niedziela, 7 sierpnia 2011

Czy na dnie Bałtyku znajduje się UFO (6)

video
video
video
video
video
video


W kontekście tego, co napisałem o tajemniczym obiekcie na dnie Bałtyku i który wiążę z impaktem meteoroidu, pragnąłbym przypomnieć jeszcze jedno niezwykle spektakularne wydarzenie. Jest nim:

Bolid z pogranicza słowacko-węgierskiego

W dniu 2 marca 2010 roku portal Twoja Pogoda podał bardzo ciekawą wiadomość:

Zagadkowe błyski nad Węgrami i Słowacją

(01.03/23:56) - Ostatnio bardzo często słyszymy o wchodzących w ziemską atmosferą bolidach, które nie ulegają dezintegracji i upadają na powierzchnię jako meteoryty. W niedzielny (28.02) wieczór najprawdopodobniej takie właśnie zjawisko miało miejsce w środkowej Europie. Około godziny 23:20 mieszkańcy rozległego obszaru pogranicza Węgier i Słowacji przerazili się, gdy zobaczyli kilkukrotne bardzo intensywne rozjaśnienie się nieba, a następnie usłyszeli huk. Zjawisko zostało zarejestrowane przez kamerę internetową. Na obrazie widoczne jest co najmniej trzykrotne pojaśnienie nieba w takiej skali jak ma to miejsce podczas najsilniejszej burzy. Za każdym razem robiło się tak jasno jak w środku dnia. Pomiędzy kolejnymi wybuchami mijało kilka sekund. Policja odebrała mnóstwo telefonów od zaniepokojonych mieszkańców, ale nie potrafiła wyjaśnić przyczyny wybuchów. Z przedstawionych kilku wersji wynika, że mogło to być zjawisko astronomiczne lub meteorologiczne. To drugie odpada, ponieważ w tym czasie nad Węgrami nie notowano żadnych wyładowań atmosferycznych. Poprzednie tego typu zjawiska w różnych regionach świata okazywały się bolidami, które wchodząc w atmosferę ulegały procesowi jonizacji spowodowanym wysoką temperaturą na skutek sprężania gazów przed czołem meteoroidu. Zastanawiające jest jednak to, że wybuchów było kilka, a zjawisko trwało dość długo. To może świadczyć o tym, że mieliśmy do czynienia nie z jednym lecz z kilkoma meteoroidami lub też był to jeden bardzo duży meteoroid. Na razie nie wiadomo, czy obiekt spadł na ziemię. Rozpoczęto poszukiwania potencjalnego krateru uderzeniowego. Gdy informacja o dziwnych błyskach trafiła do ogólnokrajowych mediów, okazało się, że pojaśnienie nieba obserwowano nie tylko na północno-wschodnich krańcach Węgier i terenach przyległych Słowacji, lecz również na obszarze setek kilometrów we wszystkich kierunkach. Poniżej nagranie z kamery internetowej ukazujące to zjawisko, www.twojapogoda.pl

Postanowiłem rzecz sprawdzić najpierw w Internecie. I rzecz ciekawa – na portalach słowackich gazet codziennych Pravda.sk i SME.sk nie znalazłem niczego na ten temat, dopiero na portalu koszyckiego Korzar.sk znalazłem sążnisty artykuł i migawkę filmową. A oto przekład tego artykułu:

Prawdopodobnie to meteoryt wystraszył ludzi w nocy

Niezwykle jasne światło na niebie, potężna eksplozja i następująca po niej fala uderzeniowa wystraszyła przed północą w nocy z niedzieli na poniedziałek (28.II./1.III.) wielu mieszkańców wschodniej Słowacji. Według astronomów doszło najprawdopodobniej do spadku i wybuchu jakiegoś drobnego ciała niebieskiego w ziemskiej atmosferze.

Koszyce: Astronomowie są zdania, że mogło iść o bardzo ciekawe zjawisko, które miało miejsce w ziemskiej atmosferze.
- Najbardziej wygląda na to, że mogło dojść do zderzenia Ziemi z ciałem kosmicznym, okruchem pozaziemskiej materii o średnicy 0,5 – 1 metra – powiedział nam dzisiaj Drahomír Chochol, sekretarz naukowy Wydziału Astronomii SAV w tatrzańskiej Łomnicy. Więcej na stronie - http://korzar.sme.sk/c/5265366/v-noci-vystrasil-ludi-zrejme-meteoroid.html#ixzz0h0uxZzU3
- To ciało niebieskie wpadło do atmosfery naszej planety i lecąc zaczęło się rozgrzewać aż na wysokości 30 km nad Ziemią wybuchło. Wybuch ten był zaobserwowany jako zjawisko świetlne, które było widziane przez ludzi. Po upływie około 90 sekund usłyszeli oni jakiś grzmot. Być może chodzi tu o jeden z meteoroidów, które krążą wokół Ziemi i niekiedy dochodzi do zderzenia ich z Ziemią. Szkoda, że nie mamy do dyspozycji żadnej naukowej obserwacji, bo chociaż mamy na szczycie Łomnicy bolidową kamerę, to jednak nie dało się niczego zobaczyć ze względu na zachmurzenie. Mamy więc zgłoszenia od ludzi, na podstawie których możemy spróbować wyjaśnić zaobserwowane zjawisko. W rzeczy samej nie idzie o żadne UFO, Pozaziemian, a podobne zjawisko zarejestrowano ostatnio nad Republiką czeską w dniu 4 lutego 2007 roku.

Mamy informację z Republiki Czeskiej, według której zaobserwowano tam bolid to znaczy zjawisko świetlne poprzedzające wybuch meteoroidu o jasności -9 mag. – powiedział nam Chochol w wywiadzie dla agencji TASR. Według tej informacji chodziło o obiekt o zielonej barwie wydzielanego światła.

Według oceny astronomów, to zjawisko świetlne miało swą maksymalną jasność 1000 razy silniejszą niż Księżyc w pełni. Poza tym twierdzą oni, że do takich zderzeń dochodzi kilka razy w ciągu roku, ale za każdym razem w innym miejscu planety. Jest to bardzo ciekawe zjawisko, które zdarzyło się także na terytorium Słowacji i – jak twierdzi D. Chochol – nie można wykluczyć, że meteor nie spłonął całkiem w atmosferze i być może jego resztki znajdują się na Ziemi.

Niestety, w tym czasie nie było zbyt dobrej pogody i bolid został tylko złapany przez kamerę Europejskiej Sieci Meteorytowej i mamy jedno prywatne nagranie z Proszowa. Jednak na podstawie danych radiometrycznych będzie można wyliczyć masę i inne gabaryty tego ciała – wyjaśnił  Jakub Kapuš ze Slovenskej Organizácie pre Vesmírne Aktivity. Jednakże by specjaliści mogli obliczyć elementy jego ruchu i znaleźć miejsca impaktów odłamków, to obiekt musiałby być zaobserwowany z co najmniej trzech miejsc, do czego prawdopodobnie nie doszło wskutek zachmurzonego nieba.

Światło i grzmot przykuły ich do pościeli

Pani Jana ze wsi Jasov k./Koszyc najpierw z małżonkiem śmiała się z tego, co widzieli na nocnym niebie, ale potem im przeszło.
- Leżeliśmy w sypialni, w całym domu było ciemno – opisywała nam tak pierwsze chwile tego, co ich potem porządnie wystraszyło i dosłownie – przykuło do pościeli. Około godziny 23:35 ujrzeli oni w oknie jakieś powoli rosnące światło. Nie była to błyskawica, rozjaśniało się pomału, a kiedy izba była rozświetlona jak we dnie to dotarło do nich, że nie zaszczekał ani jeden pies. Potem wszystko znikło i usłyszeli ten hałas. Był to dźwięk podobny do bębnienia, w uszach odczuli ucisk. Trwało to jakąś minutę, a potem zapadła martwa cisza. Wstałam i poszłam zobaczyć, czy u dzieci jest wszystko w porządku. Potem leżeliśmy w łóżku i nie mogliśmy zasnąć mając złe samopoczucie. Obawialiśmy się tego, co mogło jeszcze nadejść.

Jana z mężem nie byli jedynymi w Jasovie, których zaskoczył ten nocny spektakl. Szwagier naszej korespondentki, Kidy to miało miejsce prawie wyszedł na balkon.
- Opowiadał mi, że został on oślepiony. Widział on, jak przed północą było tak jasno, jak w dzień – opowiadała ona.


Tyle na razie Słowacy. Czesi zamieścili przekład tego artykułu na stronie internetowej iDnes.cz - http://zpravy.idnes.cz/vychodni-slovensko-ozaril-vybuch-meteoroidu-fau-/zahranicni.asp?c=A100302_101413_zahranicni_btw wraz z załącznikami w postaci sfilmowanego parkingu w Preszowie. 

Oczywiście wysłałem maile do moich znajomych i współpracowników, ale będę musiał poczekać na ich materiały, więc tymczasem tylko przekażę informacje z Internetu na ten temat, i tak witryna UK Weather World pisze tak:

Ludzie w północnej części Węgier i południowej Słowacji mieli okazję doświadczyć niezwykłych zjawisk – błysku silnego światła i niezwykłych odgłosów w niedzielną noc. (28.II.) Rytmicznie powtarzający się odgłos i światło były widziane i słyszane na wielkim obszarze od Koszyc do Záhogy, ale większość obserwacji zarejestrowano w rejonie miejscowości Ózd, Kazincbarcika, Miszkolc i Putnok. Zgodnie z relacjami świadków władze doszły do wniosku, że był to deszcz meteorów, ale choć tereny te przeszukano, to nie znaleziono ani szczątków tego meteoroidu, ani krateru poimpaktowego. Świadkowie widzieli białe światło, natomiast światła pochodzące od deszczu meteorów powinny być czerwone. Innym możliwym wyjaśnieniem jest to, ze było to niezwykłe zjawisko meteorologiczne w rodzaju zorzy polarnej, jednakże nie towarzyszą jej żadne odgłosy. A jakby wszelkie próby wyjaśnienia zawiodły, to oznaczałoby, że było to UFO. Odpowiednie służby wciąż badają i poszukują ludzi, którzy widzieli ten tajemniczy fenomen (Źródło - http://www.ukweatherworld.co.uk/forum/forums/thread-view.asp?tid=35592&posts=2)

Relacja z Real UFOs:

Poniedziałek, 1 marca 2010 r.
Jasne rytmicznie mrugające światło nad północnymi Węgrami i Słowacją

Czy ktoś na Węgrzech widział te jasne światła w poprzednią noc? – jeżeli tak, to proszę o wiadomość. Niezwykły deszcz meteorów pulsował tej nocy nad północą kraju.

Mieszkańcy północnych Węgier i Słowacji doświadczyli niezwykłego widowiska dźwięku i świateł w niedzielną noc. Rytmicznie powtarzający się dźwięk i obecność swiatła były słyszane i widziane na wielkim obszarze od Koszyc do Záhogy, ale większość obserwacji pochodzi z terenów miejscowości Ózd, Kazincbarcika, Miskolc i Putnok.

Zgodnie z relacjami świadków władze doszły do wniosku, że był to deszcz meteorów, ale choć tereny te przeszukano, to nie znaleziono ani szczątków tego meteoroidu, ani krateru poimpaktowego. Świadkowie widzieli białe światło, natomiast światła pochodzące od deszczu meteorów powinny być czerwone. Innym możliwym wyjaśnieniem jest to, ze było to niezwykłe zjawisko meteorologiczne w rodzaju zorzy polarnej, jednakże nie towarzyszą jej żadne odgłosy. A jakby wszelkie próby wyjaśnienia zawiodły, to oznaczałoby, że było to UFO. Odpowiednie służby wciąż badają i poszukują ludzi, którzy widzieli ten tajemniczy fenomen. (Źródło - http://www.realufos.net/2010/03/bright-rythmic-lights-over-orth-hungary.html)

Identyczną informację podaje także portal Godlike Productions.com, który opatruje ją jeszcze oznaczeniem: Cosmic Event CO-20100301-25162-HUN Hungary MultiCounties North-Hungary (and Slovakia) i pozostawia treść informacji bez zmian. (Źródło - http://www.godlikeproductions.com/forum1/message1002439/pg1)

Jak widać – niektórzy od samego początku zakładają, że było to UFO. I … mają rację bo jak długo nie będziemy mieli całkowitej pewności, co do tego, czym jest ten fenomen, tak długo pozostanie on Nieznanym Obiektem Latającym.

Następnego dnia napłynęły do nas następujące informacje od naszych Koleżanek i Kolegów z Internetowego Klubu Miłośników Grzybów DARZ GRZYB:

A czy czasem to nie miało związku z wybuchem na słońcu w ostatnich dniach który miał wyrzucić w kierunki Ziemi spore ilości plazmy?? Wszędzie o tym pisali 28.02.2010, że mogą być widoczne jakieś błyski na niebie oraz mogą być zakłócenia w działaniu urządzeń GPS... Np. pisali o tym tutaj  http://www.sfora.pl/Potez...ki-i-GPS-a17548 (Alex)

Ciekawa hipoteza – jeszcze do niej tu wrócę.

Te zjawisko stało się w naszych terenach wczoraj kolo północy. To była ogromna gwiazda (meteor). Nad naszym województwem przeleciał i nad Koszycami się rozpadł. Można to było widzieć i słyszeć. Poruszał się z południa na północ. U nas w TV mówili że to był meteor. Teraz rozmawiali w TV o tym meteorze. Ludzie usłyszeli wybuch, stało światło dzienne, wybiegli na ulice. Potem był taki dźwięk jakby było trzęsienie ziemi i wielki budynek rozwalił się. To słyszeli i widzieli mieszkańcy wioski Bódvaszilas. Ale i mój mąż tez mówił mnie w nocy ze idzie burza bo błyska się i grom słychać. Tak wtedy i w Miszkolcu też można było to widzieć i słyszeć. I teraz w TV mówią, że oczywiście to był meteor ze średnicą 1 m - filmik na http://video.boon.hu/tag/69406/hullocsillag   (Marika H. z Węgier)

Czy mógł to być jakiś słoneczny plazmoid? Wątpliwe, bo musiałby zostać dostrzeżony przez astrofizyków na dwa dni przed impaktem. Poza tym taka plazma z „wmrożonym” w nią polem magnetycznym musiałaby spowodować lokalną, bardzo silną burzę magnetyczną, ale nie ma żadnych informacji o fenomenach tego rodzaju.

Jeżeli ten obiekt rozbłysnął na wysokości 30 km, to proste wyliczenie wskazuje na to, że błysk był widziany w promieniu około 600 km, a zatem na obszarze 1.130.400 km², a zatem ponad trzykrotnie większym od powierzchni Polski! – i powinien być widzianym na Słowacji i Węgrzech oraz w południowej Polsce, i zachodniej Ukrainie. Niestety, pokrywa chmur nie pozwalała go zobaczyć, a szkoda. W Polsce były on widoczny bardzo nisko nad horyzontem. Być może ktoś to u nas widział, ale nic mi o tym nie wiadomo.  

A zatem ten obiekt przeleciał nad Wzgórzami Cserehat i eksplodował nad Słowacją. Całość zjawiska dość dokładnie przypominała Meteoryt Tunguski czy Tunguskie Ciało Kosmiczne w miniaturze. Incydent przypomina także badany przeze mnie spadek tzw. „Meteorytu Jerzmanowice” w dniu 14 stycznia 1993 roku, kiedy to jakieś ciało eksplodowało na wapiennym ostańcu zwanym Babią Górą we wsi Jerzmanowice położonej 19 km na północny-zachód od Krakowa. Pisałem już na ten temat na łamach „Nieznanego Świata” i mówiłem w programie TVN. Jednakże teraz sądzę, że była to po prostu jakaś „zgubiona” bomba przez polskich lotników, która spadła i eksplodowała nie powodując na szczęście większych szkód poza wybitymi szybami i podziurawionymi dachami w Jerzmanowicach.

Przypominam, że w latach 1994-1995 na terenie wzgórz Cserehat obserwowano pojawianie się Nieznanych Obiektów Latających, które do dziś dnia nie zostały zidentyfikowane – o czym mówił na jednym z Międzynarodowych Kongresów Ufologicznych w Koszycach dr Gábor Tarcali z Debreczyna w listopadzie 1995 roku. Co więcej, kilka lat temu nieopodal rozbił się samolot Słowackiej Armii, który leciał z Kosowa do Koszyc. Przyczyny tej katastrofy nie są do dziś znane. Czyżby na pograniczu słowacko-węgierskim od czasu do czasu jednak uaktywniały się jakieś siły albo czyjeś nieprzyjazne ludziom działania?

Na załączonych zdjęciach z węgierskiej TV widzimy ulicę w jednym z węgierskich miast oświetloną światłami miejskimi (1) przed wybuchem i w czasie wybuchu (2). Widać wyraźnie, jak wielką światłosiłę miał jego błysk. Jeszcze dokładniej wygląda to na ujęciu zrobionym przez kamerę ochrony parkingu w Preszowie. Na zdjęciu (3) widać samochody oświetlone latarnią uliczną, a na kolejnym (4) widać jak silnie oświetlony jest parking przez eksplodujący meteoryt!

Zwracam się z apelem do naszych Czytelników, a mianowicie: czy ktoś widział w nocy 28 lutego 2010 roku, pomiędzy godziną 23:30 a 24:00, nisko nad południowo-wschodnim horyzontem silny błysk biało-niebieskiego światła? Jeżeli tak, to bardzo proszę o zgłoszenie Redakcji tego faktu. Być może ktoś miał szczęście zobaczyć to niezwykłe zjawisko Przyrody!

CDN.

(Materiały filmowe z Internetu)