze-zru%C5%A1en%C3%A9ho-railgunu-se-postav%C3%AD-st%C5%99el%C3%A1m-s-plochou-dr%C3%A1hou-letu/ar-AAX6hbU?cvid=4a1ffa653b6142af94d90ffe04cd81ca

Przekład z czeskiego - ©R.K.F. Sas-Leśniakiewicz