Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agroznaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą agroznaki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 lipca 2023

Anomalia magnetyczne na polach czyli po co powstają kręgi zbożowe? (3)

 


Ewolucje znaków w zbożu

 

Tadeusz Oszubski 3 sierpnia 2006, 0:00

 

https://expressbydgoski.pl/ewolucje-znakow-w-zbozu/ar/11361727

 

...Eksperci od piktogramów coraz częściej mówią, że za powstawanie tego fenomenu może odpowiadać wojsko lub nasi odlegli potomkowie wędrujący w czasie i prowadzący na nas badania. Ufolodzy uważają, że kosmici jako „kręgoroby” są najmniej podejrzani.

 

W tym zgiełku gubi się tajemnica, nie ma mowy o zadumie nad przyczyną i metodą powstawania „prawdziwego” zjawiska. Tym bardziej, że i sami badacze fenomenu nie są tu bez winy.

 

- Ufologia coraz bardziej schodzi na psy za sprawą niektórych quasi-badaczy, którzy promują tylko i wyłącznie swoją osobę, a nie temat. Poza tym stała się przedmiotem wyścigu szczurów. To błędne ogniki komercjalizacji - stawia diagnozę Robert Leśniakiewicz, jeden z czołowych polskich ufologów, wiceprezes ogólnopolskiego Centrum Badania Zjawisk Anomalnych.

 

Cóż pozostaje zadeklarowanym badaczom znaków w zbożu? Będą musieli zaostrzyć procedury, by odróżnić fałszywki od fenomenów. Według ekspertów, w „prawdziwych” piktogramach dochodzi do zaburzeń elektromagnetycznych. Tego efektu fałszerz deską nie wytworzy - zdemaskuje go brak anomalii. Dla większości jednak praca badaczy nie ma znaczenia.”

 

WNIOSKI

 

Powtórzę jeszcze raz - analizując sprawę anomalii magnetycznej i kręgów zbożowych w kontekście moich wieloletnich badań doszłam do wniosku, który dosłownie wywraca wszystko. Trzeba na to spojrzeć zupełnie inaczej!

 

Uważam, że nasi przodkowie to super zaawansowana technicznie cywilizacja, która żyła na Ziemi setki lub miliony lat temu. Dokładnie ile? Trzeba to sprawdzać w każdej anomalii magnetycznej w ziemi, gdyż jest tam wszystko zapisane w sposób informatyczny, fizyczny. Anomalie magnetyczne są w lasach, na polach, w górach, na pustyniach, w morzach i oceanach, w jeziorach, w miastach. Wszędzie na całej Ziemi.    

 

Po wielu kataklizmach ludzkość jako cywilizacja straciła pamięć.... Dlatego ani ufolodzy ani naukowcy nie widzą związku - przyczyny i skutku powstawania piktogramów, gdyż ograniczają ich obowiązujące TEORIE NAUKOWE o pochodzeniu człowieka i historii Ziemi. Kto ogranicza? Czy naukę, wiedzę można ograniczać? Świat jest wielowymiarowy, a nie płaski!

 

Na podstawie przeczytanych raportów ufologów dotyczących oględzin i badań zaistniałych kręgów zbożowych oraz wielu artykułów i filmów wyciągnęłam wnioski. Są one zbieżne w odniesieniu z opisaną przeze mnie anomalią magnetyczą w Nowej Kiszewie i w wielu innych miejscach o których jeszcze napiszę. Wiele spraw się potwierdza w sposób analogiczny.

 

- Ufolodzy i badacze piktogramów piszą, że ułożenie kłosów zbóż, trawy, itp. w kręgach jest prawy czyli zgodnie ze wskazówkami zegara. W symbolu i dosłownie wir energii w prawo.

 

- Średnice kręgów są różnej wielkości, co jest ważną wskazówką.

 

- Radiesteta  Pan Andrzej Lamparski w wywiadzie mówi, że w badanym przez niego kręgu zbożowym jest wyczuwalny wir, uważa że jest to miejsce mocy. Ale jakiej mocy, czyjej mocy? Tego nikt z nich nie wie. To samo mówił w kamiennych kręgach, że jest tam miejsce mocy, mierzonej w skali BSM. Dlaczego w takich „miejscach mocy” jedni czują się źle, a inni dobrze? Ja źle się czułam w anomalii magnetycznej w lesie, którą odkryłam w 2011 r. w Nowej Kiszewie. Strasznie bolała mnie głowa i robiło mi się niedobrze - tak samo jak koleżance pani Haliny Dąbrowskiej w kręgu zbożowym. Częstotliwość promieniowania w anomalii magnetycznej wówczas odpowiadała kolorowi czerwonemu. Obecnie od wiosny 2023 r. częstotliwość promieniowania jest w kolorze platynowym. Czy tak jest we wszystkich anomaliach magnetycznych i w zaistniałych kręgach zbożowych w Polsce i na Ziemi?

 

 Pan Andrzej Lamparski twierdzi, że inaczej rozkładają się energie w środku, a inaczej na obwodzie kręgów zbożowych. Wg mnie jest to typowy „pakiet” energetyczny podczepiony przez OBCYCH. Oznacza to, że jest zmiana polaryzacji i czyszczenie z „wirusów” OBCYCH. Obniżony poziom częstotliwości promieniowania do poziomu podstawowego w widmie światła białego jest dostosowany do ich celów OBCYCH, dlatego jedni czują się tam dobrze, a inni źle. Tak było do zeszłego roku. W spektrum promieniowania w anomalii magnetycznej w lesie są fale radiowe, akustyczne, infradźwięki, promieniowanie elektromagnetyczne, itp. Czy tak samo jest w kręgach zbożowych?

 

- Pan Arkadiusz Miazga w swoim raporcie napisał, że podczas badań poczuł się słabo, źle, ale poza kręgami zbożowymi. Być może właściwa anomalia jest w innym miejscu, właśnie tam gdzie źle się poczuł. Robert Leśniakiewicz mówił, że będąc w Pigży k/Torunia stał w jednym z kręgów zbożowych gdy poczuł straszny ból głowy, który zmusił go do wyjścia - tak samo jak mnie w anomalii magnetycznej w lesie.

 

- Wszyscy badacze potwierdzają, że w prawdziwych kręgach zbożowych jest niewielka anomalia magnetyczna podobnie jak w anomalii magnetycznej w lesie w Nowej Kiszewie.

 

- Kręgi zbożowe początkowo przypisano ufologom, ale z czasem zajęli się tym również ludzie nauki. Teorii  jest wiele ale nikt nadal nie wie o co chodzi z kręgami zbożowymi. Ufolodzy zostali rozbici na grupy, skłóceni i ośmieszeni, aby nic nie badali.

 

- Archeolodzy i historycy odkryli w pobliżu Oławy zasypany krąg na polach, który wg ich datowania ma 7 tys .lat.  A jak datować istniejące anomalie magnetyczne na Ziemi? Jest tam zapis ich powstania, ale w sposób fizyczny. Po naszych przodkach pozostały tajemnicze budowle i piramidy oraz tajemnicze anomalie magnetyczne w ziemi. Wszystko wskazuje na to, że byli na dużo wyższym poziomie technicznym niż nasza cywilizacja, dlatego przy naszym poziomie wiedzy i nauki mamy problem ze zrozumieniem i odczytaniem przekazów.

 

- Jest schemat w polu zbożowym w USA. Jest to najnowszej generacji procesor.... W urządzeniach anomalii magnetycznej w lasach czy na polach są również super procesory, które w analogiczny sposób działają na nas wszystkich.

 

- Jaka siła każe robić podróbki kręgów zbożowych?  Czy aby zrobić chaos, utrudnić badania, oszukać, zniechęcić, zrobić z ludzi wariatów? Po co tak wiele podróbek? Aby ukryć te prawdziwe? OBCY pojawiają się tam  gdzie pojawia się jakiś piktogram.

 

- OBCY doprowadzają do wojny i kataklizmów celowo m.in. za pomocą manipulacji anomaliami  magnetycznymi. Tylko w ten sposób  cywilizacja Człowieka zapomina kim jesteśmy.

 

- Jeżeli szaraki są bogami i błogosławią, to czy tylko swoich ludzi czy wszystkich, którzy w nich wierzą?

 

- Czy kręgi zbożowe to przeslanie mistyczne mające związek z wiarą i religią? Częściowo tak...

 

Tak daleko odeszliśmy od prawdy o pochodzeniu Człowieka, że zapomnieliśmy kim jesteśmy i co tutaj robimy. Czy miejsca anomalii w lasach i na polach, kręgi zbożowe nic nam już nie mówią...? Jeżeli wykorzystamy te wskazówki i skomunikujemy się z naszymi inteligentnymi Przodkami za pomocą urządzeń w anomaliach to otrzymamy odpowiedź?

Dlatego jeszcze raz dedykuję wszystkim badaczom motto cz. 1. „Generalny Remont ” Ziemi  zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych. - Człowiek rozsądny dostosowuje się do świata. Człowiek nierozsądny usiłuje dostosować świat do siebie. Dlatego wielki postęp dokonuje się dzięki ludziom nierozsądnym. George Bernard Shaw

 

Rozsądni ludzie dostosują się do obowiązujących TEORII naukowych o pochodzeniu Człowieka od małpy. Nierozsądni ludzie zaczną to badać, gdyż tylko tak dokonuje się wielki postęp na Ziemi. Ci zrozumieją czym są anomalia magnetyczne w lasach i na polach i będą wiedzieli co zrobić wykorzystując współczesną wiedzę i technologie do badań miejsc anomalnych na całej Ziemi.

 

Eleonora – Zofia Piepiórka

sobota, 8 lipca 2023

Anomalia magnetyczne na polach czyli po co powstają kręgi zbożowe? (1)

 


Motto: „Analizując sprawę anomalii magnetycznej i kręgów zbożowych w kontekście moich wieloletnich badań doszłam do wniosku, który dosłownie wywraca wszystko. Trzeba na to spojrzeć zupełnie inaczej!”

 

Na przestrzeni ostatnich ponad 20 lat na temat kręgów zbożowych (piktogramy - agroglify) napisano chyba tysiące artykułów, powstało dziesiątki filmów oraz wiele książek. Patrzyłam na to całe zamieszanie z kręgami zbożowymi  z daleka, myśląc: może kiedyś tym się zajmę, ale jeszcze nie teraz. Mijały lata, a mnie to wciąż nie porywało, gdyż badałam kręgi kamienne, legendarne megality oraz zasypane piramidy i miasta na Pomorzu. Dzięki temu zrozumiałam, że przed nami istniały zaawansowane cywilizacje na terenie Polski i całej Ziemi, a dowodem tego są liczne odkrycia archeologiczne nie tylko w Polsce. Pisałam na ten temat wielokrotnie.

Kilka miesięcy temu po zaskakującym odkryciu nagłego skoku cykliczności anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie gm. Kościerzyna oraz kompresji cyklów, które mają negatywny wpływu na stan mojego zdrowia i wielu innych ludzi zrozumiałam, że tego typu urządzeń na świecie jest tysiące!

 Czym są anomalia magnetyczne pisałam - „Generalny Remont ” Ziemi  zaczynamy od starożytnych anomalii magnetycznych. 2.

 http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/05/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

http://legendarnemegality.blogspot.com/2023/06/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

 

Analizując sprawę anomalii magnetycznych dostrzegłam związek z cyklicznym powstawaniem niektórych kręgów zbożowych w Polsce i na całej Ziemi. Dlatego w 2 cz. napisałam o różnicy anomalii w lesie i na polach.

 Cyt.  Różnica w odkrywaniu anomalii magnetycznych w miastach, na wsi, na polach, w lesie...

 W lesie jest zupełnie inne odczucie i zrozumienie całej tej sprawy z anomaliami magnetycznymi lub grawitacyjnymi niż w mieście. (...) Nie bez znaczenia jest fakt, że to miejsce jest znane od pokoleń wśród okolicznej ludności, czego nie można powiedzieć o miastach...”

http://wszechocean.blogspot.com/2023/06/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od.html

http://wszechocean.blogspot.com/2023/06/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od_19.html

http://wszechocean.blogspot.com/2023/06/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od_20.html

https://nnka.wordpress.com/2023/06/01/starozytne-artefakty-a-anomalie-geomagnetyczne/

https://nnka.wordpress.com/2023/06/20/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od-starozytnych-anomalii-magnetycznych-cz2a /

https://nnka.wordpress.com/2023/06/28/generalny-remont-ziemi-zaczynamy-od-starozytnych-anomalii-magnetycznych-cz2b/

 

Jeżeli anomalia magnetyczne w ziemi to urządzenia do przesyłu bezprzewodowej energii z czasów wcześniejszych wysoko zaawansowanych technicznie cywilizacji, które zaginęły na skutek kataklizmów, to wyjaśniałoby czym są anomalia magnetyczne i dlaczego powstają kręgi zbożowe na polach na terenie Polski i całej Ziemi. Zrozumiałam, że tam gdzie od tysięcy lat występują anomalia magnetyczne oraz powstają kręgi zbożowe były miasta naszych Przodków i jest to najważniejsza wskazówka dla nas. Ich miast nie ma, gdyż są zasypane w ziemi, ale ich urządzenia nadal działają! Wysoko zaawansowana technicznie cywilizacja posługiwała się pojazdami kulistymi – co w symbolach pokazują kręgi zbożowe. Tego typu statki UFO obserwuje tysiące ludzi na całej Ziemi czego dowodem są zdjęcia i filmy z ostatnich lat. Pojawiają się tam gdzie są miejsca anomalne w ziemi.

 

Kręgi zbożowe powstają cyklicznie w okresie lata i to od wieków. Okazuje się, że mają związek z występującą cyklicznością anomalii magnetycznych na całej Ziemi, co obserwowałam na przestrzeni wielu lat w anomalii magnetycznej w lesie w Nowej Kiszewie.

Muszę zaznaczyć, że nigdy nie byłam w żadnym z opisywanych i badanych kręgach zbożowych, gdyż ta sprawa nie interesowała mnie wówczas na tyle, abym tam musiała pojechać i sprawdzić. Oczywiście czytałam liczne publikacje, oglądałam filmy.

Jedynie raz byłam blisko kręgów zbożowych na początku lat 90-tych w lecie, jadąc autobusem do koleżanki w Karwi nad morzem. Tuż przed Karwią autobus stał z jakiegoś powodu w korku ok. 15 min. Przy drodze były pola PGR gdzie rosło żyto, które w wielu miejscach wyległo po ulewach, ale w tym miejscu gdzie stał autobus było coś dziwnego, co przykuło moją uwagę i zastanowiło, gdyż nigdy czegoś takiego nie widziałam. W odległości ok. 50 m od drogi było małe wzgórze na którego zboczu widniał wyraźny idealny krąg, w którym kłosy nie były zmierzwione ulewą, ale równo, jeden obok drugiego ułożone zgodnie ze wskazówkami zegara, czyli w prawo. Miał średnicę ok. 10 m. Zastanawiałam się co tak precyzyjnie ułożyło kłosy zboża? Przecież nie ulewa! Rozglądałam się po polu z okna autobusu i wówczas zobaczyłam, że były inne kręgi w zbożu lecz tam teren był bardziej równy i dlatego dokładnie ich nie widziałam. Były co najmniej cztery idealne kręgi rożnej wielkości. Inni pasażerowie też to widzieli i zaczęła się dyskusja – co to jest? Autobus po chwili ruszył i niedługo potem wysiadłam w Karwi. Opowiedziałam o tym koleżance, ale ona nie rozumiała o czym ja mówię. Nikt wówczas o tym nie pisał i nie mówił, dopiero po kilku latach zrobiło się głośno o tajemniczych kręgach na polach w Polsce i na całej Ziemi. Wniosek – kręgi zbożowe były na Pomorzu dużo wcześniej niż w Wylatowie i w wielu miejscach w Polsce, ale w czasach komuny nikt na to nie zwracał uwagi. Uważam, że te kręgi zbożowe były oryginalne i są ważną wskazówką miejsca. To tylko pola, ale co kryje ta ziemia?

Przygotowując się do pisania przeglądałam w Internecie liczne artykuły dotyczące kręgów zbożowych w których szukałam związków z anomaliami i ich wpływu na organizm ludzi. Uważam, że jest to punkt wspólny dla sprawy anomalii magnetycznych w lasach i górach oraz kręgów zbożowych na polach. To zaledwie nikła cześć tego co na ten temat napisano, dlatego ważne jest aby wszystkie przypadki powstawania kręgów zbożowych analizować pod kątem wpływu na stan zdrowia i umysłu ludzi, którzy tam przebywają, wiru czyli kierunku układania się kłosów zbóż, traw, itp., właściwości magnetycznych i wielu innych spraw.

 

Czym są kręgi zbożowe?

 

W 70 krajach na niemal wszystkich kontynentach odkryto tysiące takich zjawisk. Kręgi w zbożu spotykane są w wielu krajach na różnych kontynentach. Odnotowano ponad dziesięć tysięcy tych tajemniczych znaków. Mają one rozmaite kształty - od prostych kół po olbrzymie skomplikowane piktogramy. Bywa, że ich pojawieniu się towarzyszą dziwne anomalie, tajemnicze światła, a nawet aktywność UFO. Jednak wielu twierdzi, że kręgi zbożowe to jedynie mistyfikacja.

 

Bardzo dobrze przedstawił sprawę kręgów zbożowych Robert K. Leśniakiewicz – ufolog w swoim artykule zat. „Kręgi tajemnic”, dlatego pozwolę sobie zacytować tekst w całości. Napisany był w sierpniu 2002 r.

To jest jeden z całkowicie niewyjaśnionych racjonalnie fenomenów przyrody. Pojawia się zawsze w lecie - od końca czerwca do początków września. Manifestuje się na polach uprawnych wszystkich czterech zbóż, ryżu, ziemniaków czy kukurydzy. Pozostawia po sobie dziwne, jakby wyciśnięte przez delikatną, ale zarazem ogromną siłę rysunki z przygiętych ku ziemi i skręconych, czasem lekko radioaktywnych i niemal zawsze wykazujących zboczenie magnetyczne, kręgów czy nawet całych rysunków - w żargonie dziennikarskim zwanych piktogramami zbożowymi.

Historia ich początków ginie w pomroce dziejów. Pierwsze wzmianki pochodzą z Anglii, z roku Pańskiego 1499. Pierwszy opis sporządzono kilka lat później w Holandii. W Polsce po raz pierwszy znaleziono je w okolicach Myślenic na gruntach należących do wsi Polanka i opisano je oraz zbadano w sierpniu 1998 r. Oczywiście informacje o takich formacjach krążyły wśród ludzi i badaczy tego fenomenu już od lat 1980., ale dopiero od końca lat 90. bada się je systematycznie. Od trzech lat zjawisko upodobało sobie małą miejscowość Wylatowo w woj. kujawsko-pomorskim. Poza tym piktogramy znajdowano także w okolicach Łańcuta, Rzeszowa, Opola, Wałbrzycha, Kruklanek i Drawienia. Część z nich mogła być na pewno sfałszowana przez ludzi żądnych sławy i sensacji, ale nie wszystkie. Piktogramy przedstawione na zdjęciach mierzą setki metrów średnicy i nie da się ich tajnie wydeptać w ciągu jednej nocy!...

Jak dotąd, to nikt nie podał sensownego wyjaśnienia tego fenomenu. Dawniej teolodzy widzieli w tym efekty diabelskich harców, jakby Belzebub i jego kumple nie mieli niczego lepszego do roboty, poza prasowaniem ludziom pszenicy na polach... Dziś uczeni mówią o tańcach godowych jeży (ale dlaczego jeże kochają się w tak niezwykły sposób!?...), o lądujących helikopterach, meteorytach czy piorunach kulistych. Ufolodzy i badacze zjawisk anomalnych widzą w tym ingerencję UFO i ufonautów. Ponoć nawet widziano nad łanami zbóż dziwne, gorejące różnymi kolorami kule i spodki, a potem pozostawały po nich dziwne rysunki... Próba kontaktu? Być może, ale dlaczego akurat tak i dlaczego akurat w zbożu?

A może jest to jakieś niezwykle rzadkie zjawisko przyrody, które teraz manifestuje się częściej, bo areał zbóż powiększył się i co za tym idzie - zjawisko ma gdzie występować?... Nie wiem i nikt nie wie na pewno. Jedno jest pewne - to wygląda niezwykle spektakularnie. Nie wiem, czy byłby ktoś w stanie wykonać takie precyzyjne wygniatanki (bo jak to nazwać inaczej?) w nocy i bez światła oraz odpowiednich przyrządów. Kto lub co wykonał tak precyzyjną robotę na polach pszenicy i żyta? Szaleni albo szałowi emeryci, czy żądni kontaktu z nami kosmici? Porażone niezwykłą chorobą zwierzęta czy ziemskie maszyny latające o nieznanej konstrukcji, wybudowane w USA, Rosji czy Chinach?

Czy któryś z Czytelników ma jakiś pomysł, co do wyjaśnienia natury tego fenomenu? Jeżeli tak, to bardzo proszę o kontakt ze mną na adres e-mail: robert.lesniakiewicz@kkk.hub.pl lub robert.lesniakiewicz@o2.pl.

Będę Wam wdzięczny za każdy pomysł i każdą koncepcję.

Robert K. Leśniakiewicz

 

Tekst został napisany w sierpniu 2002 r. Nadal nikt nie wie jak powstają kręgi zbożowe, ale od tamtej pory powstały nowe koncepcje – również naukowe.

 

 Mam pomysł, który wynika z moich doświadczeń w anomalii magnetycznej w Nowej Kiszewie oraz  przemyśleń, dlatego postanowiłam o tym napisać. Oczywiście nie oczekuję wdzięczności, ale zrozumienia i konkretnego działania wszystkich ufologów zaangażowanych w te badania od lat, jak również ludzi nauki.

Analizując sprawę anomalii magnetycznej i kręgów zbożowych w kontekście moich wieloletnich badań doszłam do zaskakującego wniosku, który dosłownie wywraca wszystko. Trzeba na to spojrzeć zupełnie inaczej!

Nasi przodkowie to super cywilizacja, która żyła na Ziemi setki lub miliony lat temu. Dokładnie ile? - trzeba sprawdzić w miejscach anomalii. To po nich na dzisiejszych polach pozostały urządzenia, które wciąż działają lecz są zasypane w wyniku kataklizmów. W takich miejscach na całej Ziemi powstają różne agroglify jako przesłania. Po wielu kataklizmach ludzkość jako cywilizacja straciła pamięć.... Dlatego ani ufolodzy ani naukowcy nie widzą związku, przyczyny i skutku ich powstawania, gdyż ograniczają ich obowiązujące TEORIE NAUKOWE o pochodzeniu człowieka i historii Ziemi.

Dzięki naukowym TEORIĄ w tej sprawie nigdy nic nie będzie się zgadzać.... nawet moje drobne uwagi. Szydercy i żartownisie zrobili z tej sprawy cyrk! Dlaczego? Czy komuś zależy aby tę sprawę ukryć, ośmieszyć? Kto się za tym kryje? Odpowiedź jest w ufologii... Dlatego w strategicznym momencie w Wylatowie ufolodzy badający kręgi zbożowe zostali trafieni jak kule bilardowe....

 

Facet Strefa Tajemnic 11 lat temu Wylatowo - sprawka kosmitów czy wielka mistyfikacja?

 

https://facet.onet.pl/kregi-w-zbozu

To najbardziej kontrowersyjny przypadek rzekomej aktywności kosmitów w Polsce. W kwestii wylatowskich kręgów zbożowych niezdecydowani są nie tylko zwykli sceptycy, ale i wielu ufologów. Piktogramy już się nie pojawiają, turyści i dziennikarze przestali przyjeżdżać, na inwestycje nie było pieniędzy, a grupy ufologów się pokłóciły. Mimo to mieszkańcy Wylatowa dalej dążą do promocji poprzez UFO, a na niebie wciąż da się zauważyć dziwne obiekty.

 http://czastajemnic.blogspot.com/2015/05/agrosymbole-fenomen-ktory-nie-ma-konca.  

11 MAJA 2015

 

Agrosymbole: fenomen, który nie ma końca

 

Wybrane fragmenty wywiadu.

 

Zetknięcie z zagadką agrosymboli dla wielu ludzi tworzy podłoże pod kwestionowanie ogólnie przyjętej prawdy – twierdzi brytyjski badacz, Andy Thomas. Jego wnioski odnośnie tego, jak zjawisko to oddziałuje na naszą ,,przestrzeń życiową”, co za nim się kryję, dla wielu mogą być kontrowersje.

Starając się zebrać w całość ostatnie lata badań i osobiste przemyślenia w temacie kręgów zbożowych, stwierdza, że zagadka nie zanika, jak usilnie wielu twierdzi i kluczem do jej zrozumienia jest bardziej filozoficzna refleksja, niż naukowa dyskusja… Rozmawia Damian Trela

(...) Jednak w ogólnoświatowym środowisku cereologów, uznawany jest Pan za wszechstronnego znawcę tematu. Książka ,,Vital Signs” dla wielu to bestseller i bardzo kompleksowe ujęcie szerokiego problemu kręgów zbożowych. Ale, jak po tylu latach badań tego zjawiska, nagromadzonych do niewyobrażalnej ilości przeróżnych teorii, zgromadzonego materiału badawczego, odnosi się Pan do tego fenomenu ? Wygląda na to, że agrosymbole już nie fascynują ludzi, jak kiedyś. Samych kręgów też pojawia się na angielskich polach coraz mniej. Czy uważa Pan, że badanie kręgów zbożowych ma jeszcze sens ?

Myślę, że agrosymbole wciąż mają w sobie wystarczająco dużo magii i siły, które potrafią prowokować, stawiać, często niewygodne, pytania o ich naturę. To wszystko sprawia, że w tej największej tajemnicy naszych czasów mogę bezgranicznie się zagłębiać, gdyż każda zagadka fascynuje.

 

(...) Nie miało to już najmniejszego znaczenia, ile formacji było wykonanych przez człowieka, a ile przez nieznaną siłę. Z pewnością dyskusja na temat pochodzenia zjawiska niosła ze sobą interesujący przekaz do konwersacji ogólnie o to, jaka jest nasza natura i cała otaczająca rzeczywistość, tylko nie zawsze to właściwie zostało odczytane. Tak czy owak możemy być w tym miejscu wdzięczni za to, że agrosymbole pobudzają myślenie, abstrahując od tego jaka jest ich naprawdę natura.

(...) - Jeśli mówimy w tym miejscu o czymś, co umownie możemy nazwać ,,paranormalnym” w kwestii kręgów zbożowych, jaka inteligencja jest zaangażowana w tworzenie znaków w zbożu ? Czy istnieją dowody świadczące, że może to być UFO ? 

To jedno z najstarszych i najtrudniejszych pytań. Zwykle w tym miejscu mówię, że ostateczną odpowiedź na powyższe pytanie będzie miksturą kilku teorii. Wydaje się oczywiste, że geologia (szczególnie układ wód podziemnych) odgrywa szczególną rolę w umiejscowieniu agrosymboli, a naturalne siły mogą być zaangażowane w ten proces na tym samym poziomie – ale jednocześnie, to akurat pozostaje bezdyskusyjne, bardziej skomplikowane piktogramy mogą z kolei powstawać przy udziale inteligentnej świadomości. Bez względu na to, czy owa świadomość to efekt aktywności człowieka, istot pozaziemskich, czy też pochodzących z równoległych rzeczywistości, wydaje się na tym etapie rozważań wręcz niemożliwe do ocenienia, to nie wykluczam, że wszystkie te czynniki razem, w różnym czasie i okolicznościach, mogły odegrać swoje znaczenie. Co do zjawisk spod znaku UFO, nie ulega wątpliwości, że niezidentyfikowane światła stanowią część tej zagadki i ja osobiście byłem świadkiem wielokrotnie takich zdarzeń przy udziale kręgów zbożowych. Czym są te światła, pozostaje wielką niewiadomą. Ale niekwestionowana jest realność tych zjawisk, cokolwiek się za nimi kryje – paranormalna siła, nieznana inteligencja, czy nieznane naturalne zjawisko przyrodnicze.

- Ponad wszelką wątpliwość, kluczem do zrozumienia fenomenu agrosymboli jest mistycyzm i symbolika. Czy nieznani ,,autorzy” próbują nam przez swoje przekazy coś powiedzieć ? Czy kręgi zbożowe są czymś na podobieństwo tymczasowych świątyń, gdzie ludzie mogą medytować i poszerzać swoje horyzonty, świadomość ?

(...) Zdecydowana większość formacji reprezentuje symbolikę niejednoznaczną i przemawia bardziej po przez format podświadomie zakodowany, jeśli w ogóle faktycznie ma na celu przekazanie jakieś informacji. Bardziej ma to na celu sprowokowanie do głębszej dyskusji. Symbolika zawarta w piktogramach może więc oznaczać wszystko i nic, a faktyczna interpretacja nie ma najmniejszego znaczenia. To od nas zależy, jak subiektywnie ją odbierzemy. Jeszcze w innym przypadku może być efektem wtórnym czegoś głębszego, a sama w sobie nie ma żadnej wartości. Możemy też założyć, że agrosymbole nie są skierowane indywidualnie do nas tylko do szerszej sfery zmysłów artystycznej ludzkości. Oczywiście wielu badaczy wierzy w symboliczne znaczenie kręgów zbożowych, ale bez jakichkolwiek pewnych założeń, będą to w dalszym ciągu tylko subiektywne opinie.

(...) Bez względu na to skąd kręgi zbożowe pochodzą, powinniśmy być im wdzięczni za wielką inspirację, jaką podarowały wielu ludziom.

 

Wylatowo http://wylatowo.pl/2005/07/badania-kregow-zbozowych-w-anglii/

 bmd@gazeta.pl


CDN. 

niedziela, 21 lutego 2021

Kręgi na polach: ostatnie ostrzeżenie

 


 

Borys Szarow

 

54% mieszkańców USA, 56% mieszkańców Niemiec i 52% Brytyjczyków wierzy w istnienie Pozaziemian. Rosjanie bardziej sceptycznie odnoszą się do Obcych: liczba ich stronników oscyluje koło 25%.

O zagadkowych kręgach na polach, utworzonych przez źdźbła pożytecznych roślin, na pewno wiedzą wszyscy. Niektórzy uważają te agroznaki, agroglify czy agroformacje za mistyfikację, inni biorą je za sygnały nadawane przez pozaziemską cywilizację. Spróbujmy się zorientować w temacie.

 

Uważajcie na podróbki

 

Pod koniec lat 70-tych uwagę społeczności przyciągnęły figury geometryczne, nie wiadomo przez kogo utworzone na zasianych polach. Tworzyły je powalone z nieznanej przyczyny rośliny. Ich źdźbła nie były złamane, i nie zauważono żadnych znamion działania nagłej siły. Agroformacje mogły być całkiem małe i proste w rysunku, i mogły być ogromne i sięgać takich rozmiarów, że można je było oglądać dopiero z lotu ptaka. W całym szeregu przypadków były to kręgi, w innych były to figury geometryczne, które z biegiem czasu stają się coraz bardziej skomplikowane.

Z początku terytorium ich występowania ograniczało się do Południowej Anglii, skąd napłynęło ponad 90% doniesień u pojawieniu się zagadkowych rysunków, zaś połowa z nich pochodziła z okolic niewielkiego miasteczka Avebury na N 51°25’40” – W 001°51’25”. Jest ono znane z tego, że obok niego znajduje się dawna megalityczna budowla, podobna do Stonehenge, tylko jeszcze starsza (Silbury Hill). Tam często obserwuje się przeloty UFO.

Ufolodzy od razu skojarzyli miejsca występowania agroznaków z miejscami lądowań NOL-i, jednakże UFO obserwowano we wszystkich zakątkach Ziemi także wcześniej, i takich śladów swej bytności one nie zostawiły. Natomiast znalazła się angielska broszura z 1678 roku, zatytułowana „Diabeł-kosiarz” i opisująca idealnie równe kręgi wygniecionej pszenicy na polu pewnego farmera z Avebury.

Oczywiście sąsiedzi domyślili się, że posłużył się on „siłą nieczystą” w celu podwyższenia plonów. Zamknięto go w więzieniu a potem podpalili. Miejscowa legenda mówi, że pewien fryzjer z Avebury twierdził, że megalit nieopodal miasta jest wrotami do innego świata, przez które został wezwany ów diabeł. Ów perukarz udał się tam by rozwalić wiekową konstrukcję, ale znikł bez śladu. NB, w czasie wykopalisk pod koniec XX wieku przy jednym z kamiennych kręgów zrobionym z kamiennych monolitów, znaleziono szczątki człowieka z brzytwą i nożycami w kieszeniach.

Oczywiście współcześni badacze w opowieści o diable nie uwierzyli. W latach 90-tych liczba agrosymboli na polach przekroczyła 10.000. Rzadko pojawiały się one poza granicami Anglii, jednakże w takich przypadkach kręgi te były banalnymi mistyfikacjami.

To było bardzo łatwo udowodnić – połamane źdźbła, zniszczone kłosy powalone na jedną stronę, utworzone takim sposobem figury geometryczne były proste i niedokładne. Ponadto w każdym tego rodzaju zdarzeniu były widoczne „dróżki” wiodące do agroglifu, a którymi wprowadzano urządzenia techniczne. W przypadku „fenomenu Avebury” nie znaleziono żadnych śladów działania człowieka.

Kłosy i źdźbła w „prawdziwych agroformacjach” są lekko poprzyginane i pokruszone, ale nie połamane. Mogą być one wygięte w każdą stronę i w jednej agroformacji mogą być skręcone zgodnie z ruchem wskazówek zegara (CW) jak i w przeciwnym kierunku (CC lub CCW). Takie właśnie agroglify w Avebury są bardzo dokładne geometrycznie i często bardzo złożone.

Aktualnie takie agroznaki znane są w Nowej Zelandii, Australii, Rosji, Francji, Kazachstanie… - a do tego są one praktycznie w ogóle nieznane w Ameryce. Na początku XXI wieku zaobserwowano nagły spadek liczby kręgów zbożowych na polach, ale od 2015 roku, te agrosymbole znów zaczęły się pojawiać na całym świecie.

 

Tańce godowe jeży

 

Bardzo szybko pojawiło się setki publikacji objaśniających pojawienie się zagadkowych kręgów. Wiarę w istnienie UFO oficjalna nauka zdecydowanie odrzuca, ale oficjalne wersje są jedna dziwniejsza od drugiej. Pewien profesor z Oksfordu próbował objaśnić powstanie agroformacji przez … tańcami godowymi jeży. Jego australijski kolega twierdził zaś, że rysunki na polach Zielonego Kontynentu to dzieło łap kangurów wallaby - Notamacropus rufogriseus – kangur rdzawoszyi, które jakoby objadają się makami zawierającymi opium i odurzone dostają kołowacizny zostawiając takie właśnie koliste ślady na polach pszenicy. Jednakże ta karkołomna teoria nie wyjaśnia powstawania agroglifów poza granicami Australii.

Dlatego też hipotezy o działaniach jeży i kangurów zostały automatycznie zdjęte z afisza. Po prostu zwierzęta nie mogą poruszać się na polach tak, żeby wydeptywać pszenicę idealnie równo i we wzory, w których znajduje się liczba 󠆱fi czy pi do trzeciego miejsca po przecinku.

Wersja o mistyfikacji też nie wytrzymuje krytyki. wszystkie prawdziwe piktogramy zbożowe wyróżnia jedno one poza rzadkimi wyjątkami - rozmieszczone są na środku pola i nie widać było żadnych ścieżek wiodących do nich spoza pola.

Poza tym prawdziwe agroglify to są ogromne figury o średnicy nierzadko setek metrów i złożone – nierzadko z setek elementów piktogramy. Na nich możemy ujrzeć zwierzęta, symbole różnych kultur i religii, równania matematyczne, rysunki w formie spirali DNA oraz wzory bez jakichś specjalnych znaczeń. Niektóre symbole są łatwe do zrozumienia – np. tao, a niektóre są do dziś dnia nierozszyfrowane.

Niektórzy badacze wyjaśniają pojawienia się agroformacji na polach działalnością specsłużb. Takie rysunki mogłyby służyć w charakterze obiektów testowych w celu sprawdzenia aparatury optycznej sztucznych satelitów Ziemi. Ale… W latach 70-tych technika była prymitywniejsza, co oznacza, że rysunki te musiały być o wiele większe i wyraźniejsze.

W XXI wieku kosmiczny sprzęt stał się bardziej złożonym i wyrafinowanym, więc zrobiono coraz bardziej złożone agroznaki. A póki sfera kosmicznej techniki jest utajniona, to wywiadowcy nie przyznają się do swego autorstwa. Niezrozumiałym jest tylko to, po co wojskowym jest to potrzebne – na świecie jest pełno dużych obiektów stworzonych ludzką ręką, widocznych z wysokości orbity.

 


Skrzynka pocztowa

 

Można stwierdzić z przekonaniem, że najbardziej złożone agrosymbole na polach nie mogą być wykonane ludzką ręką czy przy użyciu współczesnej techniki z tak wielką dokładnością i oddziaływaniem na źdźbła i łodygi różnych roślin.

Część piktogramów zawiera w sobie kosmiczną symbolikę, np. mapy znanych nam gwiazdozbiorów. Do tego inne rysunki ponoć już rozszyfrowane ukazują niezbadane fragmenty Galaktyki. Kolejne agroglify ukazują nam oddziaływanie na siebie nawzajem nieznanych nam ciał niebieskich, niektóre znów wedle przypuszczeń opisują nieznane nam prawa fizyki, do odkrycia których ziemska nauka dopiero się przygotowuje.

Wszystko to wywołuje uprawnione pytanie: co to za cywilizacja, której wysłannicy są w stanie przebywać niesamowite odległości po to, żeby zostawić na ziemskich polach niezrozumiałe dla nas rysunki? Gdyby ktoś chciał nawiązać z Ziemianami kontakt, to na pewno znalazłby prostszy i bardziej efektywny sposób.

Część uczonych doszła do wniosku, że te Ich wszystkie przesłania wcale nie są dla nas. Wedle ich poglądów, Ziemia jest przez Nich wykorzystywana jak wielka tablica albo ogromna skrzynka pocztowa kilku wysoko rozwiniętych cywilizacji. A to wskazuje na to, że nasz świat wcale nie jest tak całkiem nasz, jak to myślą sobie ludzie.

Dobrze, jeżeli są to znaki nawigacyjne dla pozaziemskich pilotów kosmicznych. Ale teraz, ostatnimi czasy, szerokie poparcie uzyskały teorie, zgodnie z którymi są to ślady eksperymentów Pozaziemian, którzy badają możliwości przeformowania ziemskiego krajobrazu albo w ogóle biosfery. Zwolennicy tego poglądu wskazują na fakt, iż w centrach agroformacji znajdywano regularnie zwłoki różnych zwierząt.

Były one wypalone od środka, ale nie tak jak ogniem, ale promieniami silnego lasera. W strefach kręgów zbożowych znajdowały się owady, które są zjadane przez ptaki i zwierzęta domowe. Znane jest zdarzenie, kiedy we wnętrzu piktogramów przestały działać przyrządy pomiarowe, a u ludzi widocznie pogarszało się samopoczucie. Po pewnym czasie efekt ten ustępował.

Interesujące były wyniki badań radioaktywnego tła Ziemi wewnątrz agroznaków, które pojawiły się na polach Krasnodarskiego Kraju w lecie 2018 roku. Wewnątrz piktogramu (jeszcze nie rozszyfrowanego) był on dwukrotnie niższy od normy, a do tego anomalia ta była ostro ograniczona kształtem agroformacji.

W czasie żniw pole skoszono i zaorano, ale na wiosnę znów zauważono na nim kształt piktogramu. Wykonane to było z pszenicy, która rosła o wiele szybciej niż w sąsiedztwie.

 

Wszystko jest straszniejsze…

 

Niejednokrotnie do badań kręgów zapraszano psychotroników. W czasach „pierwszej fali” agroformacji w latach 70-tych XX wieku, nie przyniosło to żadnych rezultatów. Ale wewnątrz dzisiejszych piktogramów, ludzie sensytywni zaczęli odczuwać coś niezwykłego, np. jasnowidze, którzy przybyli obejrzeć krasnodarski agroznak, solennie twierdzili, że jest to jednoznaczne przesłanie zaadresowane do Ludzkości, ale zrozumieć go nie jest ona w stanie.

Jeden z agroznaków, który pojawił się w Niemczech w 2017 roku pokazano także znanemu psychotronikowi. On oświadczył, że rysunek pozostawili mieszkańcy planety Nibiru, która właśnie przybliża się do Ziemi. Oni ponoć chcą nas ostrzec przed grożącym nam niebezpieczeństwem, które niosą kosmiczne siły biorące się z bliskiego spotkania tych ciał niebieskich. Jak widać, piktogram ten był wyraźnie kosmologicznej treści.

Angielska grupa badaczy-entuzjastów przebadała ponad 500 agroformacji, które pojawiły się w rejonie Avebury, w latach 1872-2018, doszła do wniosku, że kosmiczny rozum ostrzega Ludzkość przed grożącą jej w nieodległej przyszłości katastrofą. Wedle ich słów, Ludzkość czeka globalna zmiana klimatu, potężne trzęsienia ziemi w związku ze zmianami w skorupie ziemskiej, masowe wymieranie gatunków biologicznych i mutacji.

Amerykański astronom Robert Cannicute jest przekonany, że zagadkowe rysunki na polach to dzieło rąk dawno już nieistniejącej międzygwiezdnej cywilizacji. Oni zaprogramowali pojawienie się agroznaków na ziemskich polach, aby przestrzec ludzi przed błędami, które zgubiły ich rodzimą planetę. Jesteśmy całkowicie lekkomyślnymi, nie rozumiemy tych znaków i dlatego weszliśmy na drogę zagłady. Cannicute uważa, że jeśli w najbliższym czasie nie rozwiążemy tej zagadki, to ziemska cywilizacja przestanie istnieć, tak więc te ostrzeżenia z ostatnich lat są ostatnimi. Świadczą o tym coraz bardziej skomplikowane wzory agroformacji i coraz szersze obszary, na których się ukazują. Pozostaje nadzieja, że Ludzkość wreszcie zrozumie przesłania pozaziemskiego Rozumu.

 

Moje 3 grosze

 

O kręgach zbożowych dowiedziałem się w 1985 roku, kiedy przeczytałem książkę sir Brinsleya le Poer-Trencha „Temple of the Stars” w której opisuje on megalityczne zagadki świata – w tym i Anglii oraz wzmiankuje o pojawianiu się w ich sąsiedztwie UFO i piktogramów.

Potem Bronisław Rzepecki i śp. Staszek Barski zainteresowali mnie agroznakami w okolicy Myślenic i Pigży. Byliśmy przekonani o ich autentyczności. Potem było jeszcze kilka miejsc, w których powstały piktogramy. Niestety, nie udało mi się zobaczyć tych z Wylatowa i okolic, ale tamte akurat badało wielu ludzi, więc moja obecność była tam zbędna. Tak czy inaczej – wygląda na to, że gros z nich jest autentyczna.  

W latach 90. zbadałem kilka z nich, które pojawiły się w Małopolsce, Podkarpaciu oraz na Dolnym Śląsku. Poza tym wziąłem udział w konferencji im poświęconej, która odbyła się we Wrocławiu oraz słowackich Koszycach, dzięki temu zapoznałem się z badaniami piktogramów na Słowacji, w Czechach i Węgrzech. Dzięki kontaktom otrzymałem jeszcze informacje o agroznakach w Japonii, Szwecji, Mandżurii i Brazylii.

Wnioski są zbieżne z podanymi przez autora – coś w tym jest i w tym szaleństwie jest metoda. Najbardziej do mnie przemawia hipoteza skrzynki pocztowej z tym, że może dotyczyć ona zarówno Przybyszów z Kosmosu jak i Przybyszów Spoza Czasu. Zwracam uwagę Czytelnika, że gros agroznaków powstaje w miejscach lub w okolicach miejsc, z którymi wiążą się jakieś wydarzenia historyczne, co uważam, że nie jest to przypadek. W kilku przypadkach na miejscu lądowań UFO zaobserwowano fenomeny, których nie można wytłumaczyć inaczej, niż manipulacją Czasem…     

Zob. także:

·        https://wszechocean.blogspot.com/2011/10/anomalia-kregi-na-polach-i-stonehenge-2.html

·        https://wszechocean.blogspot.com/2020/04/agroznak-w-rzezawie-w-2004-roku.html

·        https://wszechocean.blogspot.com/2014/07/nieudany-agroznak-pod-jordanowem.html

·        https://wszechocean.blogspot.com/2020/01/granity-z-bugaja-czy-to-czesc-jag.html

·        https://wszechocean.blogspot.com/2012/03/dziury-na-pustym-miejscu.html

·        https://wszechocean.blogspot.com/2014/05/objawienia-na-pszenicznych-polach.html


Opinie Czytelników

 

Dodałbym możliwość świadomego działania Gai.(L.O.-O.)

O właśnie - o tym zapomniałem. Gaja jako żywy organizm... (Platon)

Zabrakło mi w tym artykule tej opcji która dla mnie jest istotna (L.O.-O.)

Ano właśnie, ale pisałem o tym na łamach "UFO świata" o ile pamiętam... (Platon)

Tak pisałeś szanowny Robercie 😊 (L.O.-O.)

No właśnie - pamięć już nie ta... (Platon)

Od czasu jak zainteresowałem się ewentualnym występowaniem cywilizacji pozaziemskich wierzę w to że one istnieją, jednak zdanie z artykułu dotyczące ich sposobu komunikacji z nami nie przemawia do mnie. Chyba, że tak się nami bawią. (Kazimierz Wakuluk) 


Źródło – „Tajny XX wieka” nr 40/2019, ss. 20-21

Przekład z rosyjskiego - ©R.K.F. Leśniakiewicz

poniedziałek, 27 kwietnia 2020

Agroznak w Rzezawie w 2004 roku




Gdzie to UFO?

Na polach w Rzezawie pojawiły się odciśnięte w zbożu kręgi o idealnych kształtach. Piktogramy wzbudziły ogromne zainteresowanie i szereg spekulacji. Dla jednych to znak obcej cywilizacji, dla innych efekt atmosferycznych wyładowań. Nie brakuje również sceptyków.

Sołtys Stanisław Pilch postanowił o sprawie zawiadomić urząd gminy, gdy na własne oczy zobaczył to, co inni mieszkańcy ujrzeli przed nim i co niektórym spędza teraz sen z powiek. - Piękne koła w zbożu powstały jakby grzebieniem równiuśko wyczesane. Potem dzieci próbowały wydeptać podobne kręgi, ale umierzwione to było i byle jakie. Sprawę próbuje tłumaczyć na chłopski rozum, ale w tym przypadku efekty są mizerne. - To jest dziwne zjawisko. Bardzo zagadkowe. Gdyby ktoś chciał samemu coś takiego zrobić to wątpię, żeby tak doskonałe uzyskał efekty, a i czasu potrzebowałby dużo. Tymczasem te znaki pojawiły się jednej nocy, a mieszkańcy nikogo na polu nie widzieli. Nie wiem czy to wybryk natury, czy wyładowania atmosferyczne, czy może jakaś siła wyższa?

Zofia Czesak kierująca referatem budownictwa i ochrony środowiska jest bardzo ostrożna w ferowaniu wyroków. - Te kręgi to z pewnością rzecz trudna do wykonania. Ja nie mówię, że niemożliwa, ale trudna. Wójt Maria Ewa Bigas również zachowuje rezerwę. - Wiem tyle, ile dowiedziałam się z raportu przygotowanego przez przedstawicieli Centrum Badań UFO i Zjawisk Anomalnych, którzy odwiedzili naszą gminę, by dokładnie przyjrzeć się piktogramowi.

Łuna, trzaski i mrowienie

W raporcie dokładnie opisano położenie kręgów, podano nawet wymiary i położenie ździebeł zboża. Otóż piktogram pojawił się na dwóch polach pszenicy przedzielonych szeroką na pół metra miedzą, którą biegnie ścieżka od drogi ku zabudowaniom wsi. Znajduje się tu linia średniego napięcia 15 kV, a budynki mieszkalne leżą w odległości 200-400 m od strony północnej i 200-500 m od strony południowej. Agrosymbol składa się z 9 kręgów, przy czym jeden z nich został wydeptany przez miejscowych chłopców i różni się wyraźnie od pozostałych jakością wykonania. - W rozmowie ze świadkami dowiedzieliśmy się, że piktogram ten powstał w nocy z 21 na 22 lipca 2004 roku. I tutaj rzecz dziwna - nikt nie zapamiętał lub nie zwrócił uwagi na godzinę obserwowanych zjawisk, a były one spektakularne - piszą autorzy raportu Robert K. Leśniakiewicz i Wiktoria Leśniakiewicz.

Otóż syn właściciela pola potwierdził, że w nocy widział z okna swego domu, jak na pole opuszcza się bardzo jasna, spadająca gwiazda. W chwile później doszło do krótkiego spięcia na słupie linii średniego napięcia, który znajdował się ok. 30 m na zachód od piktogramu. Do dziś widoczne są na nim okopcenia. Z kolei dwie kobiety wymienione w raporcie z imienia i nazwiska widziały nad polem, tej samej nocy, bardzo jasną, nietypową łunę światła w kolorze biało-żółtym. Po kilku dniach jedna z nich poszła obejrzeć piktogram. Na miejscu odczuła dziwne mrowienia i drętwienia mięśni nóg, a potem zrobiło się jej słabo. Tak też odczuło to kilka innych osób. - Niestety, my już tego nie odczuwaliśmy - przyznaje Robert Leśniakiewicz - chociaż filmując piktogram przy pomocy cyfrowego aparatu fotograficznego Olympus C-5050 Zoom stwierdziłem występowanie dziwnych trzasków na zapisie fonii, które ani wcześniej ani później nie występowały. Z kolei żadnych odchyleń od normy nie wykazały dwa owocniki grzybów z gatunku pieczarka polowa znalezione w największym kręgu zbożowym. Okazało się, że wyrosły już po powstaniu piktogramu.

Zdaniem specjalistów z Centrum Badania UFO i Znaków Anomalnych można domniemywać, że w Rzezawie mamy do czynienia z autentycznym agroznakiem. - Wskazuje na to szczególnie ułożenie zboża w kręgach tworzących piktogram, ich właściwości oraz fakt, że jego powstaniu towarzyszyły różne fenomeny. Oficjalnie wytłumaczono to tym, że agroznak powstał wskutek uderzenia pioruna, który uszkodził także słup linii przesyłowej prądu elektrycznego. Problem jednak tkwi w tym, że od dwóch tygodni w Rzezawie nie było burzy. Hipoteza nieznanych dowcipnisiów też upada, bowiem próbowano wykonać krąg zbożowy z mizernym skutkiem.

Wyższa inteligencja, czy tańce godowe jeży?

Piktogram to znak pisma obrazkowego. Historia piktogramów zbożowych sięga średniowiecza. Jeden z pierwszy zapisów dotyczy roku 1543, kiedy to w Zessenhausen o godzinie 4 po południu pojawić się miała gwiazda wielkości kamienia młyńskiego. - Wyleciał z niej ognisty smok do płynącej wody, którą wypił, a potem przeleciał ponad polem jęczmienia i na szerokości 15 stóp położył cały plon. W XX wieku pierwszy udokumentowany krąg zbożowy pojawił się 19 lutego 1960 r. Wtedy to Australijczyk G. Puddley usłyszał świst i ujrzał jak z bagniska unosi się przedmiot w kolorze stali, który wirując i migocząc zawisł na wysokości ok. 20m, po czym odleciał z wielką prędkością. Na miejscu startu obiektu znaleziono trzy kręgi utworzone z powalonej trzciny. Do dziś pojawianie się kręgów zbożowych nie zostało jednoznacznie wyjaśnione, mimo, że naukowe badania tego fenomenu rozpoczęły się w 1980 r.
W pracy zbiorowej poświęconej piktogramom, pod redakcją Adama Piekuta, autorzy wymieniają kilka teorii tłumaczących powstawanie tajemniczych znaków. Jedna z nich mówi, że tworzy je wyższa inteligencja, czyli UFO. Wielu innych badaczy przyczynę dostrzega w naturalnych zjawiskach. Są też tacy, którzy wierzą, że piktogramy powstały w wyniku: działania wiatru, wirów plazmy, tańców godowych jeży czy saren, rozrastających się promieniście grzybów, działalności dżdżownic, helikopterów latających śmigłami w dół czy mistyfikacji.

W zbożu, ryżu i na śniegu

Do dzisiaj pojawiło się około 10 tys. piktogramów w ponad 70 krajach świata w różnego rodzaju zbożach, kukurydzy, trawie, lucernie, rzepaku, ryżu, a także na śniegu, na pustyniach, w chmurach. Istnieją także doniesienia o układających się w podobne wzory ptakach i owadach. W Polsce piktogramy były zjawiskiem rzadkim. Pierwsze doniesienia zaczęły się pojawiać w latach 90. Natomiast prawdziwy wysyp piktogramów rozpoczął się w 2000 r. w Wylatowie (kujawsko-pomorskie). Dotychczas pojawiły się one kilkanaście razy na obszarze o promieniu kilkuset metrów, co jest unikatem w skali światowej. - Istnieją grupy wyspecjalizowane w fałszowaniu piktogramów - potwierdza Adam Piekut. Jednak grupy te szybko chwalą się, który z piktogramów jest ich dziełem, prezentując filmy z ich tworzenia. Mistyfikacje są też szybko wykluczane ze względu na połamane i zniszczone zboże, czego nie ma w autentycznych piktogramach. Najpowszechniejsza jest teoria o działalności obcej inteligencji i kul energii. Potwierdza ją ogromna liczba relacji świadków i fotografii wykonanych w pobliżu piktogramów. Ponadto wewnątrz autentycznych piktogramów zdarzają się różnego rodzaju anomalie; np. w Wylatowie stwierdzano odchylenie igły kompasu o 10-20 st. oraz zaburzenia czasowe (wewnątrz piktogramu czas biegł szybciej). W pobliżu autentycznych formacji często awariom ulega sprzęt elektroniczny, rozładowują się baterie i akumulatory.

Pod lupą

Centrum Badań UFO i Zjawisk Anomalnych powstało 1 września 1998 roku, od samego początku współpracując niemal ze wszystkimi ufologami w kraju. Obecnie stowarzyszenie posiada kilkudziesięciu członków i współpracowników zorganizowanych w oddziałach na terenie całego kraju. Aktywnie współpracuje z przedstawicielami nauki mając w swoich szeregach kilka osób z tytułami naukowymi. Centrum posiada największe w Polsce archiwum dokumentujące spotkania z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi (jest to kilka tysięcy przypadków począwszy od roku 1898). Cały czas rozbudowywana komputerowa baza danych umożliwia szybkie poszukiwanie każdego rodzaju informacji o zgłoszonych obserwacjach UFO w Polsce.
Podstawowym celem stowarzyszenia jest rejestrowanie, weryfikowanie i wyjaśnianie doniesień dotyczących pojawienia się nieznanych obiektów latających. Dzięki współpracy i przychylności ekspertów z różnych dziedzin możliwe jest uzyskiwanie profesjonalnych konsultacji i analiz w zakresie badanych spraw.
CBUFOiZA ma na swoim koncie analizy i badania kilku spektakularnych przypadków, które uznane zostały za niewyjaśnione. - Być może w przyszłości będziemy w stanie wytłumaczyć te zjawiska lub przynajmniej część z nich... Jednak wciąż należy pamiętać, że uznanie istnienia niewyjaśnionych fenomenów wokół nas jest pierwszym krokiem do ich zrozumienia...[1]

A oto relacja z miejsca zdarzenia




RAPORT

Z miejsca oględzin piktogramu zbożowego PZ Rzezawa (KBC) 2004.



W dniu 27 lipca 2004 roku zostaliśmy powiadomieni przez Centralę o odkryciu kolejnego piktogramu zbożowego na terenie województwa małopolskiego. Piktogram ten miał znajdować się w m. Rzezawa, pow. Bochnia, woj. małopolskie, (49o59’28”N – 020o30’53”E), w ubiegłym tygodniu, co podała TVP-3 Kraków w programie „Kronika” o godzinie 18:25 w 2,5-minutowej migawce filmowej. Zatem postanowiliśmy w dniu następnym pojechać tam w celu dokonania oględzin rzeczonego piktogramu.

W dniu 28 lipca 2004 roku, w godzinach 13:00-14:00 dokonaliśmy oględzin tej agroformacji. Piktogram ten znajduje się na dwóch polach pszenicy przedzielonych szeroką na 0,5 m miedzą, którą biegnie ścieżka od drogi ku zabudowaniom wsi. Piktogram ten został umieszczony przy drodze biegnącej wzdłuż strumyka, pod linia średniego napięcia 15 kV. Agrosymbol składa się z 9 kręgów zbożowych, rozmieszczonych wzdłuż linii północ – południe. Wymiary i położenie ździebeł zboża obrazuje poniższa tabelka:

Lp. kręgu
Wymiar W-E
Wymiar N-S
Ułożenie
1
5,4
5,4
P
2
5,5
5,5
P
3
5,4
4,8
P
4
5,6
5,3
P
5
16,3
16,4
P
6
10,9
10,4
P
7
5,4
5,3
P
8 Fsd
3,4
3,3
W
9 Fsd
3,7
2,4
W
  
Gdzie P oznacza ułożenie zgodne z kierunkiem wskazówek zegara, zaś W oznacza kierunek przeciwny. Kręgi nr 8 i 9 oznaczono jako „Fsd”, bowiem zostały wydeptane przez miejscowych chłopców w celu podniesienia atrakcyjności piktogramu. Różnią się one wyraźnie od pozostałych kręgów zbożowych tworzących piktogram jakością wykonania i kierunkiem położenia zboża.

Piktogram ten jest otoczony budynkami, które znajdują się w odległości 200-400 m od strony północnej i 200-500 m od strony południowej. W rozmowie z świadkami, którzy mimo niesprzyjającej aury przybyli na miejsce dowiedzieliśmy się, że piktogram ten powstał w nocy 21/22 lipca 2004 roku. I tutaj rzecz dziwna – nikt nie zapamiętał lub nie zwrócił uwagi na godzinę obserwowanych zjawisk, a były one spektakularne.













Syn właściciela pola p. Marcin Dziadowicz [dane zastrzeżone] stwierdził, że w nocy widział on z okna swego domu, jak na pole opuszcza się „bardzo jasna spadająca gwiazda”. W chwile później doszło do krótkiego spięcia na słupie linii średniego napięcia, który znajdował się ok. 30 m na zachód od piktogramu. Do dziś dnia widoczne są na nim okopcenia. Słupy te są dość zniszczone przez czas, ale nie mogło to być powodem powstania krótkiego spięcia i łuku elektrycznego.

Z kolei dwie kobiety, pp. Bożena Chrząszcz i Aleksandra Czyżewska [dane zastrzeżone] tej nocy widziały nad polem bardzo jasną, nietypową łunę światła w kolorze biało-żółtym. Po kilku dniach p. Chrząszcz udała się do piktogramu i stwierdziła dziwne mrowienia i drętwienia mięśni nóg (podobnie było we wnętrzu PZ Pigża (CT) 1998) a potem zrobiło jej się słabo i musiała wyjść z piktogramu. Tak też odczuło to kilka innych osób. Niestety, my już tego nie odczuwaliśmy, chociaż filmując piktogram przy pomocy cyfrowego aparatu fotograficznego Olympus C-5050 Zoom stwierdzono występowanie dziwnych trzasków na zapisie fonii, które ani wcześniej ani później nie występowały.













Badanie przy pomocy kompasu nie wykazało żadnych odchyleń pola magnetycznego Ziemi na obszarze piktogramu.

W największym kręgu zbożowym piktogramu znaleziono dwa owocniki grzybów z gatunku pieczarka polowa – Agarica arvensis, które wyrosły już po powstaniu piktogramu. Nie wykazywały one odchyleń od normy.















W okolicach Rzezawy znajdują się dwa sanktuaria maryjne: Sanktuarium Matki Boskiej Okulickiej w Okulicach – 7 km i Sanktuarium Matki Boskiej Bocheńskiej w Bochni – 5 km. Poza tym na jesieni 2003 roku stwierdzono odpływ wody studziennej, co szczególnie dało się we znaki w m. Majkowice – 7 km, gdzie wyschły wszystkie studnie. Sprawa jest o tyle dziwna, że teren ten pocięty jest siecią potoków i jest on częściowo bagnisty i podmokły. W pobliżu znajduje się rz. Raba, a ok. 30 km na północ – rz. Wisła.


Wszystkie powyższe dane pozwalają domniemywać, że mamy do czynienia z autentycznym agroznakiem, na co wskazuje szczególnie ułożenie zboża w kręgach tworzących piktogram, ich właściwości oraz fakt, że jego powstaniu towarzyszyły różne fenomeny. Oficjalnie wytłumaczono to tym, że agroznak powstał wskutek uderzenia pioruna, który uszkodził także słup linii przesyłowej prądu elektrycznego. Problem jednak tkwi w tym, że od dwóch tygodni w Rzezawie nie było burzy. Hipoteza nieznanych dowcipnisiów też upada, bowiem próbowano wykonać krąg zbożowy z mizernym skutkiem. Poza tym piktogram ten powstał mniej więcej w tym samym czasie, co agroformacje w Brodach k./Kalwarii Zebrzydowskiej i Szreniawie k/Gajówki.

Robert K. Leśniakiewicz
Wiktoria Leśniakiewicz




[1] Źródło – Oficjalny Serwis Internetowy Miasta Tarnowa (AD).