niedziela, 1 lipca 2012

Ekspozycja na Zamku w Suchej Beskidzkiej



video


Niedziela 1 lipca powitała nas ciepłem i słońcem. Z samego rana zadzwonił do nas Pan bednarz z wieścią, że znów pojawiły się borowiki na Przykcu, ale my mieliśmy inne plany. Pojechaliśmy do naszego powiatowego miasta Suchej Beskidzkiej zwiedzić ekspozycję na tamtejszym Zamku. Była ona poświęcona prawu karnemu i penitencjarnemu Państwa Suskiego - w latach 1608-1939. Szczególnie interesująca była ekspozycja narzędzi tortur i wymiaru sprawiedliwości z siedemnastego i początków osiemnastego stulecia, kiedy to wyznawano zasadę „dura lex, sed lex” i prawo to było rzeczywiście krwawe i bezlitosne.



Jak wyglądały narzędzia do zadawania tortur i śmierci - widać na filmiku. Poza nimi widzimy także rekonstrukcje ich zastosowania według tutejszego grafika - Pana Macieja Hojdy.



Patrzyłem na to i naszła mnie refleksja, którą kieruję do tych wszystkich łaknących Kontaktu z Obcymi z Kosmosu, a mianowicie - czy kiedy doń wreszcie dojdzie, czy pokażemy Im taka ekspozycje i bez żenady wyjaśnimy, do czego to służyło? A nie zapominajmy, że i dzisiaj tortury są na porządku dziennym i to w krajach, których przywódcy z praw człowieka zrobili sobie polityczny oręż do walki o rozszerzenie swych wpływów na cały świat i przerabianie go na swoją modłę, zawsze wbrew woli zdecydowanej większości ludzi tenże świat zamieszkujących... Tak, tak! Wszyscy wiemy, o kogo chodzi...!



Warto jest to zobaczyć, choćby dlatego, żeby wiedzieć, do czego zdolnym jest człowiek pragnący upodlić, złamać, upokorzyć i zniszczyć drugiego człowieka - bo nie zapominajmy, że narzędzi tych używano także na chwałę Bożą w walce o hegemonię „jedynie słusznej” wiary, która krzewiono ogniem, mieczem i takimi właśnie narzędziami. Czy Obcy będą w stanie to zrozumieć?...


To Wam daję pod rozwagę, o apologeci kontaktów międzyplanetarnych! Bo od naszej historii - także tej najokropniejszej nie da się uciec i trzeba z nią coś zrobić. Zamiecenie tego pod dywan będzie wyrazem skrajnego tchórzostwa. No i czy Oni będą w stanie to jakoś zrozumieć? A jeżeli zrozumieją to jako chęć ukrycia wrogich zamiarów względem Nich? Uważam, że ufologia musi zmierzyć się i z tymi czarnymi plamami naszej historii, bo bez tego będzie tylko pseudonauką dla kilku pięknoduchów o spaczonym obrazie naszego świata...