Powered By Blogger

sobota, 10 maja 2014

Śmiercionośne wiry śmieci

Tak wygląda większość plaż zasypanych plastykowymi śmieciami...


Możesz ocalić życie żółwi morskich poprzez używanie mniejszej ilości plastyku i upewnienie się, że twoje śmieci są recyklingowane lub przetwarzane. Na Północnym Pacyfiku znajduje się akwen wielkości Turcji, na którym pływają plastykowe odpady. Są to śmieci z kontynentów, które zanieczyszczają nasze oceany, oszałamiając i dezorientując miliony ryb i zwierząt morskich. Trzymajmy zatem plastyki z dala od oceanów i ratujmy w ten sposób ich życie!

Wybierając się na spacer na niemal każdej plaży gdziekolwiek na świecie zobaczysz na brzegu wyrzucone przez fale plastykowe torby, butelki czy pojemniki. Być może będą tam bębny z tworzyw sztucznych, opakowania z polistyrenu lub innych. Bardzo często są kawałki pianki poliuretanowej, kawałki polipropylenu sieci rybackich oraz kawałki zużytej liny. Wraz z drogowymi pachołkami, jednorazowymi zapalniczkami, oponami, a nawet szczoteczkami do zębów, te plastikowe śmieci zostały przypadkowo wyrzucone na lądzie lub na morzu, i na ląd zostały wyrzucone przez wiatr i falę.

Jedna z właściwości, która sprawia, że ​​plastik tak mocno używany na rynku krajowym i na rynku zagranicznym – jest jego trwałość – co stanowi również poważny problem dla naszych oceanów, i będzie nadal to robić przez wiele pokoleń. Około 100 mln ton plastiku są produkowane każdego roku, z czego około 10 mln ton wrzuca się do morza. Około 80% z nich pochodzi z lądów. 

Większe elementy z plastyku są widoczne jako oznaki znacznie większego problemu. Na morzu i na lądzie pod wpływem światła słonecznego, działania fal i mechanicznego ścierania się te większe przedmioty powoli rozpadają się na mniejsze kawałki. Plastyki nie rozkładają się jak naturalne materiały – nie likwidują się w ten sposób, pływające butelki rozpadają się na drobne fragmenty z tworzyw sztucznych, które są łatwo spożywane przez ryby i inne zwierzęta morskie lub po prostu rozłożone nawet poza wodą. Pojedyncze butelka 1-litrowa może rozpaść się na tyle małych fragmentów, że można umieścić jeden z nich na każdy km plaży, na całym świecie.

Małe granulki z tworzywa sztucznego są nie tylko wynikiem naturalnej erozji. Ładunki na statki są pakowane w granulat z tworzyw sztucznych, który obficie jest rozpraszany po całej powierzchni oceanów, a nawet całe ładunki kontenerowe są utracone na morzu. Granulki są często znajdowane nie tylko podczas plażowych sprzątań, ale także na morzu na obszarach, gdzie wiatry i prądy są słabe.



Plastyki stanowią smiertelne niebezpieczeństwo dla morskiej fauny i awifauny...


Wir śmieci


Subtropikalne wody Północnego Pacyfiku obejmują duży obszar oceanu, w którym woda krąży w prawo w powolnym ruchu spiralnym. Wiatry są lekkie i prądy mają tendencję do ściągania wszelkich materiałów pływających do centrum energetycznego wiru. Istnieje kilka wysp, złożonych z materiałów spływających z plaż. Tak więc większość z nich pozostaje tam w wirze, w zdumiewających ilościach - szacuje się, że przypada sześć kilogramów plastiku na każdy kilogram planktonu. (!!!) „Vortex Trash”, znany również jako „Wschodnia Plama Śmieci”, jest równy pod względem wielkości obszaru Teksasowi lub Turcji czy Afganistanowi (czyli ok. 700.000 km²), która powoli obraca nasze śmieci w niekończących się obrotach.

Wiry dryfujących śmieci na Pacyfiku

Niektóre z większych kawałków plastyków są zjadane przez ptaki morskie i inne zwierzęta, które mylą je z pożywieniem (np. meduzami czy skorupiakami pelagicznymi – przyp. tłum.) Wiele ptaków morskich i ich piskląt znalazło śmierć, bo ich żołądki wypełniły się kawałeczkami butelek plastikowych, zapalniczkami czy balonikami.
Martwe żółwie morskie znalezione na Hawajach miały ponad 1000 kawałków plastyku w żołądkach i jelitach. Ocenia się, że ponad milion ptaków morskich i 100.000 ssaków morskich oraz żółwi morskich ginie każdego roku, albo poprzez zjadanie, albo wskutek zaplątanie się w plastykowe uchwyty do sześciopaków, wyrzucone niesklarowane żyłki rybackie czy resztki plastykowych sieci i innych kawałków plastyku. (NB, podobny wir znajduje się na Oceanie Indyjskim, w miejscu poszukiwań zaginionego samolotu malezyjskiego Boeing 777 - przyp. tłum.)


Okresy biodegradacji różnych wytworów cywilizacji w morzu


Chemiczne gąbki


Plastyki mogą stworzyć także pewnego rodzaju „chemiczne gąbki” – koncentrujące wiele niezwykle szkodliwych substancji zanieczyszczających, jakie można znaleźć we Wszechoceanie: trwałe organiczne zanieczyszczenia – POP – od angielskich słów: Persistent Organic Pollutants. Każde zwierzę, które zje te kawałki plastyków wchłania także silnie toksyczne zanieczyszczenia.

Oceaniczni autostopowicze


Oceaniczni autostopowicze


Kawałki pływającego plastyku mogą także posłużyć jako środek transportu dla oceanicznych zwierząt i roślin, które płyną poprzez ocean z dala od ich naturalnych siedlisk. Te obce gatunki często powodują ogromne problemy naruszając naturalną równowagę w oceanicznym ekosystemie.

Wir Północnego Pacyfiku jest jednym z pięciu głównych wirów oceanicznych. Morze Sargassowe jest znane jako powolny obszar cyrkulacji na Atlantyku, ale badania wykazały równie wysokie stężenie cząstek tworzyw sztucznych obecnych w wodzie - to jest własny „Vortex Trash”. W Morzu Sargassowym znajduje się bogaty wybór życia morskiego, w tym ryb, żółwi i wielorybów i jest ono pożywką dla węgorza europejskiego. Morze Sargassowe w obszarach określonych przez Greenpeace, powinno być chronione jako Sanktuarium Oceaniczne.

Co powinniśmy zrobić w celu uchronienia życia we Wszechoceanie od plastykowej zagłady? Pewne pomysły można znaleźć na naszych stronach internetowych. Dajcie nam znać, jak macie jakieś pomysły, a my dodamy je do naszej listy.


Jak długo rozkładają się śmieci w wodach Wszechoceanu? 

       
Przekład z j. angielskiego – Robert K. Leśniakiewicz ©

Zdjęcia: GREENPEACE, Ocean Defender