Miejsce: Kelowna,
BC, Kanada
Data: 31.VII.2003
Opis
incydentu:
Raport Briana Vike'a, dyrektora ds. UFO w HBCC
„Dziś, w poniedziałek, 18
sierpnia 2003 roku, odebrałem telefon od Pat,
mieszkanki Kelowna w Kolumbii Brytyjskiej. Kobieta była bardzo zdenerwowana i z
trudem mówiła o zdarzeniu, które miało miejsce między nią a jej bliską
przyjaciółką. Powiedziała mi dzisiaj, że znajoma przyniosła artykuł z gazety „Kelowna
Capital”. Nagłówek brzmiał: „Poszukiwani świadkowie UFO”. Gazeta nosiła datę 15
sierpnia 2003 roku”.
Oto jej historia:
„Około 00:05 DST, 31 lipca 2003
roku, obie panie bawiły się komputerem, gdy Linda powiedziała: „Dawno nie obserwowałyśmy gwiazd”, więc Pat
(kobieta, która się ze mną skontaktowała) powiedziała: „Masz rację, chodźmy
poobserwować gwiazdy”. Wyszły z domu o 00:05 , kierując się w miejsce, gdzie
mogłyby podziwiać czyste nocne niebo bez świateł, które mogłyby zasłaniać im
widok. Pat pojechała do Glenmore, które leży na północ od jej miejsca
zamieszkania i leży przy bocznej drodze prowadzącej do Winfield z Kelowna w
Kolumbii Brytyjskiej.
Jechały i Pat powiedziała, że jak na tę porę nocy
jest spory ruch, ale kiedy postanowiły zatrzymać się na poboczu, żeby zobaczyć,
co mogą zauważyć, ruch ustał. Nie było żadnych świateł pojazdów, nic poza
bardzo ciemnym odcinkiem drogi. Pat chwyciła latarkę i poświeciła nią w niebo,
Robiła to już wcześniej. Jej przyjaciółka Linda ma lornetkę po drugiej stronie
samochodu, obserwując rozgwieżdżone niebo. Byli tam zaledwie minutę po wyjściu
z samochodu, kiedy Linda powiedziała: „To naprawdę dziwne. Na niebie widniały
trzy gwiazdy, tworząc trójkątny kształt. Wszystkie trzy światła w tym momencie
były jednolicie białe. Obie panie obserwowały, jak trzy białe światła zaczęły
się poruszać, ale poruszały się razem. Świadek z lornetką powiedział: „Gwiazdy
tak nie robią”, a Pat odpowiedziała: „Oczywiście, że nie”, ponieważ pomyślała,
że to mógł być samolot lub coś w tym
rodzaju. Linda odpowiedziała: „Nie, to nie jest samolot”, ponieważ światła zmieniły kolor na neonowozielony, a obiekt zatrzymał się i zawisł tuż przed
ich samochodem.
Pat zgasiła światła i poświeciła
latarką wzdłuż drogi przed samochodem. Martwiły się, że w tym odludnym miejscu
mogą znajdować się zwierzęta, takie jak niedźwiedź, pumy itp. Kiedy poświeciła
latarką wzdłuż drogi, obie kobiety zauważyły coś, co je bardzo przestraszyło. Pięć par oczu
wpatrujących się w nie z odległości około 12 metrów.
Choć były przestraszone, ich pierwsze myśli dotyczyły kojotów lub innego
dzikiego zwierzęcia, ale powiedziała, że jak się naprawdę
przyjrzysz, mózg ci to wyłapie.
Pat opisuje stworzenia jako
mające około 120 cm wzrostu, ciemnoszare barki i zbliżające się do kobiet. Pat
powiedziała: „Byłam tak przerażona, że ledwo mogłam mówić i ledwo mogłam
oddychać”. Krzyknęła do swojej przyjaciółki Lindy: „Wsiadaj do samochodu, wsiadaj do samochodu”. Pat powiedziała, że obie
próbowały wskoczyć z powrotem do pojazdu, ale powiedziała, że to było jak jazda po grząskim piasku i było okropne. Były tak
przerażone i próbowały poruszać się tak szybko, jak to możliwe, że czuły, jakby wszystko wokół nich zwalniało.
Kiedy obie wróciły do samochodu,
Pat próbowała włączyć zapłon, żeby móc otworzyć
elektryczne szyby. Ale cała
elektryka w samochodzie szwankowała. Lampa
w suficie i reflektory same się włączały i wyłączały, i, jak
powiedziała, „wszystko szalało”!
W końcu samochód odpalił,
zawrócili na środku drogi i pomknęli w kierunku domu. Jadąc, zauważyli sporo
ruchu nadjeżdżającego w ich kierunku. (Pat skomentowała mi: „Gdzie był cały
ruch, kiedy to wszystko się działo?”) (Co się działo?) Jadąc drogą, Pat
powiedziała do Lindy: „To jest najdziwniejsze. Czuję się, jakby mnie poraził
prąd, całe moje ciało mrowi, jakbym została porażona prądem z akumulatora”.
Kiedy Linda to usłyszała, powiedziała: „Nie chciałam ci nic mówić, bo mogłabyś
pomyśleć, że zwariowałam, ale czuję to samo. Jakby poraził mnie prąd”. Kiedy
Linda opowiadała, co czuje, stojąc twarzą do Pat, spojrzała na zegarek w
samochodzie i powiedziała: „Jezu, Pat, spójrz na godzinę!”. Pat zapytała: „O
czym ty mówisz?”. Linda odpowiedziała: „Staliśmy i wyszliśmy z samochodu tylko
na kilka minut, a zegar w samochodzie wskazywał dodatkowe 25 minut”.
Jadąc dalej i zbliżając się do
domu, rozmawiali o tym i zastanawiali się, czy im się to wszystko nie
przywidziało. Gdy byli już prawie w domu, skręcili w Baker Street, pogrążoną w ciemności,
obok pola. Nagle zobaczyli jasną, świecącą, neonowozieloną kulę nisko na
niebie. Obiekt zaczął się poruszać w prawo, „stop”, w lewo, „stop”, w prawo,
„stop”, w lewo, „stop”, a potem zaczął się oddalać, aż samochód kobiet się
zatrzymał, podobnie jak obiekt. Zanim się zorientowali, kula zielonego światła
ruszyła w ich stronę z dużą prędkością i zawisła wysoko nad ich samochodem. W
tym momencie chciały po prostu dotrzeć do domu i być jak najdalej od tego,
cokolwiek to było. Kierowca ponownie szybko ruszył i skierowali się do sadu,
który był bardzo blisko. Myśleli, że nikt ich nie zobaczy, ukrywających się
między drzewami, a poza tym w okolicy nie było oświetlenia, które by ujawniło
ich pozycję. Pat spojrzała na swoją przyjaciółkę i powiedziała: „Nigdy nas tu
nie znajdą”. Obie kobiety siedziały w samochodzie, próbując się pozbierać,
ponieważ kierowca powiedział, że w tym momencie traci nad sobą kontrolę.
Dopiero po krótkim czasie od przybycia do sadu Linda powiedziała: „Pat, lepiej
spójrz przez przednią szybę i lekko w górę. Nie mamy tylko jednej zielonej kuli
światła, teraz są trzy, świecące na zielono obiekty”. Sposób, w jaki zielone
światła wyglądały na niebie, sprawiał wrażenie, jakby tworzyły trójkątną
formację i wszystkie poruszały się razem. Po krótkim czasie każde z zielonych
świateł odsunęło się w innym kierunku.
(HBCC UFO zapytało świadka, czy mógłby podać jakieś przybliżone
rozmiary zielonych świateł. Świadek powiedział mi, że każde z nich miało
rozmiar mniej więcej połowy księżyca w pełni).
Po zobaczeniu świateł
odlatujących w różnych kierunkach, kobiety pobiegły do domu tak
szybko, jak tylko mogły.
Gdy były już bezpieczne w domu,
obie wstrząśnięte, próbowały znaleźć jakieś rozsądne wytłumaczenie tego, co się
właśnie wydarzyło. Starały się o tym zapomnieć, ale to było niemożliwe!!!!
Później obie panie położyły się
spać, a kiedy obudziły się rano, Pat odkryła dużego siniaka na lewej piersi i
kolejnego na podeszwie stopy. Nie wiedziała, skąd się wzięły, ale wiedziała, że
są niezwykle bolesne.
Kiedy siedziała i piła kawę,
Linda w końcu wstała i szła korytarzem w kierunku kuchni, kiedy powiedziała:
„Boże, dzień dobry – czuję się dziś okropnie”. Kiedy Linda skończyła mówić, Pat
zobaczyła krew lejącą się z nosa Lindy. Pat podskoczyła. Wstała, pobiegła i
chwyciła ręcznik. Linda również powiedziała, że odczuwa
silny ból w dolnej części pleców. Poprosiła Pat, żeby zajrzała i
sprawdziła, czy coś widać. Spojrzała więc i aż zamarła, a na jej skórze
widniał duży,
wypalony okrąg, zlokalizowany w środkowej, dolnej części pleców (kość ogonowa).
Na ciele Lindy znaleziono również siniaki, niektóre z nich wyglądały jak
odciski palców, a na każdym udzie było ich po trzy. Obie kobiety były w tym
momencie zszokowane, zdenerwowane i bardzo przestraszone.
Linda, która przyjechała z wizytą
z okolic Abbotsford, zakończyła urlop i wróciła do domu. Dwa dni po powrocie do
Abbotsford w Kolumbii Brytyjskiej udała się do lekarza rodzinnego z powodu
silnego bólu dolnej części pleców, którego wciąż doświadczała. Lekarz zbadał ją
i ranę pleców. Powiedział: „Gdybym nie wiedział lepiej, powiedziałbym, że ma
pani oparzenie popromienne”. Oczywiście miał na myśli ślad po oparzeniu na
plecach Lindy. Lekarz wciąż próbuje wyleczyć ten ślad na jej plecach, ponieważ
coś przebiło zewnętrzną warstwę skóry tej kobiety.
(Uwaga HBCC UFO: Będę w kontakcie ze świadkiem tego zdarzenia i mam
nadzieję, że będę mógł pomóc w jakiś drobny sposób).
Aktualizacja
tej historii:
„W noc, kiedy miało miejsce to
przerażające zdarzenie, inna para, która nie mogła spać, postanowiła wyjść na
spacer w ciepły wieczór. Spojrzeli od czasu do czasu w nocne niebo i nagle
zauważyli jasne, świecące, neonowe światło. Para dodała również, że światło
poruszało się w najdziwniejszy sposób – zatrzymywało się całkowicie, poruszało
ponownie, zatrzymywało, a następnie bardzo szybko odchodziło. Światło widziano
w tej samej okolicy, gdzie kobiety zatrzymały się na poboczu drogi.
Wygląda to na potwierdzenie tego,
co kobiety widziały tamtej nocy.
Przypis
do raportu HBCC UFO Research: „Zalecałbym każdemu, kto
znajdzie takie ślady, jak opisane w tym raporcie, skonsultowanie się ze
specjalistą, takim jak lekarz rodzinny. Należy pamiętać, że nie trzeba udawać
się do gabinetu lekarskiego i twierdzić, że doszło do zaginięcia lub porwania. Niech
lekarz udzieli odpowiedzi. Ponadto, są bardzo dobrzy specjaliści zajmujący się
porwaniami i z przyjemnością skontaktuję Państwa z takimi osobami, jeśli zechcą
Państwo je poznać. Wystarczy do mnie napisać z prośbą o kontakt i wyrazić zgodę
na przekazanie Państwa danych osobowych.
Chciałbym również dodać, że to
zdarzenie związane z zaginięciem miało miejsce mniej więcej w tym samym czasie,
kiedy 147 świadków było świadkami niezwykłego wydarzenia w
południowo-wschodniej Kolumbii Brytyjskiej. Otrzymałem również mnóstwo raportów
o obserwacjach, również z tego obszaru. Od 27/28 lipca do 18 sierpnia 2003 r.
Opracował
- ©R.K.Fr. Sas - Leśniakiewicz

