Albert Rosales
Lokalizacja: Hovsta,
Szwecja
Data: 1.XI.1980
Godzina: 17:30
CET
Opis
incydentu:
W ten zimny, rozgwieżdżony
jesienny wieczór, w dzień Wszystkich Świętych w Szwecji, Kristina Rydholm (30 lat) i jej młodsza siostra Nina Grundin podróżowały Peugeotem 504
Kristiny wąską drogą wzdłuż jeziora Langen w pobliżu Hovsty, miejscowości
położonej 5 kilometrów na północ od Örebro. Zmierzały do letniego
domku rodziny. Niemal jednocześnie
Kristina i Nina zauważyły coś dziwnego, co poruszało się po wielkim okręgu
na niebie; krąg poruszał się przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Nagle obiekt
zatrzymał się, opadł i zaczął zawisać w powietrzu. Świadkowie mogli teraz
zobaczyć, że obiekt lekko wibrował. Po chwili znów się oddalił, wracając na tę
samą opisaną wcześniej ścieżkę. Potem znowu zawisł w powietrzu. Kobiety
zatrzymały samochód i zadały sobie pytanie: „Co widzimy?”. Tym razem obiekt
zbliżył się znacznie, a kobiety mogły obserwować zjawisko, gdy unosiło się pod
wierzchołkami drzew, zaledwie 10-15 metrów od nich. Ponieważ nie wyłączyły
silnika samochodu, nie były w stanie stwierdzić, czy obiekt wydaje jakiś
dźwięk.
Było ciemno i trudno było
dostrzec kształt obiektu, ale mimo to mogły dostrzec szerokie „okno” na czymś,
co ich zdaniem znajdowało się na jednym z jego boków. Okno jest zakrzywione w
taki sposób, że obiekt musiał mieć owalny kształt. Wewnątrz dziewczyny mogły
zobaczyć dwa szaro-czarne stworzenia poruszające się, jakby chodziły tam i z
powrotem. Z przodu obiektu zaświeciły dwa białe światła niczym „oczy”. Nagle te
dwa białe światła zgasły, „jakby coś je zablokowało”, a obiekt powrócił na
swoją ścieżkę obiegową wysoko w powietrzu. Zanim Kristina i Nina odjechały,
postanowiły zmienić miejsca, aby dać Ninie szansę na prowadzenie. Przejechały
zaledwie kilka metrów, gdy nagle silniki zgasły, a światła zgasły. W tym samym
momencie samochód zaczął się trząść i wibrować, podobnie jak samochody miotane
wiatrem, gdy przejeżdża obok duża ciężarówka. Obie kobiety czuły się uwięzione,
a Kristina poczuła ucisk w głowie. Siedząc tam, nie widziały obiektu i myślały,
że jest tuż nad nimi. Gdy wibracje ustały, ponownie zobaczyły obiekt, który
powrócił do swojego kołowego toru lotu wysoko nad okolicą. Udało im się
uruchomić pojazd i odjeżdżając, zobaczyły obiekt odlatujący w kierunku gór
Kiisbergen. Z tyłu obiektu widziały czerwone i prawdopodobnie żółte światła.
Inni w okolicy widzieli dziwne, krążące światło wysoko nad głowami.
Rok wcześniej Kristina i jej mąż
spacerowali po tej samej okolicy z sześcioletnią córką, gdy nagle usłyszeli
gwizd. Spojrzeli w górę i zobaczyli szaro-niebieski, wibrujący, owalny obiekt.
Chwilę później obiekt zniknął w pobliżu jeziora Hjalmaren. Kristina i jej mąż
twierdzą, że posiadają zdolności parapsychiczne.
Dodatek HC nr
2379
Źródło: Biuletyn
AFU 1981 nr 22
Typ: A
Opracował - ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

