Albert Rosales
Nieujawnione miejsce w Szwecji,
wiosna 1943 lub 1944.
W 1997 roku pewna kobieta
zgłosiła zdarzenie, które miało miejsce, gdy miała trzy lub cztery lata. Nie
była pewna, czy to był sen, czy wydarzyło się naprawdę, ale wspomnienie to
towarzyszyło jej przez całe życie.
To była wojenna noc, spała na
kanapie w kuchni, gdy obudził ją brzęczący dźwięk. Podciągnęła rolety do połowy
i zobaczyła spadający na ziemię na dziedzińcu obiekt. Wyglądał jak wirujący
bączek. Kiedy wylądował, otworzyła się klapa i wyszła z niej istota
przypominająca komiksowego Upiora i pobiegła w stronę okna, przy którym
siedziała.
Istota miała na sobie
zielonkawo-szary kombinezon, kaptur i coś w rodzaju maski na oczach.
Dziewczynka była przestraszona, zaczęła krzyczeć i musiała leżeć w łóżku z
rodzicami przez resztę nocy. Opowiedziała o tym, co widziała, zaledwie kilka
dni później. Pamiętała, że mniej więcej w tym samym czasie, co incydent, oglądała komiksy
o „Upiorze”. Czy
wyobrażenie sobie tego lub marzenie o tym wpłynęło na nią, czy też wydarzyło się to
naprawdę? Kobieta nie wie.
Źródło: Rapportnytt #3 1997
Opracował
- ©R.K.Fr. Sas -
Leśniakiewicz

