Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CERN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CERN. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 czerwca 2015

CERN – lekcja fizyki i Przebiegunowanie Ziemi!



Niedawno przeczytałam artykuł Roberta Leśniakiewicza zat. „Co się dzieje w CERN?”  Z punktu widzenia realnie myślącego człowieka Robert ma rację.  http://wszechocean.blogspot.com/2015/04/co-sie-dzieje-w-cern.html   

Pisze : ”Reasumując – jest się czego bać. Niestety nie jestem idealistą i nie wierzę w to, że te badania nie zostaną przejęte przez wojsko, marzące o stworzeniu kolejnej generacji BMR i broni kosmicznych i kosmicznego bazowania. Takich cudów we współczesnym świecie nie ma. Jesteśmy znowu na progu konfrontacji i sytuacja jest jeszcze gorsza, niż w latach 80. XX wieku, kiedy to Ameryka straszyła nas gwiezdnymi wojnami.”


 Do tego stwierdzenia dodałabym coś jeszcze… 


Pisząc artykuł zatytułowany  „Wizje przyszłości i eksperymenty naukowe w ośrodku badawczym CERN w Genewie…” celowo za przykład podałam inny art. „Prawdziwy cel istnienia Wielkiego Zderzacza Hadronów nadal nie jest znany”! Napisano na ten temat wiele artykułów, ale nadal nie potrafią na to pytanie odpowiedzieć. Wielu ludzi podejrzewa, że cel tych eksperymentów może być zupełnie inny niż oficjalnie podają w wiadomościach. I słusznie…

Od początku istnienia CERN pojawiają się sugestie, że prawdziwy cel pracy LHC jest tajemnicą naukowców. Swoje tajemnice mają Rządy i Wojsko, ma również Kościół Katolicki, a tu okazuje się, że wielką tajemnicę mają powszechnie szanowani naukowcy w CERN!

Dziennikarze piszą, że naukowcy od grudnia 2012 dokładają tysiące magnesów, aby zwiększyć moc LHC niemal dwukrotnie. Jak wielka? 100 tys. krotnie większa niż jedno z pól magnetycznych ziemi… Ale po co im potrzebna aż tak wielka moc?? No… aby zrobić Wielki Wybuch czyli „Big Bang”, czarne dziury, itd.

Eksperymenty naukowe LHC trwają od kwietnia 2015 r., a ja  zastanawiam jak to się skończy. Przed laty miałam wizje zbliżającego się kataklizmu, ale wówczas nie myślałam, że może to mieć związek z eksperymentami w CERN. Wizje są zapowiedzią tego co się zdarzy, ale winnych nie będzie…

Pewnego dnia myśląc o tym nieoczekiwanie naszły mnie wspomnienia ze szkoły podstawowej. Zobaczyłam zamyśloną twarz nauczyciela, który lubił robić różne doświadczenia, abyśmy lepiej zrozumieli zasady fizyki. Na wielkim biurku leżały dwa magnesy i zwojnica czyli cewka indukcyjna. To wspomnienie bardzo mnie poruszyło i nagle zrozumiałam, że ta lekcja fizyki jest odpowiedzią na pytania, które nurtują wielu myślących ludzi w Europie i na Ziemi. 

Chciałam o tym z kimś porozmawiać. Zatelefonowałam do kilku znajomych elektroników i opowiedziałam przebieg lekcji fizyki. Ich reakcje były zdumiewające! Nikt z nich nie zrozumiał o czym mówię lub bagatelizował sprawę mówiąc: eee…. Ziemia jest wielka, a to co robią w CERN to nie ma znaczenia ani dla nas, ani dla Ziemi.  To jest maleństwo!

Zdesperowana zatelefonowałam jeszcze do znajomego elektryka aby sprawdzić co na to odpowie. Gdy kończyłam opowiadać powiedział to samo co nauczyciel fizyki 40 lat temu, a więc doskonale znał proste zasady fizyki. Na koniec wyjaśniłam jemu o co mi chodzi. Co na to odpowiedział? Oto przebieg naszej rozmowy.

Z.P. - Witam pana! Chcę aby pan wyjaśnił mi działanie magnesów. Przerabialiśmy to na lekcji fizyki w szkole podstawowej w 7 lub 8 klasie, ale nie wiem czy dobrze zapamiętałam. To było ponad 40 lat temu. Pamiętam, na biurku nauczyciela leżały dwa magnesy w kształcie podkowy. Wyjaśnił jak działają, potem wokół nich wysypał opiłki żelaza. Pojawiły się linie pola magnetycznego jak na rysunku technicznym lub schemacie i to było fascynujące. Następnie odsunął magnesy na taką odległość  aby się nie przyciągały. Wysypał wokół ich opiłki żelaza, a wokół nich pojawiły się regularne linie pola magnetycznego jak w schemacie. Wyjaśnił nam, że na tej samej zasadzie powstaje pole magnetyczne na biegunach ziemi.
Po chwili postawił pomiędzy magnesami symulującymi bieguny cewkę indukcyjną czyli zwojnicę. Wyjaśnił nam jak działa zwojnica. Zapytał - co się dzieje z „biegunami” gdy zwojnica nie jest podłączona do prądu? Nic! A co się stanie gdy podłączymy ją do źródła prądu? Nie mieliśmy pojęcia. Po chwili jeden z magnesów symulujący biegun zaczął się poruszać – przesuwać na boki w lewo lub prawo. Opiłki żelaza poruszały się za nim pokazując nieregularne linie pola magnetycznego.
 Nauczyciel zwiększył moc zwojnicy i jeden z magnesów zaczął powoli się przesuwać do cewki indukcyjnej, aż do niej się przyssał, a opiłki żelaza czyli linie pola magnetycznego zbite w kupkę  ułożyły się za magnesem. Powstała podwójna moc pola elektromagnetycznego.
A co się działo z drugim magnesem – biegunem? Długą chwilę nic się nie działo, ale ponieważ powstała podwójna moc pola elektromagnetycznego powoli zaczął się przesuwać do zwojnicy aż z nią się połączył z drugiej strony. Tak obydwa magnesy zostały przyciągnięte do zwojnicy.
Nauczyciel fizyki wyłączył wtyczkę z kontaktu i zapytał: a teraz co się dzieje? Patrzyliśmy, ale nic się nie działo. Nauczyciel zapytał – kto wie co się stało?
Znajomy szybko odpowiedział:
R.P.  – Nastąpiło przebiegunowanie magnesów! Wyjaśnił w kilku słowach jak do tego dochodzi oraz na temat promieniowania linii sił pola magnetycznego.
Z.P. – Dokładnie to samo wyjaśnił nam nasz nauczyciel fizyki. Czy wie pan do czego zmierzam?
R.P. – Nie, ale to są podstawowe prawa fizyki.
Z.P. – Dokładnie tak! To doświadczenie ma ścisły związek z wieloletnią działalnością Wielkiego Zderzacza Hadronów w CERN w Szwajcarii. Zasada jest prosta  - LHC jest „zwojnicą” o wielkiej mocy i sam nie wytwarza energii, bo jest zasilany energią elektryczną o wielkiej mocy. Pytanie! Jaki ma to wpływ na bieguny magnetyczne Ziemi? Wg naukowców w ostatnich latach bieguny ziemskie nagle zaczęły się przemieszczać. Wraz z podwojeniem mocy LHC w końcu dojdzie do przebiegunowania o którym wciąż piszą i mówią naukowcy, dziennikarze oraz psychotronicy, ale nie widzą związku z eksperymentami w CERN. Skutki tego będą katastrofalne dla całej planety - co  widziałam w wizjach przed laty i opisałam. Ja zobaczyłam w wizjach efekt końcowy ich działalności, ale nie rozumiałam, że za tym wszystkim stoją wspaniali naukowcy – FIZYCY w CERN! Miałam dla ludzi nauki wielki szacunek, ale Nauka okazuje się bardzo niebezpieczna. 
Znajomy powiedział:
R.P. – Ma pani katastroficzne wizje, a to wcale tak nie musi być! Trzeba myśleć pozytywnie. Nasz umysł ma potężną moc sprawczą…
Z.P.- Mówi pan tak jak wszyscy psychotronicy jakich znam! Czy mózg CZŁWIEKA ma tak wielką moc sprawczą jaką ma w tej chwili LHC? Jest to obecnie najsilniejsze źródło pola magnetycznego na powierzchni Ziemi, a po ostatniej modernizacji stał się jeszcze silniejszy. Jest pan elektrykiem… Czy wie pan ile jest magnesów w LHC na głębokości 330 m pod ziemią? Czy wie pan jak tam się układają linie pola magnetycznego? Czy tak samo jak na ziemi? 
R.P. – Nie wiem!
Z.P. – Niedawno czytałam artykuł w którym piszą iż, że w czasie przerwy od 2012 roku naukowcy dodali jeszcze raz tyle magnesów czyli jest 9300 magnesów na długości 27 km pod ziemią. Dzięki CELOWYM eksperymentom naukowym dojdzie do przebiegunowania ziemi teraz w czasie naszego pokolenia,  a nie za 500 czy 1000 lat! Przecież to są  super fizycy i doskonale wiedzą co robią oraz jak to się skończy dla cywilizacji. To wyjaśnia dlaczego naukowcy nie mówią o prawdziwym celu tych eksperymentów. Od nich nigdy nie dowiemy się prawdy, dlatego o przeciwdziałaniu nie może być mowy, jedynie możemy zrozumieć co nam szykują.
Z.P. - Czy wie pan co się dzieje w czasie eksperymentów LHC z biegunami ziemskimi? Naukowcy milczą. Czy słyszał pan o ostatnich trzęsieniach w Nepalu, Indiach, Chinach, Japonii, Indonezji?  Pęka płyta tektoniczna Europy i Azji. To się dzieje w czasie trwania eksperymentów w CERN.

A teraz pytanie za 100 punktów! Który biegun magnetyczny ziemi przesunie się pierwszy do LHC?

Wszyscy wiemy gdzie jest równik ziemski oraz gdzie jest Genewa? LHC jest w środku Europy w strategicznym miejscu powyżej równika, czyli bliżej północnego bieguna magnetycznego. Wszyscy naukowcy od lat mówią, że północny biegun magnetyczny dziwnie się zachowuje. Ostatnio przesuwał  się na Wschód w kierunku Syberii z prędkością 260 km w ciągu roku. A od kiedy trwają eksperymenty w CERN w Genewie? CERN założono w 1954 roku na granicy francusko-szwajcarskiej w pobliżu Genewy, ale pomysł powstał w 1949 roku! Oczywiście naziści byli pomysłodawcami. Dlaczego Shiva, hinduski bóg zniszczenia jest symbolem CERN w środku Europy, w innej kulturze i religii? Został umieszczony przed wejściem  do Wielkiego  Zderzacza Hadronów. Czy ma to sugerować do czego zmierza CERN? Do… zniszczenia Europy? Czy tak samo się działo w poprzednich cywilizacjach, które zaginęły,  np. Atlantyda?

Jaka jest potrzebna moc aby doszło do Przebiegunowania Ziemi?

Uruchomiony LHC ma większą energię zderzeń cząstek 13 TeV (lub 6,5 TeV na wiązkę) w porównaniu do 8 TeV (TeV na wiązkę 4) w 2012 roku. Wyższa energia ma pozwolić fizykom rozszerzyć swoje wyszukiwanie nowych cząstek i sprawdzić wcześniej nietestowalna teorie. Po co im aż tak wielka moc? LHC ma co najmniej jeden magnes o mocy pola magnetycznego 100 tys. krotnie większą niż jedno z pól magnetycznych ziemi. Jest to potężny Trzeci Biegun Magnetyczny w centrum Europy, który ma za zadanie przyciągnąć bieguny.

A tymczasem…

Co się dzieje z biegunem magnetycznym północnym gdy LHC jest uruchomiony z podwojoną  mocą – tak jak obecnie? Wg praw fizyki biegun magnetyczny stopniowo zostanie przyciągnięty do trzeciego bieguna jakim jest LHC w czasie trwania eksperymentów. Skupi się tam wielka moc jak przy Wielkiej Zwojnicy, następnie przesunie się południowy biegun magnetyczny i powstanie zjawisko PRZEBIEGUNOWANIA ZIEMI. Na ten temat od wielu lat piszą naukowcy i dziennikarze. Co to oznacza dla ludzi, zwierząt i Ziemi? Chyba nie muszę wyjaśniać?

 (…)Podczas procesu przebiegunowania pole magnetyczne Ziemi nie zanika zupełnie, jednak staje się dużo bardziej skomplikowane niż to obserwowane obecnie (nie dipolowe). Umieszczony w nim kompas mógłby wskazywać różne kierunki w zależności od jego położenia na powierzchni Ziemi, oraz od formy przejściowego pola magnetycznego w jego otoczeniu.


Zmiany w XXI wieku


Silny spadek natężenia dipolowego pola magnetycznego obserwuje się od czasu, od kiedy prowadzone są stałe pomiary natężenia ziemskiego pola magnetycznego, czyli od przynajmniej 150 lat; uległ on znacznemu przyspieszeniu w ostatnich latach. (!!)

(…)Ponieważ proces przebiegunowania Ziemi nie był jeszcze nigdy bezpośrednio obserwowany, a modele mechanizmu powstawania pola magnetycznego są obarczone dużą niepewnością, nie można stwierdzić z całą pewnością, że obecnie obserwowane zmiany pola magnetycznego są zapowiedzią tego wydarzenia.(…)

Według niektórych opinii czasowe zaniknięcie pola magnetycznego w czasie zmiany polaryzacji biegunów może spowodować znaczny wzrost ilości bardzo szkodliwego promieniowania kosmicznego docierającego na powierzchnię Ziemi.

W Internecie są setki artykułów w języku polskim, angielskim itd. Wystarczy wpisać hasło  - Przebiegunowanie Ziemi! Np. http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/pole-magnetyczne-ziemi-slabnie-szybciej-niz-myslano-nadchodzi-przebiegunowanie,151275,1,0.html


Zmiany pola namieszają na Ziemi


Ziemskie pole magnetyczne zawsze się odnawiało, ale jego przesunięcia i osłabianie spowoduje pewne problemy. Satelity mogą być bardziej narażone na wiatr słoneczny, utrudnienia odczuje też przemysł naftowy korzystający z odczytów pola przy sterowaniu wiertłami.

Zmiany odczują również gatunki zwierząt, które instynktownie wykorzystują magnetyzm do nawigowania podczas swoich migracji. Należą do nich m.in. ptaki, pszczoły, niektóre ryby i żółwie morskie. ( A jak zareaguje organizm człowieka?- dopisek mój!)

Ciaran Beggan, specjalista od magnetyzmu ziemskiego w Geological Survey w Edynburgu powiedział, że badania przedefiniowały dotychczasową wiedzę o tym, jak pole magnetyczne się odwraca.

Naukowcy odkryli to, obserwując strumienie lawy. Kiedy one zastygają i tworzą kryształy, atomy w bogatych w żelazo stopionych skałach układają się pod wpływem pola magnetycznego, zapewniając tym samym geologiczną "pamięć" ziemskiego pola. Wygląda ona inaczej w różnych miejscach, co sugeruje, że odwrócenie biegunów może być procesem zachodzącym dość chaotycznie i losowo.

- Zamiast silnych północnego i południowego, możemy mieć mnóstwo biegunów na całej planecie, więc kompas się za bardzo nie przyda - skomentował Beggan.

Naukowcy nie są wstanie dokładnie przewidzieć, jak konkretnie wpłynie to na życie ludzi. - Elektryczność i system GPS będą bardziej wrażliwe, jednak nie jesteśmy pewni, jak zareagują te wszystkie skomplikowane rzeczy powiązane ze sobą - stwierdził Beggan.

Ziemskie pole magnetyczne generowane jest przez interakcje, jakie zachodzą między rotacją w jądrze naszej planety, a prądami elektrycznymi. Wytwarzane pole tworzy magnetosferę, która działa niczym tarcza i ochrania nas przed niebezpiecznym wiatrem słonecznym. Pole magnetyczne posiada dwa bieguny - północny i południowy. I to dzięki nim możliwa jest nawigacja.

Europejska Agencja Kosmiczna stworzyła projekt Swarm. Wykorzystano w nim trzy satelity do badania ziemskiego pola magnetycznego, oceanów oraz wewnętrznej struktury Ziemi. Podczas spotkania naukowców w Kopenhadze (związanego z projektem Swarm) ogłoszono, że magnetosfera słabnie o 5 procent na każde 10 lat. Taka niestabilność może być dowodem na to, że wkrótce nadejdzie przebiegunowanie.

Eksperci podkreślają, że siła pola magnetycznego waha się i jest to jak najbardziej normalne, ale tak spore tempo tych wahań może być znakiem nadchodzącego odwrócenia biegunów. Pole słabnie 10 razy szybciej niż wcześniej przewidywano, a to oznacza, że przebiegunowanie może nadejść znacznie szybciej.

Pole magnetyczne Ziemi chroni jej atmosferę przed wiatrem słonecznym. Wenus i Mars nie mają pola magnetycznego, dlatego wiatr słoneczny powoduje, że ich atmosfery są powoli wywiewane w przestrzeń. Interakcja wiatru słonecznego z polem magnetycznym planety tworzy zorze polarne obserwowane w pobliżu biegunów Ziemi.

Naukowcy nie mają wątpliwości – tak prędko zachodzące zmiany w żelaznym jądrze Ziemi współcześnie byłyby katastrofalne w skutkach. Konsekwencje poniosłaby nie tylko natura, ale również współczesna cywilizacja.
– Pole magnetyczne stanowi swoistą tarczę, chroniącą nas przed promieniowaniem kosmicznym -zwracają uwagę badacze. – Nie jesteśmy w stanie go niczym zastąpić, a jego stopniowy zanik potęguje zagrożenie – podkreślają.

Najgorszym scenariuszem jest silny rozbłysk na powierzchni Słońca. Wyrzucona wówczas w naszą stronę gigantyczna chmura plazmy docierając do Ziemi, nie mając do pokonania żadnej bariery, najzwyczajniej w świecie uszkodziłaby urządzenia elektroniczne i spaliłaby transformatory wysokiego napięcia.

Mówiąc wprost – ludzkość cofnęłaby się do epoki wczesnego średniowiecza. Promieniowanie zagraża jednak przede wszystkim życiu na Ziemi. Organizmy każdego rozmiaru i gatunku wystawione na bezpośrednie promieniowanie kosmiczne mogłoby tego albo nie przeżyć albo ulec ciężkim obrażeniom i mutacjom, przejawiającym się np. dopiero w kolejnych pokoleniach.

Naukowcy nie biorą pod uwagę w swoich badaniach możliwości wystąpienia anomalii magnetycznych, które mocno wpłynęłyby na namagnesowanie zastygającej magmy, a tym samym na pomiary i ich wnioski.

LHC ma co najmniej jeden magnes o mocy pola magnetycznego 100 tys. krotnie większą niż jedno z pól magnetycznych ziemi. Czy fizycy nie wiedzą jakie są skutki powstania TRZECIEGO BIEGUNA w śrdodku Europy? To są prawa fizyki i kosmosu.

Ogromne magnesy nadprzewodzące w tunelu LHC muszą być stopniowo rozgrzane. Wyłączanie i restart może trwać miesiące.

-Jaki jest wpływ całego magnetycznego systemem LHC na pole magnetyczne Ziemi?
- Co dzieje się z Ziemią i jej polem magnetycznym za każdym włączeniu LHC?
-Co się stanie, jeśli magnesy nie są "powoli i delikatnie" rozgrzane?
-Co się dzieje, gdy dojdzie do wycieku helu i wybuchu? Jeżeli coś pójdzie nie tak, to ile sekund lub minut trwa reakcja aby go zamknąć? Poniżej o wypadku września 2008.”

Ściany tunelu LHC są konkretne. Wewnątrz tunelu LHC są butle ciśnieniowe 1232 (dipole) umieszczone końcami. Każdy cylinder ma 50 metrów długości, 2 metrów grubości i wadze 35 ton. Rura biegnie przez środek każdego cylindra, w otoczeniu potężnych elektromagnesów chłodzonych helem. Gdy LHC jest włączone, siła wewnątrz każdego dipola "jest równa sile 747 startu". Tak więc, wewnątrz całego tunelu, który zawiera 1232 dipole, jest siłą 1232 747 startujących. Kable podłączone do butli mają 11000 amperów energii elektrycznej. Przewody muszą być super-chłodzone helem, aby dać im "nadprzewodnictwo" za pomocą prądu.

10 września 2008 roku doszło do wypadku w tunelu LHC z powodu jednego błędu lutowania.

Wybuch iskry spowodował łuk elektryczny i rozpoczął się proces intensywnego wypalania dziury w stalowym płaszczu dipol. Hel pod ciśnieniem wyciekł - zmienił stan z cieczy w gaz i strzelił do tunelu, tworząc ogromną falę ciśnienia.  Nikt w sterowni LHC nie wiedział o problemie. W reakcji łańcuchowej jak w domino 35-tonowe butle zostały rozszarpane i rozbijały się o inne. W okolicy wybuchu natychmiast wystąpiło przechłodzenia w wyniku wycieku helu. W mniej niż minutę, 40.000.000 dolarów zostało stracone. Ale mogło być gorzej!

Okazało się, że zabrakło kontroli ludzkiej lub automatycznej w zamykaniu systemu.   Co się stało w wyniku tego wypadku? Czy to mogło spowodować pęknięcia skał, dziurę w ziemi lub trzęsienie ziemi?

 Jak może być zbudowany system, który nie ma żadnych czujników i systemów ostrzegania w żadnych tego typu sytuacjach na poziomie energii, chłodziwa, ciśnienia i siły? Jest to przykład tego, jak nieświadomi są fizycy o rzeczywistości oraz braku odpowiednich procedur bezpieczeństwa.  Myślą, że nic nie może pójść źle gdy jest moc 100 tys. razy większa od jednego z biegunów?

Popularnym mitem jest to, że nauka i naukowcy są obiektywni i neutralni. Nauka jest bardzo konkurencyjna i bezlitosna i w rzeczywistości  nie służy poszukiwaniu prawdy. Naukowcy dążą do tego aby być pierwszymi, aby wygrać największe dotacje, aby uzyskać najlepsze zaproszenia i wyróżnienia.  (Fragmenty z art. „Wykorzystanie "Czarne dziury": Wielki Zderzacz Hadronów - Ostateczna Broń masowego rażenia” .  http://humansarefree.com/2015/04/harnessing-black-holes-large-hadron.html)

Naukowcy mogą bawić się - eksperymentować i doprowadzić do niewyobrażalnych zmian. W czasie naszego pokolenia startujemy w kosmos, a NAUKOWCY powtarzają błąd wcześniejszych cywilizacji, który doprowadzi do zagłady. Nauka może być pożyteczna, ale również może służyć zagładzie cywilizacji i planety

Z powodu eksperymentów CERN Ziemia została przesunięta bliżej Słońca. Rok temu w  Internecie krążyły zdjęcia i artykuły na temat przesunięcia księżyca oraz innych wschodów i zachodów Słońca. Nikt z naukowców na ten temat się nie wypowiadał, pisali o tym astronomowie - amatorzy. Nie wolno o tym pisać? Wiem, że pozostał niecały rok do punktu krytycznego w kosmosie, po przekroczeniu którego skutki dla planety i dla nas będą nieodwracalne.  W Układzie Słonecznym istnieje wąska strefa życia, w której mamy szczęście się znajdować. Jeżeli ta strefa zostanie przekroczona, zostanie naruszona równowaga dla życia na Ziemi. Jest to ostrzeżenie, aby bacznie się przyglądać co robi CERN.

Nawet jeśli obawy wybitnych fizyków kwantowych są niepotrzebne, to trzeba sobie uzmysłowić, że Wielki Zderzacz Hadronów jest największym zbudowanym przez człowieka źródłem pola magnetycznego. Teraz po wzmocnieniu jego możliwości będzie jeszcze potężniejszy niż kiedyś. Pojawiają się liczne sugestie, że istniała jakaś korelacja pomiędzy włączeniami LHC i trzęsieniami ziemi, które były wynikiem propagujących się jak w przypadku efektu motyla nowych linii pola magnetycznego naszej planety.

Czy silne trzęsienia ziemi w czasie trwania eksperymentów LHC to przypadek?


Naukowcy myślą…

cyt. „Sejsmolodzy nazywają taką kaskadę zjawisk reakcją łańcuchową. Pojawiają się nowe pęknięcia płyt tektonicznych, które mogą uwolnić energię, która istniała w głębi Ziemi. Energia ta przenosi się na sąsiednie płyty tektoniczne, które w tym czasie mają większy potencjał do tego, aby również doszło tam do pęknięć na skutek nawet oddalonych geograficznie wstrząsów.

(…)Warto zadać sobie pytanie co mogło spowodować tak zauważalny wzrost aktywności sejsmicznej. Cztery silne trzęsienia powyżej 7 stopni w ciągu niespełna miesiąca to coś zdecydowanie nie normalnego. Nie ma jednak zgody na temat czynników wpływających na sejsmikę.

(…)Może warto też rozważyć, że jakiś wpływ na aktywność sejsmiczną może mieć Wielki Zderzacz Hadronów. Jest to najsilniejsze źródło pola magnetycznego na powierzchni Ziemi, a po ostatniej modernizacji stał się jeszcze silniejszy. Tak się składa, że wzrost aktywności sejsmicznej zbiega się z ponownym włączeniem urządzenia.”


A tymczasem psychotronicy myślą o Gwiezdnych Wrotach…


 „Czas otwarcia Gwiezdnych Wrót nie jest bardzo precyzyjną datą, gdyż z naszego punktu widzenia pozostają one otwarte przez jakiś czas. W ramach naturalnej spirali rozwojowej cykl faktycznego otwarcia przypada na lata 2012-2017 czyli tak naprawdę trwa teraz! A zauważmy co się stało: faktycznie ziemia uniknęła przebiegunowania, jednak wskutek odpowiednio prowadzonej propagandy liderzy „postępu” i zmian osiedli na laurach orając swoje małe poletko w przekonaniu, że to co najważniejsze już się zadziało. Ludzki entuzjazm opadł: mało kto drąży dalej o co tu tak naprawdę chodzi? Do czego to wszystko prowadzi? Jaki jest tego sens i cel?”

„UDUCHOWIENI” na różnych portalach piszą, że czują spływającą na Ziemię wielką pozytywną moc…

Niestety to co się dzieje zapowiadały stare proroctwa biblijne, a więc HISTORIA SIĘ POWTARZA podobnie jak w poprzednich inteligentnych cywilizacjach. Czy oni również dali NAUKOWCOM pełne pozwolenie na eksperymenty z polem magnetycznym! Proroctwo Apokalipsy mówi dużo więcej, ale o tym napiszę innym razem.

Wielki Zderzacz Hadronów jest w pełnej MOCY, eksperymenty NAUKOWE jeszcze trwają do czerwca 2015 r., ale wyłączenie LHC nie oznacza, że przestanie nagle  działać, gdyż hamowanie tak wielkiej mocy potrwa do końca roku. Z lekcji fizyki wynika iż Przebiegunowanie Ziemi nastąpi w czasie wyłączenia LHC.


Eleonora - Zofia Piepiórka

02.06.2015 Gdynia

https://www.facebook.com/notes/zofia-piepi%C3%B3rka/cern-lekcja-fizyki-i-przebiegunowanie-ziemi/1138723732820164?pnref=story

Postscriptum:

Zobaczyłam, że zaczął się proces wyłączania LHC, który potrwa do końca roku. Mieli wyłączyć później, ale coś się zdarzyło… a więc przyśpieszają kataklizm. Z moich wizji wynika, że skutki tego będą zminimalizowane, ale i tak zginie połowa ludności Europy. A wg planów GADZIN wcielonych w ludzkie ciała miała być 100% zagłada Europy!

TRZESIENIE ZIEMI W CERN

http://www.emsc-csem.org/Earthquake/earthquake.php?id=444967
M 2.2 - SWITZERLAND - 2015-06-03 00:19:16 UTC

http://www.emsc-csem.org/Earthquake/earthquake.php?id=445230

M 3.3 - FRANCJA - 04.06.2015 13:36:01 UTC





piątek, 24 kwietnia 2015

Co się dzieje w CERN?



Od pewnego czasu na forach internetowych i portalach społecznościowych ponownie zaczęły się panikarskie pogaduchy na temat CERN czyli Conseil Européen pour la Recherche Nucléaire – a tak naprawdę to Organisation Européenne pour la Recherche Nucléaire – czyli Europejska Organizacja Badań Nuklearnych i wznowienia pracy Wielkiego Zderzacza Hadronów – LHC w Genewie. Czym jest to urządzenie?

GHC mówiąc najprościej jest przyspieszaczem cząstek naładowanych przy pomocy supersilnego pola magnetycznego. Oczywiście pole to jest odpowiednio synchronizowane i modulowane po to, by rozpędzić owe cząstki do prędkości relatywistycznych i zderzania ich ze sobą. Uczonych najbardziej interesuje to, co stanie się po zderzeniu się ze sobą dwóch i więcej cząstek, a dokładniej produkty tego zderzenia. Być może odkryte zostaną nowe cząstki materii i nowe zjawiska z mikroświata. To są naprawdę obszary NIEZNANEGO. Tak to wygląda w największym skrócie. 

Wikipedia pisze o tym tak:

10 września 2008 został uruchomiony akcelerator Large Hadron Collider (LHC), który przyspiesza przeciwbieżne wiązki proton-proton (14 TeV) i proton-jądro ołowiu (1150 TeV). Cząstki są w stanie okrążać odziedziczony po LEP-ie tunel o długości dwudziestu siedmiu kilometrów 11.000 razy na sekundę. Tory cząstek zakrzywiają schłodzone helem do 1,9 K (-271,05 °C) elektromagnesy, przez które płynie prąd elektryczny o natężeniu do 11,85 kA.

Wielki Zderzacz Hadronów ma wielką świetlność (liczbę cząstek w wiązce), dzięki czemu wzrasta prawdopodobieństwo obserwacji interesujących zderzeń. Cztery ogromne detektory (największe wysokości sześciopiętrowego budynku) przy LHC: ATLAS (A Toroidal LHC AparatuS), CMS (Compact Muon Solenoid), ALICE (A Large Ion Collider Experiment), LHCb (Large Hadron Collider beauty).
Fizycy mieli nadzieję, że podczas eksperymentów na LHC zostaną zaobserwowane bozony Higgsa. Potwierdziły się one w 2012 roku.

Przy okazji wydawało się, że udało się przekroczyć prędkość światła – niestety okazało się, że to był jedynie błąd pomiarowy.



Czym grozi – według stronników STD – uruchomienie LHC?


v Straszak 1 – to pole magnetyczne. LHC ma co najmniej jeden magnes 100.000-krotnie silniejszy od ziemskiego pola magnetycznego.
To akurat nie ma większego znaczenia, co najwyżej będzie z niego trzeci Biegun Magnetyczny Ziemi. Autorzy tego zastrzeżenia nie biorą pod uwagę faktu, że pole to pulsuje i że w sumie będzie to jedynie lokalna, bo ograniczona do LHC – a nie globalna – zmiana pola magnetycznego Ziemi. Tego bym się najmniej obawiał.
v Straszak 2 – temperatura niemal Zera Absolutnego.
Problem polega na tym, że niemal. Właśnie! Bo naprawdę wynosi ona 1,7 K, a Zero Absolutne – czyli -273,16°C jest nieosiągalne, podobnie jak prędkość światła dla ciała materialnego. Teoretycznie możliwa jest temperatura poniżej 0 K, ale to jest tylko na papierze, i jak dotąd nikomu się jej osiągnąć nie udało – podobnie jak Zero Absolutne. Więc nie ma się czego bać.
v Straszak 3 – osiągnięcie przez LHC 0,8 – 1,0 mln zderzeń protonów na sekundę. Szczególnie groźne mają być rezultaty tych zderzeń.
Fakt. To, co tam będzie zrobione jest prawdziwym NIEZNANYM. I tego właśnie nie wiemy. Stronnicy STD widzą w tym zagrożenie utworzenia się ze zderzających się ze sobą protonów miniaturowej czarnej dziury, która zacznie pochłaniać materię – czyli Ziemię – w coraz większym tempie by następnie pochłonąć ją całkowicie. W Kosmosie proces ten jest domeną wielkich gwiazd o masie 20-150 mas Słońca i ponoć stanowi finalny produkt ewolucji materii w Universum.
Poza tym czarna dziura jest jedynym obiektem o zerowej temperaturze, bowiem nie emituje ona żadnego promieniowania jak termodynamiczne ciało doskonale czarne. Do powstania czarnej dziury potrzebna jest wielka masa w małej objętości. To pozwala na ściśnięcie materii przez siłę grawitacji tak, że nawet światło nie jest w stanie opuścić takiego tworu, bo przeszkadza mu w tym właśnie grawitacja. Nie wydaje się, by nawet miliardy protonów zderzonych ze sobą z prędkościami relatywistycznymi było w stanie wytworzyć czarną dziurę, nawet taką miniaturową…
v Straszak 4 – generowane sztucznie pole grawitacyjne.
Cząstki rozpędzane w akceleratorach do prędkości relatywistycznych powinny – wskutek zjawisk przewidzianych przez Szczególną Teorię Względności – generować masę ze względu na dostarczanie im coraz większych ilości energii w czasie ich rozpędzania do prędkości bliskich prędkości światła. To wynika z einsteinowskiego wzoru – E = mc².  Zwiększająca się masa pędzących cząstek powodowałaby zwiększenie siły grawitacji. Zwolennicy STD twierdzą, że przy rozpędzeniu cząstek do prędkości przyświetlnych ich masa utworzyłaby własne pole grawitacyjne, które dodałoby się do pola grawitacyjnego Ziemi tworząc coś w rodzaju księżycowego maskonu, a co z kolei mogłoby doprowadzić do katastrofy.
v Straszak 5 – uzyskanie broni ukierunkowanych fal grawitacyjnych.
Stronnicy STD obawiają się ponadto, że doświadczenia w CERN prowadzą do stworzenia broni ukierunkowanych fal grawitacyjnych – coś w rodzaju broni grawitacyjnej opisanej przez Siergieja Sniegowa w powieści „Dalekie szlaki” w 1966 roku (polskie wydanie w 1972 roku).
v Straszak 6 – uzyskanie antygrawitacji i jej katastrofalne efekty.   
Istnieją obawy, że do jeszcze gorszej katastrofy dojdzie przy rozpędzaniu antycząstek, bo wtedy mogłoby dojść do stworzenia ujemnego maskonu, negamaskonu, i lokalnego zmniejszenia siły ziemskiego pola grawitacyjnego, czy nawet jego zniesienia. Opisał to Stanisław Lem w powieści „Astronauci” już w 1951 roku.
v Straszak 7 – uzyskanie broni D.
Poza tym ludzie obawiają się tego, o czym pisał Dan Brown w powieści „Anioły i demony”– produkcji antymaterii na skalę przemysłową, a co pozwalałoby na stworzenie broni D – dezintegracyjnej o gigantycznej mocy i sile rażenia, przede wszystkim falą uderzeniową wybuchu i błyskiem promieniowania gamma. Nie muszę specjalnie dodawać, że broń D byłaby bronią ultymatywną, jak bronie opisane w staroindyjskich eposach… - a historia powtarza się tyle razy, ile tylko może! Polecam opowiadanie hipotetyczne D. Laskowskiego pt. "Dziwne dni", w którym przedstawił on alternatywną historię Ziemi po upadku Atlantydy wskutek działania broni D.
v Straszak 8 – uzyskanie broni cząstek o wysokiej energii.
Marzenie prezydenta Ronalda Reagana i jego jastrzębi z Pentagonu oraz wszelkich pomyleńców marzących o wojnach w Kosmosie. Broń ta miałaby być użyta przeciwko wrogim ICBM i statkom kosmicznym/sztucznym satelitom Ziemi/pojazdom podorbitalnym lecącym na Stany Zjednoczone. Jej działanie opisał dokładnie prof. dr hab. inż. Zbigniew Schneigert w swych pracach na temat wojny w Kosmosie: „Broń i strategia nuklearna” (Warszawa 1983), „Zagrożenie z Kosmosu” (Warszawa 1987), które to prace polecam Czytelnikom, bo niczego nie straciły na swej aktualności.
Lecące ICBM, sztuczne satelity i pojazdy kosmiczne miały być atakowane przez strumienie cząstek (p+, p-, cząstki i antycząstki α czyli 4He) przyspieszonych do prędkości relatywistycznych, które literalnie rozwalałyby je swą energią kinetyczną lub wchodziły w reakcję anihilacji. Podobnie można by było niszczyć cele na Ziemi z wysokości orbity. Marzenie każdego dyktatora i idioty śniącego o władzy nad światem. I to jest właśnie najbardziej realne zagrożenie!  
           
Reasumując – jest się czego bać. Niestety nie jestem idealistą i nie wierzę w to, że te badania nie zostaną przejęte przez wojsko, marzące o stworzeniu kolejnej generacji BMR i broni kosmicznych i kosmicznego bazowania. Takich cudów we współczesnym świecie nie ma. Jesteśmy znowu na progu konfrontacji i sytuacja jest jeszcze gorsza, niż w latach 80. XX wieku, kiedy to Ameryka straszyła nas gwiezdnymi wojnami.

Jest oczywistym, że znów wojna światowa jest bardzo potrzebna obu supermocarstwom, a Polska na niej wyjdzie, jak zawsze – jak Zabłocki na mydle albo Stańczyk na grzybach…


czwartek, 12 lutego 2015

Wizje przyszłości i eksperymenty naukowe w ośrodku badawczym CERN w Genewie…



Zofia Piepiórka (Eleonora)


Europa będzie wyspą!

Motto:  „Nikt nie może powiedzieć ze stuprocentową pewnością, że wie, jaki jest prawdziwy cel budowli zwanej LHC i miejmy nadzieje, że się kiedykolwiek dowiemy szczegółów tych eksperymentów. Niestety na tym poziomie naukowym laicy nie są w stanie właściwie oceniać postępów prac.”


W połowie marca 2015 roku ponownie zostanie uruchomiony Wielki Zderzacz Hadronów w CERN - Europejska Organizacja Badań Jądrowych. Wielu ludzi (szczególnie fizycy) zastanawia się czy dowiemy się prawdy do czego jest im potrzebna tak potężna moc? Nie bez powodu niepokoją się, że skutki tego eksperymentu mogą być dla nas tragiczne. Wypowiadają się fizycy na różnych forach oraz stronach Internetowych. Oto dla przykładu jeden z nich - „Prawdziwy cel istnienia Wielkiego Zderzacza Hadronów nadal nie jest znany”  http://innemedium.pl/wiadomosc/prawdziwy-cel-istnienia-wielkiego-zderzacza-hadronow-nadal-nie-jest-znany

Cyt. „LHC (Large Hadron Collider) to obecnie najpotężniejszy akcelerator cząstek na świecie. Znajduje się w ośrodku badawczym CERN w Genewie. Na głębokości około stu metrów zbudowano tam liczący 27 kilometrów pierścień, który wyposażono w najnowocześniejszą aparaturę do badań cząstek elementarnych. Od początku uruchomienia jednostki naukowej pojawiają się sugestie, że cel pracy LHC nie jest ujawniany publicznie.

Oficjalnie LHC powstał po to, aby zdołano potwierdzić obserwacjami słuszność hipotezy profesora Richarda Higgsa, który aby rozwiązać problem nieskończonych mas zaproponował istnienie cząstki ją nadającej. To słynna "boska cząsteczka" czy też bozon cechujący Higgsa była przedstawiana, jako główny cel tego najdroższego urządzenia na świecie.

 Wymyślili i stworzyli ten Zderzacz ludzie bardzo odważni, którzy nie boją się żadnego ryzyka, lub po prostu lekkomyślni. Eksperymentatorzy sami na jednej z pierwszych konferencji prasowych stwierdzili, że mieli okazję uczestniczyć po raz pierwszy w historii nauki, w eksperymencie, którego wyniki są "w zasadzie nieprzewidywalne". Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie fizyki David Gross, wyraził pogląd, że zderzacz pozwoli na  "takiego odkrycia, których nawet się nie podejrzewa, włącznie z pokonaniem barier, które napotykają podstawy dzisiejszej fizyki"

 Nie sposób nie postawić sobie pytania o to, dlaczego skoro już trzykrotnie potwierdzono, że tak zwana "boska cząsteczka" rzeczywiście istnieje, to od grudnia 2012 LHC został wyłączony i dokłada się mu magnesów, aby zwiększyć jego moc niemal dwukrotnie. Oczywiste staje się, że cel może być zupełnie inny. Ktoś planuje zejść najniżej jak się da, ale to może prowadzić do zjawisk, których nawet nie umiemy sobie wyobrazić. To oznacza ryzyko wystąpienia anomalii czy osobliwości kwantowych, które po prostu mogłyby zniszczyć wszystko i nawet nikt by o tym nie wiedział, bo nic by nie zostało.

Nikt nie może powiedzieć ze stuprocentową pewnością, że wie, jaki jest prawdziwy cel budowli zwanej LHC i miejmy nadzieje, że się kiedykolwiek dowiemy szczegółów tych eksperymentów. Niestety na tym poziomie naukowym laicy nie są w stanie właściwie oceniać postępów prac.”
Źródło: public domain

Jestem wizjonerką i badaczka megalitów oraz ufologiem. Kilka lat temu napisałam art. w którym opisałam moje wizje i sny dotyczące przyszłości Europy. Chociaż jest to sprzeczne z logiką i wiedzą nauką - Europa będzie wyspą!

   „A jaka będzie przyszłość Europy?
 „We śnie zobaczyłam mapę Europy i Ktoś mówił, że Europa będzie wyspą.

USŁYSZAŁAM słowa: Kontynent oddali się od Azji.
- Jak to się oddali, w jaki sposób?
USŁYSZAŁAM: Trzęsienia ziemi.
-  Ale w którym miejscu?
USŁYSZAŁAM: Dziura.
We śnie pomyślałam: Jaka dziura? Dziura w ziemi? Gdzie może być taka dziura w ziemi? Na ziemi? Pomyślałam o Czarnobylu… Czyżby z powodu jakiegoś wybuchu atomowego? (Dlaczego we śnie pomyślałam o Czarnobylu? A więc może to być wybuch atomowy, który spowoduje dziurę w płycie kontynentalnej, a skutkiem tego będzie jej pęknięcie, a potem to już reakcja łańcuchowa...)
USŁYSZAŁAM: Tak.
We śnie patrzyłam na mapę Europy Wschodniej i szukałam takiego miejsca, ale nigdzie nie było żadnej wskazówki!
USŁYSZAŁAM: Płyta tektoniczna zacznie pękać i powoli będzie się oddalać. Będą trzęsienia ziemi, które spowodują potworne sztormy, tsunami, huragany, a w konsekwencji zmianę brzegów Europy.
Tym razem zobaczyłam zupełnie inną mapę Europy… z  p r z y s z ł o ś c i!”
Coś na skalę światową może wkrótce się wydarzyć…

Nieoczekiwanie powróciłam do tej sprawy ponieważ znajomy przysłał informację, cyt. „…dostałem bardzo ważną informację, że coś na skalę światową może wkrótce się wydarzyć już za około 2 miesiące (marzec  2015 r. – dopisek mój) i jest to związane ze zderzaczem hadronów w Szwajcarii. Zbadaj to proszę swoimi metodami…”

Skupiłam się i w wizji,  w symbolach zobaczyłam dziwną białą karetę zaprzężoną w dwa czarne konie. Wyjechała ze wschodu i skręciła na południe. Za nią następna, taka sama i w tym samym kierunku… Patrzyłam na to długo nic nie rozumiejąc. Dotarły słowa: płyta się oddziela.

To że płyta kontynentalna się oddziela wiedziałam już od wielu lat z wizji i snów oraz odkryć geologów! Jednak powtórzenie tego po kilku latach zabrzmiało to groźnie… Co oznacza dziwna biała kareta? Zobaczyłam, że miała kształt… Polski, a ciągnęły ją na południe dwa czarne konie. Czarne konie to dwie bazy gadzie, które to realizują. Dwie karety, a więc stanie się to w czasie dwóch lat.

 Niepokój i pytania naukowców o to co naprawdę dzieje się CERN w Szwajcarii pozwoliło mi zrozumieć, że przyczyną kataklizmu w Europie staną się eksperymenty naukowe w CERN!

Z moich wizji oraz snów wynika iż Europa stanie się wyspą z powodu oddzielania się naszej płyty tektonicznej od Azji. Ale dlaczego? Gdy to pisałam nikt w to nie wierzył, bo niby jakim cudem mogłoby się to zdarzyć?! Cudów nie ma, są tylko nieznane zjawiska fizyczne… Nie brałam pod uwagę tego, że ten „cud” zgotują nam sami naukowcy.

 Do tej pory naukowcy sądzili, że płyta europejska nachodzi na płytę azjatycką i nic nie ma prawa się zdarzyć w czasie naszego pokolenia. Jednak po trzęsieniach ziemi które nawiedziły Europę okazało się, że nastąpiła nagła i niespodziewana zmiana kierunku przesuwania się naszej płyty na południe w kierunku płyty afrykańskiej. Gdy w Internecie przeczytałam te zdumiewające informacje dotyczące naszej płyty tektonicznej zrozumiałam, że wizje wyprzedzają zdarzenia i właśnie się realizują z powodu niebezpiecznych eksperymentów w CERN. Kolejne ich eksperymenty przyśpieszą nieuchronny kataklizm. Jest to odpowiedź na pytanie o prawdziwy cel istnienia Wielkiego Zderzacza Hadronów i eksperymentów naukowych.

Kto za tym stoi?

Pytanie internauty : „Aby pojąć co na tym świecie się wyprawia należy zacząć od pra-przyczyny, czyli zadać sobie pytania: Kim są stojący za kurtyną ludzie wprowadzający Nowy Porządek Świata? Kto ich założył i w jakim celu? No i najważniejsze - dla kogo oni pracują?”

Z różnych wizji wiem, że w Szwajcarii jest potężna baza SMOKA (jedna z wielu na Ziemi), dlatego w tych eksperymentach biorą udział nie tylko ludzie, lecz zaawansowane w wiedzy cywilizacje z gwiazdozbioru Smoka i Węża o których czytamy w Biblii. Te gadzie istoty wcielają się w ludzkie ciała i dzięki temu mają kontrolę nad całym eksperymentem. W taki sposób doprowadzili do zniszczenia pierwszej, drugiej i trzeciej cywilizacji, a teraz realizują swój morderczy program w naszej cywilizacji.

Z symulacji komputerowych naukowców wynika, że pierwotnie nasz kontynent był jednolity, nie było Morza Bałtyckiego, ani Morza Śródziemnego. Jak powstały te morza? Zrozumiałam, że tego typu eksperymenty „naukowcy” robili również we wcześniejszych cywilizacjach, aby w ten sposób doprowadzić do rozpadu lub zatopienia kontynentów i zagłady cywilizacji.  Dowodem tego jest np. legenda o Atlantydzie. Dowodem jest również wielka 300 metrowa dziura na wysokości Zatoki Gdańskiej. Skutki tego typu eksperymentów w poprzednich cywilizacjach widzimy na mapie Europy. Teraz w strategicznym miejscu Europy „naukowo” znowu rozdzielają płytę europejską. Jesteśmy czwartą Cywilizacja na tym kontynencie i ostatnią, która może zrozumieć do czego zmierzają GADZIE CYWILIZACJE aby zniszczyć CZŁOWIEKA!

„…od grudnia 2012 LHC został wyłączony i dokłada się mu magnesów, aby zwiększyć jego moc niemal dwukrotnie. Oczywiste staje się, że cel może być zupełnie inny. Ktoś planuje zejść najniżej jak się da, ale to może prowadzić do zjawisk, których nawet nie umiemy sobie wyobrazić. To oznacza ryzyko wystąpienia anomalii czy osobliwości kwantowych, które po prostu mogłyby zniszczyć wszystko i nawet nikt by o tym nie wiedział, bo nic by nie zostało.”
W 2000 roku w wizji widziałam wielki ośrodek i oślepiającą energię… Jeżeli w CERN zwiększają moc, to krótkim czasie w wyniku „eksperymentu” może dojść do kataklizmu i zagłady cywilizacji.

W czym tkwi „haczyk”?

Jestem wizjonerką a nie fizykiem, ale zastanowiło mnie jedno: w która stronę krążą cząsteczki w akceleratorze – w prawo zgodnie ze wskazówkami zegara czy w lewo? Krążą one w pierścieniu liczącym 27 km, na głębokości około stu metrów pod ziemią. Nikt ze znajomych nic na ten temat nie wiedział. Jak to sprawdzić? Można np. radiestezyjnie i okazuje się że krążą w prawo czyli zgodnie ze wskazówkami zegara.

Moje pytanie dotyczące wiru cząsteczek w akceleratorze wynika ze snu, który opisałam i analizowałam w art. zat. „Egzamin z fizyki czyli akcelerator, HAARP, bazy kosmiczne i złota flara!”


Ten proroczy sen w swojej prostocie jest genialny i ma wiele znaczeń! W symbolach została zawarta wiedza mistyczna, fizyczna, matematyczna oraz techniczna i wyjaśnia moje pytanie odnośnie wiru cząsteczek w lewo czy w prawo. „Pozwoliło mi to zrozumieć istotę sprawy, czyli moje poszukiwania oraz badania Baz Kosmicznych. Ma to znaczenie nie tylko dla mnie, ale dla Polski oraz przyszłości cywilizacji i dlatego muszę o tym napisać, aby zaliczyć swój egzamin dojrzałości duchowej oraz świadomości współczesnego człowieka” (…)
„O czym w rzeczywistości mówi drugi obraz z mojego snu?

To schemat instalacji w Bazach Kosmicznych! „Po chwili na skraju obwodu świetlistego kręgu pojawiły się dwa neonowe przeźroczyste pierścienie jak rury lub przewody w których powoli przesuwała się poprzeczna wiązka kolorowej energii jak w kodzie kreskowym. Ten kolorowy kod powtarzał się w rożnych odstępach w długich neonowych rurach (?), ale ich prędkość stopniowo wzrastała, tak że szybko migały mi przed oczami. Kolorowe kody w dwóch rurach wirowały w lewo lecz z inną prędkością. Wraz ze wzrostem szybkości wirowania kolory zlewały się ciągłą linię. Długo patrzyłam zaskoczona na to niezwykłe zjawisko myśląc – CO TO JEST?!” W końcu zrozumiałam, że dwie neonowe rury w których wirują jakieś zakodowane energie mają znaczenie fizyczne oraz techniczne i kojarzą mi się z akceleratorem.

Uproszczę sobie sprawę sięgając po odpowiednią wiedzę do „Wikipedii” gdzie precyzyjnie to zostało wyjaśnione.

Co to jest akcelerator cząstek? Akcelerator – urządzenie służące do przyspieszania cząstek elementarnych lub jonów do prędkości bliskich prędkości światła. Cząstki obdarzone ładunkiem elektrycznym są przyspieszane w polu elektrycznym. Do skupienia cząstek w wiązkę oraz do nadania im odpowiedniego kierunku używa się odpowiednio ukształtowanego, w niektórych konstrukcjach także zmieniającego się w czasie, pola magnetycznego lub elektrycznego.

Akceleratory mogą zostać wykorzystane do wytwarzania antymaterii.

We śnie wskazówką jest wir w lewo i kod kreskowy oraz prędkość ich obrotu – jedna wolniej druga szybciej. 

We śnie energia wiruje w lewo – czyli prawidłowo. Wg konwencji radiestetów wir w lewo jest negatywny, a wir w prawo pozytywny, więc ich interpretacja odnośnie snu oraz wiru energii cząstek w tej Bazie Kosmicznej w ziemi ma zupełnie inne znaczenie. I to samo dotyczy np. faktu jakim jest krążenie Ziemi wokół własnej osi i po orbicie wokół Słońca w lewo. W ich konwencji jest to zły, negatywny wir – wbrew logice i fizyce! Czy nie wiedzą, że zmiana kierunku obrotów Ziemi oznacza zagładę naszej cywilizacji? Na tym właśnie polega pułapka w jakiej tkwią psychotronicy! A może właśnie o to chodzi tym którzy nimi manipulują??”

Jeżeli cząsteczki w akceleratorze CERN w Genewie krążą w lewo zgodnie z wirem Ziemi wokół własnej osi oraz wokół Słońca i Galaktyki to jest OK! Jeżeli w przeciwnym kierunku czyli w prawo to oznacza zagładę gdyż wyjaśnia to dlaczego nagle nasza płyta kontynentalna zmienił kierunek na południe i odrywa się od Azji.

„Na podstawie wielu publikacji o działaniu HARP doszłam do wniosku, że II obraz we śnie przedstawia schemat działania urządzenia istniejącego w wyposarzeniu tej (i wielu innych) Bazy Kosmicznej. Dwie symboliczne przezroczyste rury biegnące wokół Bazy Kosmicznej to system akceleratorów w których krążą zakodowane (w kolorach) cząstki energii. Jakiej??  Wprowadzone w ruch wytwarzają energię o niepojętej dla nas MOCY. Tak to rozumiem i wiem, że zrozumie to każdy fizyk z odpowiednią wiedzą i z odpowiednim sprzętem, który będzie badał to „święte miejsce MOCY”. Nie zrozumie tego psychotronik ograniczony do widzenia „światła” wysyłanego za pomocą różnych fal z baz kosmicznych OBCYCH lub wojskowych, bez zrozumienia jego istoty i wpływu na stan umysłu.”

Z informacji które otrzymałam ostatnio od znajomych, okazuje się iż w czasie trwania eksperymentu Wielkiego Zderzacza Hadronów nie można wykonać żadnych pomiarów gdyż urządzenia „szaleją” z powodu wytworzonego wielkiego pola elektromagnetycznego. Okoliczni mieszkańcy twierdzą iż ma to wpływ na pamięć oraz upływ czasu lecz nie mogą o tym publicznie mówić. Czy to jest pozytywny stan dla człowieka?

Już w szkole podstawowej uczyliśmy się że nasza planeta jest otoczona wielkim polem elektromagnetycznym, że od milionów lat wiruje w lewo. Jeżeli wielki Zderzacz Hadronów w czasie eksperymentów wiruje w prawo, to jak to działa na ludzi, na nasz kontynent, na Ziemię? Wir energii w prawo zamyka, blokuje, destabilizuje. Czy tego chcemy czy nie prawa fizyki działają na nasza duszę, umysł i ciało oraz planetę i na wszystko co wokół nas się dzieje.

Naukowcy - genetyczy już dawno odkryli, że niektórzy ludzie mają kod DNA lewoskrętny a inni prawoskrętni. Dlaczego? Oznacza to iż prawidłowy WZÓR wiru został zakodowany w DNA CZŁOWIEKA, planety, naszego Układu Słonecznego, Galaktyki. Ciała CZŁOWIEKA zostały zaprogramowane zgodnie z prawami fizyki oraz wiru planety i Galaktyki. Psychotronicy jakich znam  nie przyjmują tego faktu do wiadomości, w ten sposób ujawnią kim są.

W ich konwencji wir prawy jest pozytywny, a wir lewy negatywny. Miejsca „mocy” gdzie są prawe wiry energii wg ich konwencji są pozytywne, ale dla mnie są negatywne, bo niezgodne z wirem naszej planety. W takich miejscach są bazy kosmiczne OBCYCH oraz …  Sanktuaria Maryjne co wyjaśnia wiele.
Jako ufolog wiem że na Ziemi są różne bazy kosmiczne, które mają akceleratory dopracowane do perfekcji. Różnica polega na wirowaniu energii w akceleratorach kołowych i wielkości baz kosmicznych.

Miejscem Wielkiej Mocy jest również CERN w Genewie gdzie w czasie eksperymentów naukowych wśród okolicznych mieszkańców dochodzi do zmiany świadomości, a urządzenia pomiarowe  „wariują” przy tak silnym polu magnetycznym.

Częsta i zbyt mocna ingerencja w pole magnetyczne i grawitacyjne Ziemi powoduje, że płyty kontynentalne pękają lub zmieniają kierunek przesuwania. Gdyby nie było tego typu eksperymentów naukowych nasza płyta  przez miliony lat nachodziłaby na płytę azjatycką na wysokości Uralu.

CERN w Genewie jest w strategicznym miejscu w Europie. „… od grudnia 2012 LHC został wyłączony i dokłada się mu magnesów, aby zwiększyć jego moc niemal dwukrotnie. Oczywiste staje się, że cel może być zupełnie inny. Ktoś planuje zejść najniżej jak się da, ale to może prowadzić do zjawisk, których nawet nie umiemy sobie wyobrazić. To oznacza ryzyko wystąpienia anomalii czy osobliwości kwantowych, które po prostu mogłyby zniszczyć wszystko i nawet nikt by o tym nie wiedział, bo nic by nie zostało.” Czyli zbrodnia doskonała?

Kim są ludzie którzy stoją za tym eksperymentem?

 Odpowiedź na to pytanie podała Kiara i wyjaśniam w reportażu z sesji plenerowej w Gdyni z członkami Niezależnego Forum Cheops w dniach 11-16 lipca 2014 roku.

„Piramida Prawdy przy AM w Gdyni”    http://youtu.be/fh7Ac-Ie4cc

„Puenta sesji plenerowej była na tej górze, dlatego relacja filmowa z sesji zaczyna się od ostatniego dnia nagrań. Właśnie tam Kiara nieoczekiwanie powiedziała o wyższości cywilizacji Gadów nad CZŁOWIEKIEM lecz nie zostało to nagrane. Następnego dnia przed pożegnaniem rozwinęła temat: cyt. "Nie bójmy się określenia iż jesteśmy CYWILIZACJĄ SMOKA I WĘŻA, bo to jest nasz zaszczyt umożliwiający nam LUDZIOM ewolucję”.  Te same słowa napisała na  Forum, gdzie przez 24 godziny była cisza, gdyż nikt nie spodziewali się takiego wyznania oraz zakończenia sesji plenerowej. Jakie wnioski wyciągnęli członkowie Niezależnego Forum Cheops? Każdy kto ma czas może przeczytać komentarze przed i po sesji oraz opowiedzieć się po tej stronie z którą czuje się emocjonalnie związany - tak jak to się stało na ich Forum.”  http://www.cheops.org.pl/viewtopic.php?f=21&t=201

System działania cywilizacji GADÓW w ludzkich ciałach nazwałam system KONIA TROJAŃSKIEGO, którego celem jest zniszczenie cywilizacji od środka, na wszelkie sposoby!

Akceleratory mogą zostać wykorzystane do wytwarzania antymaterii oraz wielkiej dziury od której zacznie się kataklizm. Od nas zależy czy zrozumiemy do czego to wszystko zmierza i czy zdążymy się przygotować.

Przepowiednie dziadka…

Przypomniałam sobie co mój dziadek (Kaszub) powtarzał gdy byłam dzieckiem. Były to różne przepowiednie m.in. dotyczące  Rosji oraz Niemiec.  Dziadek powtarzał, że Niemcy pękną i przestaną istnieć. Jako dziecko pytałam - jak pękną? Dziadek nie umiał na to odpowiedzieć. Jasnowidz - ksiądz Klimuszko napisał, że Szwajcaria przestanie istnieć. Dlaczego?? Tego też nikt nie potrafił zrozumieć.

W świetle tego co robią naukowcy w CERN w Szwajcarii jest to oczywiste i wszystko może się zdarzyć, a konsekwencje ich eksperymentów dotyczą całej Europy i nie tylko... To co tutaj będzie się działo będzie miało wpływ na inne kontynenty. Pamiętajcie, że nasza płyta kontynentalna już zmieniła kierunek przesuwania na południe! 

Te zdarzenia zostały zapowiedziane przez wizjonerów oraz proroków biblijnych i jak widać dzieją się na naszych oczach, w naszym pokoleniu, ale nieliczni to rozumieją.  KONIEC ŚWIATA… ? Z moich wizji wynika że zginie ok.  50% ludzkości Europy, ale nie wszyscy  - tak jak to się stało w poprzednich cywilizacjach na tym kontynencie.


Moje 3 grosze


Kiedy przygotowywałem się do jednego z programów TVN z cyklu „Nie do wiary” a który to program był poświęcony bodaj czy nie kamlotom spadającym z nieba i inszym asteroidom, które w każdej chwili mogłyby spaść nam na głowy i skończyć egzystencję Hominis  (podobno) sapientis na tym globie, to przede wszystkim przestudiowałem sobie możliwe implikacje impaktu takiego kamlota w Europie. Wyszło na to, że w przypadku trafienia w Paryż czy Odessę – bo takie lokalizacje twórcy tego programu brali pod uwagę – może dojść – poza wszelkimi paskudnymi konsekwencjami, do pęknięcia Euroazjatyckiej Płyty Tektonicznej. 

Dlaczego tak? Ano dlatego, że Płyta Euroazjatycka jest pod silnym naporem Płyty Afrykańskiej od południa, dzięki czemu zaczyna ona pękać wzdłuż linii biegnącej od Turcji, poprzez Grecję do Włoch i dalej na północ via Szwajcaria i Niemcy do mniej więcej Hamburga, gdzie pęknięcie to rozgałęzia się na wschód ki płw. Sambia i zachód ku Wyspom Brytyjskim. Nacisk na Płytę Euroazjatycką od południa na Polskę spowoduje dalsze zmiany w rejonie Pienińskiego Pasa Skałkowego, gdzie będą miały miejsce silne trzęsienia ziemi spowodowane nasuwaniem się tatrzańskich płaszczowin na Małopolskę, a za jakieś 50 mln lat zniknie Bałtyk, a na jego miejscu będą się fałdowały potężne góry wyższe od dzisiejszych Himalajów! Wzdłuż pęknięć pojawią się wulkany i superwulkany.

Czy mogą się do tego przyczynić eksperymenty z LHC? Właściwie nie wiadomo, jakie to są eksperymenty i jaki jest ich cel. Mogą to być eksperymenty nad antymaterią – jak założył to Dan Brown w swym bestsellerze „Anioły i demony”. Antymateria wykorzystana militarnie byłaby straszliwą bronią. I rzecz ciekawa – bardzo mało się o niej mówi i pisze, co przypomina mi lata 30. i 40. XX wieku, kiedy to mało pisano o uranie i reakcjach łańcuchowych. A potem była Hiroszima…

Jest jeszcze jedna rzecz – LHC może być wykorzystany jako akcelerator, w którym cząstki elementarne będzie się rozpędzać do prędkości 0,99999…c, a co wtedy może się stać? Ano to, że przy tak wielkiej prędkości wystąpią efekty relatywistyczne, m.in. spowolnienie czasu, zagięcie metryki przestrzeni i wzrost masy cząsteczki – zgodnie zresztą z einsteinowską formułą:
E = mc²
Innymi słowy mówiąc, może dojść do stworzenia czegoś w rodzaju księżycowego dodatniego maskonu, ale o wiele silniejszego. I ten grawitacyjny biegun Ziemi może ściągnąć nam na głowy jakiegoś kosmicznego przybłędę, który trafi w naszą planetę… Coś takiego opisał Stanisław Lem we wczesnych latach 50., w swej powieści „Astronauci”, tylko że tam mieszkańcy Wenus opanowali w ten właśnie sposób antygrawitację. Wymaga to ogromnych ilości energii , jak na razie nie potrafimy ich wytworzyć, ale czy tak będzie zawsze? Jeżeli ten eksperyment wymknie się spod kontroli i coś pójdzie nie tak… Nie wiemy właściwie, jakie będą jego konsekwencje, bo to jest właśnie Nieznane.  


Graviora manet.