poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Promieniowanie i UFO



Junji Numakawa

W rozdziale 15. swojej pracy pt. „The Report on Unidentyfied Flying Objects” (1956), jej autor kpt. Edward J. Ruppelt, pierwszy naczelnik Projektu Blue Book, wprowadza kilka przypadków porażenia promienistego związanego z pojawieniem sie UFO. Jest oczywistym, że celem UFO jest zapobieżenie wojnie atomowej (zob. XIX wydanie), ale te przypadki wyglądają wprost przeciwnie do tego stwierdzenia: w pewnym przypadku oczywistej manifestacji UFO, poziom promieniowania wzrósł „ponad 100-krotnie” ponad poziom naturalnego tła radioaktywnego gruntu. Przypominam, że rząd Japonii wysiedlił mieszkańców z kilku obszarów w okolicach Fukushimy ze względu na możliwość kumulacji radioaktywnego skażenia, które wyniosło ponad 13 razy więcej, niż poziom tła.[1]
Jednakowoż w europejskich eksperymencie w 1998 roku, ludzkie komórki odradzały się po napromieniowaniu ich dawką większą o 100.000 razy od naturalnego tła.[2] Ta informacja nie powinna dziwić, bowiem dzisiaj dla wszystkich istot żywych na planecie Ziemia poziom radioaktywności jest wyższy, niż wcześniej. Oczywiście reakcja komórek może być różna dla różnych stworzeń i zależy od ich kondycji i ogólnego stanu zdrowia.[3]
Bez względu na wyniki eksperymentów, zarówno pesymiści jak i optymiści podaja raczej ciemne liczby co do efektów radioaktywnego skażenia. W dzisiejszej Japonii, w której ludzie uważają uczonych jako polityków, którzy są owładnięci myślą, że ciało człowieka nie może być poszkodowane przez niskie dawki promieniowania, bowiem samo też wydziela promieniowanie.
Ufologia zajmuje się przede wszystkim radioaktywnością pozostałą po użyciu broni jądrowej. Zachowanie się UFO wskazuje na to, że właśnie to promieniowanie zapoczątkowało Erę Latających Spodków!  

„UFO i atomy” dla Japończyków

Japońskie wydanie książki Roberta Hastingsa pt. „UFO and Nukes” (2008) opublikowało wydawnictwo Kanken-shuppan-sha Tokio w listopadzie 2011 roku (o fakcie tym poinformowałem Czytelników na łamach „Nieznanego Świata” nr 8/2012 – uwaga tłum.) cena 1800 ¥ + VAT, a jej tytuł „UFO to Kaku-heiki” jest przekładem dosłownym na japoński. Oryginalna 602-stronicowa książka została skrócona do 301 stronic przez Kiyoshiego Amamiya. Posiłkował się on przekładami trzech ufologów: pp. Hiro Hirano, Yasuo Kuwabara i Susumu Yamakawa oraz w niewielkim stopniu moim. Publikacja tej pracy została zrealizowana przy pomocy Pana Tokuo Moriwaki – szefa UFO Toh.[4]
Jak podaje Pan Amamiya, z 800 wydrukowanych egzemplarzy, rozprzedał on wraz z Panem Moriwakim 500 egzemplarzy, zaś pozostałe 300 egzemplarzy rzucono na rynek. […]
Niestety nie wywołało to większego zainteresowania, co jest dziwne, bo Japonia jest jednym z krajów, w którym politycy wierzą w realność ufozjawiska. Podobnie zresztą jak książka gen. Mamoru Sato opisująca obserwacje i CE współczesnych japońskich lotników z UFO, mimo że była ona poprzedzona szeroką kampanią reklamową.
W sierpniu 2012 roku książka ukazała się w sprzedaży on-line w Amazon. Pan Amamiya zaprezentował ją burmistrzowi Hiroszimy, Muzeum Bomby Atomowej w Nagasaki i innym.


Od tłumacza

Mnie jako polskiego ufologa interesującego się podobną tematyką i autora pracy „UFO i Atom” (Tolkmicko 2012) traktującej także o interakcji UFO z naszymi, ziemskimi instalacjami nuklearnymi, także spotkał ten zaszczyt, że znalazłem się wśród nią obdarowanych, za co chciałbym podziękować moim japońskim kolegom.

Źródło – „UFO criticism by J. N. from Japan” wyd. 21, vol. 12 nr 1/2012, sierpień 2012 r.

Przekład z j. angielskiego –
Robert K. Leśniakiewicz © 




[1] Wynosi ono 20 mSv/rok. Rząd Japonii wysiedlił tamtejszych mieszkańców powołując się na standardy Międzynarodowej Komisji ds. Ochrony Radiologicznej – ICRP. Ale standardy ICRP są różne dla różnych okoliczności i pozycji społecznej: najwyższy z nich jest 1000 razy wyższy od najniższego. Takie standardy są o wiele bardziej do przyjęcia dla biurokratów, i stanowią dobrą zasłonę dla tych, którzy tuszują prawdziwe dane o poziomie skażeń. Taka jest właśnie sytuacja w Japonii po katastrofie w Fukushimie.  
[2] Jest to kłamstwo. W pracy dr Sadao Hattori - „Radiation Is Brutal” (Takeda-Randamu-Hausu-Japan [Tokio] sierpień 2011, s. 18 – chodzi o dawkę 10 mSv/h, natomiast wymieniona w przypisie dawka 20 mSv jest na rok! Oznacza to, że jest ona 160.000 razy wyższa niż ta w Tokio po katastrofie w Fukushimie.   
[3] Hironobu Nakamura – “Low Level Radiation is not Dangerous” (Yu-Taimu-Shuppan [Higashi-Osaka City], czerwiec 2011, s. 119. Autor uważa ten aspekt za bardzo ważny. Ostatnio myszy z Czarnobyla były zdrowe, ale jaskółki – ptaki migrujące cierpiały na poważny rozstrój zdrowia. „Niski poziom” w tej książce oznacza 100 mSv/rok – s. 13. 
[4] Dosł. UFO Partia – niestety nie udało mi się ustalić, czy jest to organizacja stricte ufologiczna czy polityczna o zabarwieniu ufologicznym.